Pan Drukarz z miasta Łodzi

Mijają lata (niebawem dekada) , gdy zalewani jesteśmy info o Panu(sic) Drukarzu z miasta Łodzi.

-O co w tym wszystkim chodzi?

Tzw system sprawiedliwości miele w swojej hermetycznej  chmurze (nie mylić z informatyczną) , odwołania, apelacje, uchylenia ,ponowne zasądzenia  i inne dywagacje.

Skrobią się po głowach uczeni sędziowie/prawnicy jak jeszcze dłużej można rozciągnąć sprawę w czasie.

Nikt nie zważa na sters Pana Drukarza z miasta  Łodzi.

Nie ma bodnara, nie ma rzeplińskiego  z bažin (sorki: z Mrowin)..

*

Pan Drukarz odmówił druku jakiegoś badziewia promującego w Polsce jakowąś dewiacje seksualną.

Mógł tę odmowę dokonać na wiele prostych i skutecznych sposobów.

Jest przecież wolność gospodarcza, są ograniczone moce przerobowe i techniczne, zaopatrzenie techniczne, termin wykonania zlecenia, cena  i wiele innych parametrów.

Dlaczego Pan Drukarz  nie skorzystał z tego prostego sposobu?

-Bo ma w sobie strażnika zwanego sumieniem.

A to jest coś takiego co ongiś kopacz nakazała pozostawiać w szafce ubraniowej (lub o wożnego) , gdy się wchodzi do KPRM.

Być może, że  niebawem będziemy mieli sumienia w formie typu  karty pamięci 128 GB za 50 zł do nabycia w Castoramie/Hyper Market.

Pan Drukarz nie miał zainstalowanego  takiego mobilnego sumienia wedle licencji kopacz.

Oburzyła go treść zlecenia i na bieżąco oznajmił to  zleceniodawcy  co oznajmił-że ma sumienie..

Zleceniodawcą było zbrojne ramie neomarksizmu pod tęczowym znakiem i zaczęła się prawnicza jazda..bo taka odzywka wstrząsnęła zleconiodawców do samych lędźwi.

A tej całej jeździe bez trzymanki (i wzruszeniu lędżwiowemu) chodzi o jedną kwestię.

O kwestię definicji „tolerancji represywnej” lansownanej przez żołnierzy neomarksizmu i „tolerancj” znanej i przestrzeganej od wieków przez normalne, spokojne polskie społeczeństwo.

-O co chodzi?

Chodzi o tworzenie wyłomu w systemie ogólnie pojmowanej  i akceptowanej sprawiedliwości.

A tymczasem System ma być relatywny. System ma być uprzedzony (neomarksistowska dyrektywa z lat 30tych) wobec ofiar przestępstw jak ma to miejsce w przypadku Pana Drukarza.

*

Wnioskuję do wszelakich organizacji broniących wolności słowa , przekonań, wolnej gospodarki  do bodnara, rzeplińskiego i innych mędrców o zgłoszenie Pana Drukarza do wysokiego odznaczenia państwowego jako pierwszą ofiarę neomarksizmu w Polsce.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi