Niepodległość

Polskie marzenie od ponad dwustu lat….

Kiedy w XVIII wieku straciliśmy wielkie państwo, stając się prowincjami trzech zaborców, inspirowała Polaków do często heroicznych działań.

Polska ziemia usłana jest grobami powstańców, żołnierzy wielu bitew, przesiąknięta polską krwią. Do dzisiaj potomkowie zesłańców żyją na rosyjskiej ziemi. Przez ponad 100 lat walczyliśmy nie tylko z bronią w ręku. Polacy trwali, mimo prześladowań, przy swojej kulturze, języku, wierze, bronili ziemi przed konfiskatami.

Obroniliśmy swoją tożsamość i szczęśliwy zbieg okoliczności pozwolił nam odzyskać państwo. Na krótko, bo tylko na 20 lat. I znów walka na wszystkich frontach wojny, a potem trudne trwanie przy polskości pod sowiecką dominacją.

Dzisiaj znów szczęśliwy zbieg okoliczności pozwala nam cieszyć się niepodległością, której jednak wciąż musimy bronić. Już nie z karabinem w ręku, a często z różańcem, czasem na sali sądowej, w mediach.

To jest jednak szczęśliwy czas dla Polski, nasze pięć minut w historii. Pokolenie urodzone w XXI wieku nie zna Polski zniewolonej. Od nas zależy czy zrobimy wszystko, żeby wykorzystać ten dany nam czas.

Od XVIII wieku wiele się zmieniło, ale my wciąż jesteśmy w tym samy miejscu w Europie i mamy tych samych sąsiadów. I nie miejmy złudzeń. Niepodległość Polski nie leży w ich interesie. Będą używać różnych swoich wpływów, żeby ją ograniczyć i tu zawsze się porozumieją. Bruksela jest tu tylko narzędziem. Są też inne zagrożenia, płynące od globalnych uszczęśliwiaczy ludzkości.

Przed Polską stoją wielkie wyzwania. Czy im podołamy? Być może nam się uda, jeśli potrafimy stworzyć prawdziwą wspólnotę i wciąż będzie nam sprzyjać szczęście. Nie pomogą temu kłótnie i spory o nie mające znaczenia drugorzędne sprawy.

Mamy wspólny cel. Utrzymać niepodległość państwa i uczynić go silnym i bogatym, obronić naszą tradycję, kulturę, wiarę. Bronić tego odważnie, ale i rozważnie, poprzez myśl i czyn, jak to dzisiaj podkreślił pod pomnikiem Piłsudskiego, Jarosław Kaczyński.

Czasem tej rozwagi brakuje. Dajemy się ponosić emocjom, pozwalamy, żeby inni rozgrywali nas w imię własnych interesów.

Niepodległość nie jest dana raz na zawsze. Nasi przodkowie, a także jeszcze nam współcześni , zapłacili za nią ogromną cenę.

Dzisiaj trochę zapominamy, że niepodległość kosztuje. Żyjemy w Polsce w miarę bezpiecznej, z rządem rozumnie budującym naszą suwerenność ekonomiczną i militarną. Ale bez naszego wsparcia możemy to utracić.

Wolność nie jest ulgą, lecz trudem wielkości……… Leopold Staff

I tej świadomości, podporządkowania temu własnych ambicyjek i różnych projekcji, życzę nam wszystkim na to polskie Święto Niepodległości.


Może Ci się również spodoba

19 komentarzy

  1. „Niepodległość nie jest dana raz na zawsze.”

    Jak dla mnie- najważniejsze zdanie w tym tekście. Nic nie jest dane raz na zawsze. Niepodległość zaś łatwo utracić – czasem małymi kroczkami- rozsprzedając co nasze , godząc się na decyzje obcych rządów.

    To jest taki robaczek Łysiaka co gryzie pomalutku 🙂

    Dobry tekst EB .Pozdrawiam 🙂

  2. E.B pisze:

    Witaj, Lula 🙂

    Myślałam, że tu już nikt poza mną i Polelem nie zagląda. A tu niespodzianka :).

    Dzięki za twitter :).

    Zapominamy o tym, że możemy stracić, tą naszą Niepodległość, jaka by nie była.
    Chyba zbyt tanio ją dostaliśmy z powrotem, więc nie cenimy jak należy.
    Ceni się coś co drogo kosztuje, a tu los był łaskawy. Najwyższa pora nam dorosnąć:)

    Pozdrawiam Cię świątecznie

  3. E.B pisze:

    @Anonim

    Dziękuję. Ładne.

    A kto to ukrywa się za anonimem i jest taki muzyczny ? 🙂

    Pozdrawiam

  4. EB – ja tu zaglądam. Rzadziej komentuję . W ogóle mniej mnie w necie 🙂 Co do TT to przypomniała mi się taka opcja .

    Tak bym nie przekreślała ” Zaglądaczy ” tutaj 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  5. PS
    00:39

    „Zagladacz” 🙂

    ale myślę, że Tadeusz 🙂

  6. Dzięki za podzielenie się przemyśleniami, i przypomnienie, że nic nie mamy na zawsze…
    Pisać w necie jakoś już nie lubię… ale – jak Lula – zaglądam:)

  7. Miłego dnia Nav:)

    A na Twitterze bywasz ?

  8. Anonim pisze:

    @E.B
    12 listopada 2019 o 00:39
    „Ładne”
    …..
    Tak.
    Ot pieśń o losie człowieka i jego dziełach.

  9. Janekp1 pisze:

    Nie będzie wolnej Polski bez prawdy o Smoleńsku oraz bez ukarania winnych.

    Trochę czytania ale myślę, że warto, zwłaszcza zamieszczone teksty w odnośnikach-linkach.

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=26409&Itemid=100

  10. E.B pisze:

    @Janekp1

    Odpowiem Ci , zapewne nie po Twojej myśli.

    Smoleńsk będzie przysłowiową wisienką na torcie, kiedy już uporamy się z tą współczesną wojną, która się toczy.

    Sytuacja jest dość jednoznaczna. Jesteśmy my i oni. I doskonale będzie to widoczne w senacie.
    Chcą nas zdławić, bo przeszkadzamy w przekształcaniu świata i Europy w globalną wioskę ludzi żyjących wbrew naturze, zatomizowanych, bez serca i ducha, takich potworków.

    I użyją wszelkich środków wewnętrznych i zewnętrznych. Mamy własny obóz zdrady narodowych interesów i sytuacja przypomina tą z XVIII wieku.
    Nie wiem, czy odpalenie w tej chwili Smoleńska będzie służyć naszej obronie czy nas nie pogrąży.

    Za link dziękuję. Chętnie poczytam.

    pozdrawiam

  11. Janekp1 pisze:

    @EB

    Nie uważam, że PiS to my a reszta to oni.
    Zawiodłem się na tej partii totalnie, zwłaszcza za
    pozorowanie śledztwa smoleńskiego. Kiedyś Piko napisał, że jeżeli z przyczyn geopolitycznych, bezpieczeństwa obywateli i polskiej racji stanu nie można dziś ujawnić tajemnicy smoleńskie to należy to jasno i wyrażenie nam powiedzieć. A co się dzieje, główny aktor smoleński Sasin, który swoimi wypowiedziami umożliwił Komorwskiemu przejęcie kluczy od sejfu i pieczęci w kancelarii prezydenckiej awansuje na ministerialny stolec.

    Joanna Mieszko-Wiórkiewicz http://www.bibula.com/?p=108251 2019-06-4

    Nareszcie! Skończyło się biblijne siedem lat chudych! Koniec tułania się po urzędach i wycierania blatów coraz to nowych biurek rękawami. Nareszcie Sasin się dochrapał i ma, na co 10 Kwietnia zasłużył – w nowym rządzie został zastępcą samego Morawieckiego. Ho-ho-ho-hooo!

    Taki na przykład mydłek i rzekomy konstytucjonalista Duda dostał swoją nagrodę za uległą postawę 10 Kwietnia już kilka lat temu. W podzięce za niezwłoczne oddanie Komuruskiemu kodów do prezydenckiego sejfu, gdzie były przechowywane klucze i pieczęcie państwowe tylko na podstawie paska w telewizorze, na którym informowano o kondolencjach Miedwiediewa z okazji niechybnego zgonu Prezydenta RP został kolejnym strażnikiem żyrandola.

    Co prawda Konstytucja RP bardzo dokładnie określa taką sytuację i nic tam się nie wspomina o paskach w telewizorni, ale co tam dla Dudy konstytucja! Tymczasem to Sasin położył największe zasługi w przejęciu wówczas władzy przez puczystów. W końcu to z jego ust wyszła z cmentarza w Katyniu na cały świat informacja o tym, że „Pana Prezydenta nie ma z nami”.

    Donosi o tym przesławnym fakcie nawet informacja złowiona przez rybaków Karnowskich w dzisejszej „Sieci”:

    To on poinformował zebranych w Katyniu członków oficjalnej delegacji, że doszło do katastrofy i prezydent nie dotrze na uroczystości. Jak zastępca szefa Kancelarii Prezydenta był najwyższym prezydenckim urzędnikiem, który pozostał przy życiu, więc jeszcze 10 kwietnia wrócił ze Smoleńska do Warszawy na pokładzie samolotu Jak-40 nr 044.

    Ponieważ miałam wówczas (i mam po dziś dzień) kilka pytań co do roli Jacka Sasina w Smoleńsku, postanowiłam je wyartykułować w pismie do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta w dn. 9 września 2011 r. w którym apelowałam o sprawdzenie z urzędu, czy Jacek Sasin nie dopuścił się jako urzędnik państwowy przekroczenia swoich kompetencji. Pytania pozostają nadal aktualne, a Prokurator Seremet nie wszczął żadnego postępowania wyjaśniającego, czym w moich oczach również dopuścił się czynu karalnego.

    Dla przypomnienia starszemu, a do wiadomości młodego pokolenia – oto moje pismo, które nic nie straciło na aktualności:

    =================

    Szanowny Pan

    Prokurator Generalny Andrzej Seremet

    ul. Barska 28/30

    02-315 Warszawa

    faxem +4822 3189801

    i listem poleconym

    Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

    z art. 128 k.k.§ 1 i 2

    z art. 231 §1 (nadużycie władzy)

    Art. 128.

    § 1.Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas niekrótszy od lat 3.

    § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1. podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    Art. 231

    § 1.

    Funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    [kodeks karny, ustawa z 6 czerwca 1997 r.]

    Niniejszym składam wniosek o sprawdzenie z urzędu czy w dniu 10 kwietnia w godzinach porannych w Smoleńsku nie doszło do popełnienia przestępstwa z art. 128 k.k.§ 1-2, Art. 231 § 1 lub innych art.KK. przez min. Jacka Sasina.

    Do popełnienia czynu karalnego mogło dojść poprzez podanie do publicznej wiadomości komunikatu o śmierci Pary Prezydenckiej – Lecha i Marii Kaczyńskich wskutek rzekomego rozbicia się samolotu Tu-154M 101, nr seryjny 90A837.

    Uzasadnienie

    Minuty po pierwszych doniesieniach o rozbiciu się samolotu nr seryjny 90A837 minister Jacek Sasin przekazał do Polski oficjalną informację „Para Prezydencka nie żyje“. Agencja Informacyjna IAR o godz. 9:53 oraz inne podały jego słowa z powołaniem się na jego osobę.

    Tym samym minister Jacek Sasin, wiceszef kancelarii Prezydenta RP swoimi słowami wspartymi autorytetem urzędnika państwowego i dotychczasową wiarygodnością zaufanego współpracownika ś.p. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego uruchomił cały szereg decyzji w Warszawie umożliwiając B.Komorowskiemu ogłoszenie się p.o. Prezydenta i tym samym niekonstytucyjne przejęcie władzy państwowej (odebranie pieczęci, kodów i kluczy Kancelarii Prezydenta z rąk min. Dudy).

    Minister Sasin poświadczył krótko po godz.9.00 Polsce i światu, że „Para Prezydencka nie żyje“, tymczasem dopiero wiele godzin później zostało znalezione prawdopodobne ciało ś.p. Prezydenta, a dopiero w późnych godzinach wieczornych zostało ono zidentyfikowane przez brata, Jarosława Kaczyńskiego. Ciało ś.p. Marii Kaczyńskiej zostało znalezione dopiero kilkadziesiąt godzin później.

    Wyjaśnienia wymaga przede wszystkim:

    1.) Kto i jak przekonał ministra Sasina do złożenia tak jednoznacznej deklaracji o śmierci Prezydenta RP i jego Małżonki?

    2.) Jeśli był to on sam i bez pomocy osób drugich, w szczególności niech wyjaśni:

    gdzie

    jak

    na podstawie jakich symptomów medycznych

    stwierdził on autorytatywnie zgon Pary Prezydenckiej.

    Wnoszę o wyjaśnienie, na podstawie jakich niezbitych dowodów i na podstawie jakich prerogatyw, minister Jacek Sasin swoim oświadczeniem w Katyniu (Rosja) w dniu 10.04.2010 uruchomił ciąg decyzji w oczywisty sposób pozbawionych oparcia w Konstytucji Rzeczypospolitej.

    Działania Jacka Sasina w dniu 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku jawią się jako jaskrawe nadużycie władzy i wykorzystanie nieposiadanych prerogatyw w celach sprzecznych z Ustawą Zasadniczą, jak również nadużycie nieposiadanej wiedzy medycznej w odniesieniu do Głowy Państwa.

    Z poważaniem (odręczny podpis)

    PS: Uprzejmie proszę o potwierdzenie wpływu mojego pisma z podaniem odpowiedniego numeru Dziennika Korespondencji.

    Joanna Mieszko-Wiórkiewicz

  12. Janekp1 pisze:

    @All
    Bloger Roman Misiewicz postanowił raz w tygodniu publikować na niepoprawnie.pl jeden z roźdzałów swojej książki „Zatarty ślad” i tak aż do 10 rocznicy.

  13. Janekp1 pisze:

    Oczywiście – niepoprawni.pl

  14. E.B pisze:

    @Janekp1

    Dzięki za zamieszczenie wypowiedzi pani Joanny.

    Proszę pamiętać, że wtedy w Polsce nie rządził PiS i niewiele od nich zależało.

    Ale Sasin rzeczywiście pospieszył się, podobnie Andrzej Duda.
    I to jest rzeczywiście zastanawiające.

    W sprawie Smoleńska wszyscy zachowywali się dziwnie i niewłaściwie. Jeżeli kiedykolwiek Smoleńsk wyjdzie na jaw będzie można to zrozumieć i ocenić.

    Pisząc „my” nie miałam na myśli PiSu. Miałam na myśli obóz patriotyczny. Myślę, że PiS w pewnym sensie do niego należy, a przynajmniej wielu ludzi PiSu.

    Nie jestem bezkrytyczna. Są sprawy które budzą mój niepokój, zastanawiają. Ale na dzisiaj nie mamy innej alternatywy. To nie znaczy, że rząd nie powinien być poddany ocenie i to na bieżąco. I sądzę, ze ta kadencja już nie będzie dla PiSu taka łagodna ze strony własnych wyborców.

    Mam nadzieję, że również w parlamencie opozycja okaże się bardziej merytoryczna niż ta poprzednia. Szczególnie nisko oceniam PO, ale zarówno lewica jak i PSL i Konfederacja mogą okazać się dobrymi recenzentami rządu.

    Myślę, że scena mocno się wykrystalizuje.

    W sprawie Smoleńska chyba boją się powiedzieć, że nie mogą nic powiedzieć i dlatego tak lawirują.
    Prezes już kompletnie zamilkł, ale na 10 rocznicę będą musieli coś powiedzieć.

    „Zatarty ślad” mam w domu. Muszę jeszcze raz do tego wrócić.

    Pozdrawiam

  15. Anonimus pisze:

    Prof. Bartyzel: „Mający Boga w sercu powinni się wyspowiadać z grzechu głosowania na PiS i obiecać, że więcej tego nie zrobią. Szczególnie kapłani, którzy agitowali lub na to pozwalali”

    Prof. Jacek Bartyzel zestawił ostatnie wprost wypowiedziane deklaracje członków rządu PiS oraz podjęte działania. Stwierdza na ich podstawie, że „PiS to nie tylko łże-prawica, ale po prostu partia antypolska i antykatolicka”. – Patriotyzm, religię i moralność ma tylko na ustach, żeby oszukać katolików i zapędzić rodaków do urn – podkreśla prof. Bartyzel.

    Profesor Jacek Bartyzel przypomniał ostatnie deklaracje członków rządu oraz ich działania. Wspomniał o „kładzeniu się Rejtanem” w obronie gender na uczelniach, o wybraniu głosami posłów PiS „starego komucha Czarzastego” na wicemarszałka Sejmu, wybraniu na ministra finansów „człowieka kosmopolitycznej banksterki, który chce zlikwidować obieg gotówkowy”, by „uczynić z nas niewolników”.

    – Głosami posłów PiS funkcję przewodniczącej komisji polityki społecznej i rodziny objęła przedstawicielka partii neobolszewickiej i proaborcjonistka, która z pewnością zrobi wszystko, aby zablokować próbę pełniejszej ochrony życia dzieci nienarodzonych – napisał prof. Bartyzel. Wspomniał też o mianowaniu wiceprzewodniczącą komisji kultury „ultralewaczki, na domiar niezrównoważonej, która z kulturą ma mniej wspólnego niż Hunowie”.

    – To wszystko pokazuje, że PiS to nie tylko (co było wiadomo od dawna) łże-prawica, ale po prostu partia antypolska i antykatolicka, która patriotyzm, religię i moralność ma tylko na ustach, żeby oszukać katolików i zapędzić rodaków do urn i oddania na nią głosów, lecz w rzeczywistości interes narodowy sprzedaje za miskę soczewicy, a w obliczu pełzającej rewolucji przeciwko naturze ludzkiej, od jawnego lewactwa różni się tylko tym, że przyzwala po cichu na to, co inni robią jawnie i hałaśliwie, jedynie rozkładając ten proces destrukcji na raty, żeby „pacjenci” się nie zorientowali i nie buntowali – stwierdził prof. Jacek Bartyzel.

    – W tej sytuacji każdy uczciwy (bo przecież są tacy) i mający Boga w sercu, a nie tylko na ustach, członek PiS powinien bezzwłocznie rzucić oszustom i obłudnikom swoją legitymację partyjną pod nogi, a jeśli jest posłem lub senatorem, wystąpić z pisowskiego klubu parlamentarnego. A każdy wyborca, który w dobrej wierze i naiwności głosował na tę partię, powinien dokonać rachunku sumienia, uznać, że ciężko zgrzeszył, wyspowiadać się z tego i obiecać, że nigdy już tego grzechu się nie dopuści – zaznaczył profesor.

    – Co dotyczy również, a nawet w szczególności tych kapłanów, którzy za PiSem agitowali lub na taką agitację w przestrzeni kościelnej pozwalali – podsumował.

    facebook.com

    Za: http://kontrrewolucja.net/kosciol/prof-bartyzel-majacy-boga-w-sercu-powinni-sie-wyspowiadac-z-grzechu-glosowania-na-pis-i-obiecac-ze-wiecej-tego-nie-zrobia-szczegolnie-kaplani-ktorzy-agitowali-lub-na-to-pozwalali

    15.11.2019

  16. E.B pisze:

    @Anonimus

    Świetnie. Też mi się nie podoba to co PiS zrobił.

    Ale zastanówmy się, co by się stało gdyby wszyscy, którym się to nie podoba posłuchali Jacka Bartyzela.

    Czy aby nie mielibyśmy rządu Po-lewicy? O, wtedy dopiero moglibyśmy pisać na Berdyczów.
    Bo to co oni by wprowadzili jeszcze bardziej by nam się nie podobało.

    Pan Jacek tego nie widzi?
    Nawołuje do tego, żeby było gorzej.
    Nie tędy droga.

  17. Anonimus pisze:

    Była alternatywa-Konfederacja, mieli byśmy dziś 35 posłów a nie 11.
    Propaganda zrobiła swoje-ruscy agenci, ruskie onuce itp. Grzegorz Braun złożył na siebie doniesienie do prokuratury, żeby sprawdzili czy ma powiązania z ruską agenrurą i co? nic na niego nie ma. Jego ostatnie wystąpienie w TVPinfo to coś czego w polskich mediach jeszcze nie widziałem.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi