Co trumpizm zawdzięcza Trumpowi?(…)

 „Przez zwycięstwo trumpizmu Buchanan rozumie trwałą reorientację Partii Republikańskiej z partii wolnorynkowej i jastrzębiej w polityce zagranicznej

  • na stronnictwo klasy robotniczej,
  • nacjonalizmu gospodarczego,
  • restrykcjonizmu imigracyjnego
  • i realizmu w stosunkach międzynarodowych”…

– = > dorzeczy.pl/swiat/164343/fenomen-zwany-trumpizmem-na-jak-dlugo.html

Trump wypłoszył rotszyldów z cienia udowadniając istnienie ich „deep state”  poza wszelką demokratyczną kontrolą oraz ujawniając ich hucpiarskie metody – aż po fałszowanie wyników  „święta demokracji” oraz zniesławianie, cenzurowanie i sabotowanie urzędującego prezydenta – udowadniając zasadność i prawdziwość wszystkich„teorii spiskowych”... I m.in. za to przejdzie do historii Ameryki i świata.



„Nie ma rzeczy przypadkowych w polityce, a jeżeli na takie wyglądają, to zostały bardzo starannie wyreżyserowane” – prezydent Franklin D. Roosevelt

USA jakoś się „demokratycznie” doturlały aż do ery „prezydenta-dublera”,  ale przyszłość systemu rysuje się teraz mało różowo.

Bo tamtejsza demokracja to nie jest dziś ani w gorszym, ani w lepszym stanie, niż 5-10-15-20, czy 50 lat temu…  tyle, że wpływy rotszyldów są dziś tam mocno osłabione, gdyż Trump ich zmusił do desperackiego sięgnięcia po ich „broń atomową”, gdy poprzednio po cichutku, bezszelestnie i komfortowo od lat działali sobie wedle metody – „A wybierajcie sobie swoich prezydentów, wybierajcie, ale to my będziemy im mówić, co mają robić…”

Prezydent Trump był bezpardonowo zwalczany przez lokalny rotszyldowski (tam nazywany „amerykańskim”) establiszment od dnia, kiedy zaczął mu zagrażać – czyli od 5-6 lat.

A środowy  „szturm” na Capitol to była jedynie przebiegła prowokacja, która jednak się wstrzeliła w nastroje wielu Amerykanów… i dlatego wypadła przekonująco – zgodnie z talmudyczną formułą – że udane kłamstwo musi zawierać co najmniej 90% prawdy… Bo ci demonstranci to nie wdarli się siłą do budynku kongresu – ale ktoś ich tam wpuścił…

Ale już starożytni Rzymianie mawiali – „Ten uczynił,kto miał z tego korzyść…” – „Is fecit – cui prodest” – czyli „Cui bono?”

Prezydent Trump, doprawdy??? 

Bo celem i efektem tej prowokacji było dobitne przekonanie opinii publicznej oraz dostarczenie „wahającym się i kwestionującym wyniki wyborów republikanom w Kongresie” alibi – czyli „oburzającego i przerażającego” dowodu i pretekstu, by „przestali się wahać i kwestionować”…

Co też oni – od Mike’a Pence’a w dół – b. skwapliwie uczynili … 

Ale ten republikański „sprzeciw” to tylko jeden z elementów tej całej szopki dla ubogich – bo przecież szanse w jakichkolwiek „demokratycznych” wyborach pod auspicjami rotszyldów (miłościwie nam panujących z cienia), mają tylko ci, którzy są „odpowiednio shakowani i skompromitowani” i raczej nigdy nie urwą się „z rotszyldowskiej smyczy”…

Niestety, panie prezydencie, ale był pan przez te cztery lata – od pierwszego aż do ostatniego dnia swej kadencji – pomawiany, zniesławiany i rozgrywany przez wyrafinowanych kłamców i manipulatorów, będących cały czas o dwa-trzy kroki przed panem…

Ale i tak musieli oni w końcu ordynarnie sfałszować wybory (m.in.„stwarzając” 13 milionów oficjalnych, rozstrzygających głosów „na Bidena”  w skali kraju – bez pokrycia w cząstkowych stanowych protokołach wyborczych), by odsunać pana od władzy – szacunek.

Ale obawiam się, że to jeszcze nie jest koniec tej wojny o przyszłość Ameryki i świata ani też ostateczny tryumf i zwieńczenie rotszyldowskiego planu przejęcia Ameryki, a jedynie początek bolesnego procesu jej odzyskiwania przez Amerykanów.

Bo do milionów ludzi nagle w ostatnich tygodniach dotarła prawda o ich kraju i stanie ich demokracji – i niewielu z nich to się podoba…  Ale bez walki – oby tylko bezkrwawej – się teraz raczej nie obędzie…

No bo rotszyldzi niby to przypieczętowali „demokratycznym wyborem Bidena” swe zwycięstwo nad Ameryką i Amerykanami… a miliony Amerykanów przekonało się, że rotszyldowska rewolucja – nieustannie aplikowana im od lat 60-tych ub. wieku, czyli od epoki „dzieci-kwiatów” – jest już „nie do ruszenia ani zatrzymania”? Ale czy aby na pewno…?

Bo gdy politycy i „system” zawodzą zwykłych Amerykanów – to ci zwykle biorą sprawy w swoje ręce…

Zapraszam – i obym był złym prorokiem –https://www.salon24.pl/u/okiemdocenta/1091416,usa-skala-przekretow-zwiastuje-czas-szeryfow

Bo to „druzgocące zwycięstwo” rotszyldów nad „populizmem” to jeszcze stanie im kością w gardle… bo niedobrze się dzieje, gdy „cała władza wpada w ręce rad” – czyli teraz – w ręce „prezydenta-dublera” Bidena + obu izb kongresu – i teraz „nowoczesna und postępowa” lewizna na pasku rotszyldów dopiero da Ameryce do wiwatu – a już zgłoszona ustawa likwidująca legalne określenia „ojciec i matka” – na rzecz „rodzic nr 1 i nr 2” (aby i para homosiów czy lesbijek mogła już być w pełni legalnymi „rodzicami”) to tylko zwiastun i początek tej najnowszej fazy rotszyldowskiej rewolucji… 

Ale na czym ta rewolucja w zasadzie obecnie polega…?

Zapraszam –https://www.salon24.pl/u/okiemdocenta/1095834,to-nie-berlin-czy-bruksela-nam-dzis-zagrazaja-ale-rotszyldowie

P.S. ”Bój to będzie ich ostatni” – bo nadal istnieją przesłanki, które doprowadziły do buntu amerykańskiego „Deep Country”przeciw wtedy dość mgliście sobie uświadamianemu „deep state” w roku 2016…

Może Ci się również spodoba

19 komentarzy

  1. Amero pisze:

    Szanowny Autorze,
    Pięknie to opisałeś, właściwie to z wszystkim można się zgodzić, ale(zawsze jest jakieś „ale”) jest wiele wątpliwości. Trump miał 4 lata aby otoczyć się ludźmi zaufanymi, którzy byli by ogromną pomocą dla niego w takiej sytuacji jaka teraz po zatwierdzeniu Bidena nastąpiła. Jeśli ich od początku nie miał to postąpił wtedy lekkomyślnie starając się o prezydenturę.
    Swoimi często ważnymi ale bez konsultacji decyzjami doprowadził do tego, że najwierniejsi jego ludzie zostawili go samego. Nie sądzę, że Trump zostawia po sobie pozytywne, bojowe nastawienie swoich wyborców, raczej apatia i rezygnacja. Nawet tacy konserwatywni komentatorzy jak Patrick Buchanan napisał wczoraj felieton niezbyt przychylny Trumpowi. Republikanów, którzy stoją wciąż za Trumpem można policzyć na palcach jednej ręki. Wydawało by się najbliżsi przyjaciele prezydenta w godzinie próby go opuścili. Świadczy to nie tylko o strachu, ale o tym, że wreszcie mogli w ten sposób pokazać mu swoją dezaprobatę co do ważnych a niewłaściwych decyzji prezydenta. Popełnił zbyt wiele błędów aby sprostać tak wytrawnym graczom jacy są w Deep State.
    Zdaje mi się, że dopiero w ostatnim czasie zauważył, że mogący być ostatnią deską ratunku Mike Pence też go zawiódł. Taki współczesny Brutus.
    Pozdrawiam
    EWA
    Informacje jakoby Trump przebywał w Teksasie w Głównej Kwaterze Dowództwa Armii Amerykańskiej są moim zdaniem nieprawdziwe. Chciał bym się mylić.

  2. „Docent” zza morza pisze:

    No tak, sam też się zastanawiam, czy Trump (niesłychany paradoks – miliarder na czele ruchu „zwykłych ludzi”) wzmacniał, czy też osłabiał trumpizm???
    I czy ten ruch z innym przywódcą mógł osiągnąć więcej…?
    Zobaczymy, bo trupizm może okazać się mocniejszy i atrakcyjniejszy bez samego Trumpa…
    Również Panią pozdrawiam.

  3. E.B pisze:

    Jerzy
    Te informacje się potwierdzają.
    Przeczytaj moją nową notkę. Zaraz ją wstawię.
    Pojawiają się też informacje, że będziecie mieli stan wyjątkowy czy też wojenny.
    Zobaczymy już za chwilę.

  4. E.B pisze:

    Docencie, Trump został wystawiony na prezydenta przez ludzi, którzy reprezentują właśnie trumpizm.
    Trumpizm jest ważniejszy

  5. Amero pisze:

    Anonim
    Jeśli Twój komentarz był adresowany do mnie to przede wszystkim nie jestem kobietą, jestem Jerzy.
    Poza tym zgadzam się z Tobą iż trumpizm może okazać się mocniejszy bez Trumpa. Zobaczymy.
    Jerzy

  6. Amero pisze:

    Witaj Ewa
    Dzisiaj Fox news podał i pokazał Szefa Połączonych Sił Armii Amerykańskiej, który stwierdził przed kamerą w odpowiedzi dla Nancy Pelosi że Guziki do Atomu są bezpieczne.
    Kilka dni temu stwierdził też , że Armia nie wtrąci się do polityki.
    Również korespondent Foxa zdementował wiadomość o tym, ,ze Trump jest w Texasie. Rano był napewno w Białym Domu.
    Ja raczej spodziewam się, że dojdzie jednak do aresztowania Trumpa. Obym się mylił
    Pozdrawiam.
    Jerzy

  7. Amero pisze:

    Ewa
    Wczoraj t.j 9 styczeń rano korespondent Foxa podał, że Trump przebywa w Białym Domu. Dzisiaj 10 styczeń lokalna gazeta w Texasie podaje, że Trump będzie wizytował we wtorek budowę muru na granicy z Meksykiem. Są to żródła tzw. meinstreemu, ale bardziej wierzę w te informacje niż jak podaje jakiś nieznany bloger na nowej platformie „Parler”, że Trump przebywa w bazie Armii Amerykańskiej w Teksasie i razem z Generałami odczytuje tajne wiadomości zawarte w skradzionym laptopie Speaker Pelosi. No i że planują przeprowadzić zamach stanu w ciągu najbliższych kilku dni
    Pozdrawiam
    Jerzy

  8. Amero pisze:

    Ewa
    Ewelina Frihauf ma swój kanał na You Tubie i handluje olejkami, kosmetykami itp. Pan Zagórski natomiast słynie z tego, że śledzi latające UFO nad Krakowem.
    Trzeba do ich informacji podchodzić z rezerwą.
    Jerzy

  9. Tadeusz_K pisze:

    @”Docent” zza morza
    Witam Pana.
    Pozwoliłem sobie (bez uprzedzenia) poprawić pański wpis, ponieważ generował zdublowane kolumny boczne.
    Żadne słowo/obiekt nie zostało/ał zmienione/ny-przeniesiono wszystko 1:1.
    Przyczynę tego spróbuję wyjaśnić, gdy mieć będę wystarczajaco czasu/swobody-zdarzyło to się tutaj po raz pierwszy..
    (prawdopodobnie wystąpiła jakaś zmiana(?) ustawienia strony)
    Proszę wprowadzić wpis w edycję i skasować słowo (poprawiony).
    -Sorki.

    ps.
    Przedstawia się Pan jako Anonim.
    Rozwiazanie przedstawiłem tutaj:
    http://naszsalon24.org/2020/12/20/priv/
    Pan może swobodnie korzystać z opcji 2 oraz opcjii 3=(posiada Pan Gravatar’a).
    Ale jest warunek;
    można z tego korzystać tylko w statusie niezalogowany.
    Wtedy to otwiera się tabela pod oknem komentarza.
    Jeśli jest pan zalogowany to tabeli tej nie widać.

    Pozdrawiam

  10. E.B pisze:

    @Amero

    Witaj Jerzy,

    Nie jestem w środku amerykańskiej polityki, obserwuję to z boku, korzystając z napływających stamtąd niezależnych informacji, które jeszcze docierają.

    Podobnie jak Ty i zapewne wielu Amerykanów jestem rozczarowana rozwojem sytuacji.
    Rozbudzono nasze nadzieje, że w Ameryce zwyciężą siły przeciwne deep state i wszystkiemu co za tym stoi.
    Stąd ta pojawiająca się apatia i rozczarowanie.
    Ja nie wiem jak to się skończy. Jeszcze jest parę dni i wszystko zależy od armii.

    Ten dowódca połączonych sił wojskowych określany jest jako zdrajca, który trzyma z demokratami. Ale w wojsku są też inni. Która strona jest silniejsza, to się okaże.

    Pojawiająca się informacja o brudnych bombach, które mogą być zdetonowane na pewno utrudnia sytuację.
    Jak widać ci ludzie są zdolni do wszystkiego. To jest ogrom zła, które przy tej okazji zostało odsłonięte.

    I tu nie chodzi ani o Bidena ani o Trumpa. Ludzie, którzy wysunęli Trumpa do walki o prezydenturę przecież nie zniknęli.
    Może Trump popełnił jakieś błędy. Ma też swoje wady, ale zrobił wiele dobrego dla Ameryki, zwykłych ludzi i dla pokoju na świecie.
    A przy okazji naruszył też interesy wielu. Toteż ma swoich silnych przeciwników.

    Jakoś nie mogę uwierzyć, że to już koniec, że się poddali.

    Tak wielu ludzi godzi się na zwycięstwo zła, że trzeba postawić pytanie o kondycję człowieka.

    Wracamy do sytuacji sprzed lat, kiedy to wolnym byłeś tylko w czterech ścianach swojego domu, a czasem tylko w swoich myślach. My to znamy i potrafimy sobie z tym radzić, ale nowe pokolenia i pokolenie ludzi, którzy nie zaznali komunizmu, będą musieli się tego dopiero nauczyć.

    Pozdrawiam

  11. Tadeusz_K pisze:

    @E.B
    Dobra analiza stanu!!

  12. Tadeusz_K pisze:

    I tu takie pytanie do Przyjaciela Jerzego:
    jeśli onże zgodzi się z tezami @E.B 15-08 to jakim prawem pyta mnie o klucze do jakiegoś kodu.

  13. Tadeusz_K pisze:

    Kochani Przyjaciele.
    Jest nas tu niewielu w trosce o przyszłość.
    Żadne argumenty, tezy oczywiste, spostrzeżenia, dowody etc nie przemówią do większości.
    Będzie ona taka jak zapisano w Ap. św. jana – m. innymi Rozdz. 13.
    O tym wiedzą ci co sterują rzeczywistością i są o krok do przodu bo szczegółowo studiują pisma i z tego pisma biorą wzorce działania..
    A gawiedzi udowadniają,że to jest ciemnogród.

  14. Anonim pisze:

    ALL
    Dziękuję za żywą dyskusję i cenne uwagi.
    Wszystkich serdecznie pozdrawiam.

  15. "DOCENT" ZZA MORZA" pisze:

    Widzę, że uczenie się nowych rzeczy przychodzi mi coraz trudniej i coraz wolniej, no cóż – lata najwyraźniej robią swoje… 😉
    Pzdr.
    „Docent zza morza”
    P.S. Ostatni koment to był ode mnie – ale ikonka „docentowa” się nie pojawiła – bo nadal byłem automatycznie zalogowany z poprzedniej sesji, co mi umknęło… (bo przyczyną pewnie było opuszczenie portalu wczoraj bez wylogowania się, jak sądzę…)

    Sam jestem ciekaw, jak będzie wyglądał ten koment – z ikonką czy bez?

  16. @”Docent” zza morza.
    #z ikonką czy bez?#
    /
    Będzie-i jest -bez ponieważ korzysta Pan ze swobodnej opcji 2 (vide 10 stycznia 2021 o 13:45 ) dla wszystkich.
    Ikona pojawi się w opcji 3, czyli po wpisaniu w pierwszym wierszu tabeli emajla rejestracyjnego z uporządkowanym (zaktualizowanym ) grawatarem, którego Pan istotnie posiada.
    Wkleję tu w pierwszym wierszu tabeli pod oknem komenta pański email rejestr., ale gravatar pokaże inne dane , które wymagają aktualizacji- czyli podpisu i fotki.
    Decyzja należy do Pana.
    Po obejrzeniu proszę samodzielnie skasować ten koment logując się uprzednio do PT.
    Pozdrawyam
    Tadeusz_K

  17. Tadeusz_K pisze:

    @”Docent” zza morza
    -tak więc widać, że należy zmienić fotkę i podpis w Grawatarze.
    Koment 11 stycznia 2021 o 10:46 podpisany prawidłowo wedle opcji 2-OK.

  18. Amero pisze:

    Cześć Tadeusz
    Być może ponad 30-letnia nieobecność w Polsce spowodowała to, że niektóre Twoje sformułowania są dla mnie trudne do zrozumienia. Albo zapomniałem część wyrażeń w języku polskim, albo w czasie mojej nieobecności język polski poszerzył się o nowe sformułowania i znaczenia, których jeszcze się nie nauczyłem.
    Dlatego napisałem, że nadajesz czasem nieznanym mi szyfrem, a nie że posiadasz jakieś klucze do kodu.
    Pozdrawiam
    Jerzy

Dodaj komentarz bez logowania się do PT oraz przedstaw się: