Pogrzeb Powstańców Styczniowych na Rossie_Wilno

Prawda jest taka, że Wydarzenie jest wspólne dla Polaków, Litwinów, Białorusinów i Ukraińców.

Każda z nacji ma prawo suwerennie twierdzić, że miała w tym udział i ma bohaterów.

-To są nasi wspólni bohaterzy.

Jesteśmy wspólnie związani  emocjonalnie z losami tych Bohaterów.

Różnice emocjonalne zastąpmy racjonalizmem i faktami..

-Nie jestem historykiem.

Wiadomości czerpałem z naszego wielkiego Henryka Sienkiewicza , którego pra-pra wnuk zeszmacił się i zboczył na lewe krzywe tory i zszedł do politycznego kanału-najlepiej byłoby aby do Czajki..

A wtedy….

Nijaka dulkiewicz może go z tych ścieków warsiaskich wyratować narzędziem zwanym Więcierz (wereżka) .. Posturę toto ma po pra=pra dziadku to zmieści się w ten wiecierz.

Mniemam, że te tory zostaną wyprostowane od roku 1410 wbrew sienkiewiczowi (co budkę spalił) i tego, który lobbował aby dzieła H. Sienkiewicza wyeliminować z wykazu lektur szkolnych..

Ale ludek zapomniał już o tym- ja nie..

Tu odśwież stronę:

O wolność w Imię Bogurodzica….

Może Ci się również spodoba

6 komentarzy

  1. Tadeusz_K pisze:

    Jesteśmy świadkami ciągłości rosyjsko_azjatyckiej tradycji bezczeszczenia zwłok bohaterów narodów walczących o wolność:
    1.Powstanie Styczniowe+łagry i kazamaty syberyjskie,
    2.Katyń i okoliczne regiony,
    3. enkawudowsko_ubeckie likwidacje bohaterów i ich ciał w latach 45-60,
    4.to samo postępowanie azjatów rosyjskich w zemście za Gruzję w zamachu smoleńskim.

  2. E.B pisze:

    @Tadeusz

    Oczywiście. To jest to rosyjskie barbarzyństwo. Turańskie korzenie.

    Sama uroczystość bardzo podniosła. I ten dzwon Zygmunta w Krakowie. To bardzo dobrze, że potrafimy czcić pamięć Polaków, którzy umieli rzucić swoje życie na stos, za swój kraj.
    I wspaniale, że odbyło się to razem z Litwinami, Białorusinami i Ukraińcami.

    Ja oczywiście chylę czoła przed uczestnikami wszelkich zrywów powstańczych. Doceniam ich ofiarę, niekwestionowany patriotyzm.
    Ale z biegiem lat patrzę na ten polski romantyzm trochę chłodniej.

    Niejednokrotnie byliśmy prowokowani i wykorzystywani do celów nie polskich. A Polaków łatwo bardzo pchnąć do walki o swoją Ojczyznę.
    Ale przed tym trzeba dobrze zważyć skutki i pomyśleć o tym co będzie, jak się nie uda. Straty nieraz są niewspółmierne do ewentualnych zysków.
    Jednym słowem dzisiaj byłabym bardziej ostrożna w podejmowaniu takich decyzji.
    Myślałabym o efektach.

  3. Tadeusz_K pisze:

    @E.B
    Witam_
    „Ale przed tym trzeba dobrze zważyć skutki i pomyśleć o tym co będzie, jak się nie uda.”
    *
    Nie wszystko można zważyć, obliczyć.
    Gdy gen. Sierakowski gdy dostał misję stworzenia powstańczej armii to zważył, obliczył i wyrzekł:
    „No to otrzymałem wyrok śmierci”.

    Praktycznie z obliczeń wynika konkluzja:
    Wprowadzić standardowy obowiązek podporządkowania się bandytom_agresorom, a wtedy na Świecie zapanuje wszechobecny pokój i spokój.

  4. E.B pisze:

    @Tadeusz

    Mnie podobała się taktyka AK. Chronić ludzi jak długo się da i wprowadzić ich do walki o całość, gdy przyjdzie na to pora.
    To się oczywiście nie udało, bo nas zdradzono w Teheranie, ale plan był dobry.

    Można walczyć inaczej, nie tylko z bronią w ręku. Często skuteczniej. Szafowanie życiem ludzi, taki straceńców los, to polska specjalność.
    Czasem nie ma innego wyjścia, to prawda, ale czy zawsze?

  5. Tadeusz_K pisze:

    @E.B
    #polska specjalność.#

    Polską specjalnością było i jest (aktualnie) skamlenie u klamki państw ościennych o piaskownicę, grabki i łopatki.
    Aby Polskę zniewolić/rozebrać musiało się kiedyś aż trzech zjednoczyć.
    Później jeden stał się wyrywnym w 20r to został pogoniony.
    Później znowu musiało się zjednoczyć dwóch, aby Polskę palić, grabić i mordować.
    Dopóki w domu Polska była zgoda (w miarę) i solidarność nikt nie odważył się podnieść łapy, a jak podniósł to został pogoniony:
    np. Germaniec,Tatar, Turek, Szwed.
    To jest warunek podstawowy bo ciągle aktualna jest teza E. Burke widniejąca w stopce strony:
    „W interesie wszystkich mocarstw, które graniczą z tym niegdyś rozległym i wielkim państwem [mowa n/t Polski], leży to, aby nigdy nie wydobyło się ze swojego żałosnego położenia” – E.Burke. 1729-1797

  6. E.B pisze:

    @Tadeusz

    Tak to sobie zaplanowali.
    26 stycznia 1797 r. zaborcy podpisali konwencję petersburską, w której obiecują sobie nigdy nie dopuścić do wskrzeszenia Polski.

    No, ale żołnierz strzela a Pan Bóg kule nosi… :). Nie udało się im, ale wciąż próbują.

    Posłuchaj co teraz mówi Aleksander Dugin. Włączyłam filmy w odpowiedzi dla Polela.

    A chłopcy rewolwerowcy z Konfederacji idą na to, jak muchy na lep.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi