Przejdź do paska narzędzi

Licencja na a’KATAR

Od miesiąca męczy mnie nieżyt nosa zwany pospolicie katarem.

Po raz pierwszy doznaję tak długiego okresu tejże niedogodności.

Kojarzę to z używaniem maseczki, niestety.

Absolutnie (w przeciwieństwie do oszołoma brauna) nie propaguję dyszenia wirusem na ulicy i biegania po ulycy’ (jak żyd po pustym sklepie) w poszukiwaniu wysepki do zdobycia z otwartym , wąsatym gębowiem. .

Chodzi mnie raczej o efektywną dezynfekcję masek wieloktotnego użytku-takową ja posługuję siem’..

-Mało info na ten temat.

*

„Od miesiąca męczy mnie nieżyt nosa zwany pospolicie katarem.”- jak wspomniałem.

Pamiętam jak miałem małe dzieciątka, które co rusz przynosiły ze żłobka i przedszkola te nieżyty.

Z żoną wykonywaliśmy wtedy korale z czosnku zawieszajając dziecku na szyję.

-Ciemnogród?- ale działał pozytywnie wbrew ideologii lempart.

Dzisiaj powróciłem do tej metody, średniowiecznego sposobu, ciemnej strony jesieni średniowiecza..

Sposób/licencja (wpłacać na konto xxx-xxxx-tttt):

–obierz duży ząbek czosnku (polskiego!).,

-przekrój na pół,

-posmaruj okolice nosa i nos,

-oglądąjąc portale wdychaj przez nos powietrze poprzez czosnek przyłożony do nosa.

Wykorzystuj każdą wolną sytuację/chwilę do inhalacji..

-Daje ulgę.

Jeśli nie pomoże, to nie zaszkodzi-gwarantuję.

-Mnie pomaga.

Pomagajmy sobie dzisiaj jak możemy, pomijając ekwilibrystykę oszołoma brauna, winnickiego, bosego bez butków i im podobnych oszołomów..

ps.

dotyka nas choroba polityczna!

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. Tadeusz_K pisze:


    Braun zabawia się polskim społeczeństwem, a kto braunem.
    😎_ 👽_ ☎️

  2. E.B pisze:

    @Tadeusz

    Spróbuj na katar tej mikstury:

    szklanka dobrze ciepłego mleka
    łyżka miodu
    łyżeczka masła
    łyżeczka cynamonu
    łyżeczka imbiru
    na czubek noża trochę gałki muszkatołowej

    Pić taką miksturę (szklankę) przez trzy dni wieczorem. Mnie zawsze pomaga.

    Można przy tym zjeść kanapkę z czosnkiem i zieloną pietruszką.

    Smacznego:).
    To jest trochę mocne ale można polubić. Ważne, że skuteczne.

    No i staraj się może przez kilka dni nie wychodzić z domu, jeśli możliwe.

    A maseczki piorę mydłem, najlepiej szarym i bardzo ciepłą wodą. Zmieniam za każdym razem. Mam ich kilka.

    W przestrzeni poza domem, jak tylko mogę, nie zasłaniam nosa.

  3. Tadeusz_K pisze:

    @E.B
    Dzięki.
    Sprawdzę do końca swoją technologię-nara’ pomaga.
    Odżyłem co nieco.
    _:).

Dodaj komentarz: