Mesjanizm – zapomniana droga wielkich Polaków

You may also like...

13 komentarzy

  1. Ciele napisał(a):

    Bardzo ładny tekst i mądry.

  2. nagor napisał(a):

    @EB
    Witaj
    Mesjanizm i mesjasz , nasz? Pewnie , to nie ten wymiar co dzieje się na codzień w naszej rzeczywistości a mamy być wzorem spoistości do naśladowania . Ostatnie dni poczynań naszych mesjaszy robią przygnębiające wrażenie stylu i treści ich mesjaństwa .
    Mam obawy , że to coś co wyłania się z ukrycia w żaden sposób nie stanowi przesłanek zmiany jakościowej do sekt wcześniej rządzących . Wszystko sprowadza się do interesów jednej sekty kosztem drugiej sekty aby trwać jako obowiązujący mesjanizm , obywatele dalej są traktowani jako zło konieczne w dniu wyborczym .
    Przykłady takiego zachowania swojego interesu jako wartości nadrzędnej L:
    – weto PAD w sprawie degradacji , dzisiaj JK oświadcza , że sprawa jest zamknięta .
    -JK dylemat Dworczyk-Jaki na kandydata prezydenta W-wy – ocena pod kątem z którym partia ma mniej kłopotu a nie wskazanie tego co daje gwarancję poprawy bytu administrowanych mieszkańców aby mogli wybrać w swoim interesie .
    – JK sprawa premii i „pazurków Beaty” .Zmiana /obniżka wynagrodzeń polityków wyłonionych do senatu, sejmu i desygnowanych na stanowiska rządowe. Zgoda pod rygorem nie umieszczenia na listach wyborczych (wybrania) argument sekty nie wyborców .Wkraczanie w strefę samorządową z takim naciskiem do wójtów ,burmistrzów itd to jeszcze polityka czy samorządność czy już jawna kpina z wyborców .
    Zastanawiam się gdzie jest miejsce na mesjanizm sekty a gdzie strach i dyktatura wolnej woli wyborców .
    Mając w tyle głowy ustawę 447 i ciszę jaka spowiła jej ewentualne skutki i styl oznajmiania wyborcom co sekta uważa za wazne markując walkę z drugą sektą jako działania istotne , taki mesjanizm i tacy „Mesjasze” na jakich zasługujemy bo kreślimy te krzyżyki jak durnie .

  3. Ciele napisał(a):

    @nagor
    Nie chrzań i nie dewaluuj słowa mesjasz. Politycy nie są żadnymi mesjaszami.

  4. E.B napisał(a):

    @Nagor

    Nie chodzi tu o obecne działania naszych polityków. To jest dopiero początek drogi i oni jeszcze nie odnaleźli się, choć chcą chyba jak najlepiej. Przynajmniej wielu z nich, tak sądzę.

    Witold Gadowski kreśli tu jakby polską doktrynę polityczną i społeczną. Oparcie całego naszego życia narodowego na Dekalogu. To jest w dzisiejszym świecie prawdziwy ewenement. To jest to nasze światełko dla świata.

    I ja się z nim zgadzam, ale do realizacji takiej doktryny wiedzie długa i trudna droga.

  5. cisza1 napisał(a):

    @E.B
    Wiesz, że mam inne zdanie niż Ty i p.Gadowski. Nic to…
    Ale.
    Sama pod notką o ekspertach piszesz tak:
    „Ten polski romantyzm jest zgubny dla nas i o to nie ma kogo obwiniać.”
    Tu akurat się z Tobą zgadzam.

    Emocje przeważają nad tzw. zdrowym rozsądkiem albo brak przewidywania skutków ( tych złych ).
    Popatrz na wieszczów: Mickiewicz popadł w sektę towiańczyków i zagubił się a Krasiński zakochany w „nieszczęśliwych miłościach”, stąd wzdychania, marzenia o „mesjaszu”.

    Żaden z nich w żadnym powstaniu nie walczył, choć o wolności marzyli. Taki los romantyków.
    ps.
    nie wypowiadam się na temat ich twórczości i wielkiego talentu:))

  6. E.B napisał(a):

    @Cisza1

    Piszesz z poznańską racjonalnością :)).

    Ta racjonalność bardzo by się nam przydała, zarówno w życiu prywatnym jak i narodowym. No, ale jesteśmy jacy jesteśmy i wciąż za to dostajemy baty od życia.

    Jeśli chodzi o artykuł pana Gadowskiego, to ja to odbieram inaczej.

    Dla mnie to jest wytyczenie naszej drogi, opartej o Dekalog, drogi niekoniecznie wypełnionej materializmem i pragmatyzmem, ale zawierającej w sobie chrześcijańską duchowość i wszystkie tego konsekwencje.

    Witold Gadowski te swoje rozważania podpiera polskim mesjanizmem, jako źródłem takiego właśnie wyboru.
    To nie wyklucza postawy racjonalnej i oby takie sprzężenie właśnie nastąpiło. To byłoby dla nas najlepsze.
    Ja tak rozumiem mesjanizm Gadowskiego.

  7. cisza1 napisał(a):

    @E.B
    Przepraszam ale NIGDY nie byłam bliska racjonalizmowi. Nawet go nie cierpię:))
    Jeśli powtarzam za JPII połączenie „Fides et Ratio” to nie jest racjonalizm, który wyklucza religie, dogmaty etc.

    U mnie i moich ziomków to raczej zwykły i prosty realizm.
    Taki u nas był „klimat”; teraz niestety znika.
    Obydwa na „r” ale jakże od siebie odległe!
    Wybacz, musiałam zaprotestować.
    Lubiłam Gadowskiego jako „śledczego” a mniej mi pasuje jako filozof i „katecheta”.
    Z dziennikarzy-psychologów zdecydowanie wolę W.Sumlińskiego.
    Pozdrawiam a teraz „biegnę”.

  8. nagor napisał(a):

    @EB
    Witaj
    Trudne to zadanie z kilku powodów dla wielkich Polaków , bo gdzie ich szukać (wyłączając JPII) w obecnej rzeczywistości kiedy to media są propagatorem postaw i ludzi . Celowo pomijam instytucje KK i sposób realizacji swojej Misji w Wierze aby pominąć model państwa wyznaniowego jako jedynej wykładni mesjanizmu /jego celu .Kiedyś dyskutowaliśmy o podstawach edukacyjnych z powołaniem na Dekalog przy spełnieniu postaw społecznych w oparciu o niektóre przykazania (minimum) aby spełniać/zachować podstawę myśli chrześcijaństwa . Takie postawienie tezy sprowadza temat do czegoś niepełnego dla wierzących ale możliwego do szerokiej akceptacji .
    Czyli forma kompromisu , czy mesjanizm to kompromis ?
    Jeżeli jest w nim miejsce na kompromis, to kto może mieć siłę sprawczą propagowania z równoczesnym dowodzeniem swoim postępowaniem tych wartości , polityk? celebrta? autor/twórca? naukowiec? za pomocą mediów .

    Mam przeczucie , że to przeciętni Polacy są nośnikiem tych wartości mimo , że najczęściej zostają z tym sami ze sobą .

  9. E.B napisał(a):

    @Nagor

    Witaj

    Ja nie widzę tu miejsca na kompromis. Zresztą z kim ten kompromis ma być?
    Z totalną? No, sorry , ale to nie są dla mnie partnerzy. Oni pozostaną marginesem polskiego narodu.

    Z ludźmi zagubionymi też nie może być kompromisu. Im trzeba pokazać drogę. A ateiści się dostosują, bo nic złego w Dekalogu nie ma.

    Wielcy Polacy byli zawsze. Są i dzisiaj, chociaż nie nagłaśniani przez media. Są i w PiSie.
    Dla mnie takich wielkim Polakiem jest np. Pani Premier. Ale są też inni.

    Z politykami jest pewien problem, bo oni są zależni od linii partyjnej, a ta z kolei od sytuacji. No, a sytuacja wcale nie jest łatwa i trzeba kluczyć.

    Czytałam u St.Krajskiego, że JK zawarł pakt z diabłem, tzn, z masonami, żeby zdobyć władzę i musi się z tym liczyć. I być może to jest prawda, bo chodzą koło różnych spraw, jak koło g….

    Moja nadzieja tkwi w narodzie, który musi sam stać się wielkim. Być tym czynnikiem wymuszającym i naciskającym na pójście drogą chrześcijańskiej duchowości.
    Znajdzie poparcie wśród wielu polityków PiSu, choć być może niezbyt nagłośnione.
    A więc to my, Naród, mamy być Wielkimi Polakami.
    Taki klimat :).

  10. E.B napisał(a):

    @Cisza1

    Nie posądziłam Cię o sprzyjanie racjonalizmowi, tylko o chodzenie twardo po ziemi :)).

  11. Tadeusz_K napisał(a):

    @E.B
    Witam.


    Wpis pobudzający do myślenia, zachęcający do zgłębienia tematu, refleksyjny.
    Mesjanizm jako idea..
    Na przestrzeni bliżej znanej nam historii miał wiele odcieni i kolorów: od koloru tęsknoty, do czerni, po czerwony aż do wielokolorowej tęczy.

    Ja chciałem jednak przypomnieć inny jego aspekt, inną jego odmianę.
    Ma ona miejsce wtedy, gdy ten rumak- jak na wstępie- jest krokiem od przepaści.
    Miało to już miejsce w historii Świata czterokrotnie: za czasów Noego, za czasów Abrahama, za czasów Cyrusa, za czasów zburzenia Jerozolimy- nie wspominając o kluczowej działalności Jezusa Chrystusa bo może drażnić poniektórych, więc pozostańmy przy oficjalnych dziejopisach..
    Jeśli przeanalizujemy w/w przypadki to dojdziemy zapewne do wniosku, że miało to miejsce wówczas, gdy społeczeństwa przeżarte i wyżarte były przez raka demoralizacji- takie cykliczne zjawisko.
    Tak rozumiany mesjanizm był racjonalnym narzędziem odnowy Świata.
    Dzisiaj ten rumak jak wyżej (nakazujący nazywać się racjonalizmem i postępem) znowu po raz piąty zbliża się coraz dynamicznej do przepaści.
    Kto niebawem będzie Noem?…, kto będzie Cyrusem II Wielkim?
    Jedno jest pewne, że taki wystąpi.
    Ludzkość wszystko zacznie liczyć/układać od nowa jak ta piękna ziemia po zimie..
    Niestety-koszty będą ogromne.

  12. E.B napisał(a):

    @Tadeusz

    Przypomniałeś mi swoim wpisem proroctwo z Valdres:

    .

  13. Tadeusz_K napisał(a):

    @E.B
    8 kwietnia 2018 o 20:55
    *
    Czy to Determinizm?-jako niezależny proces? – jako przypust Boży?
    -Nie.
    Determinizm jest wynikiem świadomych działań lub braku stosownych działań.
    Państwa skandynawskie oraz Belgia, Holandia, Niemcy, Francja wręcz żądają, wrzeszczą, tupią o spełnienie się powyższego determinizmu, nie mogą się go doczekać.
    Zachowują się jak to dziecko niesforne, które wrzeszczy i tupie bo mu ojciec nie zezwala włożyć ręki do ognia.
    Jesteśmy dzisiaj dokładnie w sytuacji w jakiej był Abraham, gdy targował się o Sodomę i Gomorę (myślę, że nie z empatii, a z powodu przebywającego tam Lota, bratanka).
    Targ Abrahama zakończył się na pięciu sprawiedliwych.
    A ilu takich sprawiedliwych posiada dzisiaj Świat, Europa?
    Węgrzy wczoraj wykazali mądrość mimo zmasowanego ataku przydupasów sorosa.
    Czy Polacy wykażą podobną mądrość w nadchodzących wyborach samorządowych i parlamentarnych?
    Czy wymażą ze sceny politycznej zdeformowanych totalsów: PO, kropkowaną eN, psela i innych lewackich warchołów?
    Czy spełnimy warunek pięciu sprawiedliwych?
    Jeśli Europa Środkowa nie zjednoczy się przeciwko temu „determinizmowi” to warunek pięciu sprawiedliwych nie zostanie spełniony.
    I w tym sensie uważam, że możemy mówić o mesjanizmie, jego istocie, zasadności, potrzebie..

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi