Wieczne interesy Anglii — boson

You may also like...

10 komentarzy

  1. Robin napisał(a):

    Jeśli Bonson mnie nie wykasuje – pozwólcie sobie przesłać kilka słów z żółtego ścieka, którym już tak przecież się nie brzydzicie.
    Oto (zapewne niepełna) lista tych, którzy obiecywali tu, że za Chiny Ludowe nie pojawią się „tam”, bo trzeba coś podpisać, jakiś glejt uskutecznić (czytaj: sprostytuować swój umysł i godność)
    – Erek
    – Lula
    – Izaluka ( ta nawet „niedosłyszy’, gdy się pyta o jej niekonsekwencję)
    – EB (przyznaję, że raz ją tam widziałem, ale „cyrograf” podpisać musiała – nie ma to, tamto)
    – Adam Kondrat (ten się tam wyśmienicie czuje i pewnie już zapomniał, że pisał gdzieś poza ściekiem)
    – Stary Wiarus – o, ten koleś to aż kipi hipokryzją, bo pamiętam wyśmienicie jego zapamiętałe awersje do miejsca, w którym teraz czuje się wręcz wyśmienicie.

    Więcej odstępców nie pamiętam, ale – jak widać – czas potrafi goić rany całkiem niebanalne nawet 🙂

    Och, Wy – nietuzinkowi „uciekinierzy” …
    Tak naprawdę, ilu z Was nie zaprało się swej własnej wiary?

    Przyjemne spijanie z dzióbków jakoś Wam nie przeszkadza w łamaniu własnych postanowień.
    Że co?
    Że minęło czasu od groma?
    Aha!
    To po czasie można gnoić swoje własne clou, bo czemuż by nie?
    Die slowly, don’t stop.
    r

  2. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Kocham Cię Robin 🙂

  3. Robin napisał(a):

    Lu,
    a cóż to za koszmarny pre-nick?
    Jakżeż się zmieniła od czasów, gdy spacerowaliśmy nad stawem, a Ty trzymałaś parasol, bo mi się nie chciało… 🙂
    Coś tam gaworzyłaś o równouprawnieniu, a ja myślałem tylko o tym, by …. hmmmm …
    Kurczę, wyglądasz jeszcze młodziej niż wtedy. Twa kobiecość emanuje nieśmiałym światłem urody i niebanalnego piękna, choć przecież już Ci minęła dwudziesta wiosna.
    Bardzo przykro mi, że ER i AK zdradzili Was i komentują w zdradzieckiej jaczejce Janków.
    Jeszcze gorzej, że Ty krygujesz się tam wejść ze względów ambicjonalnych / godnościowych / emocjonalnych…
    Złam przyrzeczenie…
    Inni nie mieli z tym problemu…
    Czyżbyś jedyna była wierna sobie na szczycie Kryształowej Góry?
    For what?
    Teraz to całkiem bez sensu, kiedy prawdziwi nałogowcy dali sobie spokój z odwykiem.
    Przyjdź do mnie, dostaniesz dwa „niuchy” i świat wróci na swoje miejsce.
    Najgorzej się męczyć ze sobą, bo innych można po prostu „olać”. 🙂

    Be well, Rusałko!

    =

  4. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Robinku czy Ty jesteś spod znaku Bliźniąt ?

  5. Robin napisał(a):

    Ale szybko „reagujesz”
    Nie, jestem „strzelec”.
    To niedobrze?

  6. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    to dobrze 🙂

    Strzelec jest na linii z Bliźniętami więc za mocno się nie pomyliłam 🙂

    no to git 🙂

    Jesteś bardzo pogodnym Kolesiem 🙂

  7. Robin napisał(a):

    Lizuska.:)
    Nie nudzisz się tutaj?
    Flauta na środku Morza Martwego jest bardziej interesująca niż ta monotonna salka dla kilku już tylko odszczepieńców, których liczba maleje, bo z upływem czasu niektórzy dochodzą do wniosku, że błąd popełnili onegdaj.
    Wychodzi na to, że zostali tu tacy, którzy mają najlepszą pamięć, albo nie lubią robić z gęby cholewy. Szkoda, że można ich policzyć na palcach jednej ręki. Ręki kolesia z tartaku, któremu piła obcięła kciuk i wskazujący 🙂

  8. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Salon musi już być mocno nie teges skoro masz potrzebę wpadania tutaj 🙂

  9. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Straszne czasy nastały Panie Dobrodzieju, skoro miły gest ( słowo) jest już traktowany jako lizusostwo 🙁

    🙂

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi