Przejdź do paska narzędzi

Rywalizacja Chiny – USA a trendy długookresowe w ekonomii i polityce a sprawa polska

Tekst blogera @piko pt. „Co było, co jest, co będzie. Przyczyny i skutki – czyli kolejny rozbiór” :

http://naszsalon24.org/2020/04/23/co-bylo-co-jest-co-bedzie-przyczyny-i-skutki-czyli-kolejny-rozbior/

zainspirował mnie do zaprezentowania tego, co czekać może świat i właśnie naszą Ojczyznę Polskę w przyszłości kilku dekad do przodu.

Jaki  przebieg mogą mieć, te obecnie obserwowane wydarzenia związane z rywalizacją dwóch największych globalnych potęg czyli USA i Chin?

Okazuje się, że do tworzenia takich długookresowych trendów rozwojowych, może być przydatna teoria fal Elliota, wykorzystywana przez analityków giełdowych do przygotowywania  długookresowych trendów indeksów spółek giełdowych.

Pewien, profesor zadał sobie pytanie – czy nie dałoby się jej zastosować do czegoś innego niż prognozowanie trendów indeksów spółek giełdowych?

Na przykład do prognozowania trendów rozwojowych państw(też swego rodzaju spółek).

Przecież każdy kraj przeżywa okresy wzlotów i upadków, ma swoje dni zwycięstw i klęsk, tak jak to się dzieje ze spółkami notowanymi na giełdach.

Zachowaniem się państw- potęg na wielkich obszarach naszej planety- Ziemi, w długich czasowych okresach liczonych w tysiącach lat, zajmuje się nauka zwana poliarchią(nie mylić z geopolityką czyli stosunkami międzynarodowymi).

Weźmy na przykład dzieje Polski, gdzie po okresach rozkwitu, rozwoju gospodarczego, kulturalnego i społecznego, jakie miały miejsca w w latach 966-1138, czy 1320-1587, przychodziły dni katastrof, rozbicia, konfliktów (1138-1320, 1587-1764).

Co z takiego podejścia do tej tematyki profesora wynikło?

Badając trendy jakie miały miejsce w dziejach Polski, profesor w kwietniu 2004 roku doszedł do wniosku, że potencjalnie możliwe są dwie ścieżki rozwojowe (obydwie korzystne dla naszego państwa), i sformułował następujący wniosek:

„Z całą pewnością Polska zakończyła cykl spadkowy i rozpoczyna cykl wzrostowy. Jednakże ze względu na wysoki stopień fali spadkowej, w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat należy oczekiwać raczej pewnej niestabilności i niepewności.” 


Z jego późniejszych analiz opublikowanych po wydarzeniach z 10.04.2010 roku wynikało, że po upływie około 5 lat od tego tragicznego wydarzenia czyli około kwietnia 2015 roku, nastąpi zakończenie cyklu kryzysów i katastrof w historii Polski i do około 2033 roku będzie się utrzymywał trend wzrostowy Polski, choć z zawirowaniami np. takimi jak obecne zawirowania związane z pandemią i walką globalistów z polityką administracji D.Trumpa, która dąży do zatrzymania ich działań(D.Tramp na forum ZO ONZ ogłosił: – stop globalizacji i – stop NWO) i powrotu do świata wielobiegunowego z rywalizacją potęg(teraz głównie USA z Chinami), jak to opisuje nauka zwana poliarchią.

Profesor uważa, że jednak po 2033 roku nadejdzie to, co wynika z nauki poliarchii, czyli że na świecie na którym trwa odwieczna rywalizacja potęg i jedne potęgi zastępowane są przez inne potęgi, nastąpi zmierzch potęgi USA jako globalnego mocarstwa a ponieważ nauka ta dowodzi, że na Ziemi nie może się tworzyć pustka, to miejsce po jednej potędze(tu USA) ,  musi zajmować nowa potęga(tu Chiny).

Jaka w tej sytuacji będzie przyszłość Polski?

Wg analiz profesora, Polska po 1992 roku weszła w długookresowy trend wzrostowy, który powinien trwać około dwieście kilkadziesiąt lat, co powinno nas napawać optymizmem.

Tu można przytoczyć to, co w 2011 roku pisały chińskie media.

Gazeta „Wen Wei Po” z Hongkongu.opublikowała materiał, w którym wyjaśnia , że tempo ekonomicznego i politycznego rozwoju kraju doprowadzi do nieuniknionej  wojny z najbliższymi sąsiadami, w liczbie których, jako potencjalnych obiektów ataku, wymienia się Rosję. 

W przekonaniu dziennikarzy, w ciągu najbliższych 50 lat Chiny czeka 6 zwycięskich wojen.

Pierwszą z nich będzie „wojna o zjednoczenie narodu” w okresie 2020 – 2025 roku i wydaje się, ze ten okres właśnie się zaczął:

https://t.co/K4O76KdPUe?amp=1

https://t.co/PzITSvjDhI?amp=1

 i wg nich  będzie to wojna z Tajwanem, sojusznikiem USA w tamtym regionie, na pokonanie którego, Chiny przeznaczają 6 miesięcy(według prognoz prof. w 2024 roku, czyli po drugiej spodziewanej kadencji D.Trumpa, nastąpi załamanie trendów wzrostowych na amerykańskich giełdach, co może wynikać właśnie z powodu wojny ChRL z Tajwanem, sojusznikiem USA).

Takie załamania towarzyszyły w przeszłości np. wojnie wietnamskiej, czy wojnie z Irakiem i okresem przełomów geopolitycznych, np. przełom XX i XXI wieku, czy przełom okresu przedresetowego w latach 2008/2009, potem 2015-2016 i obecny 2020- ? związane też z walką wyborczą w USA, co obrazuje indeks giełdowy DJIA:

https://www.biznesradar.pl/notowania/DOW-JONES-INDUSTRIAL-FUTURES#max_lin_lin

Potem wg chińskich dziennikarzy przyjdzie kolej na Wietnam, z którym Chiny popadną w konflikt około 2028-30 roku, aby przywrócić kontrolę nad byłymi chińskimi wyspami Spartly.

W okresie 2035 – 40 roku Chiny zaczną konflikmt z Indiami, aby zdobyć Południowy Tybet. W tym konflikcie chińczycy  liczą na pomoc Pakistanu, który jednocześnie powinien wtargnąć  na terytorium Południowego Kaszmiru .

W okresie 2040 – 45 roku nastanie sprzyjający moment  do konfliktu  z Japonią i Chińczycy mają zamiar odzyskać chińskie od zawsze wyspy Djaoiuidao i Riukiu, okupowane przez Japonię.

Praktycznie w tym samym czasie Chińczycy liczą, że ich presji ma ulec Mongolia i zgodzi się na „pokojowe” połączenie z Chinami.

No i na „deser” tego obfitego chińskiego „obiadu” skośnoocy zostawiają sobie potężny konflikt z Rosją, który chińczycy „zaplanowali” sobie na 2055 – 60 rok. Właśnie wtedy nadejdzie kolej wyrównania rachunków z  Rosją, która odpowie za to, że  w swoim czasie odebrała Chińskiemu imperium ponad 1,6 mln kilometrów kwadratowych terytorium.

Chińczycy mają zamiar do tego czasu stać się wiodącą światową siłą, pierwszą w dziedzinie wszystkich możliwych rodzajów wojsk i dlatego liczą na to , że bez problemów dadzą radę pokonać swojego północnego sąsiada czyli Rosję.

I wtedy, jak pisali owi dziennikarze,  na granicy polsko – chińskiej zapanuje błogi spokój, a USA stanie się zaoceanicznym mocarstwem regionalnym(leżącym na jednej z wysp peryferyjnych jakimi są kontynenty Ameryki Północnej , Ameryki Południowej i Australii), bo panowanie nad największa wyspą świata ( Afro-Eurazją ) w tym nad  Heartlandem wg Mackindera, rozpocznie się chińskie panowanie.

.

Na temat nieuniknionego konfliktu rosyjsko – chińskiego wypowiadali się znani  prawosławni starcy-prorocy jak Aristoklij Afonski czy Serafin Wybicki oraz Wissarion Optiński.

Uważają oni, że ten konflikt to będzie prawdziwa gorąca III WŚ i oczywiście w odróżnieniu od przewidywań chińskiej gazety, nie określają daty tego konfliktu ale  uważają, że zwycięzcą będzie Rosja.

Porównując  potencjał demograficzny, gospodarczy  i rosnący potencjał technologiczny i militarny Chin z potencjałem Rosji, raczej skłaniałbym się za prognozami chińskiej gazety.

Realizowany, sztandarowy chiński projekt „Inicjatywa Pasa i Szlaku”(NJS) jest dowodem na to, że Chiny chcą rozszerzać swoją ekspansję gospodarczą na  Afro-Eurazję czyli największą wyspę świata.

Polska była i pewnie jest jednym z ważnych punktów tego projektu, który ze strony polskiej i chińskiej zapowiadał się pomyślnie po 2015 roku, by po zwycięstwie D.Trumpa i potem rozpoczęciu rywalizacji z Chinami, ulec zahamowaniu, a teraz po wybuchu pandemii, kontakty polsko chińskie jakby zaczęły się wzmacniać(prezydent A.Duda po kontaktach z chińskim prezydentem mówił o pełnieniu przez Polskę roli mostu transportowego pomiędzy Chinami a Europą Środkowo Wschodnią.

Polityka resetu USA-Rosja, którą  rozpoczęli  formalnie globaliści za prezydentury B.H.Obamy w 2009 roku(a przygotowania do niej trwały praktycznie od końca zimnej wojny i rozpadu ZSRR, miała na celu doprowadzenie do sytuacji, by to oni panowali na największą wyspą świata ( Afro-Eurazją ) z Hartlandem w nim (wg terminologii  zawartej w artykule pt.  „ Geograficzny sworzeń historii ” autorstwa Halforda Johna Mackindera z  1904 r. ), nad którym przez kilka wieków panowało Cesarstwo Rosyjskie, potem ZSRR i obecnie Rosja a drogą do tego celu był projekt Eurazji czyli rodzaju konfederacji UE i Rosji.

W 1919 roku, Mackinder streścił swoją teorię ((Mackinder, Demokratyczne ideały i rzeczywistość , s. 150)  w następujący sposób:

„Kto rządzi Europą Wschodnią, rządzi Heartlandem;

kto rządzi Heartlandem, rządzi Największą Wyspą Świata;

kto rządzi Największą Wyspą Świata, rządzi światem ”.

Każda władza, która kontrolowała by Największą Wyspę Świata, kontrolowałaby dobrze ponad 50% światowych zasobów. Wielkość i centralna pozycja Heartlandu sprawiły, że stała się ona kluczem do kontrolowania Największej Wyspy Świata.

Marzył o tym Napoleon, marzyli i marzą globaliści finansując Rewolucję Październikową w 1917 roku, mającą „ogarnąć ludzki ród”, potem finansując Hitlera i jego „Tysiącletnią Rzeszę”, by po IIWŚ na gruzach Europy realizować ideę „zjednoczonej Europy” (zaczynając od „Planu Marshalla”, wspólnot gospodarczych, po UE po zwycięskiej zimnej wojnie).

Potem przyszedł czas na realizację projektu EURAZJI czyli konfederacji UE i Rosji, by wreszcie zapanować nad sercem Największej Wyspy Świata czyli Hartlandem(Rosją)

Ta polityka USA pod wodzą Obamy poniosła klęskę z powodu różnicy interesów Rosji i USA/Izrael na BW(Syria, Iran)  i dlatego administracja D.Trumpa postanowiła budować świat wielobiegunowy, w którym biegun amerykański + sojusznicy USA na świecie (w kluczowych punktach świata zwanych „sworzniami geopolitycznymi”), utrzyma kluczową rolę militarną i gospodarczą w globalnej polityce.

Czy w dłuższej perspektywie zwycięży koncepcja chińska, czyli około 2060 roku, to Chiny będą globalnym hegemonem z kontrolą Największej Wyspy Świata( Afro-Eurazją ) i Polska będzie graniczyć z Chinami jako regionalny sojusznik Chin, czy też zwycięży koncepcja zawarta w „Planie Stulecia D.Trumpa”, który zakłada istnienie świata wielobiegunowego, z USA jako globalnym  supermocarstwem i z Polską będąca regionalnym mocarstwem na czele Trójmorza, rozdzielającego Niemcy/niemiecką UE od Rosji, skazywanej przez to na presję Chin lub Rosję podzieloną na część wschodnią pod chińskim protektoratem i zachodnią w kręgu euroatlantyckich wpływów USA?

Jak będzie, pokaże czas!

Może Ci się również spodoba

7 komentarzy

  1. E.B pisze:

    @35Stan

    Bardzo ciekawe. W obu scenariuszach jesteśmy wygrani. Trzeba tylko umiejętnie realizować naszą politykę zagraniczną i być otwartym na oba rozstrzygnięcia.
    I chyba PiS i AD to rozumieją. I oby tylko opozycja nigdy nie miała wpływu na nasz los, bo ich możliwości intelektualne są mniejsze niż zero.

    Heartland to Rosja i kraje Azji Środkowej z zachodnimi Chinami. Ale była też koncepcja Rimlandu czyli obrzeża tych krajów, która mówiła, że Rimland ma właśnie największe znaczenie, jeśli chodzi o panowanie nad światem.
    Stąd też pewnie walka o wpływy w Europie Środkowo-Wschodniej i na Bliskim Wschodzie.

    Ja spotkałam się z takim określeniem, że ten kto panuje właśnie nad Europą Środkowo-Wschodnią ten panuje nad światem. A w Europie Środkowo-Wschodniej trzeba zapanować przede wszystkim nad Polską.
    Jesteśmy więc jakby kluczem do panowania nad światem :)).
    Może właśnie też dlatego tak się o nas biją i taki nasz los.

    Ale intuicja nie zawodzi. Przyszłość szykuje się dobrze.

  2. Alek pisze:

    Dobry tekst. Trzeba by jeszcze dodać słowa generała USA, chyba sprzed roku. Powiedział publicznie „w ciągu 15 lat będziemy w stanie wojny z Chinami”. Autentycznej, nie handlowej. Więc te chińskie terminy są mało realne.
    Zresztą, jeśli zwykłe ludki czytają o nich w internecie, to znaczy, że prawdziwe pomysły są przynajmniej trochę inne.
    Do tego dochodzą niespodzianki, których ani jedni, ani drudzy nie przewidują.
    Tak czy siak, zgadzam sie z E.B – dla nas przyszłość szykuje się dobrze.

  3. Trzmielka pisze:

    @35Stan

    Już dawno mówiłam, że niedługo z zachodu będziemy graniczyć z islamskim kalifatem, a ze wschodu z Chinami, które do tej pory staną się chrześcijańskie ;). Tylko granica Chin powinna być wtedy na Uralu, a III Rzeczpospolita od Odry do Uralu i Adriatyku 😉 – i będzie OK.

    Dzięki za tę ciekawą analizę. Szanse mamy, ale same się nie zrealizują – nasz rząd musi podjmować tu trafione decyzje. Jak oceniasz obecną politykę zagraniczną Polski?

  4. Tadeusz_K pisze:

    @35stan
    Bardzo to interesujące.

  5. 35stan pisze:

    @E.B
    „Stąd też pewnie walka o wpływy w Europie Środkowo-Wschodniej i na Bliskim Wschodzie.”

    Heartland czyli serce „największej wyspy świata) (Afro-Eurazji) to najważniejszy geopolityczny pivot (sworzeń” wg teorii Mackindera, ale w skali globalnej istnieją inne, też bardzo ważne geopolityczne sworznie; w Europie to Ukraina i Polska, na Bliskim Wschodzie to Turcja, Iran, w Azji centralnej to Azerbejdżan a na Dalekim Wschodzie Korea.

  6. Daani pisze:

    Stan.Oj,tam,oj tam…Na co Chinom Mongolowie? Sami Maja problem z tymi swoimi miliardami ludnosci.Jedno dziecko I koniec.
    A ja znalazlam stroke, na ktorej mozna ogladac posiedzenia parlamentu, polecam:
    https://www.tvpparlament.pl

  7. 35stan pisze:

    @Daani

    Oj, tam, oj tam
    A po co ten Łokietek się trudził i łączył podzielone, po co ten Karol Wielki, patron Jewropy, gromadził pod swoim berłem narody Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego a car Wszech Rusi wszystko dookoła, gdzie tylko mógł dotrzeć jego sołdat?

    Patrząc w przyszłość, ten będzie przywódcą ludzkiego stada, kto będzie kontrolował zasoby planety Ziemia, które nie są niewyczerpywalne.

Dodaj komentarz: