jaskiniowiec

  • @E.B.
    Ok. 6 stycznia 2017 po rozwałce S24 zarejestrowałem się w nohoodowym naszsalon, oraz założyłem bloga na wordpressie: https://jaskiniowiecblog.wordpress.com
    Tam się „przedstawiłem”. Na PT jestem od niedawna. Na S24 2010-2016 – oprócz kilku komentarzy (pod obecnym nickiem) – byłem tylko czytaczem.
    Może zajrzy do nas i coś napisze F.Y.M?
    Ale…[Czytaj więcej…]

  • @E.B., All

    Skorzystałem z linka do notki na wordpressie Joanny Mieszko-Wiórkiewicz.
    Dałem komentarz ale chyba wyleciał w kosmos, podałem w nim 2 kwestie:

    *** O zamilczanym komunikacie o ataku z 09.04. napisał notkę @mailbox (On jest również jednym z tych, którzy zamilkli). Temat był również opisywany u F.Y.M.-a. Z faktu, że rzeczywiście…[Czytaj więcej…]

  • @E.B.

    Operacja o tej skali i randze, co „operacja 10.04.2010” nie może się odbywać na poziomie „nieznanej wcześniej Autonomicznej Grupy Heroicznej itd..”, która coś w sieci oświadczyła… To nie „ta liga”, nie ten poziom.
    Nawiasem mówiąc, to „oświadczenie” jakoś mi dziwnie przypomina „filmik Mendereja” (później do filmiku przyznało się kilku inny…[Czytaj więcej…]

  • @E.B. , @Polel
    Podajcie sobie ręce na zgodę.
    Niech pokój zapanuje pomiędzy przyjaciółmi.

  • @Kormoran321

    Wielu blogerów i komentatorów którzy pisali jeszcze na niebieskim S24 a nawet i tu, gdzie obecnie jesteśmy i piszemy – chociaż zasadniczo byli (tam, wówczas) czy są (tu, teraz) „po jednej stronie” – różniło sie i różnią co do pewnych spraw bardziej szczegółowych. I tego się nie przejdzie. Ja osobiście akceptuję to, że możemy się co…[Czytaj więcej…]

  • @ Kormoran321

    W swojej notce wyraziłem się tak:

    „… Lecz w skrócie i ogólnie powiem, że jego analizy mają morderczą logikę – dla trolowni, oczywiście. Analizy geopolityczne które są w jego notkach i komentarzach, analizy czasów (między innymi, oczywiście) – są precyzyjne i niezmiennie destrukcyjne dla trolowni ( i dobrze!). Jedna tylko rzecz…[Czytaj więcej…]

  • Pozwolę sobie zamieścić poniżej komentarze do tej samej notki z mojego bloga na wordpressie:

    35stan pisze:
    Grudzień 20, 2017 o 6:14 pm

    To, że kamery na pokładzie Tutek były, to rzecz pewna. W saloniku prezydenckim jest monitor na którym VIP-y mogły oglądać świat wokół samolotu (zapewne podczas startu i lądowania, bo na pułapie FL330 niewiele s…[Czytaj więcej…]

  • Pozwolę sobie zamieścić poniżej 3 komentarze z mojego bloga na wordpressie:

    35stan pisze:
    Grudzień 20, 2017 o 7:57 pm

    „A 08.04.2010 przecież według oficjalnej wersji prez. Kaczyński odbył wizytę do Litwy (tak na marginesie – o której na Litwę wystartował, oraz o której powrócił, czy ktoś w Polsce wie?)
    Chyba oficjalna wersja podaje, że na…[Czytaj więcej…]

  • @nagor

    Ależ oczywiście. Dozwolony jest tylko chocholi taniec wokół polanki z rozsypanym ruskim złomem. Nic ponadto, gdyż takie są odgórne rozkazy.
    A obraz z kamer w samolotach jest nagrywany w Centrum Operacyjnym od momentu zapuszczenia silników albo i wcześniej – bo tego wymagają właśnie względy bezpieczeństwa. Czyli nagrane jest wszystko, nawe…[Czytaj więcej…]

  • @Trzmielka

    Rzekłaś!

    Ty to jednak określasz wszystko dosadnie, bez owijania…
    Pył z wulkanu „stanął na drodze” samolotom z głowami państw na podobieństwo brzozy która stanęła na drodze tutce 101.
    I to „nieprzybycie” na uroczystości pogrzebowe niektórych głów koreluje z pozostałymi „przypadkowymi” osobliwościami smoleńskimi. A tych było (traktuj…[Czytaj więcej…]

  • Witam, @Trzmielko.

    Do sprawy wybuchu islandzkiego wulkanu podszedłbym tak:

    Środki masowej dezinformacji wówczas podawały, że „wybuchnął” wulkan na Islandii.
    Lecz data jego wybuchu była już po 10.04, bo 15 kwietnia [wiki]. Więc jeśli był zdarzeniem naturalnym i realnym – które fizycznie miało miejsce, to z samym 10.04. – nie mógł mieć nic…[Czytaj więcej…]

  • @35stan

    Dziennikarze (oprócz może kilku – czworo z nich jest wymienionych powyżej) -raczej nie są skłonni wyjawiać prawdy o 10.04. – z tego co czytamy, czy słyszymy.
    Ani nie zadają pytań na tematy „zakazane”.
    Poruszają się (obie strony świata dziennikarskiego) – wyłącznie w „obszarze dozwolonym”.
    Przez 7 lat z ich inicjatywy czy „dociekliwośc…[Czytaj więcej…]

  • P.S.
    Zdjęcia dobrej rozdzielczości są na wordpressie na moim blogu.
    Tu – (z przyczyny na razie mi nieznanej – są w niskiej rozdzielczości)

  • @nagor

    Tak, jak napisałeś. Polecenie w rozkazie – to jeszcze nie wykonanie fizyczne czynności.
    Ja bym poszedł nawet krok dalej: Informacja w prasie, czy w raporcie – o „rozkazie” – to też nie koniecznie fizyczne, realne zaistnienie tego rozkazu (jako realnego dokumentu). Kryminalistyka ma sposoby, jak weryfikować różne podawane „do wierzen…[Czytaj więcej…]

  • @cisza

    Dzięki za komentarz.
    Słusznieś zauważyła, dobra kobieto (i spostrzegawcza i logicznie myśląca), że w Raporcie Millera stoi napisane „nakazano…”
    Ale czy to wykonano? Celnie. Tak jak czasoprzestrzeń smoleńska pełna jest osobliwości: czasowych, przestrzennych, logicznych i wszelkich innych, tak sfera tekstowo -„dokumentacyjna” – pełna jest…[Czytaj więcej…]

  • @Kormoran321

    Zgadzam się co do tych czworga dziennikarzy – oczywiście, że ONI – pisali rzetelnie o 10.04. Ale chyba większej ilości by się nie nazbierało. Pisałem raczej bardziej ogólnie.
    Tym większy szacunek się im należy za swoją postawę.
    Co do przebudowy salonki, że była opisywana i „rozebrana na czynniki pierwsze” – już dawno, u F.Y.M.-a.
    -…[Czytaj więcej…]

  • @Kormoran321, @janekp1

    Super, że jesteście. :))

    @Janekp1
    PRZED zajrzeniem do F.Y.M.-a i przekonaniem się na własne oczy:
    O żesz ty… tyle czasu! Już różne myśli mi przychodziły…

  • @Tadeusz_K

    Data – ta oficjalna – tej „przebudowy” by się przydała. Jeżeli jest po rzekomym oblocie „hurtowym” z 06.04.(jak pisze „rzepa”) – to znaczy, że również ta przebudowa „weszła” w ten oblot. A to już absurd. Ponieważ (oprócz innych wymienionych przez Ciebie niezbędnych rzeczy, które MUSIAŁYBY mieć miejsce, gdyby realna przebudowa mi…[Czytaj więcej…]

  • Witaj, @piko
    Dzięki za komentarz. Czytałem Twoje analizy szczegółowe dotyczące różnych (w tym technicznych) aspektów 10.04. – na niebieskim S24 przez cały okres po tym wydarzeniu, do zeszłego roku. Trolownia albo dostawała piany, albo nie mieli nic sensownego do odpowiedzenia. Mocne to było.
    Ale zostawmy ich w spokoju. Ważne, że te Twoje notki (…[Czytaj więcej…]

  •  

    Informacja od płk. Grzegorzewskiego o oblocie technicznym TU-154 przed wylotem do Smoleńska:

    ” płk Grzegorzewski zaznaczył, że stan techniczny samolotu był bez zarzutu. – Zgodnie z procedurą lotów z najważniej[…]

    • Dobry tekst. Oddaje skrótowo istotę sprawy.
      10.04.2017 dla PiS jest też gorącym kartoflem. Przecież teraz dostęp do wszelkich dokumentów powinien być bezproblemowy (kancelaria prez, kancelaria prem, 36SPL, MSZ, i inne), nie trzeba o nic prosić dziennikarzy.
      My blogerzy z czystej ciekawości/wścibskości/odpowiedzialności drążyliśmy ten temat i nasze analizy są jawne i dostępne. Żaden poseł czy inny urzędnik RP nie zareagował pozytywnie na naszą pracę a wręcz nas atakował.
      Dla potomności trzeba to wszystko archiwizować i wydać.

    • Witaj, @piko
      Dzięki za komentarz. Czytałem Twoje analizy szczegółowe dotyczące różnych (w tym technicznych) aspektów 10.04. – na niebieskim S24 przez cały okres po tym wydarzeniu, do zeszłego roku. Trolownia albo dostawała piany, albo nie mieli nic sensownego do odpowiedzenia. Mocne to było.
      Ale zostawmy ich w spokoju. Ważne, że te Twoje notki (był taki intensywny okres, że rozkładałeś na atomy dane z oficjalnych raportów) – same w sobie, ale również wiele wartościowych komentarzy pod nimi – są ogromną wartością. To nie powinno „przepaść”. Tak jak i Ty – tak setki osób piszących na S24 (ówczesnym) zgromadziło, krytycznie przeanalizowało i udostepniło innym niewyobrażalną ilość informacji o 10,04. I Ty jesteś również przykładem, że poświęcając setki, a może i tysiące godzin ze swojego prywatnego życia – przybliżyłeś wszystkich do prawdy o 10.04.

      Błogosławionych i zdrowych Świąt – życzę dla Ciebie i najbliższych.

    • Dzięki za dobre słowo i życzenia 🙂

      Wszystkiego najlepszego
      Szczęść Boże.

    • @Tadeusz_K

      Data – ta oficjalna – tej „przebudowy” by się przydała. Jeżeli jest po rzekomym oblocie „hurtowym” z 06.04.(jak pisze „rzepa”) – to znaczy, że również ta przebudowa „weszła” w ten oblot. A to już absurd. Ponieważ (oprócz innych wymienionych przez Ciebie niezbędnych rzeczy, które MUSIAŁYBY mieć miejsce, gdyby realna przebudowa miała miejsce) – generowałaby jeszcze jeden lub więcej oblotów – o których nic nie wiadomo. Ale przede wszystkim
      na tyle tych wszystkich zdarzeń, lotów, oblotów, sprawdzeń – w tak krótkim okresie 72 godzin (od 09.04. rano – miał być już „niedotykany”) – nie „styka” im czasu. I narracja się pruje..
      Pozdr.

    • @remont salonki

      Jak można przeczytać na str.1 załącznika 3 do raportu Millera:
      „W dniu 06.04.2010 r. na polecenie Szefa Techniki Lotniczej 36 splt nakazano zmianę konfiguracji wnętrza samolotu z 90 na 100 miejsc dla pasażerów (rys. 1). Zmiana ta dotyczyła trzeciego salonu”.

      /Nakazano. Kiedy „dokonano”? Tego samego dnia…ponoć/

      Na dowód dokonanej zmiany, zamieszczono skan jednej strony z „Książki obsługi statku powietrznego Tu 154 M nr 101 (90A837)”gdzie widnieje niewyraźny opis wydarzenia, które miało mieć miejsce 06.04.2010 roku. Zapis, jak łatwo zauważyć, wyraźnie różni się od pozostałych (przedstawianych w raporcie dokumentów – jednak nie mnie przesądzać o jego wiarygodności.

      https://www.salon24.pl/u/zestawienia/329715,18-remont-saloniku-nr-3-dzien-przed-wizyta-premiera

    • @jaskiniowiec
      Tekst dobry, ale przynajmniej dla mnie brakuje w nim odniesienia do analiz FYM-a. On dokonał najbardziej drobiazgowej i wszechstronnej analizy wszystkich dostępnych materiałów i oczywiście korzystał też ze spostrzeżeń/opracowań innych autorów. Piko, 3ZET i wielu innych uzupełnili wiele niezwykle ważnych szczegółów. Z jednej strony z wielkim uznaniem witam pojawienie się nowej notki o 10 Kwietnia, zaś z drugiej strony mam „mieszane uczucia”. Szereg spraw, a wszystkie niezwykle istotne, już było drobiazgowo analizowanych i analizowanie od początku nie zawsze chyba ma sens, ponieważ odpowiedzi już padły. Skoro mamy odpowiedzi i mamy do nich wątpliwości, to powstaje pytanie, czy są rzeczywiście uzasadnione. Sprawa „przebudowy salonki” na blogu FYM-a była analizowana i ostateczna konkluzja to taka (o ile dobrze pamiętam): odbyła się na papierze, gdyż pojawił się problem upakowania całej delegacji do jednego samolotu.
      Odnośnie „dziennikarzy”, to wiemy, że z bardzo ale to niezwykle bardzo małymi wyjątkami nie możemy na nich liczyć. Mogę wymienić tyko cztery osoby z nazwiska, które miały/mają odwagę w tej sprawie: Joanna Mieszko-Wiórkiewicz, Julia i Piotr Jakuccy i Roman Misiewicz.

    • @Tadeusz_K
      „…Badanie oryginalnych części/obiektów (przemyconych) wraku trwa na okoliczność wybuchu.
      Gdy to (wybuch) zostanie potwierdzone to zostanie potwierdzone i to, że łańcuch zdarzeń miał swe źrodło/pierwsze ogniwo w W-wie/Okęcie.”

      Nie ma żadnego dowodu na to, że złom kolo Siewiernego pochodzi z samolotu, którym miałaby jakoby wylecieć nasza delegacja 10 Kwietnia.
      Przywiezione/przemycone elementy w najmniejszym stopniu nie spełniają wymogów pobraniowych do celów kryminalistycznych, więc tym samym ich badanie jest bez znaczenia.
      To, że trzeba badać Okęcie i przede wszystkim każdą osobę od pożegnania z najbliższymi w domu ma się nijak do tego, że „wybuchnięto” złom inscenizacyjny w celu uwiarygodnienia miejsca tzw. katastrofy.

    • @Kormoran321
      Ja napisałem „części/obiekty”.
      Oznacza to nie tylko elementy Tu154.
      Ja nie wiem co dano do badań w Anglii i Wloszech.
      Zapewne są to próbki przekrojowe.

    • @Autor
      Twoja opinia:
      „Moim zdaniem – dezinformacja o 10.04.2010 jest totalna i „ponad podziałami”. Powodem jest geopolityka i to, że 10.04. byliśmy na krawędzi konfliktu, do którego jednak nie doszło – zachowując pokój. ”

      jest totalnie błędna i może być wynikiem braku wiedzy Autora na temat ówczesnej sytuacji geopolitycznej , przyczyn i celów podjęcia polityki resetu USA – Rosja przez administrację Obamy w 2009 roku a która była przygotowywana już od 2007 roku a jednym z objawów tych przygotowań była wymiana ekipy rządowej w Polsce w 2007 roku z PIS-u na PO-PSL(wymiana tzw. „swoich sukinsynów” w dostosowaniu do aktualnych interesów hegemona(podobnie się stało w 2015 roku, gdy aktualne interesy hegemona się zmieniły na sutek klęski polityki resetu USA-Rosja w 2013 roku. Wymianę ekipy przygotowywano przez 2 lata, uruchamiając podsłuchy już w kwietniu 2013 roku, kiedy to nagrano M.Morawieckiego, Jagiełłę i Matuszewską.

    • @Kormoran321, @janekp1

      Super, że jesteście. :))

      @Janekp1
      PRZED zajrzeniem do F.Y.M.-a i przekonaniem się na własne oczy:
      O żesz ty… tyle czasu! Już różne myśli mi przychodziły…

    • @Kormoran321

      Zgadzam się co do tych czworga dziennikarzy – oczywiście, że ONI – pisali rzetelnie o 10.04. Ale chyba większej ilości by się nie nazbierało. Pisałem raczej bardziej ogólnie.
      Tym większy szacunek się im należy za swoją postawę.
      Co do przebudowy salonki, że była opisywana i „rozebrana na czynniki pierwsze” – już dawno, u F.Y.M.-a.
      – Ależ oczywiście, wiem o tym, że odbyła się na papierze – czytałem to wtedy.
      Zasugerowałem tylko, że jako kolejna rzecz (i to niebagatelna!) – gdyby była realną, rzeczywistą przebudową – „rozsadziłaby” i tak już napięte ramy 72 godzin czasu od Rzekomego JEDYNEGO I OSTATNIEGO (do 10.04. rano) oblotu wykonanego w/g rzeczpospolitej (czy raport Millera też tak twierdził?) 06.04. 2010. Ten „oblot hurtowy” nie mógł być aż tak monstrualnie hurtowy, bo przepisy raczej na to nie pozwalają.
      A ta kwestia chyba nie była wcześniej przez nikogo nie podnoszona.Jak się mylę, skorygujcie mnie.
      Pozdr.

    • @cisza

      Dzięki za komentarz.
      Słusznieś zauważyła, dobra kobieto (i spostrzegawcza i logicznie myśląca), że w Raporcie Millera stoi napisane „nakazano…”
      Ale czy to wykonano? Celnie. Tak jak czasoprzestrzeń smoleńska pełna jest osobliwości: czasowych, przestrzennych, logicznych i wszelkich innych, tak sfera tekstowo -„dokumentacyjna” – pełna jest również takich „kwiatków” jak ten. Często stosuje się formy bezosobowe i zawieszone we wszelkich możliwych „wymiarach” – aby były „nieuchwytne”, aby wymykały się wszelkiej logice.
      Pozdr.

    • @nagor

      Tak, jak napisałeś. Polecenie w rozkazie – to jeszcze nie wykonanie fizyczne czynności.
      Ja bym poszedł nawet krok dalej: Informacja w prasie, czy w raporcie – o „rozkazie” – to też nie koniecznie fizyczne, realne zaistnienie tego rozkazu (jako realnego dokumentu). Kryminalistyka ma sposoby, jak weryfikować różne podawane „do wierzenia” informacje.
      Odwzajemniam życzenia Świąteczne – życzę Błogosławionych, zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.

    • @35stan

      Dziennikarze (oprócz może kilku – czworo z nich jest wymienionych powyżej) -raczej nie są skłonni wyjawiać prawdy o 10.04. – z tego co czytamy, czy słyszymy.
      Ani nie zadają pytań na tematy „zakazane”.
      Poruszają się (obie strony świata dziennikarskiego) – wyłącznie w „obszarze dozwolonym”.
      Przez 7 lat z ich inicjatywy czy „dociekliwości dziennikarskiej” nie wypłynął żaden nowy fakt, szczególnie spoza „obszaru dozwolonego”.
      Politycy obu stron – jak wyżej.
      Więc blokada informacyjna wydaje się szczelna.
      Ale czasem z wnętrza „obszaru dozwolonego” – wybucha jakaś obustronna szermierka na kłamstwa, w zamyśle – by podgrzać elektorat ten, czy tamten.
      Z tych powodów napisałem, że dezinformacja jest totalna, oraz „ponad podziałami”.
      Natomiast moje rozumienie mechanizmów geopolitycznych może być obarczone błędem dlatego nawet nie formułuję żadnych kategorycznych tez w tym temacie – wiedząc, że jestem tylko skromnym jaskiniowcem. To patent by bloger/komentator @rekinek – „jestem tylko małym rekinkiem”…- piękne! – nie wiem, dlaczego dzięki tym kilku słowom czuję sympatię do tego Człowieka, może nas czyta?…Ale to tak, na marginesie.
      Pozdr.

    • @35stan

      A jak w tym wszystkim wygląda sławetny wybuch islandzkiego wulkanu? Czyli natychmiastowe wyczyszczenie przestrzeni powietrznej nad Europą?

      Moim zdaniem było jednak zagrożenie wybuchem wojny z Rosją, co wcale nie zmienia faktu międzynarodowej zmowy w sprawie smoleńskiego zamachu. Pasuje mi taki wariant, że ta zmowa dotyczyła zamachu w mniejszej skali.Tymczasem Rosja wykorzystała sytuację i rozszerzyła scenariusz m.in. o generałów NATO. .

    • Witam, @Trzmielko.

      Do sprawy wybuchu islandzkiego wulkanu podszedłbym tak:

      Środki masowej dezinformacji wówczas podawały, że „wybuchnął” wulkan na Islandii.
      Lecz data jego wybuchu była już po 10.04, bo 15 kwietnia [wiki]. Więc jeśli był zdarzeniem naturalnym i realnym – które fizycznie miało miejsce, to z samym 10.04. – nie mógł mieć nic wspólnego. Ale miał wpływ na wstrzymanie lotów przez pewien czas przez wiele linii lotniczych, oraz na nieprzybycie niektórych głów państw na uroczystości pogrzebowe Pary Prezydenckiej.
      Tyle wiemy z ówczesnych przekazów środków masowej dezinformacji.

      Możnaby zadać pytanie:

      Ile razy w XX/XXI – wiecznej historii świata, miał miejsce wybuch wulkanu o takiej skali że obszar zapylenia wulkanicznego obejmował Europę?
      A ile spośród tych wybuchów (jeżeli takie były) – w historii lotnictwa cywilnego – spowodowało taką skalę „wstrzymania ruchu lotniczego”?
      Czy był taki wogóle choć jeden?
      Tym razem już nie na sam 10.04, ale niewątpliwie na „nieprzylot” na uroczystości pogrzebowe „wulkan – sprawca” (całkiem jak brzoza – sprawczyni na „katastrofę”) – miał wpływ krytyczny.
      Wydaje się więc, że oprócz obiektów biologicznych (brzoza) – w historii smoleńskiej sprzysięgły się przeciw nam nawet potężne siły natury (wulkan). I to w sposób absolutnie wyjątkowy i unikalny w historii. Cała więc „historia smoleńska” (szerzej pojęta – również obejmująca uroczystości pogrzebowe Pary Prezydenckiej)
      – aż „pęka wręcz” od zdarzeń absolutnie wyjątkowych, jedynych w historii świata.
      Więc do takiego natężenia przypadków jakie miało miejsce w sprawie 10.04 (nieco szerzej) – logika nie ma zastosowania.
      Żeby skutecznie sprawdzić całą sprawę wybuchu tego wulkanu i rzeczywistego rozmiaru zapylenia, z umiejscowieniem go w 3 wymiarach przestrzennych, oraz przebiegiem i zmianami w czasie w poszczególnych dniach – należałoby mieć dostęp do wiarygodnych, źródłowych danych (najlepiej „wytworzonych” wtedy, w tamtym czasie).
      Czy te osiągalne powszechnie oraz dziś – do tego się nadają?

      P.S. Trudno mi znaleźć na sieci mapki zasięgu zapylenia od tego wulkanu, oraz przebiegu/zmian w kolejnych dniach.

      P.S 2: Na temat spraw na wysokich poziomach (geopolityka) – znam się mniej niż średnio, jak pisałem wcześniej. Te zaś mniejsze rzeczy które czasem opisuję (tak sobie po jaskiniowemu myślę) – są skutkiem i pochodną właśnie tych wysokopoziomowych.

      Pozdr.

    • @jaskiniowiec

      Przecież ten „wybuch wulkanu” to była ewidentna ściema! Pamiętam ówczesne zamieszczane w gazetach schematy rozkładu pyłów wulkanicznych, które bardzo zagadkowo układały się pierścieniem wokół Krakowa właśnie… I ciekawe, że jakoś tych pyłów nie obawiał się Miedwiediew, który przyleciał na pogrzeb odrzutowcem:

      Nie jest możliwe, żeby wstrzymanie całego ruchu powietrznego, co przyniosło ogromne straty liniom lotniczym oraz było wielką przeszkodą w interesach poważnych europejskich firm, zostało zarządzone tylko po to, żeby był pretekst dla nieuczestniczenia przywódców państw w pogrzebie. Tu jest jakaś jeszcze wielka tajemnica, w ramach której zagadką jest tez to właśnie, że dopiero pięć dni po zamachu miał miejsce ten rzekomy wybuch.

    • @Tadeusz_K 22 grudnia 2017 o 17:01
      „Ja napisałem „części/obiekty”.
      Oznacza to nie tylko elementy Tu154.
      Ja nie wiem co dano do badań w Anglii i Wloszech.
      Zapewne są to próbki przekrojowe.”

      Próbki z ekshumacji i sekcji ofiar trafiły do laboratoriów w Irlandii, Hiszpanii Wielkiej Brytanii i Włoch. Link:
      http://www.pap.pl/aktualnosci/news,1130577,pk-do-irlandzkiego-fsni-trafily-probki-z-ekshumacji-i-sekcji-ofiar-katastrofy-smolenskiej.html

      Elementy „wraku” też wysłano do laboratoriów, ale z jakiego samolotu są to części? Link:
      http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-10-18/probki-z-ekshumacji-i-sekcji-ofiar-katastrofy-smolenskiej-badane-pod-katem-pozostalosci-materialow-wybuchowych/

    • @Trzmielka

      Rzekłaś!

      Ty to jednak określasz wszystko dosadnie, bez owijania…
      Pył z wulkanu „stanął na drodze” samolotom z głowami państw na podobieństwo brzozy która stanęła na drodze tutce 101.
      I to „nieprzybycie” na uroczystości pogrzebowe niektórych głów koreluje z pozostałymi „przypadkowymi” osobliwościami smoleńskimi. A tych było (traktując całą historię smoleńską całościowo) dużo. I wielu piszących na niebieskim S24 przez kilka lat – opisali je szczegółowo. Natomiast szermierze brzozowo-wybuchowej „końcóweczki” – jakoś nie zauważyli żadnej osobliwości. W ich ocenie w całej historii smoleńskiej ich przecież w sposób „oczywisty”-nie było! A kto ich się doszukuje, zadaje nieprawidłowe pytania albo jest zbyt ciekawski – jest oczywiście w sposób „oczywisty” ruskim agentem (wybuchowcy), lub oszołomem (brzozowcy – targowica).
      Co do samego wybuchu wulkanu – to przyjmuję, że choć był zdarzeniem realnym (moim jaskiniowym zdaniem – no bo pani w telewizorze tak powiedziała), to nastąpił jakoś dziwnie jak „na zamówienie”. Natomiast powodem nieprzybycia niektórych głów państw na uroczystości pogrzebowe nie było „zapylenie straszliwym pyłem” (odpowiednik straszliwej, śmiercionośnej „mgły smoleńskiej”) – a przyczyna inna, na razie nieznana.
      Pozdr.

    • Pozwolę sobie zamieścić poniżej 3 komentarze z mojego bloga na wordpressie:

      35stan pisze:
      Grudzień 20, 2017 o 7:57 pm

      „A 08.04.2010 przecież według oficjalnej wersji prez. Kaczyński odbył wizytę do Litwy (tak na marginesie – o której na Litwę wystartował, oraz o której powrócił, czy ktoś w Polsce wie?)
      Chyba oficjalna wersja podaje, że na Litwę wraz z delegacją udał się właśnie Tu-154 nr.101 – jeśli się mylę – proszę mnie skorygować.”

      Oficjalna wersja jest taka, że 8.04.2010 roku TU154M nr 101 poleciał z D.Tuskiem do Pragi na spotkanie z B.obamą, gdzie odbywało się spotkanie Obamy z przywódcami państw Europy Śr.Wsch.
      Samolot lądował w Pradze około godziny 19-tej:

      Powrót na Okęcie w Warszawie odbył się już po północy z 8/9.04.2010.
      7.04.2010 wg oficjalnych danych, ten samolot był w Smoleńsku z D.Tuskiem, który spotkał się tam z Putinem w Katyniu.

      jaskiniowiec pisze:
      Grudzień 20, 2017 o 9:40 pm

      Dzięki, @35stan.
      Tak, oczywiście, o Pradze 08.04 zapomniałem. Czyli 101-ka 08.04 była zajęta Pragą, nie Wilnem.
      To nie zmienia jednak głównej rzeczy z notki, że (gdy przyjmiemy, że procedury były w tych dniach ściśle przestrzegane) – że w tych dniach, ogólnie „nie styka czasu” na oblot techniczny, to 24-godzinne „czekanie”,
      sprawdzanie itd. A przed Pragą – też przecież musiał być oblot techniczny z tymi wszystkimi pozostałymi czynnościami według procedur. Czy coś o nim wiemy? załoga? czas?, trasa? dokumenty? Oraz – te same pytania dot. oblotu „smoleńskiego”.
      A przede wszystkim – z oblotu przed Pragą, oraz z oblotu przed „smoleńskiem” – również powinien (musi!) być w Polsce nagrany w Centrum Operacyjnym film w jakości HD wraz z dźwiękiem wysokiej jakości cyfrowej z pełnych przebiegów obu oblotów technicznych, czyż nie? czyli łącznie z oblotami technicznymi i z lotem (?) na Litwę – musi być łącznie w Polsce 6 doskonałej jakości filmów z cyfrowej jakości dźwiękiem. Jeżeli obloty nie są standardowo nagrywane – to „tylko” 3. Czy ktoś o tym gdzieś słyszał, widział, czytał? Czy któryś dziennikarz przez 7 lat o to zapytał?
      A tak, nawiasem mówiąc, czy coś wiadomo, jakim samolotem i jaką załogą poleciał prezydent do Litwy?
      Jakoś nic o tym nie słyszałem. Aha, przed tym lotem (?) na Litwę – według przepisów – też musiał być oblot techniczny, czyż nie?
      A przez kilka pierwszych tygodni – podawano o ćwierć godziny inny czas „zdarzenia” – kiedy czas jest podany co do milisekund (wyjaśniłem w notce dlaczego) – na znacznikach czasowych filmu z lotu…
      Ech, życie…
      Pozdr.

      35stan pisze:
      Grudzień 20, 2017 o 11:19 pm

      Oblot techniczny:
      Wg. „Rzeczpospolitej”:
      „6 kwietnia 2010 roku samolot odbył oblot komisyjny, ważny na dzień 7, 8 i 10 kwietnia 2010 roku. Przed północą 8 kwietnia 2010 roku, na 30 godzin przed wylotem do Smoleńska, Tu-154M nr 101 zderzył się z ptakiem po starcie z lotniska w Pradze; w Warszawie maszyna została sprawdzona i nie zanotowano żadnych uszkodzeń.”
      Z tego wynika, że przed północą 8-mego ,30 godzin przed startem, to start byłby przed 6-tą 10.04.2010 roku.
      Czy to możliwe, skoro w dokumentach stało, ze start miał być o godzinie 7-mej?
      Możliwe, jeśli byłby to start drugiego Tupolewa, który wg mojej teorii wystartował przed 6-tą a lądował na Siewiernym o 6:50, przed lądowaniem Jak-40 nr 044 z dziennikarzami i na temat którego jest ślad w stenogramach z wieży, gdy Sypko z Krasnokutskim rozmawiają o lądowaniu jakiegoś „dobrze wyposażonego” samolotu o 8:50 c.m.(6:50 c.p.).
      Prokuratura Okręgowa W-wa Praga w swym uzasadnieniu umorzenia wątku cywilnego śledztwa podała, że na Siewiernym o 6:50 lądował …..Jak-40 nr 044 pod dowództwem Wosztyla.
      W jednym z wywiadów A.Wosztyl mówił, ze jego Jak-40 miał startować o godzinie 5-tej a godzinę po nim miał startować Tupolew.
      To ten Tupolew wziął udział w inscenizacji katastrofy na Siewiernym, podczas gdy TU154M nr 101 z Delegacją został odesłany na zapasowe lotnisko(miało być Briańsk a podczas lotu ze Smoleńska do Briańska został zmuszony do lądowania na wojskowym lotnisku Sieszcza w obwodzie briańskim, leżącym na trasie do Briańska.
      Po lądowaniu tego pierwszego Tupolewa na Siewiernym o 6:50 i wystartowaniu z niego przed lądowaniem Jak-40 nr o44 o 7:15, odbył on lot na trasę nr 101(jeszcze na obszar Białorusi i stamtąd odbywał lot równolegle z nr 101.
      Nr 101 został odesłany na zapasowe a dubler podchodził od wschodu i potem inscenizował katastrofę.
      Media donosiły:
      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,9404926,Katastrofa_smolenska__10_kwietnia_2010__Rekonstrukcja.html
      14.59 Na teren lotniska w Smoleńsku przed godz. 15 czasu polskiego przywieziono pierwsze dwie trumny dla ofiar. Rosjanie w rejon katastrofy ściągają też żołnierzy, agregaty prądotwórcze i specjalistyczny sprzęt.
      ……………………………….
      16.10 RIA-Novosti podaje nieoficjalną informację: Na miejscu katastrofy odnaleziono ciało Lecha Kaczyńskiego.

      To własnie w jednej z tych „pierwszych dwóch trumien przywiezionych przed 15- tą” przywieziono ciało Prezydenta

      Moja teoria wydarzeń jest całościowa, bo obejmuje opis przyczyn w świetle ówczesnej geopolityki i interesów mocarstw a także przedstawiająca hipotetyczny przebieg wydarzeń odtwarzany na zasadzie stosowanej w procesach poszlakowych, kiedy to układa się logiczne ciągi poszlak i sprawdza się ich logiczną zgodność z całością.

    • @jaskiniowiec

      O ile nie kwestionuję geopolityki 35stan-a, bo rzeczywiście może mieć wiele racji, to jego teoria inscenizacyjna „na kangura” itp. jest całkowicie nie do przyjęcia z wielu punktów widzenia. Nie było tam koło Siewiernego absolutnie żadnej katastrofy lotniczej i to jest poza dyskusją. Powracanie znów do takiej koncepcji stawia ich autorów w nieciekawym świetle. Niestety z podobną hipotezą wystąpił red. Roman Misiewicz i tam też swoje pisał 35stan. Pozwolę sobie wkleić komentarz Piko z pod jego notki:

      „Hipoteza z lądowaniem czegokolwiek co miałoby symulować katastrofę jest zła.
      Bezkolizyjne wpasowania się w niewielką polankę w otoczeniu lotniska i różnych okolicznych zakładów podczas mgły jest niemożliwe (korzystali z ILS? 🙂 .
      Ochotników na kamikadze teraz raczej brakuje. Pomysł ze 102 od czapy a złom z innego samolotu byłby problemem.
      Poza tym – po co to mieli robić? Według wszelkich znaków złom został zgromadzony dużo wcześniej, drobne elementy rozsypano z powietrza, a większe kawałki wybuchnięto. Zapewnienie efektów akustycznych to żaden problem – u ruskich używają odśnieżarek skonstruowanych na bazie silników odrzutowych, można było zastosować głośniki.
      Wiśniewski przy filmowaniu zarejestrował głos zięby. Musiało to być raczej wcześniej niż jakiekolwiek inscenizacje w godzinie „katastrofy”.
      Sprawa położenia miejsca zdarzenia nie jest problemem. Mówi się „idzi ot siuda swołocz” i ok.”

      Notka: http://niepoprawni.pl/blog/romek-m/12-punktowy-przebieg-wydarzen-smolenskich-wyniki-nieoficjalnego-sledztwa

    • @ Kormoran321

      W swojej notce wyraziłem się tak:

      „… Lecz w skrócie i ogólnie powiem, że jego analizy mają morderczą logikę – dla trolowni, oczywiście. Analizy geopolityczne które są w jego notkach i komentarzach, analizy czasów (między innymi, oczywiście) – są precyzyjne i niezmiennie destrukcyjne dla trolowni ( i dobrze!). Jedna tylko rzecz budzi mój sprzeciw: lądowanie, dublerzy i tak dalej. Ale to tylko moja opinia w tej sprawie – i tak nic nie znacząca. I w żaden sposób nie umniejsza wartości jego analiz w pozostałych ważnych sprawach dotyczących 10.04.”

      Sam osobiście raczej nie potrafię sklecić żadnego hipotetycznego scenariusza wydarzeń (typu „co mogło być”) – z powodu m. in.
      (mój cytat z notki o kamerach):

      ” Proszę również wziąć pod uwagę, że po 10.04. była zmasowana kanonada dezinformacji i mnóstwo podawanych informacji było tak surrealistycznych i absurdalnych, że wyciąganie z nich jakichś wniosków (pozytywnych – typu – „jak, lub co mogło być” – jest ryzykowne. Przykład – o ćwierć godziny podawana przez kilka tygodni późniejsza godzina „katastrofy” – gdy nagranie w jakości HD całego lotu ze znacznikami czasu (z dokładnością do milisekund) – są w Polsce od 10.04. do dziś.
      Nie tylko tego lotu, lecz wszystkich lotów rządowych samolotów do (przypuszczam) lat 90-tych, (ew.wczesnych 2000) wstecz. Odkąd technika to umożliwiała.”

      Pozdr.

    • @jaskiniowiec
      Pod linkowaną przeze mnie wyżej notką jest też komentarz blogera civolebellum, cyt. fragment:
      „…wymyślanie (jak to czyni Autor i jego oszołomiony od lat „własną wizją” komentator) jakichś dodatkowych samolotów-widm (czy to małego, ruskiego wojskowego Autora, czy też, mój Boże! „polskiego tupolewa 102”), upadających z hukiem na polankę przy Siewiernym jest niczym innym, jak ośmieszaniem wszystkiego, do czego przez lata trudu pro publico bono doszliśmy w swoim blogerskim śledztwie: takich księżycowych przypuszczeń nie wytrzyma żaden Czytelnik! A co z tym „zrzutem”, który tak zainspirował reżysera Krauzego, że dopiero producenci jego filmu kazali mu zmienić zakończenie (że bomba) „Smoleńska” (bo w jego pierwszej wersji tupolew odlatywał)? Co z „miejscami wybuchów” w ukrytych pod „śniegiem Cieszewskiego” atrapach przygotowanej przez ruskich zamachowców inscenizacji „katastrofy”? Dajmy spokój jakimkolwiek „nowym pomysłom”, bo zamiast ugruntowania rzetelnych blogerskich dochodzeń zostawimy po sobie fantazje i domysły…”

      Jaskiniowiec napisał:
      „…Jedna tylko rzecz budzi mój sprzeciw: lądowanie, dublerzy i tak dalej. Ale to tylko moja opinia w tej sprawie – i tak nic nie znacząca. I w żaden sposób nie umniejsza wartości jego analiz w pozostałych ważnych sprawach dotyczących 10.04…”

      Niestety, ale najdoskonalsze analizy, gdy w oczywistych innych przypadkach trwa się bez sensu przy swoich (swoich zakładam optymistycznie) urojeniach, czyni z autora kogoś niewiarygodnego. Nie można się w takim przypadku na niego ciągle powoływać, gdy tymczasem analizy innych są dostępne (FYM i inni pokrewni). Analizy tej grupy ewaluowały i były poddawane krytycznej analizie i wychodziły z niej obronną ręką.

      Odnośnie tego, że wiele osób w Polsce i nie tylko wie co się wydarzyło 10 Kwietnia, i że są na to dokumenty i też filmy to dokumentujące, to nie ulega najmniejszej wątpliwości.

    • Errata;
      „…blogera civilebellum…”

    • @nagor
      Również wszystkiego najlepszego w 2018 Nowym Roku 🙂

      Z uwagi na brak nowych danych blogerskie dochodzenia należy upublicznić jak najszerszej rzeszy ludzi w Polsce i na świecie. Tworzenie nowych odlotowych scenariuszy pogłębi tylko i tak już istniejący chaos. Przekaz ma być prosty i powinien być ciągły nacisk na obecną władzę, aby odważyli się odkryć prawdę. Np.:
      – na Siewiernym była tylko inscenizacja katastrofy,
      – gdzie, kiedy i przez kogo Oni zostali uprowadzeni i wymordowani?,
      – dlaczego nie upubliczniacie wyników badań po ekshumacjach?,
      – dlaczego nikt nie „bada” Okęcia?,
      – itd., itp.

    • @Kormoran321

      Wielu blogerów i komentatorów którzy pisali jeszcze na niebieskim S24 a nawet i tu, gdzie obecnie jesteśmy i piszemy – chociaż zasadniczo byli (tam, wówczas) czy są (tu, teraz) „po jednej stronie” – różniło sie i różnią co do pewnych spraw bardziej szczegółowych. I tego się nie przejdzie. Ja osobiście akceptuję to, że możemy się co do niektórych spraw różnić i że ktoś ma inne zdanie. Przedstawiam jedynie swoje argumenty a odbiorca je przyjmie lub nie i nie mam na to wpływu.
      Podchodzę w ten sposób do tej kwestii ponieważ:
      – napisałem znikomo mało notek i komentarzy a do tego jestem z natury pokojowym
      jaskiniowcem.
      – w tym co piszę są bardziej rzeczy typu:
      *** co nie mogło się zdarzyć – dlatego, że….(tu przyczyny wynikające z samej logiki
      i powiązania niektórych faktów).
      *** co musiało się zdarzyć (nie pomylić z budowaniem scenariuszy, hipotez),
      ponieważ np. przepisy i procedury tego wymagają, lub wynika to z innego faktu.
      *** co nie mogło się zdarzyć – znowu z powodu, że przepisy i procedury czegoś
      zabraniają lub coś nakazują.
      *** czego w „historii smoleńskiej” brak – a z zasad logiki lub z powodu niezliczonej
      ilości innych przyczyn – powinno być.
      *** co w „historii smoleńskiej” jest – a z zasad logiki lub niezliczonej ilości innych
      przyczyn – nie mogło być obecne/mieć miejsca.
      *** wskazywanie oszustw, niespójności: logicznych, wizualnych (foto/wideo),
      rzeczowych w materiałach dezinformacyjnych (raporty, przekazy medialne).
      Szczególnie w tych materiałach „oficjalnie przyklepanych” i tych mediach
      „wiodących”.
      A takie rzeczy – przeważnie nie generują konfliktów, i są ze swej „natury” – pokojowe.
      No, chyba żebym ze swoimi mundrościami zawitał na portal jakiegoś „medium wiodącego” z tej czy tamtej strony…

      I jeszcze to:

      Praca samego F.Y.M.-a oraz blogerów/komentatorów, którzy poświęcili kilka lat ze swojego prywatnego, cennego życia – którzy uczestniczyli w obróbce niezliczonej ilości informacji pisząc pod notkami jego i innych, lub na swoich blogach – powinna być przez Wolną Polskę zebrana, udokumentowana i przede wszystkim doceniona.
      A tu już mamy ponad 2 lata władzy patriotycznej – i …
      Do analizy i wyciągnięcia wniosków chociażby „tylko” z notek (wraz z komentarzami) i prac F.Y.M.-a byłoby potrzeba licznego „sztabu” ludzi. Do tego – materiał wygenerowany przez mnóstwo innych osób piszących notki (a nawet „tylko” komentarze – wiele z nich nadzwyczaj cenne!) na S24, ale i w innych miejscach.
      Nie sposób wymienić wszystkich – ale wszyscy Oni zasługują (Ci, których celem była/jest prawda) na najwyższy szacunek. Ciekawe, czy Wolna Polska o Nich chociaż wspomni.

      Pozdr.

    • @Jaskiniowiec, All

      Dzięki, Autorze, że powracasz do tematu, który nie powinien zniknąć z pola widzenia Polaków, dopóki nie zostanie wyjaśniony.
      Blogerzy wykonali gigantyczną pracę, zastępując organa państwa. I kiedyś Polska się o nich upomni, tak jak upomniała się o Żołnierzy Wyklętych. To porównanie jest o tyle na miejscu, że jedni i drudzy mieli taką samą motywację. Nie mogli się pogodzić z sytuacją w jakiej znalazła się Polska.

      Blogerzy poświęcili wiele godzin własnego czasu, czasem własnych funduszy, Wielu zapłaciło za to swoją cenę. Niektórzy znikali z dnia na dzień z blogosfery i nie wiadomo co się z nimi dzieje, bo nie odzywają się.
      Byli poddawani niewybrednym atakom i oskarżeniom.
      Ja na to patrzyłam z bliska i jestem pełna uznania dla ludzi, którzy podjęli próbę wyjaśnienia Smoleńska.

      Doszli jednak do ściany. Minęło ponad siedem lat i żadne nowe informacje nie pojawiły się.
      Tą ścianą jest również to, że każdy wyrobił sobie własny pogląd, na to co się mogło wydarzyć i uparcie się tego trzyma. Jest zgoda tylko co do inscenizacji.
      A tak się nie da. Tam mogło wydarzyć się wszystko i to jest podstawowe założenie, żeby choć trochę można było rozmawiać o różnych scenariuszach.

      Milczenie wszystkich o Okęciu, bez względu na opcje polityczne, powinno dawać do myślenia. Tam jest początek tego co dalej się wydarzyło, a skoro nikt tego nie ujawnia, to znaczy, że ujawnienie Okęcia równa się z ujawnieniem Smoleńska. A jak widać Polska nie jest na to gotowa.

      To co tam się wydarzyło jest znane, zarówno polskiemu rządowi jak i rządom innych państw. Czy to zgodne milczenie jest ceną za pokój?
      Czy po 10 kwietnia byliśmy na skraju wojny między Rosją a NATO?

      Od dawna zadaję sobie to pytanie. Jeśli tak jest, to nieprędko tajemnica Smoleńska zostanie odsłonięta. Muszą powstać ku temu odpowiednie okoliczności. Ale o Katyniu też myśleliśmy, że nigdy nie będzie można powiedzieć prawdy….

      Ale tak jak do sprawy Katynia wciąż się wracało, tak i do Smoleńska trzeba wracać, dopóki nie powiedzą nam prawdy.

    • Witam Nagorze

      Wiedziałam, że spotkam się z krytyką. Podjęłam jednak ten problem, bo znalezienie odpowiedzi na pytanie: dlaczego wszyscy milczą, choć wiedzą, jest kluczowe.

      Załóżmy, że są dowody na sprawstwo rosyjskie. Czy Polska, będąc w strukturach NATO, może sama podjąć decyzję o ich ujawnieniu?
      Jakie mogą być skutki takiej decyzji?

      Chciałabym usłyszeć odpowiedź na to, zamiast oskarżania mnie o ubezwłasnowolnienie.

    • Nagor

      Jeżeli założymy, że to był akt wojenny wobec naszego państwa, atak na prezydenta, dowództwo wojskowe, zresztą Natowskie, to decyzja o tym co z tym dalej zrobić nie może należeć tylko do nas. Sojusz Północno-Atlantycki nie może pozostać obojętny wobec takiego zdarzenia. Takie są założenia NATO.
      Jeżeli milczą do tej pory, to znaczy, że zapadła taka wspólna decyzja.
      Słuszna czy nie, to jest do dyskusji.

      A naród chce mieć pokój i spokój. Za dużo już tu się działo. Znakomita większość ma świadomość, że w Smoleńsku nie było żadnej katastrofy, jak również kto za tym stoi.

    • Nagor

      Jeszcze dopowiem.

      Ja niczego nie wiem, domniemywam. Zrobiłam takie założenie i z tego założenia wyciągnęłam takie wnioski.

      Zawsze można zrobić inne założenie i wyciągać inne wnioski. Napisałam co ja o tym sądzę. Ale każdy ma prawo do własnej oceny. Dopóki nie powiedzą prawdy.

      I jeszcze jedno. Najlepszą odpowiedzią na Smoleńsk jest silna, bezpieczna, bogata Polska, w ramach państw Trójmorza. Silna Europa Środkowo-Wschodnia połączona wspólnym interesem. To jest bardzo duży obszar, skutecznie rozdzielający Rosję od Niemiec i dający nam pokój i bezpieczeństwo. Umożliwiający rozwój.

      I z pewnością przyjdzie taki moment, kiedy będziemy mogli wyłożyć karty smoleńskie na stół. To, poza wszystkim, jest sprawa polskiego honoru. Należy się to Im, nam i przyszłym pokoleniom.

      A ludziom, którzy nie zostawiają sprawy Smoleńska w spokoju, drążą i odkrywają coraz to nowe informacje, składają je do wspólnego smoleńskiego worka, należy się uznanie. Smoleńsk jest też sprawą nas wszystkich i nie wolno pozwolić na jego zapomnienie. Nigdy. Za dużo się wydarzyło.

      Polakom, którzy w kraju stworzyli warunki lub pomogli w przeprowadzeniu tej akcji, bardziej czy mnie świadomie, należy się kara. I to można zrobić już teraz.

    • Polel

      Sorry, Polel. Ja sama nie mogę tego zrobić. Tak działa PT. Ale prosiłam Autora, więc jak przeczyta to wykasuje.
      Zagalopowałam się, wiem. Sorry.

    • @jaskiniowiec

      Dziękuję i pozdrawiam

    • Polel

      Ten komentarz nieco zmodyfikowany:

      Tam byli generałowie NATO, w tym jeden szykowany na bardzo wysokie stanowisko w Pakcie.
      Czy to jest standard NATO, że jeśli giną dowódcy NATO, choćby tylko Polacy, w tak podejrzanych okolicznościach, to Pakt nic z tym nie robi? Nawet z urzędu?

      Ja nikogo nie oskarżam. Stawiam pytania sobie przede wszystkim, dlaczego tak się zachowano po 10 kwietnia. Dlaczego były manewry na Bałtyku i zamknięto przestrzeń powietrzną nad Europą.
      Dlaczego NATO odpuściło sprawę tego zdarzenia?
      To, że rząd polski zachował się podle i tchórzliwie, poddając się całkowicie Rosji, to jest oczywiste.
      Ale dlaczego nie było reakcji struktur Natowskich, nie wiem. Czy wisiało nad nami zagrożenie globalnym konfliktem? Czy Smoleńsk to była rosyjska prowokacja, mająca taki konflikt wywołać?
      Czy Ukraina to odpowiedź na Smoleńsk, a Syria to z kolei odpowiedź na Ukrainę?
      Czy tak się toczy ta trzecia wojna światowa, z uderzeniami punktowymi?

      Stawiam te pytania sobie i innym, bo już trochę ochłonęłam po Smoleńsku i zaczynam oglądać tę sprawę z różnych stron.
      Na Smoleńsk nie można patrzeć tylko przez pryzmat Polski.

      Polel, temu co nas spotkało przez ostatnie stulecia, sami jesteśmy winni. Nasze elity dopuściły do upadku wielkiego państwa. I to jest głównie nasza wina, obok działania naszych wspaniałych sąsiadów i innych szatanów tam czynnych.

      Silna i potężna Polska nigdy nie dopuściłaby do wojen w Europie.
      Marzy mi się powrót do jakiejś formy dawnej potęgi, poprzez udział w Trójmorzu.
      Państwa Trójmorza wsparte NATO ( a więc głownie USA), będą skutecznie odstraszać potencjalnych chętnych do takiego konfliktu.

      Może teraz lepiej zrozumiesz to, co chciałam przekazać.

    • @E.B. , @Polel
      Podajcie sobie ręce na zgodę.
      Niech pokój zapanuje pomiędzy przyjaciółmi.

    • @Jaskiniowiec

      🙂 🙂

      Będzie dobrze :). To nie pierwsze starcie :)).

    • Polel

      Masz specyficzny sposób mówienia o rzeczach ważnych :).

      Zgadzam się, że Ich tam po prostu nie powinno być, przynajmniej w takiej liczbie. To było strasznie nierozważne pchać się tam, jak w paszczę lwa, w takim składzie.
      Polacy nigdy nie doceniali Rosjan, ich przebiegłości i okrucieństwa. Chcieliśmy z nimi pokoju i dobrych, sąsiedzkich relacji.
      Ale tego się nie da osiągnąć, bo oni traktują nas od zaborów, jak swoją zdobycz, terytorium podległe. Warszawa nie ptica, Polsza nie zagranica.

      Nie darowali Lechowi Kaczyńskiemu Gruzji i tego, że Polacy zaczęli podnosić głowę, upominać się o Katyń, organizować opór wśród dawnych demoludów, mówić prawdę o relacjach polsko-rosyjskich.
      Wyżywali się nawet na zwłokach, upokarzali polskich generałów odrywając z mundurów epolety, odznaczenia, szydzili z nas. To jest cała Rosja i nie będzie inna.

      Ale zakpili sobie również z NATO, bo dobrze wiedzieli, że nikt za Gdańsk zwyczajowo, umierać nie będzie. Miedwiediew demonstracyjnie przyleciał do Krakowa, kiedy innym na to nie pozwolono, bo się jednak bali. Smoleńsk był aktem bardzo zuchwałym, nie wiadomo co tam jeszcze było w zanadrzu. Na wszelki więc wypadek przedsięwzięto pewne kroki bezpieczeństwa.

      Być może ktoś próbował odciągnąć Polaków od tego wyjazdu, ale to oczywiście nie mogło się udać, bo tacy jesteśmy. To miał być honor oddany zamordowanym oficerom w Katyniu, przez najwyższych przedstawicieli polskiego państwa i armii.
      Ale tego już Rosjanie nie mogli strawić. Katyń do dzisiaj jest dla nich solą w oku i próbują się wciąż wypierać.

      Próbujemy analizować Smoleńsk pod różnym kątem a sprawa może być prostsza niż nam się wydaje. I taka, która sama po prostu narzuca się, a nam wciąż trudno w to uwierzyć.

    • @Jaskiniowiec

      Sorry, Autorze, że rozmowa zeszła na tory około smoleńskie. Ale skoro już tak się stało, to przypomnę list jaki ukazał się w internecie, niedługo po Smoleńsku:

      ” Weterani NKWD, KGB i FSB twierdzą, że dokonali zamachu na Prezydenta Kaczyńskiego
      Aktualizacja: 2010-05-12 9:55 pm

      Nieznana wcześniej Autonomiczna Grupa Stalinistów Heroicznego Miasta Smoleńska zamieściła w Internecie oświadczenie, że jest odpowiedzialna za katastrofę samolotu z Prezydentem Kaczyńskim na pokładzie.

      W oświadczeniu czytamy m.in.:

      “Autonomiczna Grupa Stalinistów Heroicznego Miasta Smoleńska bierze na siebie odpowiedzialność za eliminację polskich zdrajców i oszczerców.

      O podłości wojska polskiego w XX wieku nie można mówić spokojnie (…) Polska ogłosiła swoją niepodległość bez zgody Bolszewików (…).

      Ludzie sowieccy zaciskają pięści w słusznym gniewie na bestialstwo Polski! Było to nieludzkie łotrostwo! W tamtym czasie Polska prowadziła nowe podboje! Polska była agresorem! Napadała i rabowała!

      Polscy oficerowie w Katyniu zostali zamordowani przez NKWD. Wyeliminowano w ten sposób najgorszych przeciwników (…) NKWD zlikwidowało tych, którzy knuli niecne plany. Oddziały specjalne sowieckiego państwa zlikwidowały jego wrogów. Śmierć Polaków była jedyną słuszną decyzją (…).

      Dzisiaj, po śmierci sowieckiego państwa, zdrajcy wszelkiej maści czują się bezkarni i plują na groby weteranów NKWD. Powinni ponieść konsekwencje swoich bezczelnych kłamstw o Stalinie i narodzie sowieckim. Kaczyński to dopiero początek”.

      Weterani NKWD, KGB i FSB twierdzą, że dokonali zamachu na Prezydenta Kaczyńskiego

      I jeszcze tekst z 2012 roku, dla ciekawych:

      https://www.salon24.pl/u/sami-siwi/395096,mozliwy-rozwoj-wypadkow

    • Nagor

      Podajesz szerszy obraz i przyznam, że bardzo prawdopodobny. JK zaraz po katastrofie mówił o Polsce, jako kondominium niemiecko-rosyjskim. I chyba dobrze wiedział, co mówi.
      Stare sprawy w nowym wydaniu. Zawsze ci sami nie mogą się pogodzić z istnieniem niezależnej Polski.

      Informacja o porwaniu samolotu UE wyszła najprawdopodobniej z Czech. Ktoś to podawał, ale nie mam tego zarchwizowanego. Może ktoś ma.

      O tym komunikacie szeroko rozpisywał się bloger @mailbox:

      https://www.salon24.pl/u/mailbox/272959,zamilczany-tajemniczy-komunikat

      Ciekawy jest też wywiad z Leszkiem Misiakiem zamieszczony tu:

      http://mieszko-wiorkiewicz.blogspot.de/

      „Smoleńska zmowa milczenia”

      i wcześniejszy artykuł na tym blogu:

      „100 przypadków 10 kwietnia czyli Leszek Misiak stawia pytania”

    • @Nagor

      Najbardziej przeraża mnie ten brak roztropności. W otoczeniu Prezydenta mogli być ludzie wpływający na takie a nie inne decyzje. Ale sami powinni wiedzieć, że nie można tu ufać.
      W 1945 roku całe prawie ówczesne dowództwo Podziemia poszło na rozmowy z Rosjanami, wierząc w ich dobre intencje. Skończyło się wywózką do Moskwy i procesem „Szesnastu”. Niczego się nie nauczyli.

      Macierewicz dzisiaj dobrze postrzega niebezpieczeństwo, które nam wciąż grozi. Dlatego pewnie jest tak atakowany.
      Dlatego też błyskawicznie wręcz ewakuował ludzi ze Smoleńska, bo bał się, że mogą być dalsze ofiary.

      Znamienne jest zachowanie prezydenta Trumpa wobec Angeli Merkel. To jest rozgrywka, w której też bierzemy udział. Na szczęście tym razem interesy są zbieżne.

    • @E.B.

      Operacja o tej skali i randze, co „operacja 10.04.2010” nie może się odbywać na poziomie „nieznanej wcześniej Autonomicznej Grupy Heroicznej itd..”, która coś w sieci oświadczyła… To nie „ta liga”, nie ten poziom.
      Nawiasem mówiąc, to „oświadczenie” jakoś mi dziwnie przypomina „filmik Mendereja” (później do filmiku przyznało się kilku innych gości) – w swojej ogólnej wymowie. Przywiązać uwagę Polaków do tego wysypiska śmieci (w tym po części samolotowych), zagotować emocje, wyłączyć myślenie itp.
      Na zachodzie mówią na tego typu akcje uwzględniając właśnie również „obróbkę medialną” po akcji właściwej – Psy-Op.
      Pozdr.

    • @jaskiniowiec

      Jasne, że nie na tym poziomie. Przypomniałam to oświadczenie, ze względu na podane tam motywy zabójstwa polskiej elity.
      I jest to trochę podpis mordercy.

    • @E.B., All

      Skorzystałem z linka do notki na wordpressie Joanny Mieszko-Wiórkiewicz.
      Dałem komentarz ale chyba wyleciał w kosmos, podałem w nim 2 kwestie:

      *** O zamilczanym komunikacie o ataku z 09.04. napisał notkę @mailbox (On jest również jednym z tych, którzy zamilkli). Temat był również opisywany u F.Y.M.-a. Z faktu, że rzeczywiście taki komunikat był w przestrzeni publicznej i to w kilku miejscach (w tym również był wspomniany przez A.M.) wynika, że wiedza o 10.04. jest znana u nas, w Polsce. To był dany sygnał – znak. Wyraźniejszego znaku-sygnału dać już nie mogli. tyko kto? i komu? Bo przecież nie ukazał się publicznie „po nic”, prawda?
      „Czechy” (jako źródło) – są raczej informacją podaną „do wierzenia”.

      *** Nie tylko Natowski, nie tylko jakiejś tam Litwy, Łotwy czy innej Szwecji (jak głosi legenda), ale przede wszystkim nasz, polski system Radarowej Kontroli Ruchu Powietrznego bliskiego i dalekiego zasięgu (szczególnie wojskowy) – posiada 100% zapis radarowego zobrazowania lotu 101-ki.
      Do tego nagrania filmowe jakości HD z kamer przy przednich szybach wszystkich lotów vipowskich od (przypuszczam) początku lat 2000-nych. Nagrania dokonane i archiwizowane na potrzeby ewentualne przyszłe np. procesowe czy śledcze. Oprócz oczywiście bieżącej transmisji operacyjnej w czasie rzeczywistym. Nagrania te zachowane są na nowoczesnych cyfrowych nośnikach (HDD, SDD itp.) – a nie na żadnych śmiesznych „taśmach” dla idiotów…
      Kwiecień się zbliża wielkimi krokami, a z nim nadejdzie(?) pełne wyjawienie prawdy o 10.04.2010. Ciekawe, co zostanie podane.

      Pozdr.

    • @Jaskiniowiec

      Pani Joanna zamilkła po metamorfozie salonu. Zresztą nie tylko ona.

      Jesteś dobrze zaznajomiony ze śledztwem blogerskim. Pewnie pisałeś też u Fyma, Ale chyba pod innym nickiem? Zdradzisz pod jakim?

      To wszystko co podałeś wyżej, upoważnia do stwierdzenia, że nie jest tajemnicą ani dla Polaków, ani innych państw, to co tam się wydarzyło.
      Milczą z różnych powodów. Polacy pewnie ze strachu, a być może Smoleńsk jest teraz piłką w grze. Można tą wiedzą szachować i czekać na odpowiedni moment.

      Inni się nie odzywają, no bo skoro Polacy milczą……

      Ja uważam, że niczego w kwietniu się nie dowiemy. To jeszcze nie ten czas.
      JK już to przygotowuje, mówiąc, że prawdopodobnie nie uda się wyjaśnić Smoleńska, no bo brak wraku i innych dowodów przetrzymywanych przez Rosjan.
      Ale to jest mowa dla naiwnych.
      Zobaczymy co będzie dalej. Może otworzy się okienko….

      Pozdrawiam

    • @E.B.
      Ok. 6 stycznia 2017 po rozwałce S24 zarejestrowałem się w nohoodowym naszsalon, oraz założyłem bloga na wordpressie: https://jaskiniowiecblog.wordpress.com
      Tam się „przedstawiłem”. Na PT jestem od niedawna. Na S24 2010-2016 – oprócz kilku komentarzy (pod obecnym nickiem) – byłem tylko czytaczem.
      Może zajrzy do nas i coś napisze F.Y.M?
      Ale również: @Liberta, @mailbox, @darkside, @cyprianpolak, @154, @rekinek, @szuan, @wu-tang, @siostra111?
      Oni wszyscy zaprzestali niestety pisania i wielu innych też. Wymieniłem tylko kilku, nie sposób wymienić wszystkich – których czytałem. Oni na przekór
      zalewowi dezinformacji starali się ustalić jakie zdarzenia nie miały prawa się zdarzyć, lub na odwrót – co (z przyczyn takich a takich) – musiało mieć miejsce.

      Pozdr.

    • @Jaskiniowiec

      Ja przyszłam na S24 za FYM-em z Niezależnej w 2010 roku. Interesowało mnie co się naprawdę zdarzyło w Smoleńsku. Tu odnalazłam ludzi, którzy również próbowali to dociec. I wsiąkłam. W zasadzie poza Fymem mało czytałam coś więcej.
      Później trochę sama się rozpisałam, na różne tematy.

      Zajrzałam na Twój blog. Piszesz bardzo dobrze, nie wiem dlaczego ograniczałeś się tylko do komentowania.

      Też chciałabym, żeby dawni komentatorzy odnaleźli się. Ale zamilkli z nieznanych przyczyn i pewnie tak zostanie.

      Chciałabym, żeby PT się rozrósł i był jakąś alternatywą dla chcących pisać bez cenzury i o wszystkim.
      Może stopniowo się to uda.
      Admin z Neonu pisał, że rozdziobią nas kruki i wrony, jeśli nie odnajdziemy się w necie i nie połączymy siły. I pewnie ma trochę racji. Ale jak to zrobić, nie wiem.

      Pozdrawiam

    • @Nagor

      „Ktoś zaprojektował kreację , wykonał wykroje , zaplanował dodatki i dał do pozszywania w tajdze .”

      Fajnie to ująłeś. Masz pomysł: kto?

    • @Nagor

      Był taki moment w moich dociekaniach smoleńskich, że właśnie tak widziałam przyczynę tych wydarzeń, jak Ty proponujesz.
      I to jest chyba najprostsze rozwiązanie. Ale myślę, że kreacja była wspólna, a teraz trzymają się za haki.

      Sami siwi chyba się nie mylili. Czytałeś?

    • @Nagor

      Trzymają się za ręce do czasu. Potem „biorą się za łby”.

    • E.B 7 stycznia 2018 o 18:52
      „Milczą z różnych powodów. Polacy pewnie ze strachu, a być może Smoleńsk jest teraz piłką w grze. Można tą wiedzą szachować i czekać na odpowiedni moment.”

      Wielokrotnie opisywałem przyczyny wydarzeń z 10.04.2010 roku oraz przyczyny zachowań USA, NATO, UE, Rosji, ekipy D.Tuska i…. J.Kaczyńskiego, A.Maciere w komentarzuwicza i PIS-u.
      Jest to temat bardzo obszerny, któremu poświeciłem ponad 7 lat pracy blogerskiej i nie da się tego przekonująco przedstawić w jednym komentarzu.

      Przyczyny tych wydarzeń to geopolityka i interesy mocarstw w okresie przygotowań i prowadzenia przez USA polityki resetu USA-Rosja związane z interesami USA i Izraela na Bliskim Wschodzie(Iran) i w Afganistanie.
      Do tego dochodziły interesy niemiecko rosyjskie(plan budowy unii Rosji i UE czyli Eurazji jako przestrzeni od Pacyfiku po Atlantyk pod zarządem niemiecko rosyjskim, czyli Eurazji jako sojusznika USA przeciw Chinom,pod polityczną kontrolą USA.
      PIS jako przeszkoda w tych planach został odsunięty w czasie przygotowań do polityki resetu w 2007 roku a śp. Prezydent L.Kaczyński w czasie apogeum tej polityki w 2010 roku, gdy stopień zaufania pomiędzy Putinem a Obamą osiągnął maksimum, co zaowocowało ustanowieniem w Europie porządku lizbońskiego potwierdzone ustaleniami szczytu NATO w Lizbonie w listopadzie 2010 roku i powołaniem strategicznego partnerstwa NATO-Rosja.
      Polsce w tym porządku lizbońskim przypadła rola kondominium rosyjsko niemieckiego(linia podziału strefy wpływów Rosji i Niemiec w Polsce znalazła się w tym samym miejscu co linia z paktu Ribbentrop Mołotow z 1939 roku.
      Wszyscy co twierdzą, że USA, Izrael, NATO i UE(Niemcy , Francja) nic o tym zamachu z 10.04.2010 roku nie wiedziały wcześniej, łżą w żywe oczy, bo tak postępują poważne państwa w obronie swoich interesów.
      Zagadką jest, dlaczego D.Tusk na spotkaniu z rodzinami ofiar w 2010 roku w swojej Kancelarii mówił, że wszystko co on robił i podległe mu służby i administracja, robił realizując polska rację stanu , którą on zdefiniował.
      Trzeba przyznać, ze mówił prawdę, bo wg. niego polską racja stanu było realizowanie wspólnych w tamtym czasie interesów USA, Izraela, Niemiec i Rosji(po to został postawiony na czele rządu w 2007 roku).
      Po klęsce polityki resetu USA-Rosja, rozeszły się interesy USA i Niemiec/niemieckiej UE(Niemcy i niemiecka UE dakej chce realizować strategiczne partnerstwo z Rosją, czego widomym znakiem jest NordStream II) co w nowych warunkach geopolitycznych nie jest zgodne z interesami USA i stąd projekt Trójmorza popierany przez D,Trumpa i wojna wypowiedziana Polsce przez Niemcy i niemiecką UE, które liczą na obalenie rządu PIS-u i powrót do władzy „totalnej opozycji”.
      Postawa Polski stoi na przeszkodzie realizacji planu UE wg założeń Kalergi, o czym piszę w notce:

      Wojna UE z Polską – przyczyny?


      Postawa J.Kaczyńskiego i PIS w sprawie 10.04.2010 roku(ukrywanie pełnej prawdy o przyczynach wydarzeń) jest ceną za możliwość objęcia władzy przez PIS i możliwość prowadzenia podmiotowej polityki Polski w stosunku do UE, jednak pod polityczno militarnym parasolem USA.
      Niegodziwości USA pod adresem Polski, takie jak zamach w Gibraltarze, Jałta, czy zamach z 10.04.2010 roku musiały zostać przełknięte przez J.Kaczyńskiego, bo w obecnych warunkach było to najlepsze wyjście dla Polski. Czy kiedyś Polacy usłyszą całą prawdę o swojej najnowszej historii, pokaże czas(Polska musiałaby osiągnąć status mocarstwa regionalnego, by było to możliwe).

      ps.
      Czy Pani może dalej czytać te brednie wypisywane przez @Polel?
      Proszę go zapytać o historię znajomości z @Fatamorgan i stan stosunków pomiędzy nimi.
      Pozdrawiam.

    • Polel

      Zwyczajnie się czepiasz. Nie wymieniałam blogerów, tylko mówiłam ogólnie.
      Zaczynałam swoją przygodę ze śledztwem smoleńskim od Fyma. Potem doszły inne wątki.

      Może Ty znasz przyczyny Smoleńska. My ich nie znamy i próbujemy to rozgryźć.
      To co napisali Sami-siwi wcale nie jest bez sensu, jeśli chodzi właśnie o przyczyny i udziałowców.
      Wykluczasz z tego USA i tu jestem w stanie się z Tobą zgodzić. Ale reszta?

      Oni nie mieli wiedzy jak się to stało, więc też nie biorę pod uwagę tego co na ten temat piszą.

      PS

      Gorąco się zrobiło. Może lepiej ochłonąć?

    • @35Stan

      Czytałam Pana analizy wielokrotnie. One są bardzo sensowne, ale może nie do końca.
      Podzielam opinię Nagora i Polela, że odbyło się to poza USA.
      Ale sytuacja z resetem umożliwiła zaistnienie Smoleńska.

      Dzisiaj mamy wspólne interesy i trzeba to wykorzystać. Jest wielka szansa i nie podzielam pesymizmu Nagora. Nam się po prostu musi udać. Nie mamy innego wyjścia.
      Polska albo będzie wielka , albo nie będzie jej wcale. Będzie kolonia i paciorki dla tubylców.

    • E.B
      8 stycznia 2018 o 19:58

      „Wykluczasz z tego USA i tu jestem w stanie się z Tobą zgodzić. Ale reszta?”

      @Polel jest taki kiep czy też robi sobie jaja?
      Powiada, że USA nie było w Smoleńsku i tym stwierdzeniem to potwierdza.
      Niech powie, czy USA były w Gibraltarze 4.07.1943 roku?
      Nie były, wystarczyło, ze ich służby uzgodniły zamach z UK i ZSRR a wykonawstwo pozostawiły służbom UK i rządu emigracyjnego RP.
      Tak samo było z 10.04.2010 a obecność gen Petraeusa, poźniejszego czefa CIA w Warszawie od 6.04.2010 roku wskazuje, że był po to, by pilnować przebiegu przygotowań i obserwować ewentualne zagrożenia,
      Niech Ci odpowie na pytanie, które Ci podałem.
      Pozdrawiam.

    • Polel 8 stycznia 2018 o 16:15

      Wal się pieprzony czubku!

    • @35Stan

      Nie ma na to żadnych dowodów. To są domniemania i mogą być błędne.
      Gibraltar był przede wszystkim na rękę Rosjanom.
      To, że USA i UK zdradzili nas w Teheranie i Jałcie to fakt. Ale jak to mówią w świecie gangsterskim, to nic osobistego, to tylko interesy. Polski interes nie był im po drodze.
      To jest cyniczne, ale taka jest polityka. My jesteśmy zbyt romantyczni, dlatego często przegrywamy. Nie nadajemy się do świata gangsterów.

      Nie widzę natomiast interesu USA w uśmiercaniu polskiej elity.

    • Polel

      Co Cię dzisiaj napadło?

    • Polel

      Czy Ty czytasz to, co ja napisałam o Siwych?

    • Polel

      Przecież nie musieli być na miejscu. Pozostałości po komunie i okupacji sowieckiej w demoludach wciąż są. Są różne powiązania. Sam Putin długo przebywał w Niemczech i miał w Stasi swoje kontakty. W Polsce też stare kontakty mają się dobrze. To wszystko mogło być pomocne i zapewne było.
      Siwi oskarżają głównie Rosję. To chyba jest po Twojej myśli?

    • E.B 8 stycznia 2018 o 22:18
      „Nie widzę natomiast interesu USA w uśmiercaniu polskiej elity.”
      To był interes Rosji i Niemiec/niemieckiej UE, które w czasie polityki resetu Obamy, realizowały projekt Eurazji, przyklepany na szczycie NATO w Lizbonie w listopadzie 2010 roku, ustanowieniem strategicznego partnerstwa NATO-Rosja.
      Interesem USA i Izraela było dogadanie się z Rosją w sprawie Afganistanu(dróg zaopatrzenia wojsk USA i NATO przez terytorium Rosji, co osiągnięto już w lutym 2009 roku, miesiąc po objęciu urzędu przez Obamę, co świadczy o tym, ze pertraktacje w tej sprawie musiały być prowadzone już pod koniec prezydentury G.Busha) i Iranu, w celu zlikwidowania jego programu atomowego, który zagrażał Izraelowi oraz pozycji USA i Izraela na Bliskim Wschodzie.
      USA chcąc dogadać się z Rosją w tych żywotnych dla nich sprawach, musieli iść na ustępstwa Rosji.
      Rosja stawiała warunki:
      – rezygnacja z tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach
      – ograniczenie obecności militarnej USA w Europie o połowę
      – podpisanie układu START, bardzo korzystnego dla Rosji a niekorzystnego dla USA
      – eliminacja wrogiego Rosji i polityce rosyjsko niemieckiej w Europie, Prezydenta RP(wrogi rząd PIS-u wyeliminowano już w fazie przygotowań do polityki resetu w 2007 roku(używając agentury w koalicyjnych dla PIS-u partiach SO i LPR oraz używając w kampanii wyborczej pieniędzy zachodnich fundacji(np. Batorego czy Adenauera oraz FOZ Balcerowicza finansowany też przez F.Batorego), które finansowały „Koalicję 21 października” z akcjami takimi jak „zabierz babci dowód”.

      USA przyzwoliła na propozycje Rosji, a potem pomagała w uwiarygadnianiu rosyjskiej wersji wydarzeń zaprezentowanych przez MAK(odczyty FMS i TAWS przez UA)

      Ponieważ wydarzenia z 10.04.2010 roku w Smoleńsku były inscenizacją katastrofy „na żywo” z udziałem samolotu dublera(prawdopodobnie TU154M nr 102, bo nr 101 wrócił do Polski 21.09.2010 roku, w ramach operacji fałszywej flagi, to „najmocniejszym argumentem za tym, że odbyła się tam „katastrofa” mogą być zdjęcia satelitarne z tej operacji, które miałyby być ostatecznym argumentem za katastrofą.
      Sęk w tym, ze zdjęcia te nie pokazują słynnej MAK-owskiej i millerowskiej półbeczki, ale awaryjne przyziemienie dublera i późniejsze wybuchy(po wyciągnięciu załogi kaskaderów-pilotów i odwiezieniu ich karetkami).

  • Załaduj więcej
Przejdź do paska narzędzi