Przejdź do paska narzędzi

Czczenie ofiar tragedii z 10.04.2010 roku o 8:41, to powielanie kłamstwa, podobnego do godziny bicia dzwonów o 8:56

Po zmianie władzy w Polsce w 2015 roku, oficjalną instytucją badającą przyczyny wydarzeń z 10.04.2010 roku, stała się podkomisja MON, obecnie pod kierownictwem A.Macierewicza, który wcześniej, bo od 2010 roku, szefował Zespołowi Parlamentarnemu, który prowadził także, niezależne od KBWLLP prace, mające na celu wyjaśnienie przyczyn tych wydarzeń, przyjmując tak samo jak KBWLLP założenie, że na lotnisku wojskowym „Siewiernyj” w Smoleńsku, doszło do katastrofy polskiego samolotu TU154M nr 101 ze śp. Prezydentem L.Kaczyńskim i pozostałymi członkami Oficjalnej Delegacji, udającymi się do Katynia, by uczcić ofiary Zbrodni Katyńskiej z okazji Jej 70-tej Rocznicy.

Różnica pomiędzy rządową KBWLLP a ZP i obecną podkomisją MON A.Macierewicza polegała i polega nadal na:

– oficjalna rządowa KBWLLP powołana w 2010 roku, zapisała w swym w Raporcie z 2011 roku, że była to katastrofa typu CFIT, zaistniała na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku, spowodowana błędami załogi TU154M nr 101

– ZP i obecna rządowa podkomisja MON A.Macierewicza, tym się różni w swych ustaleniach od ustaleń zawartych w Raporcie KBWLLP z 2011 roku, że przyczynę zdarzenia widzi w celowym działaniu osób trzecich, którzy sprowokowali katastrofę/zamach, doprowadzając do wybuchów na pokładzie w ostatniej fazie lotu, tuż przed przyziemieniem na polance Siewiernego

Moje, 10-cio letnie już, analizowanie wszystkich dostępnych mi w sieci materiałów w pełnym zakresie, zaczynając od tła geopolitycznego i politycznego tych wydarzeń, po zeznania i relacje świadków oraz oficjalne Raporty, nie wykluczając opinii wielu profesjonalistów z dziedzin związanych z różnymi aspektami tej sprawy, mogącymi mieć wpływ na zbudowanie logicznego ciągu przyczynowo skutkowego, prowadzącego do ustalenia istoty, prawdopodobnych przyczyn i przebiegu wydarzeń, sprowadzają się do konkluzji, że była to operacja false flag, przygotowana i przeprowadzona przez konsorcjum służb specjalnych państw zaangażowanych w ówcześnie prowadzoną politykę resetu USA-Rosja.

Zarówno czas, jak miejsce i sposób utraty życia przez te 96 osób z Oficjalnej Delegacji, były inne niż opisały to w swych Raportach Komisje MAK i KBWLLP a także jak to zakładał w swych Raportach ZP i zakłada obecna podkomisja MON, która ma opublikowaćkolejny swój Raport Techniczny.

Z okazji zbliżającej się 10-tej rocznicy tej zbrodni(nie katastrofy), mającej znamiona zbrodni ludobójstwa, przedstawiam kolejną notkę na ten temat, przedstawiającą wyniki moich dociekań, w niewielkim zakresie tematycznym, bo nie będę powtarzał ustaleń z notek publikowanych przez ostatnie 10 lat.

W sieci pojawiała i pojawia się narracja o tym, że „wszystkich zamordowano w Warszawie”.

Zakłada ona, że J.Kaczyński był w zmowie z organizatorami tej zbrodni(takie opinie też są nagłaśniane przez „brzozowych”, bo rzekomo wymyślił sobie „bajeczkę” o swojej rozmowie z Bratem w czasie lotu samolotu już nad Smoleńskiem a także, że załoga Jak-40 nr 044 była w zmowie z organizatorami zamachu, bo zeznawali o nawiązaniu korespondencji z załogą TU154M nr 101 będącą na trasie, już po przekroczeniu granicy białorusko-polskiej.

Z tą narracją wiąże się sprawa wyburzenia w 2010 roku, niedawno wyremontowanego hangaru, co jest rzeczywiście tajemniczym faktem.

Jeżeli dodamy do tego kilka faktów z tym związanych, to rzeczywiście wydarzenia z 10.04.2010 roku mogły mieć inny przebieg, niż to oficjalnie przedstawiono opinii publicznej.

Jakie to fakty:

– wywiad opublikowany w hiszpańskim dzienniku „EL Mundo” z 11.04.2010 roku, w którym podano, że z uwagi na dużą liczbę osób zamierzających lecieć do Katynia, postanowiono podstawić drugi samolot, „do którego udali się urzędnicy niższego szczebla i dziennikarze”

Dziennikarka „El Mundo” podała, że jej rozmówcą był Jan Pospieszalski, który postanowił milczeć i milczy w tej sprawie, pomimo wielokrotnych próśb skierowanych do niego w tej sprawie.

Z oficjalnych przekazów wiadomo, że był drugi samolot, do którego skierowano właśnie dziennikarzy, którzy byli zaskoczeni tym, że wieczorem 9.04.2010 roku otrzymali zawiadomienie, że  mają lecieć nie razem z Prezydentem, ale oddzielnym samolotem i to z godziną startu o 5:00.

Na Okęciu zostali skierowani do samolotu Jak-40 nr 047, choć na lot tego samolotu do Rosji w tym dniu, nie było zgody władz rosyjskich a także obsługa samolotów z 36SPLT nie przeprowadzała rankiem 10.04.2010 roku wymaganej przepisami procedury sprawdzenia gotowości tej maszyny do lotu a przeprowadziła taką procedurę w stosunku do samolotu Jak-40 nr 045, choć oficjalnie on też nie był przewidziany do wykonania w tym dniu lotu do Rosji.

Gdy silniki tego samolotu z dziennikarzami nie mogły się uruchomić(awaria), szybko podjęto decyzję o przesadzeniu pasażerów do drugiego samolotu, tym razem do Jak-40 nr 044, który co prawda miał uzyskaną zgodę władz rosyjskich na lot do Rosji w tym dniu, ale był samolotem rezerwowym dla samolotu TU154M nr 101 o statusie HEAD(przy rażąco niewspółmiernie małej pojemności miejsc w stosunku do TU154M nr 101) i też nie był poddany wymaganemu przeglądowi przed ewentualnym lotem.

Co zatem się stało z tą drugą częścią pasażerów(niższej rangi urzędników, ktorzy wg rozmówcy dziennikarki z El Mundo, mieli się znaleźć w tym „drugim samolocie”?

Tu odpowiedź może być taka, że musiał być też „trzeci samolot” do którego skierowano tych „niższych rangą urzędników”.

Za tą wersją przemawiają informacje pochodzące od rodzin ofiar, o przypadkach wcześniejszego udawania się ich bliskich na lotnisko Okęcie, tak jakby oni mieli godzinę odlotu o 5:00 a nie o 7:00.

Skoro tak, to jak i gdzie ta odprawa tych członków delegacji mogła się odbywać?

I tu przychodzi połączyć sprawę wyburzonego hangaru, z odprawą tych właśnie pasażerów.

Tropem potwierdzającym tę wersję może być zeznanie przed ZP pracownika Kancelarii Prezydenta, Pana Tomasza Szczegielniaka, który był jednym z niewielu żegnających delegację udającą się na uroczystości do Katynia 10.kwietnia 2010 roku.

Na pytanie, czy widział wsiadających do Jak-40 dziennikarzy(przed godziną 5:00) odpowiedział(z dającym do myślenia przejęzyczeniem):

„Nie widziałem tego, no, z prostego powodu, że cały czas byłem wtedy w tym hanga… w termi… na terminalu i byliśmy zajęci obsługą tych wszystkich osób, które miały towarzyszyć panu Prezydentowi”.

Ta wypowiedź Szczegielniaka potwierdza, że przed godziną 5:00, oprócz dziennikarzy odprawianych zapewne zgodnie z zasadami obowiązującymi na lotnisku Okęcie w terminalu wojskowego portu lotniczego Okęcie, odbywała się też druga odprawa innych pasażerów, „….tych wszystkich osób, które miały towarzyszyć panu Prezydentowi”,, jak to zeznał T.Szczegielniak, ale….. nie w terminalu a w hangarze i po odprawie umieszczono ich w znajdującym się tam „trzecim samolocie”, w którym jak opowiadał w wywiadzie dla rosyjskiej gazety M.Wojciechowski, dziennikarz GW,(uzasadniając to, dlaczego zabrakło dla dziennikarzy miejsc w samolocie wiozącym Prezydenta ): bo „20 rzędów miejsc w tyle samolotu, zajmowały wieńce” .

Ta przedstawiona wersja wydarzeń, wiąże się też z danymi podawanymi zaraz po zdarzeniu:

10.22  Agencja Reuters podaje, że zginęło około 130 osób. Taką informację przekazały władze okręgu smoleńskiego. Przez kilkadziesiąt minut agencje zagraniczne podawały nieprawdziwą liczbę ofiar 

(podaję za: gazeta.pl – „Katastrofa smoleńska. 10 kwietnia 2010: Rekonstrukcja zdarzeń minuta po minucie” z 9.04.2011 roku, czyli „rekonstrukcja” publikowana po roku od wydarzeń)

Skąd się mogła wziąć ta liczba ofiar w ilości 130 osób, podawana przez „władze okręgu smoleńskiego”?

Spróbujmy to przekalkulować, mając na uwadze informacje podane wyżej  w komentarzu:

Pojemność TU154M nr 101 – to 90 miejsc pasażerskich(tak też podaje Raport MAK, nic nie wspominając o „przeróbce 3-ciego saloniku)

Pojemność TU154M nr 102(którego certyfikat zdatności do lotów, wg. danych z Raportu MAK, znaleziono na Siewiernym) – to 100 miejsc pasażerskich

Razem w obu samolotach- 90 + 100 = 190 miejsc pasażerskich

Odejmijmy od sumy 190 miejsc w obu samolotach, te 20 rzędów foteli zajętych przez wieńce(w relacji M.Wojciechowskiego):

20 x 3 = 60 miejsc, otrzymany 130 miejsc zajętych przez pasażerów w obu Tupolewach (tego, że 2 ostatnie rzędy foteli mają po 2 a nie po 3 miejsca, nie uwzględniono w tym komunikacie, ale w innym już tak, podając liczbę ofiar jako 132 – o 10.10 pol. czasu podawana jest liczba 132 osób zabitych na pokładzie tupolewa.

Ta dane pozwalają domniemywać, ze w operacji fałszywej flagi w dniu 10.04.2010 roku, użyto obu Tupolewów:

– jeden wiózł Oficjalną Delegację ze śp. Prezydentem i został odesłany na lotnisko zapasowe, gdzie około 8:40 wylądował awaryjnie i gdzie przejęto samolot z załogą i pasażerami za czym przemawiają:

– telefon Prezydenta aktywny o 8:46

–  telefon posła L.Deptuły do jego żony Joanny Krasowskiej  Deptuły z godziny 8:46:51, w którym słychać było wołanie jej Męża: „Asia, Asia!” a w tle szumy, trzaski i odgłosy przerażonych ludzi

To tego awaryjnego lądowania TU154M nr 101 zapewne dotyczyła rozmowa ppłk. Krasnokutskiego z anonimowym generałem, znajdująca się w stenogramach z wieży o 8.34, w której ppłk. Krasnokutski informuje go, że TU154M nr 101 będzie się zbliżał do trawersu i że wszystko jest gotowe do jego przyjęcia ale nic nie wspomina o katastrofalnym meteo na Siewiernym(widocznie na „zapasowym, gdzie odesłano TU154M nr 101, była doskonała pogogoda(z rozmowy oficerów w COP wiemy, że taka pogoda była w Moskwie i …..w Brańsku i lot z Siewiernego do tego lotniska trwałby  ~40 minut: do Moskwy pewnie z 50 minut a w obwodzie briańskim, po drodze do Briańska, leży nowoczesne wojskowe lotnisko Sieszcza, oddalone od Smoleńska około 150 km, czyli około 24 minuty lotu, idealnie nadające się do takiej operacji falkse flag, a z którego żołnierze, byli obecni na Siewiernym w tym dniu).

Dodatkową poszlaką za obwodem briańskim jako miejscem tej operacji jest to, że to z Briańska startował rosyjski Jak-42 przewożący rzeczy  ofiar do Warszawy a ten sam samolot w dniu 10.04.2010 roku, kursował na trasie Brańsk- Moskwa i z powrotem kilka razy.

Okazuje się, że w operacji z 10.04.2010 roku, był wykorzystywany jeszcze ten trzeci Jak-40, o którym zaniepokojonym awarią pierwszego Jak-a  mówił  dziennikarzom A.Wosztyl, że „jest jeszcze trzeci Jak-40” i był to Jak-40 nr 045, ten, którego jako pierwszego w tym dniu, obsługa 36SPLT przygotowywała (sprawdzała) do lotu, jak to zapisano w Raporcie KBWLLP.

Z depesz wysyłanych z Okęcia w tym dniu dowiadujemy się, że o godzinie 3:29 UTC(5:29 UTC+2) wystartował Jak-40 nr 045 i przekroczył punkt RUDKA o 5:59 a lotniskiem na które miał lecieć, to Witebsk(kod ICAO: UMII)

Skoro Jak-40 nr 044 z dziennikarzami wystartował o 5:25 jak podali w zeznaniach śp. Muś i Wosztyl, to wątpliwym jest godzina startu o 5:29 tego z depeszy Jak-40 nr 045(przygotowywanego do lotu wczesnym rankiem w dniu 10.04.2010 roku)

Jest też informacja w depeszach, że ten samolot wrócił z Witebska i lądował na Okęciu o 15:21

Jakie zadanie on wykonywał, kogo przewoził i po co do Witebska?

Może Ci się również spodoba

32 komentarze

  1. księgowy pisze:

    To już 10 lat.

    Czy po wyborach majowych i październikowych 2015 przyszło komukolwiek do głowy, że dziś będziemy w tym miejscu, w którym jesteśmy.

    Przez pięć lat zmagaliśmy się z jednymi kłamcami smoleńskimi.
    Od 2015 mamy do czynienia z „naszymi” kłamcami smoleńskimi.

    A mordercy i ich wspólnicy chodzą dalej wolno.

    pozdro

    ps.: Dlatego jesli technika nie zaiwdzie to z dedykacja dla nich („naszych”) jutro ok. 20-ej będzie „powtórka”.

  2. księgowy pisze:

    Arthur Conan Doyle:

    Gdy odrzucisz to co niemożliwe, wszystko pozostałe, choćby najbardziej nieprawdopodobne, musi być prawdą.

    Pamiętajmy, że historia smoleńska jako pewna obowiązująca narracja, wykuwała się na przestrzeni długiego czasu (a nie w ciągu jednego dnia), podlegając najprzeróżniejszym korektom/udoskonaleniom/uzupełnieniom. Przede wszystkim zaś manipulacje czasowe należały do podstawowych, z jakimi mieliśmy/mamy w niej do czynienia („cofająca się” godzina „katastrofy”, zrazu „niedająca się ustalić” godzina „wylotu” z Okęcia, „rosnący” dystans czasowy między przybyciem PLF 101 na XUBS a odejściem „Frołowa” etc.). Czas pełni od samego początku w „historii smoleńskiej” fundamentalną dezinformacyjną rolędzięki osadzaniu poszczególnych wydarzeń na fikcyjnej osi czasu nie sposób (tym osobom, które są zainteresowane rozwikłaniem „zagadki 10 Kwietnia”) latami dojść do prawdy, jeśli do dyspozycji są spreparowane materiały dowodowe (szczególnie te wideo, jak choćby prace leśnego i hotelowego operatora Wiśniewskiego157).

    Chyba że uda się komuś złamać wojskowy „kod smoleński” – zwłaszcza ten dotyczący osi czasu, tj. fikcyjnych parametrów nakładanych na przeróżne wydarzenia i ich okoliczności.

    Free Your Mind: Uchod experiment (Suplement) str. 105

    – kluczem do rozwiązania drugiej zagadki smoleńskiej tzn. wskazania miejsca lądowania Tu-154M 101 w dniu 10 kwietnia 2010 r. (pierwsza to „Smoleński meaconing”) jest godzina, o której znalał się on nad punktem przelotowym „ASKIL”, zakładając, że w ogóle nad nim lub w jego pobliżu się znalazł.

    „Key to Smolensk” ..

  3. 35stan pisze:

    @księgowy
    @Free Your Mind włożył w dochodzenie do prawdy o tych wydarzeniach olbrzymi nakład pracy intelektualnej i fizycznej, bo to czego dokonał, musi budzić wielki szacunek dla niego.
    Prace @Free Your Mind charakteryzowały się wielką wstrzemięźliwością w stawianiu przysłowiowej „kropki nad „i” na końcu jego szalenie drobiazgowych wywodów opartych na dostępnych mu faktach i poszlakach.
    Dla mnie był to jakiś minusik w jego dokonaniach, bo ja w swoich dochodzeniach opartych na zasadach stosowanych w procesach poszlakowych, chciałem i chcę otrzymać na końcu wywodu konkluzję potwierdzającą jak mogło być, bo 100% pewności mieć w takich sprawach nie można.
    Im dłużej trwają moje dociekania i obserwacja tego co wokół tej sprawy działo i dzieje się w polskiej polityce i w geopolityce, upewniam się coraz mocniej do moich tez stawianych od 2012 roku, gdy zaczął się załamywać geopolityczny porządek, będący przyczyną tej tragedii i który jest w trakcie zmian, wywołujących światowe burze, obecnie z pandemią koronawirusa w tle i zimną wojną USA D.Trumpa z Chinami oraz beneficjentami globalizacji i budowy fabryki świata w Chinach.
    Pozdrawiam..

  4. księgowy pisze:

    @35stan
    chyba pomyliłeś numer burtowy Jak-a, który nie odpalil. Był to numer 045.

    Jak z nr burtowym 045 widoczny jest (numer 045 także) na nagraniu SKW z odlotu tutki.
    Na tym nagraniu w oddali widoczny jest jeszcze jeden Jak.

    Faktem natomiast jest, że w tych gorących dniach Jak 047 gdziś się zawieruszył.
    Zapewne znana jest Tobie wypowiedz jednego z pilotów 36-pułku, który mówi, że już po wylocie tupolewa on poleciał do Moskwy i będąc już na miejscu dostał od swojej znajomej info o „katastrofie”. Jaki samolot pilotował tego nie mówi. Może pilotował właśnie Jak-a 047. Z całości jego wywiadu można wywnioskować, że nie pilotował nigdy tupolewa.
    Co najważniejsz, to nie mówi także: kto go wysłał do Moskwy, jaki był cel lotu, ilu było pasażerów, kiedy z kim powrócil itd. Cisza o tym, że aż uszy bolą.
    Jedno mnie jeszcze zastanawia, jak to się w ogóle stało, że rozmowa z nim ukazała się na YT.

    Musiałbym sprawdzić czy na YT jeszcze jeszcze ta rozmowa.
    Nie podaję go, bo jak zapewne wiesz linki podawane w blogierskim sledztwie ginęły i jak można było się przekonać giną dalej.

    pozdro

  5. księgowy pisze:

    druga proba

    ALL

    Pliki są skompensowane i aby zobaczyć zawartość należy wgrać program https://www.winrar.pl/winrar/pobierz (należy wybrać wersję dostosowaną do posiadanego PC).
    Jeśli ktoś nie ma akualnie wgranego tego programu, to może ściągnąć podane linki teraz, a zobaczy co wewnątrz po wgraniu winrar-a.
    Linki będą czynne jedynie przez dwie godziny licząc od godziny i minuty ich wstawienia.
    Jeśli ktoś dziś nie może ich sciągnąć, to będzie powtórzenie z tym, że na wyraźne życzenie (anonima też). Wstawienie poprzedzi zapowiedz.

  6. księgowy pisze:

    pozostale

    https://www.sendspace.com/file/5bd7l7
    https://www.sendspace.com/file/07krs4
    https://www.sendspace.com/file/09juzo
    https://www.sendspace.com/file/2b9kn1

    Uwaga: do sprawy „Key to Smolensk” prosze zajrzec na koniec notki 3zet „Kurs 258°”

  7. Anonim pisze:

    @35stan

    Jak wiesz, a co wynika z raportu NIK z 2012 roku, zgoda dla tupolewa dotarła do Polski dopiero w lipcu 2010 r.
    Co prawda ambasador Bahr i inni z ambasady w Moskwie zarzekają się, że zgoda została wysłana w piątek 9-go kwietnia (w jednym z pierwszych wywiadów J. Bahr stwierdził, że sam osobiście wysyłał fax-em do 36-pulku), to NIK napisal swoje. Niestety w swym raporcie nie podał źródeł swoich ustaleń.

    Nie podają także nic o rosyjskiej zgodzie dla Jak-a.

    Czy Jak miał zgodę tego nie wiem i z dwóch uzasadnień prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa to nie wynika. Tak A. Wosztyl, jak i pozostali członkowie załogi o tym nigdy nie wspomnieli.

    Czym skutkuje naruszenie strafy powietrznej innego kraju zapewne wiesz. Mając w pamięci koreańczyka wszyscy wiedzą, że Rosja nie bawi się w sentymenty.

    Gdyby zamiast Jak-a poleciał bombowiec B-52, a na jego pokładzie była załoga z Jak-a, to bez żadnych przeszkód wylądowałby na XUBS. Dlaczego? – oni byli i są, jeśli nie najważniejszymi, to jednymi z najważniejszych świadków „katastrofy” .. tej od strony płyty lotniska.

    Opóźnienie odlotu tak Jak-a, jak i tupolewa, nie było przypadkowe. Po prostu przełożyli o ok. 20-minut rozpoczęcie spektaklu. Dlaczego? – to opóźnienie wymusiła prowadzona od początków marca 2010 .. op. „clearSKY”

    Wskazówki do rozwiązania „rebusa” zatytułowanego „Key to Smolensk” może jutro.

    pozdro

  8. księgowy pisze:

    ALL

    Przeklęty motyw

    z komentarzy:

    Anna Dabrowska vor 7 Monaten:

    ”Gdy słucham tej muzyki mam gęsią skórkę , płaczę i jest mi tak bardzo żal tych wspaniałych ludzi , nigdy nie zapomnę tego bestialskiego mordu na Elicie Rzeczpospolitej Polski …Myślę że prawda wyjdzie na jaw i mordercy zostaną ukarani ..”

    Natalia Lewczuk vor 5 Monaten
    ”Zakażdym razem jak to slucham płakać mi sie chce I wyobrażam sobie jak by to byla jakby moi rodzice umarli nie wyobrażam sobie tego Mam tylko 16 lat a dla mnie ta melodia jest cudna.”

    ======================

    To było rodzajem „znieczulenia” dla nas wszystkich od pierwszych godzin i dni (op. „znieczulenie”).

    To samo po kilku latach uczyniła SKW w swoim nagraniu z odlotu tutki i tym samym karmią nas dziś w 10-ą rocznicę smoleńscy zdrajcy nr 2 .. i to od samego rana.

    ps.:

  9. księgowy pisze:

    Anonim z 10 kwietnia 2020 o 20:24
    @35stan”

    to od „księgowego”

  10. 35stan pisze:

    @księgowy

    Oto fragment ze strony Muzeum Wojska Polskiego:

    https://www.zabytki-techniki.org.pl/index.php/muzeum-wojska-polskiego-w-warszawie-wirtualny/132-mwp-lotnictwo/824-samolot-pasazerski-jak-40-nr-044

    dotyczący historii przekazanego do Muzeim Jak-40 nr 044, w którym opisują zdarzenie z ranka 10.04.2010 roku, gdy Jak-40 nr 047, do którego wsiedli dziennikarze mający lecieć do Smoleńska, uległ awarii o przesadzono ich własnie do Jak-40 nr 044, którym polecieli:

    (…)10 kwietnia 2010 r. podczas lotu samolotu prezydenckiego Tu-154 do Smoleńska, maszyna ta była wyznaczona, jako samolot rezerwowy dla prezydenta. Po awarii, Jaka-40 o nr bocznym 047, prezentowany na wystawie samolot przewiózł dziennikarzy do Smoleńska. Był ostatnią jednostką, która wylądowała na lotnisku w Siewiernym przed katastrofąTu-154. Ze służby w 36. Specjalnym Pułku Transportowym został wycofany w sierpniu 2011 r.(…)

    Pisałem w notce o tym, że w depeszach z Okęcia wysyłanych tego dnia do służb ruchu lotniczego, znajduje się depesza informująca o starcie z Okęcia Jak-40 nr 045 o godzinie 3:29 UTC(5:29 UTC+2) z lotniskiem docelowym Witebsk i druga depesza o jego przylocie z Witebska o 15:21.
    W Raporcie KBWLLP (Zał. 2, s. 18) napisano:

    (…)
    Na wyznaczony w rozkazie dowódcy JW 2139 na 10.04.2010 r. do przewiezienia delegacjidziennikarzy samolot Jak-40 nr 045, 36 splt nie wystąpił o zgodę na przelot i lądowanie w SMOLEŃSKU. Zgodnie z dokumentami samolotem zapasowym dla Tu-154M na dzień 10.04. był samolot Jak-40 nr 044. Nie istniał żaden plan użycia w razie konieczności samolotu zapasowego uwzględniający znaczną różnicę pojemności pomiędzy samolotem Tu-154M a Jak-40. Z powodu usterki samolotu Jak-40 nr 045, decyzją jego dowódcy, nieskonsultowaną z przełożonymi, do wykonania zaplanowanego rejsu został wykorzystany samolot o nr 044 (samolot zapasowy dla operacji HEAD)

    W rozkazie dziennym na 10.04.2010 r. nie została wyznaczona załoga dla samolotu zapasowego. Należy również podkreślić, że gdyby nie awaria samolotu Jak-40 nr 045, to przelot delegacji dziennikarzy do SMOLEŃSKA zostałby wykonany samolotem, dla którego nie została wydana zgoda dyplomatyczna
    (…)

    Skoro na na tym poklatkowo przedstawionym publicznie nagraniu SKW z odlotu tutki widać stojącego Jak-40 z nr ogonowym 045(choć na tym nagraniu cyfra”5″ jest jakaś rozmazana i niewyraźna, to świadczyłoby o fałszywości tego nagrania, o co wielu blogerów podejrzewało to nagranie, albo Muzeum napisało na swej stronie nieprawdę albo depesze o wylocie Jak-40 nr 045 do Witebska są nieprawdziwe(były podejrzenia, że oprócz Jak-40 nr 044, w dniu 10.04.2010 użyto jeszcze jednego Jak-a czyli tego sprawdzonego rano Jak-40 nr 045(może ten co wg treści rozmowy Krasnokutskiego z Sypką miał lądować o 8:50 c.m.(6:50 c.p.) czyli musiałby wystartować około 5-tej rano, tak jak zapisano to w porządku uroczystości dużo wcześniej niż wieczorem 9.04.2010 roku, kiedy to dziennikarze dowiedzieli się, ze nie polecą TU154M z Prezydentem.
    Pisałem o tym, że pisano kiedyś o tym, ze było umówione spotkanie generałow WP z ich odpowiednikami rosyjskimi, więc ich przylot Jak-40 nr 044 do Smoleńska o 6;50 c.p., dawał im około 1.5 h czasu na rozmowy(do planowanego lądowania Prezydenta o 8:30 c.p.
    O lądowaniu na Siewiernym przed katastrofą, pisały rosyjskie media i pierwsze doniesienia odnosiły się do awarii Jak-a a nie Tupolewa.

  11. E.B pisze:

    @księgowy

    Do dzisiaj przechodzą mnie dreszcze jak tego słucham.

  12. E.B pisze:

    .

    AM w tym wywiadzie docenia również pracę blogerów.
    No blisko coraz bliżej.
    Właściwie udowadnia to co blogerzy, tzn, to, że nie mogło się zdarzyć tak jak podawał raport Anodiny – Millera.
    Ale wytłumaczenie tego co się właściwie wydarzyło, jest jednym z wielu możliwych. Blogerzy też mają różne koncepcje.

    Przyjęto, że tam naprawdę leżą szczątki Tupolewa, a prof. Wróbel był innego zdania.

  13. Daani pisze:

    35Stan Pisze z UK.Dlac,zego,kiedy chcialam po raz pierwszy skopiowac to z mojego blogu z s24 ,nagle ppjawila sie
    po angielsku inf,ze polacze,enie twoje zostalo przerwane?

  14. Daani pisze:

    Czyzby sluzby miedzynarodowki baly sie snow ?

  15. 35stan pisze:

    @Daani

    „….nagle pojawila sie po angielsku inf,ze polaczeenie twoje zostalo przerwane?”

    U mnie zdarza się taka sytuacja b. często a najczęściej, gdy chcę odwiedzić portal „naszsalon24.org
    (pojawia się komunikat o przejściu komputera w stan pracy w trybie offline, choć Internet jest obecny (ruter działa normalnie na innych urządzeniach sieciowych)
    Wcześniej miałem już ataki na mój komputer i utratę plików tam zapisanych.

    Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności z okazji Świąt Wielkiej Nocy(Zmartwychwstania Pańskiego).

  16. Daani pisze:

    Skad piszesz? Naprawde polecial to przeslanie Anny Waentynowicz ,Ofiary Smolenska, ona przekazuje, ze „Oni nas zabili” Co z monitoringiem Okecia, jaka firma, czy polska ,ochraniala lotnisko?Rowniez zdrowych SwiatI mocy w oszukiwania Prawdy..Blogoslawionych

    Miedzynarodowka sama sie ujawnia.

  17. Daani pisze:

    Zmieniaja mi slowa,nie daje sie tego wylaczyc: ” naprawde pole.cam.” I ” mocy w POSZUKIWANIU” mialo byc.

  18. JaDixi pisze:

    Niech Tusk wyjawi , co oznaczaly te przybicia piatek dloni z Putinem 10 042010! Tusk Peluje o zakinczenie sporow I o budowanie wspolnota.A Cela?

  19. Dixi pisze:

    E.B.”Wojciechu,Wojciechu, o nie trac ta nadziei,Bog poblogoslawi,Ojczyzne nam.
    zbawi” Tak , On pokazuje te gra w gonienie kroliczka, ktora trzeba podsumowac.To samo z gender ojcowie prowadzacy.A kumpel Majchrowskiego I przesladowca Legionistow oraz szczujnia na pedofili rzekomych w KK na lewackich portalach robi za eksperta.

  20. Dixi pisze:

    Cos Wojciech mizernie wyglada.Wiecej na powietrzu trzeba.bywac

  21. Danka pisze:

    Gdyby mi zabili kogos najblizszego w takim tupolewie to spod Ziemi bym wyciagnela sprawcow.Kwiatki, pomniki ….

  22. Daani pisze:

    All.Tak fantastyczna audycja z prof.Kucharczykiem ,dosc mlodym, ktory wie, co to polski interes narodowy I polska racja stanu, ktory mysli po polsku I jest naukowcem I czlowiekiem dajacym nadzieje, ze jeszcze tumulty I holota z SBi pokrewnych formacji nie zdeptaly jeszcze jako te biblijne wieprze polskich perel.
    Pytanie takie stawiam.Jak moana jednoczesnie popierac ministra Czaputowicza ,ktory uspokajal Berlin ,ze o zadnych reparacjach nie bedzie mowy, a teraz prowadzacy taka audycje?

  23. Daani pisze:

    Korekta:” A teraz prowadzic.. taka audycje.” Nie dotyczy to prowadzacego ,ktory jest ok.Stara sie..Chodzi o linie zespolu RM.

  24. Daani pisze:

    All Naprawde polskie radio:
    http://player.polskieradio.pl/41

Dodaj komentarz: