Przejdź do paska narzędzi

Co było, co jest, co będzie. Przyczyny i skutki – czyli kolejny rozbiór

Często z wiekiem nabiera się dystansu do spraw, które dzieją się wokół nas. Przynajmniej ja tak mam. Bywa też, że jest odwrotnie i stajemy się bardziej nerwowi, i zafiksowani w swoich poglądach.

Dystans jest korzystny z wielu względów – sprawia że emocje nie utrudniają oglądu rzeczywistości, umożliwia rzeczową analizę i dostrzeganie analogii, które z kolei dają odpowiedź co do skutków jakie mogą przynieść  konkretne zdarzenia, procesy, działania.
W świecie, gdzie przyszło nam żyć, obowiązuje między innymi prosta zasada przyczynowości, to znaczy, że każdy skutek ma swoją przyczynę i z reguły podobne przyczyny generują podobne skutki. To twierdzenie jest raczej trywialne lecz większość ludzi zachowuje się tak, jakby go nie znała. Stąd powiedzenie – historia kołem się toczy.

Dlaczego tak jest? Wyjaśnień zapewne jest wiele ale dwa wydają mi się najprostsze i najbardziej oczywiste. Po pierwsze – nikt nie jest do końca mądry cudzą mądrością, trzeba wiele spraw samemu doświadczyć i przemyśleć. Drugi powód to fakt, że skutki pewnych działań nie pojawiają się natychmiast, że relacja przyczyna-skutek jest bardzo rozciągnięta w czasie.

Są oczywiście działania z natychmiastowym skutkiem, na przykład – uderzamy się młotkiem w palec i ból pojawia się natychmiast – wiemy że następnym razem trzeba uważać. Gdyby od uderzenia młotkiem w palec do wystąpienia bólu mijał np. miesiąc, to duża grupa użytkowników młotka nie mogłaby normalnie funkcjonować – miałaby zdefektowane palce.
Natomiast jeżeli nie zadbamy o dobre wychowanie dzieci lub o swoją starość, to skutki tego zaniedbania pojawią się po kilkudziesięciu latach. Do tego czasu nic pozornie złego się nie dzieje.

Działanie zasady przyczyna-skutek dotyczy również większych zbiorowości i organizacji  jak społeczeństwo czy państwo. Zobaczmy więc co było, co jest i co prawdopodobnie nastąpi w kwestii „polskiej”.


Co było?


Były na przykład rozbiory Polski. Warto sobie uzmysłowić jak to się stało, że państwo polskie z pozycji mocarstwowej, jakim było za Kazimierza Jagiellończyka (1447-1492), po niecałych 300 latach (1772-1795) zniknęło z mapy Europy.
O zwrotach w dziejach państw decyduje z reguły wiele przyczyn i tak też było w tym przypadku. Jako najistotniejsze wymienia się następujące:
1. Załamania się ruchu egzekucyjnego za panowania Zygmunta Augusta (1530)
2. Liberum Veto (1652-1764)
3. Potop szwedzki (1655-1660)
4. Decentralizacja władzy królewskiej
5. Wzmacnianie się państw ościennych

1.
Polscy królowie nadawali dożywotnio szczególnie zasłużonym poddanym ziemię z zasobów królewskich. Tak rodziły się fortuny magnackie. Z tym że potomkowie obdarowanych „zapominali” o zwrocie darowizn. Ruch egzekucyjny średniej szlachty miał za cel odebranie darowizn i wzbogacenie skarbu królewskiego oraz osłabienie rosnącej w siłę magnaterii. Może i sprawa zakończyłaby się pomyślnie ale na skutek zdecydowanego sprzeciwu szlachty wobec małżeńskich projektów Zygmunta Augusta, musiał on szukać poparcia gdzie indziej i znalazł je u magnatów –  za cenę odstąpienia od ruchu egzekucyjnego. Uczestnicy ruchu egzekucyjnego widząc postawę króla przestali się koncentrować na sprawach państwa a zajęli się dbaniem o dobro własne.

2. i 3.
Zasada jednomyślności (liberum veto) może nie byłaby w skutkach tragiczna, gdyby nie potop szwedzki. Historycy oceniają, że spustoszenie kraju było wówczas porównywalne albo i większe do tego z II wojny światowej.
Powstała wówczas warstwa społeczna, której przedtem nie było, czyli szlachta gołota. Nie miała ona środków do życia, ale miała prawa polityczne i bardzo szybko nauczyła się nimi frymarczyć. Polegało to na braniu jurgielitu, czyli rocznej pensji lub pojedynczych kwot otrzymywanych od obcych rządów (poprzez magnatów) w zamian za ułatwienie w zdobyciu wpływu na wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej (stąd określenie: jurgieltnik — człowiek zaprzedany). Czyli mówiąc współczesnym językiem powstała agentura, której mocodawcą były państwa ościenne.

4. i 5.
W XVIII teoretycznie cała władza skoncentrowała się w Sejmie, który poprzez mechanizm liberum veto był wykorzystywany przez obcą agenturę. Król w zasadzie nie miał nic do gadania. Zapanowała anarchia i partyjniactwo dla którego interes państwa był tylko pretekstem do załatwienia swoich prywatnych lub grupowych interesów.
Niemcy i Rosja, które miały scentralizowaną, silną władzę skutecznie to wykorzystały.


Co jest?

Agentura której mocodawcy są poza Polską i która ma rzeczywisty wpływ na władzę.  Władza jest poza konstytucyjnymi ośrodkami. W związku z powyższym Polska nie prowadzi żadnej rozsądnej polityki, zwłaszcza zagranicznej.
W Sejmie kwitnie partyjniactwo. Sprawy politycznych gangów są istotniejsze od spraw państwa polskiego.

Co będzie?

Patrz punkt „Co było”.

Może Ci się również spodoba

58 komentarzy

  1. Alek pisze:

    Polska istniała długo przed rozbiorami. Były wspaniałe czasy.
    Historia kołem się toczy, ale za małe to koło namalowałeś Piko.

  2. Anonim pisze:

    Przecież napisałem że była potęgą i przez 300 lat marniała.

    Możesz namalować większe koło?

  3. E.B pisze:

    @Piko

    Wiele zależy od pojedynczego człowieka.
    Na S24 napisałam Ci taki komentarz:

    Wszystko zaczęło się od zakochanego króla i pięknej Barbary. Gdyby postąpił tak jak Jadwiga, ciąg zdarzeń mógł być inny. Niełatwo być królem :).

    A tak w ogóle to nie byłabym taką pesymistką. Historia ma różne zakręty.

  4. Anonim pisze:

    Tu piko.

    I widzisz że wszystko przez te baby …. 🙂

    Zaczęło się od pięknej Heleny

  5. E.B pisze:

    @Piko

    Tak w ogóle to zaczęło się od Ewy :)).
    Niby taka słaba płeć :)), a ciągle miesza w historii :).

    Zaraz tu pewnie przyjdzie @Danka ze swoją piosenką o babach. Dostało się też Gadowskiemu :).

    A tak poważnie. Zaszkodziła nam źle pojęta wolność, która przerodziła się w anarchię.

    Jak pisał Andrzej Nowak w swojej książce o dziejach Polski, w naszej historii przeplatała się ta wolność prowadząca do anarchii z potrzebą silnej władzy.
    I sztuką jest znaleźć tu równowagę. Jeśli ją znajdziemy to jesteśmy wygrani.

  6. Alek pisze:

    „Możesz namalować większe koło?”

    No pewnie. Przed punktem 1, który wymieniłeś, wpisałbym kilka obejmujących dobre czasy.
    A że historia kołem się toczy – te dobre czasy, których dawno nie było, być może stoją u progu.

  7. Alek pisze:

    @E.B
    „Zaszkodziła nam źle pojęta wolność, która przerodziła się w anarchię.”

    To raczej było tak, że nasi wrogowie zorientowali się, że mieczem nam nie dadzą rady. Mniej więcej od początku XVII w. zaczęli przekupywać, podsyłać do sejmu swoich ludzi, itp. Drążyć od środka.
    To się zaczęło w XVII w. Zostało do dziś.

  8. Anonim pisze:

    Piko

    Tekst zawiera wstęp w którym piszę o przyczynowości i o tym że podobne przyczyny generują podobne skutki. Obecnie mamy sytuację polityczną, społeczną, geopolityczną jak przed zaborami. Więc istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo że skutki będą niedobre. Nie musi oznaczać to dosłownie rozbiorów w sensie XVIIIw ale poważną utratę resztek suwerenności.

    Czy dobre czasy stoją u progu? Co według ciebie przemawia za takim twierdzeniem?

  9. E.B pisze:

    @Piko

    Wszystkie przepowiednie mówią, że Polska odzyska swoją świetność i chwałę. Możesz to uznać za naiwność, ale ja w to wierzę. Wierzę , że dreptamy w dobrym kierunku.

    A nasza Lechia miała swoją długą historię, dłuższą niż Ci się zdaje.

  10. Anonim pisze:

    EB
    Dożyjemy tej chwały i świetności?

    A skąd wiesz co mi się zdaje?

  11. Alek pisze:

    @Piko

    Nie widzę podobieństwa do czasów przedzaborowych, bo właśnie niedawno wyrwaliśmy się z kleszczy dwóch potężnych obcych agentur. Zostały ich resztki. To jest pozytywna rzecz.

    Gdzie w lustrze historii szukać czasów podobnych do obecnych?
    Popatrz tu ” rel=”nofollow ugc”>
    Wygląda całkiem jak wędrówka niedawnych „uchodźców”, prawda? Ale ta mapa dotyczy XIV wieku, największej epidemii w dziejach ludzkości, dżumy.
    Epidemię teraz też mamy, czyli dwa w jednym.
    W tamtych wiekach Polska poradziła sobie najlepiej i otrzymała w zamian kilkaset dobrych lat.

  12. Alek pisze:

    jeszcze raz link, może teraz się uda:

    ” rel=”nofollow ugc”>

  13. Alek pisze:

    ale uparte, jeszcze raz:

  14. Alek pisze:

    nie da się wkleić linka, obrazjka tez nie, więc podam jak znaleźć:
    1) w guglu „czarna śmierć” albo od razu w Wikipedii
    2) na stronie Wiki,trzeci obrazek od góry po prawej stronie – mapka trochę pomarańczowa.

  15. Anonim pisze:

    Piko

    powtórzę:
    Według ciebie dobre czasy stoją u progu. Co przemawia za takim twierdzeniem?

  16. Alek pisze:

    @Piko „dobre czasy stoją u progu. Co przemawia za takim twierdzeniem?”

    Oprócz analogii do wydarzeń w XIV wieku, które są pokazane na mapce?
    Intuicja.
    Tylko, że ona nie reaguje na próby dyskutowania 🙂

  17. E.B pisze:

    @Piko

    Nie wiem czy dożyjemy, ale może zobaczymy tego początek.

    Oboje z @Alkiem intuicyjnie czujemy, że przyszłość będzie dobra, lepsza niż do tej pory.
    A dobre myśli przyciągają dobre wydarzenia. I niech tak zostanie.

    To co obecnie dzieje się na świecie nie jest dobre, a nawet groźne. I ani Niemcy ani Rosja nie są obecnie zagrożeniem. Historia rozstrzygnie się na innej płaszczyźnie.
    I módlmy się tylko o pokój, a reszta sama się ułoży.
    To nie jest sytuacja jak przed rozbiorami.

  18. piko pisze:

    Alek E.B

    Rozumujemy zupełnie inaczej. Ja kieruję się zasadą przyczyna-skutek (bo to jest logiczne i potwierdzone) i kilkoma innymi a wy intuicją. Ok.
    Tylko zamykanie oczu na fakty nie pomaga w wyciąganiu wniosków. Przecież obecne państwo polskie jest z dykty i paździerza poprzekładane agenturą w każdą stronę. Partyjnictwo wylewa się zewsząd do urzygu a ludzie są zdezorientowani, zdemoralizowani, zrezygnowani.

    Oczywiście tak zapewne nie będzie do końca świata no chyba że nastąpi on w ciągu dwóch pokoleń.

  19. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    „szlachta gołota. Nie miała ona środków do życia, ale miała prawa polityczne”
    -Dokładnie tak jak z tą gołotą zwaną (dla niepoznanki) opozycją w Polsce- niema ona poparcia społeczeństwa i szuka go w ościennych krajach.
    /
    Cztery wersy końcowe wpisu SUPER!
    /
    #Więc istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo że skutki będą niedobre. Nie musi oznaczać to dosłownie rozbiorów w sensie XVIIIw ale poważną utratę resztek suwerenności.#
    -dokładnie, ale gołota nie zważa na to.
    /
    Myślę, że jednak Wielki Babilon (junia z onz_etem) na glinianych nogach upadnie i nadejdzie wiosna.
    A polskim agenturom pozostanie biadanie nad jego (i swoim) wielkim upadkiem.
    Fakt-koszty będą!
    Będziemy je rekompensować od tejże agenturalnej gołoty.

    ps.
    Komentuj jako nezalogowny wpisując nick w środkowym wierszu tabeli pod oknem komenta, albo w edycji kementarza wpisz swój nick.

  20. piko pisze:

    Dzięki za komentarz.

    Właśnie bez logowania podpisałem wpis i ukazał się mój avatar. Ciekawe.

  21. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    Gdy nick nie pali się na czerwono to oznacza, że nie jest autoryzowany.
    W statusie niezalogowny możesz go autoryzować wpisują w pierszym wierszu swój emai-postałe wiersze winny wypełnić się automatycznie-wszystkie twoje dane rejestracyjne po dokonaniu zaznaczenia w kwadraciku.
    To jest nie do pobróbki/podstawki..
    No chyba, że masz przerwane połączenie z Jetpackiem, o którym mówię (sprawdź u siebie) w:
    http://naszsalon24.org/2020/04/21/test-notki/#comment-136353
    (vide obrazek)
    /
    wpisuję to jako niezalogowany wedle powyższej procedury.
    Cierpliwości-rozumiem.

  22. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    19-03
    I super.
    Wiem, że ty to naprawdę TY.
    🙂
    Pozdrowienie.

  23. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    Ciekawe.#
    Siedziałem’ nad tym.
    -coś skubańce z Jetpacka pozmieniali i wołają pieniędzy.
    A „piniendzy nima i nie będzie”- jak mawiał klasyk z bydgoszczu.
    🙂

  24. Trzmielka pisze:

    Ciekawy tekst i ciekawa dyskusja się wywiązała. Na razie sprawdzam, czy pojawi się mój nick w nagłówku komentarza – za chwilę włączę się do dyskusji.

  25. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    I jeszcze jedno info dla Ciebie ( i innych użytkowników, i przyjaciół) wedle którego występuje (lub może) ten problem (rodo jest i wszyscy dostali drgawek).
    Otóż PT nie wymaga (co ustalono na początku) że nie wymaga się:
    **1).Autor komentarza musi wprowadzić swój podpis i email
    2). Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować **
    /
    Gdyby te opcje uruchomić, to myślę, że sytuacja stałaby się jasna i jednoznaczna, i bezproblemowa.
    Ale nie mam takowych uprawnień bo demokracja tutaj jest (różnorodność opcji być musi)..
    /
    A tak poza tym. to mógłbyś @piko z @E.B przejąć kontrolę nad PT.
    Ja chcę się wycofać.
    Powoli przychodzi u mnie taki okres, że więcej pamiętam jak miałem 3-4 lata niżli to co jadłem na śniadanie.
    Okres kolorowej pamięci wstecznej, czy coś takiego.

  26. Trzmielka pisze:

    Jest nick, bez awatara. Niech tak będzie.

    To ciekawe, że tak skrajnie różnie można oceniać obecną sytuację Polski, jak to widać w komentarzach.

    Myślę, że jest trochę tak, i trochę tak. Nic nie powtarza się dokładnie tak samo, bo okoliczności, choć pod pewnymi względami podobne, nigdy nie są identyczne.

    Obecna sytuacja, jeśli spojrzeć od strony geopolityki – a nie można jej ignorować – jest przełomowa. Zmienia się globalny układ sił i Polska, jeśli chce przetrwać i rozwijać się, musi się w ten nowo tworzący się układ wpisać w konkretny sposób. Takiej sytuacji nie było w XVIII wieku, a to jest kluczowa sprawa obecnie, od której zależy, czy wyjdziemy z tego przełomu wygrani, czy przegrani. Jest to właściwie zimna wojna światowa – a więc sytuacja podobna bardziej do tej z I i II wojny światowej. Powinniśmy zadecydować, którą opcję wybieramy: Niemcy z Rosją i Chinami, czy USA. Czyli, jak mówi Jacek Bartosiak, opcja kontynentalna albo atlantycka. Która koalicja wygra tę wojnę? Obecny rząd stawia na atlantycką.

    Za to w sprawach wewnętrznych rzeczywiście, jak piszesz, @piko, bardzo to przypomina okres przedrozbiorowy. Agentura pilnująca obcych interesów, „trzymająca władzę” wciąż w wielu miejscach (media, samorządy, teraz Senat). Z tym, że zamiast słabego sybaryty „króla Stasia” mamy jednak władzę, która pilnuje polskiej racji stanu. Czy zawsze dobrze ją rozumie albo dobrze realizuje – to odrębna sprawa. Ale mamy nie tylko zagrożenie, ale także na pewno szansę uplasowania się na dobrej pozycji w światowym wyścigu. Czy wykorzystamy wszystkie atuty? Czy okoliczności będą nam sprzyjać? Czy uporamy się z wewnętrzną targowicą? To pytania, na przyszłość przyniesie odpowiedź, a my możemy przyczynić się do tego rezultatu.

    Powiem jeszcze coś: Niemcy, ze swoim irytującym nas ślepym popieraniem własnej władzy, albo osiągali wielkość (za Bismarcka), albo koszmarną klęskę (za Hitlera). Ale mieli szansę na wielkość. My, nauczeni nieufności do władzy (od dawna obcej), jesteśmy wciąż skłonni do „stawania okoniem” i optowania za „najlepszym rozwiązaniem” (abstrahującym od realiów), kiedy wielkim sukcesem w istniejących realiach jest uzyskanie choćby niewielkiego na razie dobra. Porównując to do XVIII wieku: chcemy mieć silne państwo i jednocześnie „złotą wolność”. Nie ma silnego państwa bez silnej władzy, a silnej władzy nie będzie, kiedy ma ona silną wewnętrzną opozycję – nie tylko „sprzedawczyków”, ale też tych, którzy „wiedzą lepiej”, ale władzy nie tylko utrzymać, ale i zdobyć, jak na razie, nie potrafią.

  27. Tadeusz_K pisze:

    @Trzmielka
    #Na razie sprawdzam, czy pojawi się mój nick#
    /
    -czyżby następny przypadek rodo?
    Nick jest, ale obrazka brak.

    Zastosuj prcedurę z godz. 19-14.
    pzdrw.

  28. Trzmielka pisze:

    W ostatnim zdaniu przedostatniego akapitu zgubiłam „Które”: To pytania, na KTÓRE przyszłość przyniesie odpowiedź, a my możemy przyczynić się do tego rezultatu.

  29. Anonim pisze:

    Chyba teraz pojawi się awatar.

  30. Anonim pisze:

    To, ja Trzmielka, nie Anonim. Jednak pudło.

  31. Anonim pisze:

    piko pisze

    Porównanie 1:1 sytuacji przedrozbiorowej z obecną jest oczywiście błędne. Inne są realia geopolityczne, inne możliwości oddziaływania na opinię i władzę, inne potencjały militarne, większa ilość graczy na scenie międzynarodowej,
    Bardziej chodziło mi o postawy polskich (?) polityków względem państwa polskiego. Dla mnie partyjniactwo i agenturalność to gwóźdź do trumny. Brak jest polityka pokroju Dmowskiego.

    Uważam że spuścizna IIWŚ i komunizmu jest pewnym analogiem do potopu szwedzkiego. Destrukcja i demoralizacja.

  32. Tadeusz_K pisze:

    @Trzmielka
    1.Wyloguj się
    2.W statusie niezalogowany napisz koment.
    3. Pod oknem komenta w pierwszym wierszu wpisz adres email jaki podałaś w rejestracji.
    4.Zanacz kwadracik (pamietaj moje dane….)- muszą automatycznie wypełnić się pozostałe dwa wiersze (jeśli działa Gravatar oczywiście).
    W innym przypadku jest problem.

  33. E.B pisze:

    Witaj, @Trzmielka 🙂

    Jak zawsze bardzo przemyślany komentarz. Doskonale opisałaś tę sytuację w jakiej obecnie jesteśmy.To czy mamy szansę będzie zależało oczywiście trochę od nas, ale też od ogólnej sytuacji i tego kto będzie zwycięzcą na światowej arenie.

    Pozdrawiam

  34. Tadeusz_K pisze:

    @Trzmielka
    #Brak jest polityka pokroju Dmowskiego.#
    Raczej nadmiar junijnych i onzetowskich struktur, która chroni i wspomaga podrzucone (jak kukułka) jaja.
    Bez w/w łopozycja’ (targowica) zginęłaby w ciągu doby.

  35. Anonim pisze:

    @Tadeusz_K

    Właśnie tak zrobiłam za pierwszym razem – pojawił się nick na czarno, bez awatara. Za drugim zalogowałam się – zostałam Anonimem. Teraz zarejestrowałam się w tym Jetpacku – zobaczymy, co wyjdzie.

  36. Tadeusz_K pisze:

    @Trzmielka
    #Teraz zarejestrowałam się w tym Jetpacku#
    Rozumiem, że reaktywujesz połącznie jak na obrazku:
    http://naszsalon24.org/2020/04/21/test-notki/#comment-136353

  37. piko pisze:

    Sorki muszę odłączyć się od PT.

    Do jutra

  38. trzmielka pisze:

    @piko

    To ja, Trzmielka

    Demoralizacja – czy była po potopie szwedzkim, czy przed nim? Szlachta poddawała Karolowi Gustawowi województwo po województwie. Ale potem ogarnęła się i przepędziła Szwedów. I jeszcze na wiktorię wiedeńską Polskę było stać. Ale demoralizacja znów postępowała – co widać po elekcjach po Sobieskim.

    Masz rację, że króluje teraz partyjniactwo, jak przed rozbiorami. I prywata. I tak jak wtedy, są też oznaki zdrowienia: Szymon Konarski i edukacja prowadzona przez pijarów, ruch Konstytucji 3 Maja. A teraz: próby trzymania się przez rząd polskiej racji stanu, a także powstanie i wzrost ruchów prawicowych – narodowych i konserwatywnych, powstanie mediów nie-lewicowych (czasem do prawdziwej prawicy im daleko). I tak, jak wtedy – ościenne państwa, które przedtem realizowały swoje interesy w Polsce, jak chciały – teraz robią, co mogą, żeby zdusić ten ruch ozdrowieńczy.

    W sytuacji tylu zagrożeń patriotyczna prawica (ta prawdziwa) powinna popierać tę partię, która z ISTNIEJĄCYCH partii jest najmniej szkodliwa. Trzeba zadać sobie pytanie: w przypadku utraty władzy przez PiS kto ją obejmie? Jawni targowiczanie, niemieccy (PO) albo rosyjscy (PSL, Lewica) agenci. To może jednak lepsi są patrioci, którzy wobec nacisków Niemiec, UE i międzynarodowych korporacji oraz finansjery (zapraszanych przez targowicę) chcą się oprzeć na USA?

    Jeśli PiS i rząd robią błędy i źle oceniają sytuację, to należy tłumaczyć i przekonywać – ale w rozmowach gabinetowych, po cichu, nie we wrzasku mediów. Może coś dotrze. Jak to ujął Ziemkiewicz, opozycja z prawej strony powinna być „lepszym PiS-em”, a nie „lepszym antypisem”.

  39. trzmielka pisze:

    @E.B

    Wspaniale, że mogę Cię wciąż tu zastać. Zaglądam co jakiś czas, ale nie miałam kiedy komentować. Bardzo ciekawe Twoje ostatnie notki.

    Pozdrowienia serdeczne 🙂

  40. E.B pisze:

    @Trzmielka

    No, jakoś wciąż tu trwam :).
    Szkoda, że nie masz czasu, bo Twój głos jest bardzo trzeźwy.

    @Amero zamieścił tu pewien film i zainteresował mnie tematem, a potem już poleciało.
    Staram się trzymać rękę na pulsie i jak pojawi się coś ciekawego to zamieszczę.

    Pozdrawiam Cię

  41. Amero pisze:

    Piko
    Cześć Piotr,
    Dobrze że się pokazałeś znowu. Twoja notka nie jest zbyt optymistyczna, ale jak Cię znam nigdy optymizmem nie tryskałeś. No ale to co napisałeś, to rzeczowa, prawdziwa analiza naszej sytuacji.
    Obawiam się, że sprawy idą w bardzo złym kierunku zbyt szybko. Polska Agencja Prasowa zamieściła dzisiaj taką informację:

    https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C631746%2Ckomisja-europejska-chce-wyborami-w-polsce-zajela-sie-rada-ue.html

  42. piko pisze:

    @trzmielka &all

    Dzięki za twoje porządkujące komentarze. Trochę skrótowo się wypowiadam. Pisząc tekst o stanie obecnej polityki nasunęło mi się jednoznaczne skojarzenie z sytuacją przedrozbiorową.
    Oczywiście w ciągu trzech wieków działo się w I RP wiele złego i dobrego. Chciałem pokazać tylko mechanizmy które doprowadziły do upadku.

    Politykę robi się w gabinetach – to prawda. Nie wszystko jest do powiedzenia. Natomiast jest prosta metoda oceny – PO OWOCACH ICH POZNACIE, i KTO ZROBIŁ TEGO KORZYŚĆ.

    Te dwie proste formuły i zasada przyczyna-skutek wystarczą do oceny działań. Co by PiS nie mówił i deklarował ja oceniam jego działanie negatywnie. I nie jest to subiektywne odczucie.

    Można powiedzieć, że gdyby byli inni to by było jeszcze gorzej. Można, tylko to jest rozważanie co gorsze dżuma czy cholera.

  43. piko pisze:

    @amero
    Witaj
    Jak to się mówi pesymista to optymista który stał się realistą

    Ale mam usposobienie pogodne i duże poczucie humoru i autoironii.

  44. Danka pisze:

    @All
    A jaki jest rodowod tego partyjniactwa.? Magdalenka z Kiszczakiem, czyli tajne obrady suto zakrapiane.Konstruktywna opozycja.I kongres komunistycznych liberalow w grudniu 1988 I 89 w Gdansku .

  45. Daani pisze:

    @ALL
    Kopia mojego wpisu na s24 ma blogu http://izba.salon24.pl , juz nieaktywnym, ktory polecam.

    Daani8 grudnia 2016, 18:23

    @JERZY KOWALSKISzybko wklejam, bo zaraz mi sie czas skonczy tutaj:):)Musisz to dokladnie przestudiowac,znasz te spoldzielnie „Swietlik” Tuska.

    http://daani.salon24.pl/565369,kongres-liberalow-byl-przed-magdalenka-w-xii-88r

    Cyt:”Jak to było możliwe, że…już w czasie tajnej „Magdalenki” ,przed „okrągłym stołem” odbył sięw Gdańsku
    oficjalny z 1000 uczestników w kraju reżimu komunistycznego KONGRES LIBERAŁÓW -którego
    założycielami byli dobrze znani politycy tacy jak: D.Tusk, J.Lewandowski, CzJ.K.Bielecki. J.Merkel itd…?
    Liberałowie, przypisujący sobie działalność opozycyjną , z wielka pompą w centrum Gdańska debatowałi o przyszłym kształcie ustrojowym Polski bez żadnych represji ze strony komunistów, i to w czasie ,kiedy strajkujące wcześniej środowiska podziemnej „Solidarności” i opozycji patriotycznej- oczekiwały na rozwój wydarzeń i działania Wałęsy w ich imieniu.Z tego kongresu wylonila sie partia Kongres Liberalno-Demokratyczny, pierwsza partia-matka Tuska, ktory zaliczyl jeszcze kolejne, jak wiadomo. Kongres L-D do dzis funkcjonuje w swojej kolejnej formie reinkarnacji politycznej ,czyli PO. 
    Jacek Merkel -jako jeden z przywódców strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 88r-zapewniał strajkujących stoczniowców ,ze „Nic o was bez was”!/…./ 

    http://daani.salon24.pl/565369,kongres-liberalow-byl-przed-magdalenka-w-xii-88r

    Polecam goraco wszystkim zainteresowanym przeczytac dalszy ciag…..Nie Magdalenka, nie mebel….to juz bylo wczesniej. Wytyczne….Od kogo? Napisalam ten tekst zdumiona odkryciem tego kongresu , o ktorym nigdy nie slyszalam od nikogo, ani o tym nie mowiono ,ani nie pisano w III RP. Moze nie natrafilam,ale sam ten kongres z liczna rzesza komunistycznych ekonomistow, funkcjonariuszy rezimu wydaje sie czyms niewiarygodnym……I ich zalozenia zmian WLASNOSCIOWYCH w Polsce….juz w 1988 r. Liberalowie zeszli z kominow, dokladnie, bo Spoldzielnia “Swietlik”, gdzie pracowal m.in.Donald Tusk, zajmowala sie malowaniem kominow I pracami wysokosciowymi.Przypadkowo chyba dokonalam ePOkowego odkrycia bialej plamy. PLAMY ,a wnioski z tego plynace zieja groza. Caly teatr Magdalenkowo-OS malo warty, bo to bylo przedstawienie dla ludu-OS, a Magdalenka dla pozytecznych I agentow z “Solidarnosci. Czy Kiszczak byl zaproszony na Kongres Liberalow do Gdanska przez Tuska, Lewandowskiego, Bieleckiego itd….? Przeciez bez jego akceptacji I wiedzy nic takiego nie mogloby sie wydarzyc. Liberalowie z junta trzymali sztame przed Magdalenka I OS. Co za kontakty ! Kiszczak by ten tysiac “liberalow” rozprowadzil po aresztach I obozach internowania, gdyby nie….Gdyby nie co?

  46. E.B pisze:

    @Danka

    Przeczytałam to wszystko. Warto się zapoznać ze źródłami:

    http://drugiobieg.org.pl/index.php/gdanski-liberalizm-ten-ktory-powstal-z-niczego/

    Po nitce do kłębka dotarłam do tego tekstu, który linkowałaś.

  47. Anonim pisze:

    @piko

    Oczywiście, masz rację, że sytuacja wewnętrzna jest teraz mocno niebezpieczna. Głównie właśnie z powodu, o którym piszesz – partyjniactwa, prywaty, agenturalności – jak przed rozbiorami. Za to zewnętrzna sytuacja, mimo że w stanie gwałtownych przemian, niesie ze sobą nie tylko zagrożenie, ale też szanse. W każdym razie ani Rosja, ani Niemcy nie są teraz tak silne, jak w XVIII wieku – i rysują się przed nimi wielkie problemy.

    Pewnie wśród zagrożeń masz na myśli ustawę 447 – to zagrożenie jest realne, ale jest też spora szansa na to, że nie realizuje się. Czy nie daje Ci do myślenia fakt, że mimo zobligowania amerykańskiego Departamentu Stanu do przedstawienia raportu na ten temat jeszcze na jesieni zeszłego roku – nie ma go do tej pory?

    Jesteśmy, szczęśliwie, w tej chwili zbyt ważnym sojusznikiem dla USA, by podpisały się one pod naszym bankructwem (patrz – ostatni tekst 35STAN-a i komentarze: nasze położenie geograficzne i wielkość państwa są kluczowe dla Eurazji).

    A co do porównania z chorobami w sprawie „PiS – totalna opozycja”, to uważałabym, że można tu przeciwstawić sobie przeziębienie i dżumę.

    Pozdrowienia 🙂

  48. Anonim pisze:

    Ten Anonim to ja, Trzmielka

  49. Daani pisze:

    @EB
    W
    Tam ,gdzie to z nalazlam po raz pierwszy I podalam link do kwasnicki….wyczyscili wszystko I przekierowali ma onet.To glupie, przeciez nie maja sie wg nich czego wstydzic.Ten Kwasnicki relacjonowal ten kongres jako fakt ,jedno z wydarzen nadchodzacych zmian.
    To moja analiza w kontekscie czasowo- polityczno- przestrzennym I ideogicznym tak ich przerazila.
    Dodalam do tego kontekst
    Strajkow w Polsce , w stoczni w sierpniu 88r , gdzie strajkiem kierowal czlowiek Tuska z teczka w I PN I jak wykorzystali strajkujacyc h o legalizacje Solidarnosci. Nie nowego Zwiazku, ale tego sprzed 13 grudnia 81.Ten opis mam w malej broszur ce z 1989 r, autorem byl student rzecznik NZS.Przepisalam ten fragment recznie.Tak sie zaczynalo wymanewrowywanie walczacych z junta o wolnosc.
    Ciesze sie, ze doceniasz wage odkrycia tej hanbiacej li
    beralow „bialej plamy”w naszej wspolczesnej historii

  50. Daani pisze:

    EB.Komunisci,lokalni kacykowie z wladz partyjnych wysokiego szczebla oraz okolo-rzadowych wraz z Rakowskim, Urbanem – rzecznikiem junty ob.wlascicielem „NIE”,nie mieli zadnych przeciwskazan, by szczuc i organizowac najpotworniejsze akcje przeciw ludziom Solidarnosci I opozycji oraz zwyklym Polakom w imie obrony komun izmu.A tu zjawil sie tlumnie, aby …?

  51. Daani pisze:

    EB Te bezkregowe kanalie okazaly swe oblicze.

  52. piko pisze:

    @trzmielka

    No dobra

    Pójdźmy na kompromis
    Dżuma albo koronawirus

    🙂

  53. Trzmielka pisze:

    @piko

    OK, niech będzie 🙂 🙂 🙂

Dodaj komentarz: