Przejdź do paska narzędzi

Macron w Polsce

Makhron (wedle trzeciego dydaktyka, lingwisty, politologa etc…etc kopertofil(d)a grodzkiego).

Mam ambiwaletne odczucia z popełnienia tej wizyty.

A to wskutek tego, że Macron jawi się jakoby ambasador Putina.

Ja rozumiem, że stosunki sąsiedzkie trzeba pielęgnować/poprawiać, ale nie w myśl odwiecznej doktryny, że Polska ma być słaba, bezbronna, uzależniona, bezwolna.

Nie usłyszałem tego u tego „genialnego” polityka.

Nie omieszkał onże jednak włożyć kija w nie_praworządność – sorki: praworządność UE w myśl wartości bez wartości.

*

Rekakapitulując:

-bez entuzjazmu.

-obym się mylił.

*****

ps.

Nie ma dotychczas mądrego, aby zdefiniował co to są i na czym polegają te junijne wartości.

Wpunktować taksatywnie z komentarzem.

A może należy wskrzesić Enigmę?

A może te „wartości” są aż tak wstydliwe, że nie należy ich publikować/uzasadniać/komentować.

Te wartości moim zdaniem zdefiniowała już neomarksistowska Szk. Frankfurcka w latach 30-tych.

Tu nic się nie zmienia!

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz: