Aktywność

  • Ledwo przez elektorat PIS-u przeszła fala krytyki – uzasadnionej i ostrej – pod adresem Prezydenta Dudy, mamy kolejną falę fundamentalnej niezgodności między partią a jej elektoratem. W ostatnich latach trudno by[…]

    • Najbardziej brzydzi mnie chór wujów, który nagle zaczął sie zachwycać Morawieckim.

    • „Mateusz Morawiecki jest gwiazdą. Ciągnie ekonomiczny sukces PIS-u.”

      Polemizowałbym z tym stwierdzeniem. Miałem okazję dowiedzieć się (od min. Pawła Gruzy na konferencji Libertatis) co planuje ministerstwo finansów. Zapomnijmy o uproszczenia systemu i obniżeniu podatków. Będzie wzrost fiskalizmu, biurokratyzmu i wszelkiej kontroli podatników (czyli wzrost kosztów). Nie tędy droga a p. Morawiecki to proponuje.

      Rozumiem, że dobrze jest jak mamy w rządzie „wypustkę” która może kontaktować się z baksterami ale żeby robić z niej premiera!?

    • @ powtórne samobójstwo….

      My, zwykli Polacy, wierzący katolicy jesteśmy traktowani jak ciemny „elektorat” i najczęściej służymy do wybierania „przeciw komuś” a nie „za kimś”.
      Szef PIS wie o tym i liczy na dalszy brak dobrego wyboru i swoje zwycięstwa.

      Jednak pierwszy chyba raz zdarzyło się tak, że bardzo wielu jest szczerze „ZA”, za panią premier.
      Ta kobieta pokazała swoją klasę!
      W raju i zagranicą dobrze służy Narodowi.
      Nie znam się na polityce ale widzę wyraznie, że znowu, po raz drugi prezes kombinuje…
      Zapomniał o tym, że bardzo często stawiał na fatalne osoby /Sikorski, Kluzik i wielu innych/, że właśnie te jego kombinacje doprowadziły do rządów lewaków.
      Ciągłe kombinowanie, przekombinowanie—-> rychła klapa.
      Szkoda mi Polski.

    • Piko, czytałam wczoraj Twoje komentarze u treza i przyszła mi do głowy taka hipotezka: że za walką miedzy BS a MM stoją dwa duże banki: Goldman (za p. premier) i Morgan (za MM). Myslisz, ze hipotezka jest do obronienia? (Za malo wiem o tym szkoleniou w Stanach, na którym była p. premier w latach wczesnych 90. chyba – ale moze tu jest kawałek klucza?)

    • Witaj @AnnaM

      Nie wydaje się by powodem „sporu” był wymieniony konflikt.

      Gdyby tak było, to by był zupełny odjazd – stanowisko premiera Polski miałby być towarem przetargowym pomiędzy banksterami.

      Odlot.

    • Piko, no, czekaj, a kto rządzi jak nie oni właśnie? Mnie sie wydawało, ze to mamy za pewnik:)) Tylko zdecydowanie za malo o nich wiemy (ja na pewno za mało) o subtelnych (albo i nie subtelnych) wojnach o wplywy jakie miedzy soba prowadzą.

    • @AnnaM
      W zasadzie masz rację. Myślisz że spór o wpływy stał się teraz tak jawny 🙂 ? Myślę, że Polska nie jest jakimś wyjątkiem.

      Co prawda ostatnio zaczęła stawać okoniem i stąd to zintensyfikowane „grilowanie” w merdiach polskojęzycznych i zagranicznych.

    • L…m

      Zapomnij o prawdzie o 10.04. na jakieś 50-70 lat.

    • Piko, „grillowanie” jest głownie niemieckopodobne, w tym momencie mozna by nawet powiedziec, ze mniej istotne. MM chce mieć kontrole nad spółkami skarbu panstwa i ściaga banki amerykańskie, ktore maja tu zarobic kredytujac – i ubezpieczajac, bo z tego maja najwieksze pieniadze – jakies duze inwestycje. Za BS stał odsuniety nie tak dawno Szałamacha, ktory właśnie rozproszył po ministerstwach wplyw na społki panstwowe. Ale nadal brakuje mi punktu zaczepienia na temat tego amerykańskiego szkolenia BS – ktos/cos za tym stał i zapewne czegos by chcial.
      A rozmowa u treza, tez pod dzisiejszym tekstem, do przemyslenia imo.

    • Elektorat wierzy, że to on rządzi i steruje politykami za pomocą słupków poparcia. Do pewnego stopnia tak jest, ale tylko na pierwszym, widocznym planie. Bo przecież na drugim, tym prawdziwym, ktoś steruje tymi słupkami…

      Jest bardzo dobrze, jeśli sterowanie słupkami jest w interesie państwa i jego obywateli, i jeśli ten interes i metody jego realizacji są dobrze rozpoznane. Ci, którzy głosowali na PiS, uwierzyli, że tak właśnie jest, przynajmniej z grubsza. PiS dostał możliwość realizacji swojego programu dla państwa.

      I tak mi się wydaje, że jeśli komuś powierzyliśmy władzę, to wypada mu zaufać (patrząc, oczywiście, na ręce, czy to zaufanie ni jest nadużywane). To nie sympatia wyborców do tego czy innego polityka powinna kierować działaniami rządzących. Czasem trzeba podejmować decyzje wbrew opinii większości – bo ta większość jednak niewielkie ma rozeznanie w prawdziwej polityce.

      To nie ulica powinna rządzić, tylko ci, którym powierzyliśmy władzę. Jak już są u władzy tacy, którym rzeczywiście jednak chodzi o Polskę, to doceńmy to.

      Cała sytuacja da się dobrze streścić w takiej historyjce:
      W pewnym małżeństwie żona była typowym „back side driver” – przy każdej wspólnej jeździe podpowiadała mężowi, co ma zrobić kierując autem w różnych sytuacjach. Mąż to znosił cierpliwie, ale w końcu poszedł do sklepu z zabawkami, kupił kierownicę-zabawkę i wręczył żonie, mówiąc: masz, teraz możesz sobie kierować do woli.

      No to mamy taką kierownicę-zabawkę pt. rekonstrukcja rządu…

    • Trzmielko, czy ja dobrze rozumiem tę pointę: że wszystko jest ok, nie ma zadnej gry banksterskich (przeciwstawnych chocby ze wzgledu na konkurowanie o rynek) interesów, a publisia, mówiąc Eska:)) dostała medialny spektakl, żeby sie wreszcie czyms zajęła?

    • @nagor
      Mamy dług na parę pokoleń. W zasadzie nie do spłacenia. Nie wróży to niczego dobrego.

      A jeśli idzie o Smoleńsk to nie interesuje mnie co jakieś komisje wymyślą.

    • Aniu, nie na moją głowę takie zagadki. 🙂

      Wiem jedno – nie planuje się w bliższej i średniej perspektywie zdjęcia urzędniczego gorsetu z gospodarki.

    • @AnnaM

      Niezupełnie tak. To trudno dokładnie krótko opisać.

      Chodzi o to, że tu jest gra o naprawdę poważne sprawy – przede wszystkim kto rządzi w Europie, o amerykańskie i chińskie interesy tutaj, przy których Polska może naprawdę niesamowicie skorzystać (George Friedman pisał o tym jeszcze za „głębokiego Obamy”, co wtedy było nierealne).

      JK i jego pomocnicy próbują podpiąć Polskę pod te interesy. Inna sprawa, czy potrafią zrobić to dobrze. A elektorat widzi tylko to, co przed nosem: układanki rządowe. Jedynie nieliczni są w stanie załapać mniej więcej, o co chodzi. Reszta ma to, czego sięga ich rozum: swoją „kierownicę”.

      Czy Morawiecki to „bankster” i własne interesy ma na względzie znacznie bardziej niż Polskę? Nie sądziłabym tak, znając jego ojca, Kornela…Ale wyrodne dzieci tez się zdarzają, wiec wszystko możliwe.

      W każdym razie, tam, gdzie widzę powody do zaufania, wolę zaufać – ale, oczywiście, z ostrożnością, nigdy bezwzględnie.

    • Trzmielko, wiesz jak cenię Twoje zdanie. Zerknij, pls do dzisiejszej notki treza w salonie, a zwłaszcza do komentarzy i linków. I jak bedziesz miala chwilę napisz, prosze, co myslisz. Pani Premier juz nie mamy – to juz wiesz?

    • Uwaga, będę głośno myślał 🙂 :

      – mamy (mieliśmy) premier BS i vice MM. MM jest również odpowiedzialny za finanse i gospodarkę.
      – teoretycznie premier ma decydujące zdanie w radzie ministrów.
      – podmianka MM na urząd premiera musi być spowodowana tym, że BS mogła nie zgodzić się z tym co chciał MM.

      Pytanie – dlaczego BS przeszkadzała MM w realizacji jego planów? Co to były za plany?

    • Piko, „nie planuje się w bliższej i średniej perspektywie zdjęcia urzędniczego gorsetu z gospodarki.” – tak, tez to widzę i wycina mnie to kompletnie. Kasa fiskalna z codziennym raportem do skarbówki (chyba tak?) w kazdej firemce.

    • Pytanie dodatkowe:
      – dlaczego PiS uznał że BS będzie utrudniać działanie MM?

      Uwaga generalna – ta podmianka świadczy o tym, że JK nie jest wszechmocny jak wszyscy głoszą. Jakby taki był to by powiedział BS żeby nie bruździła MM i po problemie.

      ps.
      Tak sobie żartuję. Dymisja premiera to powołanie gabinetu na nowo. Czyli patrzymy kto zostanie a kto odejdzie i gdzie. Nad JK musi być ktoś jeszcze lepszy 🙂 🙂

    • Piko, „Nad JK musi…” – to mi sie wydaje oczywiste. Tylko rozpoznanie kto to jest – trudne, choc poszlak troche jest.

    • @nagor
      Czyli co? JK potknął się o własne nogi? Sam się zakiwał? 🙂

      Nie demonizowałabym JK. Inni szatani byli czynni.

    • Piko

      Jasne. Tu chodzi o geopolitykę. Mam nadzieję, że ugramy swoje na tym.

    • @AnnaM

      Tak, przeczytałam u treza, że to nowy plan Balcerowicza i że po 5 latach Gierkowskiego dobrobytu przyjdzie krach, bo banksterzy nas wydoją.

      Nie sądzę, żeby świadomie i celowo JK oraz MM planowali taki scenariusz, ale niewykluczone, że jeśli dadzą się oszukać, to tak będzie.

      Malkontenci, którzy widzą takie zagrożenie, powinni starać się zrobić, co mogą, żeby Polska go uniknęła. Choćby – pisząc fachowe notki na ten temat., skoro tak się na tej materii znają. Ale – o tym, jak uniknąć zagrożeń, a nie o tym, że „dobra zmiana” pakuje nas w tarapaty i wszyscy wokół to banksterzy, bandyci i w ogóle ludzie złej woli. Jeśli mamy tak sądzić, to chyba od razu trzeba pakować manatki i wiać do Australii.

    • @trzmielka 23:10

      Znowu mogę się podpisać pod tym co piszesz. Robi się to nudne 🙂

    • @piko

      No wiesz co, to jest skandal! Właśnie miałam wkleić ten sam link!… 🙂 🙂 🙂

    • Ha ha, byłem pierwszy!

      Zostawiam PBS i MM i biorę się za problemy biologiczne.

    • @piko

      No to świetnie, poza polityką tez świat istnieje…

      Przyszło mi do głowy, że ta tasiemcowa telenowela pt. rekonstrukcja rządu specjalnie była tak ciągnięta, żeby pod jej osłoną wreszcie przeprowadzić te ustawy sądowe. No i faktycznie, media i elektorat od prawa do lewa emocjonowały się na maksa, a tymczasem na boku przeszły ustawy.

      Dzisiaj w „Naszym Dzienniku” jest długa rozmowa z George’m Friedmanem, ale słaba, żadnych naprawdę poważnych pytań. Ważne jest ogólne przesłanie Friedmana: Polska razem z Rumunią to kraje bazowe dla interesów USA w Europie i Polska powinna dzięki temu szybko pójść do przodu.

      Potrzebni nam są teraz naprawdę mądrzy politycy, żeby umieli wykorzystać tę sytuację bez wpadnięcia w kolejną zależność półkolonialną

      Tak sobie myślę, że może najlepiej byłoby wypowiedzieć USA wojnę i od razu się poddać? To stary sposób jeszcze z czasów PRL-u. Japonia i Niemcy, które toczyły z USA wojnę, całkiem dobrze na tym wyszły… 😉

    • @Trzmielka
      #Tak sobie myślę, że może najlepiej byłoby wypowiedzieć USA wojnę i od razu się poddać?#
      /
      -Niezły sposób.
      🙂

    • Trzmielka, Piko, Tadeusz_K – ale pamiętacie, że jakos tuz przed stanem wojennym , jak wszędzie brzmialo pytanie „wejdą?, nie wejdą?” i juz po 13 grudnia, to ten dowcip o wypowiedzeniu wojny USA i poddaniu krażył i ułatwiał przetrwanie? Czy wychodzi na to, ze nam sie czasoprzestrzeń i tu (nie tylko 10 kwietnia) zakrzywiła? :))) albo :((( – do wyboru.
      A zanim cokolwiek, podrzucam jeszcze to: http://kontrowersje.net/mog_o_by_gorzej_premiera_polski_wybra_nie_george_soros_ale_jonny_daniels

    • Za duzi jesteśmy żeby nas wzięli w niewolę. Jeszcze byśmy im społeczeństwo zbisurmanili. 🙂

      Lepiej tu mieszać w kotle i wyciągać co smakowitsze kąski.

      Lepszy Jonny Daniels od Sorosa a najlepszy to jest JACK DANIELS (może być z lodem albo i bez).

      No to chlup

      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c0/Jack_Daniel%27s_Old_No._7_1%2C14l.jpg

    • Piko, optymista z Ciebie od rana:)) Jeśli Kurak dobrze kombinuje, to o 10 kwietnia nie dowiemy sie juz na pewno niczego. (No, chyba, że niesłuszne są, z kolei, wielo-sluzbowe hipotezy 35stana, co też możliwe.)

    • @AnnaM

      Ja widzę naszą sytuację podobnie jak Kurak, z tym, że nie sądzę, żeby to koniecznie „był pistolet przystawiony do głowy” w sprawie zmiany premiera. Może to być obopólny interes i świadome postawienie na tego konia przez JK jako najlepsze wyjście w obecnej sytuacji. Sygnały o większej roli Morawieckiego w rządzie były przecież od początku, to nie jest „grom z jasnego nieba”.

      Trump sporo wie o Polsce, jest pozytywnie nastawiony do polskich wartości i do Polaków, jest wdzięczny amerykańskiej Polonii za głosowanie na niego (a to superegocentryk i odbiera takie rzeczy bardzo osobiście). Jednak współpracę będą realizować już różni ludzie, niekoniecznie o takim nastawieniu, a szczególnie „starsi bracia” wycwanieni w robieniu gojów w bambuko, więc trzeba wielkiej mądrości i przezorności.

      W każdym razie na tę lewacką międzynarodówkę z mediami w rękach „starszych braci” musimy mieć równie mocnego sojusznika, samych nas zjedzą na przystawkę.

      A co do Smoleńska – to ciekawa jestem, czy Trumpowi bardziej będzie się opłacało kryć udział USA dla dobra reputacji państwa, czy zniszczyć lewacką opozycję pokazując m.in. w jaką zbrodnię ich rząd się zamieszał. Sądząc trzeźwo, dla dobra przyszłości USA i dla własnego bezpieczeństwa bardziej mu się opłaca raczej zniszczyć raz na zawsze tę zarazę.

Przejdź do paska narzędzi