Rok 1981

Pamiętam…

Otworzyła ten rok  piękna wiosna, pełna nadziei i realizacji marzeń Solidarności..

Lato także było piękne.

Początkiem jesieni zaczęły zbierać się pooowoooli ciemne chmury (jaruzel kontra Kania) .

Pracowałem wówczas  w bardzo ważnym (jak na owe czasy) przedsiębiorstwie, przedsiębiorstwie o randze strategicznej (sprzedanym za grosze lewandowskiego).

I wtedy do mojego przedsiębiorstwa (gdy lato przechodziło już w konwersję jesieni) zawitały trójki wojskowe-chyba WSI, lub powiązane.

Pozwoliłem sobie na zapytanie  (na jednym z posiedzeń) jaką tą funkcję spełniają te wojskowe  dwójki/trójki w moim zakładzie.

Zaznaczyłem w tym swoim pytaniu, że to ma raczej charakter inwigilacji środowiska niźli pomocy- i nie myliłem się.

Otrzymałem wówczas odpowiedź, że mają wyłącznie pomóc w przezwyciężeniu  trudności produkcyjnych.

Zabawna ta odpowiedź w ustach facetów nie znających podstawowych problemów procesu produkcji..

Zauważyłem również , że moje pytanie i nazwisko zostało skrzętnie zanotowane przez majora z trójcy.

Konsekwencje tego pytania odczułem po 13 grudnia 1981.

Taki to był początek  rozpoznawania terenu przez WSI, służb jaruzela..w przeddzień 13 grudnia 1981.

Dzisiaj, w roku 2019, te ciemne chmury generuje niejaka gersdorf multiplukując te w/w trójki.

Oczywiście, że na wyższym poziomie intelektualnym i abstrakcji uzgodnionym w zewnętrznych instytucjach okalających Polskę.

*

Jakże słuszne powiedzenie:

„kup se blaszke i walnij sie w czaszke”.

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. Tadeusz_K pisze:

    A tymczasem grześ (twiter) idąc przez wieś zanurza się w mroczne głębiny stanu wojny z polskim społeczeństwem.
    Tryptyk: „idie grześ przez wieś”.
    http://naszsalon24.org/2019/07/02/idzie-grzes-przez-wies/
    *
    Wywęszył dzisiaj ostatnią i ostateczną deskę ratunku p/t gersdorfina, aby utrzymać pełne koryto…
    Ma dobry węch jak ten basior stada wilków nawołujących watahę..
    /
    -mówią, że „komar grześ” jest w stanie wywęszyć krew z odległości 3 km.

  2. Tadeusz_K pisze:

    @izaluka
    #Jestem tylko pyłkiem na ziemi, ale Bóg mnie umiłował.#
    Widzę ślad sympatycznej i Szacownej #@Izaluki na ekranie, ….Czytasz?-a więc witamy @Izaluka.
    Spragnieni jesteśmy Twoich słów w tych mrocznych czasach w których tkwią totalsi…. z basiorem grzesiem na czele..
    -Istotnie z Twoim mottem:.
    Ziemia i wszystko co na niej, w tym najważniejszy Człowiek, jest perłą całego Kosmosu w oczach Boga Stworzyciela.
    Nie dopuści On, aby jacyś grzesie/jachiry i inne ekstrementy psychiczne zniszczyli Jego stworzenie.
    Ale, gdy sytuacja nabrzmieje musimy liczyć się z tym, że pozostanie na Ziemi 1/3 ludzkości.
    -Wybierajmy.

  3. E.B pisze:

    @Izaluka

    Jeśli tu zajrzysz, to mam dla Ciebie informację techniczną.
    Pisałaś kiedyś, że nie możesz się zalogować na PT.
    To jest wina przeglądarki. Pewnie używasz Firefoxa. Mnie też wylogował jakiś czas temu.
    Ale używam Google Chrom i tu jestem wciąź zalogowana.
    Spróbuj więc zalogować się przez tą właśnie przeglądarkę. Ona jest dużo lepsza, chociaż pewne funkcje na Firefoxie podobają mi się.

    Pozdrawiam

  4. E.B pisze:

    @Tadeusz

    Ja o stanie wojennym dowiedziałam się jadąc na dworzec taksówką, w ten niedzielny poranek. Jechałam do rodziców. Tata był chory i wiozłam lekarstwa.

    Później jeszcze dwa razy jechałam przed świętami, bez zgody, której nie chcieli mi dać, z duszą na ramieniu, bo gdyby mnie zatrzymali to kosztowałoby mnie to sporo pieniędzy. Mandat za to był wysoki.
    Ale jakoś się udało. Widocznie nie wyglądałam na przestępcę. Taka sirota z niewinną minką :)).

    Z tą niewinną minką woziłam potem zakazaną literaturę, którą dał mi kolega opozycjonista na przechowanie. Dzięki temu zapoznałam się z wydawnictwem podziemnym, które było dla mnie jak balsam na duszę :).
    Naczytałam się rzeczy, o których nie miałam pojęcia. M.in. Czapskiego: Na nieludzkiej ziemi i dużo innych. Te książki krążyły potem między moimi zaufanymi kolegami i rodziną.
    Potem je oddałam. Niektóre mam na własność. Pamiątka po tamtych strasznych ale jednocześnie dumnych czasach.
    W zniewolonej Polsce ja łykałam okruchy wolności.

    To pokolenie odchodzi już pomału. Szkoda, bo to byli zupełnie inni ludzie niż dzisiaj.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi