Przejdź do paska narzędzi

Ogród słowem i obrazem malowany

Żylistek

Przez okno płaczące deszczem
Muszle smętnie patrzą do gaju
Więc zakwitł  krzak niepozorny
By miały namiastkę raju.

.

Spirea

Robaczek zamknięty w swym świecie
Przemierza kwietne przestrzenie
I nie wie – by piękno zobaczyć
Potrzebne jest oddalenie.

.

Liliowiec

Nadstawiasz kielichy spragnione
Słońca lub innej słodyczy
A tu z nieba leje się woda
Cóż – taka twa smutna dola.

.

Perukowiec i mak

Co lepsze – pięknie zakwitnąć
I wzbudzać zachwyt  chwil parę?
Czy nosić szarą perukę
Przez cały sezon niedbale?

.

Róża

Świadoma swojej piękności
Wyniosła i dumna stoisz
A klon skromny i cichy
Parasolem liściastym cię chroni.

.

Jeszcze kilka zdjęć bez wierszowego komentarza

Sasanki po przekwitnięciu są chyba ładniejsze niż jak kwitną. Z nami jest różnie …
Wrzosiec który odżył. Trzeba dać zawsze szansę … (nie mylić z wrzosem)
Kwiat kasztanowca
Księżniczka w stadium początkowym
A to zwykły padalec

Może Ci się również spodoba

14 komentarzy

  1. Bardzo to ładne Piko:) Pozdrawiam

  2. Anonim pisze:

    Piko pisze:

    Miło że się podobało, więc bardzo ładnie dziękuję 🙂

  3. Amero pisze:

    Cześć Piotr,
    Miło Cię widzieć znowu tutaj i to w dobrym nastroju. Nie tylko polityką człowiek żyje. Piękny ogród, jeszcze piękniejsze Twoje wiersze.
    Pozdrawiam
    Jerzy

  4. Anonim pisze:

    Piko

    Ano nie samą polityką się żyje. Przebywanie wśród przyrody czasami sprowadza widzenie świata do właściwych proporcji.
    Zdrówka

  5. E.B pisze:

    Piękne wiersze i piękne obrazy. Nareszcie trochę normalności.
    Dzięki za tę chwilę wytchnienia.

  6. Anonim pisze:

    E.B

    Ogrody w okresie kwiecień-czerwiec są najładniejsze. Jak coś jeszcze zakwitnie to zamieszczę. Czekam na wiesiołka pospolitego i jakieś nowe kwiaty łąkowe. Niestety szałwia omszała i klematisy spsiały.

    ps.
    Jak już sobie odetchniesz to będziemy się mogli politycznie pospierać albo nawet pokłócić 🙂

  7. E.B pisze:

    Dobrze, Piko. Ale daj mi jeszcze trochę odetchnąć :).

    Najpiękniejsze są Twoje maki. Ja wychowałam się wśród ogrodów i mam je wciąż w pamięci. Nie doceniałam wtedy tego.
    Pamiętajmy o ogrodach 🙂

  8. Anonim pisze:

    @Piko

    Mam nadzieję, że ulewa nie zalała wczoraj Twojego ogrodu!

    To bardzo cenne (i wyjątkowe) umieć tak wczuć się w otaczające rośliny, owady, zwierzątka i nawet przedmioty. To właśnie „dusza poetycka”… Taki dialog z istotami innymi od nas, inaczej przeżywającymi świat.

    Najbardziej podobają mi się dwa pierwsze wierszyki, mają piękny rytm i są w nich nowe, zaskakujące spostrzeżenia.

    Dobrych letnich nastrojów!

  9. Anonim pisze:

    @Piko, @E.B

    Powyżej to ja, Trzmielka.

    Serdeczności dla Ciebie, E.B – dzięki za wytrwałą walkę na rzecz dobrych wyborów! I za „Pamiętajcie o ogrodach” – warto to usłyszeć znów, właśnie teraz…

  10. E.B pisze:

    Witaj, @Trzmielko.

    Jak miło znów Cię tu widzieć :).

    Tak, to trudny czas dla nas, Polaków.
    Kłócimy się, obrażamy, walczymy o swoich kandydatów jak o niepodległość.
    I zapewne celowo dolewają różni tacy oliwy do ognia.

    @Piko kiedyś napisał, że to jest celowe działanie typu: dziel i rządź. I miał rację.

    Staram się zachować w tym jakiś umiar, nie dać się ponieść złym emocjom, choć niektórzy je podkręcają. Cel jest bardzo istotny. Wygrana Rafała Trzaskowskiego to prawdziwe nieszczęście dla Polski, bez względu na to jak oceniamy dotychczasowe działania PiSu i prezydenta.

    Ja je oceniam ogólnie dobrze, choć też mam pewien niedosyt. Chciałabym więcej, może trochę inaczej w pewnych sprawach.

    O tym wszystkim można i trzeba nam rozmawiać, bez zacietrzewienia, okopania się tylko na własnych pozycjach. Takich rozmów bym chciała.

    Oczywiście wybory rządzą się swoimi prawami. Kandydaci muszą się sprzedać jak najlepiej, często atakując w niewybredny sposób przeciwnika.

    Ale te wybory w końcu miną, z takim lub innym rozstrzygnięciem i zostaniemy znów my, wciąż nie umiejący znaleźć wspólnego języka ku radości obcych, z zewnątrz i z wewnątrz.

    Element obcy i wrogi nam, jest również w kraju i trzeba mieć tego świadomość, ale przecież większość to Polacy i trzeba znaleźć wspólne i najlepsze dla nas rozwiązania, zbudować własne deep state, stałe w pryncypiach i celu.

    Tak wiele lat i tak wielu ludzi zostało poświęconych na walkę o własne państwo, w miarę suwerenne w dzisiejszym świecie, że już czas na budowę tego państwa, na consensus w sprawach społecznych, ekonomicznych, politycznych, światopoglądowych. Dosyć bezsensownych kłótni, dla samych kłótni.
    Ja nie wiem, czy my się na to zdobędziemy, ale jeśli chcemy dobrego państwa to musimy.

    No i rozpisałam się. Ale Ty jesteś takim naszym dobrym duszkiem :).
    Szkoda, że tak rzadko tu zaglądasz.

    A Kofta i Pietrzak to sam cymes :)).

    Pozdrowienia 🙂

  11. Anonim pisze:

    @E.B

    To ja, Trzmielka

    Ewo, zaglądam dość często, tylko rzadko komentuję. Albo nie mam kiedy tego robić, albo nie bardzo mam coś sensownego do powiedzenia. Cieszę się, że widuję tu 35STAN-a, bo bardzo sobie cenię jego komentarze. Nasz Salon, mimo że mały, jest wciąż miejscem dla istotnych treści.

    Podziwiam Cię, z jak wielkim spokojem i taktem potrafisz rozmawiać o spornych kwestiach, budzących ogromne emocje u adwersarzy. Masz całkowitą rację, że mimo spięć i różnic w poglądach musimy umieć ze sobą rozmawiać. Bo na Naszym Salonie piszą osoby, którym zależy na dobru Polski i na jej jak najlepszej przyszłości. Różnie jednak to dobro rozumieją, bo na różne wartości kładą mocniejszy akcent.

    Widzę, że teraz jest czas ogromnych przemian na świecie, które stwarzają dla Polski jednocześnie zagrożenie i szansę. O tym mówi Jacek Bartosiak, którego koniecznie powinniśmy słuchać! Toteż uważam, że wszystkie problemy trzeba teraz odnosić do jak najszerszego spojrzenia na geopolitykę – dopiero wtedy widać, co jest dla Polski obecnie pierwszoplanowe, a co może poczekać z realizacją.

    Serdeczności 🙂

  12. piko pisze:

    Witaj @trzmielko

    Deszcz pozbawił rododendrony resztki kwiatów. Żadnych strat nie spowodował. Wszystko rośnie w oczach.

    Wiersze powstały w niedzielę gdy z winkiem siedziałem przed domem i patrzyłem na ogród.. Jakoś tak samo się napisało.

    Ogród jest dla mnie czymś w rodzaju żywego stworzenia. Potrafi sam się odradzać, organizować.

  13. E.B pisze:

    @Trzmielka

    No, właśnie , celnie to napisałaś. Trzeba spojrzeć szerzej, zobaczyć priorytety.
    To tak jak bywa w życiu. Trzeba wybierać czasem to co w danej chwili najważniejsze, resztę zostawiając na później.
    Ja już jestem trochę zmęczona tą wojną polsko-polską.

    Jak się wejdzie na S24 to tam jest jatka. Zazwyczaj czytam niektóre artykuły, rzadko komentarze i rzadko się odzywam, bo to nie ma sensu.

    Tu jest możliwość spokojnych rozmów i tu są ludzie, którzy, jak napisałaś, myślą o Polsce po polsku, tylko różnie.
    Może więc w końcu nauczymy się ze sobą rozmawiać.

    :).

  14. Anonim pisze:

    @Piko

    To znów ja, Trzmielka – zapomniałam, jaką metodą się logować, żeby pokazał się mój awatarek. Przy normalnym logowaniu jestem Anonimem…

    To dobra wiadomość, że ulewa nie zrobiła żadnych szkód w Twoim pięknym ogrodzie!

    A ja nawet we swoje imieniny nie miałam kiedy posiedzieć z kieliszkiem wina na balkonie… Właśnie tego dnia rano przyszli dwaj troglodyci ze Spółdzielni i mieli zamiar ściąć moją ścianę winobluszczu! Ale obroniłam! Teraz sama muszę wciąż przycinać, bo rośnie jak opętany…

    🙂 🙂

Dodaj komentarz: