Bilewicz, siostry Toeplitz i Glińscy oraz film i kasa czyli ciągłość.

You may also like...

7 komentarzy

  1. Anonim napisał(a):

    Szacunek!

    SW

    PS. Pani notki trzeba czytać rano. Zamiast kawy

  2. @meszek napisał(a):

    Jaki ten układ jest trwały?
    Od pionierskich czasów PRL do III RP w rozkwicie – i trzyma się znakomicie 🙂

  3. piko napisał(a):

    Pisaliśmy nieraz, że kultura jest jednym z ważniejszych a w zasadzie najważniejszym polem na którym ma się urabiać nowego człowieka (sowieckiego). zdobywać „serca i dusze” dla przyszłego i lepszego świata.
    Przykładów jest mnóstwo, pierwszy z brzegu – pan Zdrojewski planowany był na ministra od wojska a został od kultury. W jednym się strzela kulkami w drugim propagandą, co jest ważniejsze.

    I teraz proste pytanie i mniej prosta refleksja – kto p. Glińskiego wciągnął do polityki? Sam pan Prezes Kaczyński. Dlaczego to zrobił, nie miał wyjścia, chciał, nie wiedział?

    Coś panowie Kaczyńscy szczęścia nie mają …

  4. piko napisał(a):

    Zajrzałem na stronę „Centrum Badań nad Uprzedzeniami – Zakład Psychologii Stosunków Międzygrupowych” (Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego).

    No cóż, monopol edukacyjny sprawia, że jeden „wariat na swobodzie” może duraczyć całe roczniki studentów, którzy często nie wiedzą, że ktoś im operuje mózgi. W zasadzie to nie wariat tylko cwany gościu, który wie do jakiego kurka się przyssać. Ten co umożliwia dojenie RP przez takich gostków jest winny i powinien trafić do jakiegoś mokrego lochu. Na razie pan Gowin ma się dobrze.

    Żeby było ciekawie to muszę się przyznać, że przez przypadek brałem udział w „badaniu naukowym” polegającym na wypełnienia ankiety o stosunku do uchodźców.

    Na końcu ankiety napisałem, że zawiera ona błędy metodologiczne w związku z tym jest tendencyjna i wnioski jakie z niej wyciągną nie będą warte funta kłaków (błędnie definiuje problem a potem każe się odnosić do tak zdefiniowanego założenia). To znaczy wnioski wyciągną takie jakie sobie założyli – prawicowa, nacjonalistyczna, faszystowska, nietolerancyjna hydra podnosi łeb.

    Pod ankietą podpisały się:
    dr Magdalena Budziszewska, mgr Paulina Górska, mgr Oliwia Maciantowicz, dr Marta Marchlewska, mgr Marta Witkowska.

    Duraczenie przebiega jeszcze w dwóch obszarach – media z naciskiem na TV oraz szeroko rozumiana kultura. Pan Gliński też czuje się dobrze.

  5. @meszek napisał(a):

    Wygląda na to że duraczeniem zajmują się głównie panie.
    Wygląda na to że panie łatwiej (o)duraczyć.

    Co do samego problemu to Wydziały Psychologii i Socjologii UW należy rozwiązać w trybie pilnym. I odtworzyć za 10 lat – z zupełnie nowymi ludźmi.
    Stopień zainfekowania jest tak duży, że stosowanie terapii przywracającej normalność jest bezcelowe.

  6. cisza1 napisał(a):

    Michał Bilewicz:

    „W latach 2000–2001 redaktor naczelny pisma „Jidełe”, później przez kilka lat redaktor „Słowa Żydowskiego” oraz członek zespołu „Krytyki Politycznej”. Jego artykuł Mit „przedsiębiorstwa holokaust”
    Panie Toetplitz.
    Sami swoi:)

  7. @meszek napisał(a):

    http://dzienniknarodowy.pl/szef-centrum-badan-nad-uprzedzeniami-moze-czas-skonczyc-uczeniem-o-ince-pileckim/

    Szef Centrum Badań nad Uprzedzeniami: „Może czas skończyć z uczeniem o Ince, Pileckim?”

    nauka radziecka ciągle się rozwija…

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi