Komentarz Tygodnia Witolda Gadowskiego – 19.06.2019

O kryzysie paliwowym i jak poradził sobie z nim Orlen, o przesłuchaniu Donalda Tuska przed komisją śledczą, o wizycie pary prezydenckiej w USA i jej możliwych skutkach, o zakupach dla polskiej armii, o strategii rozwoju polityki zagranicznej, o marszu 14 sierpnia.

You may also like...

98 komentarzy

  1. R pisze:

    Cześć EB.
    Pozdrów Lu, jak tu się jeszcze pojawi i oczywiście sama się czuj pozdrowiona 🙂
    Jeśli zaglądają tu także Erek, lub Adamek Kondratek – także przekaż wyrazy uszanowania.
    Potraktuj powyższe jako moje blogowe epitafium.
    Wydoroślałem, choć s24 bardzo mi w tym pomógł. 🙂
    Obyś żyła wiecznie!

  2. E.B pisze:

    Cześć Robin

    Piszesz zagadkowo, ale oczywiście za pozdrowienia dziękuję w imieniu wszystkich pozdrowionych. Przekażę.
    Czy to znaczy, że się pożegnałeś z blogowaniem? Mam nadzieję, że poza tym wszystko w porządku ?
    Na S24 pojawił się jakiś Robin, ale bez cyferek i pisze tak jakoś po ludzku. Czy to nie Ty przypadkiem, cudownie odmieniony?

    Jakby nie było życzę Ci Wszystkiego Dobrego. Powiesz coś więcej?

  3. Lula322 pisze:

    Dzięki Robin 🙂

    Serdeczności dla Ciebie/ Zaglądam tu 🙂 a jeszcze częściej na TT,
    o żółtym Salonie raczej zapomniałam

    🙂

    Buźka

    Lulek

  4. Amero pisze:

    E.B.
    Trudno zrozumieć co się dzieje obecnie w Polsce, Witek Gadowski mówi, że Naimski to jeden z najgorszych ministrów, natomiast Marek Chodakiewich u Katarzyny Gójska w TV Republika wychwala go pod niebiosa, że taki dobry deal zrobił dla Polski w Stanach podpisując umowę gazową.
    P.S. Co dalej z P T, nawet Ty coraz rzadziej tu zaglądasz. Czyżby taki piękny projekt znikał? Szkoda.

    Jerzy

  5. Amero pisze:

    Oczywiście Marek Chodakiewicz.

  6. E.B pisze:

    @Amero

    Mnie to trudno ocenić. Jak widać punkt widzenia zależy od miejsca. Poznamy po skutkach. To jest dywersyfikacja dostaw i to dobrze. Czy przepłacamy? Może, ale wszystko ma swoją cenę.

    Nie wiem, co będzie z PT, bo jakoś ludzie się nie odzywają. Zobaczymy, może to minie.
    Projekt jest piękny, ale trzeba go zagospodarować. Proponowałam, żebyśmy weszli w skład Domu Polskiego W.Gadowskiego, ale nikt na to nie odpowiada.

    Czas pokaże.

    Pozdrawiam

  7. Lula322 pisze:

    Myślę ,że nie jest tak żle. PT sobie pełza wolniutko, ale pełza,- zależy od fali.

    myślę, że się przyzwyczailiśmy.

  8. E.B pisze:

    @Lula

    Fajnie, że jesteś. PT jest miejscem, gdzie można rozmawiać tak bardziej po koleżeńsku, jak wśród znajomych.
    Dobrze mieć takie miejsce w sieci.

  9. Alek pisze:

    „Nie wiem, co będzie z PT, bo jakoś ludzie się nie odzywają. ”

    Mnie zniechęcają problemy techniczne. Nie moje, ale te, na które ludzie się skarżą. Amero miał takie problemy ze zwyczajnym wklejaniem obrazków, że w końcu z nich zrezygnował. Ludzie z USA – kłopoty z logowaniem, Lula z logowaniem przez Twittera. Czasem są problemy z pisaniem komentarzy (że zbyt szybko ktoś pisze).

    Wiem, Tadek dużo robi, walczy ze spamem. Pomimo tego efekt jest taki, że na teraz nie wyszedłbym do ludzi z zachętą „chodźcie wszyscy do PT!”. Chciałbym, ale podstawowe rzeczy muszą działać.

  10. Tadeusz_K pisze:

    @Lula322
    23 czerwca 2019 o 14:52
    Ot kochana i ta sama Lula.
    OK-pełzamy.

  11. Tadeusz_K pisze:

    @Alek
    Nie masz racji.
    Wszystko jest proste jak wąż na pustyni.
    Aplikacja jest bogata w możliwości do których S24 nie umywa się. !!!
    S24 to prymityw jest w porównaniu z PT.
    Akurat założyłem tam (na s24) konto aby rozpoznac sprawę-ot, aplikacja dla robotów.
    Do wszystkiego Potrzeba jednak chęci.
    Chęci poznania nowego wymiaru.
    Bez chęci @Alek nie da rady niczemu sprostać.
    Wielokrotnie wyjaśniano (LordJim, ja) tu wszystkie elementy, które podnosisz, a które swoją drogą tkwią w dokumentacji.
    Starałem się jak mogłem w prosty sposób przybliżyć opanowanie tej maszyny (bo to jest maszyna). .
    I powiem ci @Alek nikt w tym nie wykazał zainteresowania.
    W sumie jednak aplikacja jest intuicyjna, wykorzystuje wszystkie standardowe wzorce programowania.
    Zapytam: czy potrafisz wkleić na s24 w komencie np. zdjęcie, filmik, itp?.
    No, możesz?
    Więc o czym mowa?
    Ja powoli, powolutku wysiadam.
    Powoli przestaję kontrolować PT i samemu uczyć się skoro brak chętnych do poznawania..

    Pozdrawiam serdecznie @Alek!

  12. Tadeusz_K pisze:

    @Alek
    Jeszcze do Ciebie.
    Ja poznałem tego WdPr jedynie w stopniu ok. dostatecznym.
    Organizują oni (WdPr) coroczne warsztaty w tym zkresie-mnie na to nie stać..
    To jest kombajn.
    To co w sieci spotykam to namiastka, egzarc WdPr.
    Ale…
    zawsze byłem i jestem chętny doprowadzić każdego do stopnia dostatecznego.
    Powyzęj tego stopnia moja wiedza nie sięga.
    WdPr zatrudnia ok. 100 programistów.
    Twoje Inne:
    1.Ludzie z USA – kłopoty z logowaniem,
    Tu można pisać bez wymogu logowania.
    Kużden’ Sasza’ i walenty tu wchodzi bez problemu jeśli tylko nie narusza Aksimeta-czyli tzw. pingów= inaczej linków przekierowujących.
    A więc to za nami.
    Dalej…
    2.Amero miał takie problemy ze zwyczajnym wklejaniem obrazków.
    Przetestować opcje (jest ich trzy). Tu może być problem dlatego wszystkim przypominam „Odswież obraz”. To jest mankament programowy w edytorze Wpisu. W edytorze komentarza takich problemów nie ma, gdy się przestrzega wymogu: wklej adres obrazu.
    Amero to mój przyjaciel-dlaczego nie zechciał kontaktu?

    3.Lula z logowaniem przez Twittera
    Lulcia…?
    Ciagle jej mówię, że nie jest dopuszczalne bo to jest ping.
    Ostatnio ustatkowała się nasza Lulcia.. 🙂
    Nie ma problemów.
    4. nie wyszedłbym do ludzi z zachętą „chodźcie wszyscy do PT!”.#
    -rozumiem! robotyzacja i skreślanie krzyżyków w tekście kwaliwikacyjnym o czym już wspominałem.
    -Szkoda.
    Ale takie prawa natury-min wysiłku max zysku.
    Do alzchaimera prosta droga.

    Ponownie i niezmiennie pozdrawiam Ciebie @Alek.
    -Dzięki.

  13. Lula322 pisze:

    Rzecz w tym, że ja się loguję na PT jak jestem w domu.

    TT mi trochę ułatwiało życie i możliwość pisania z komórki np.( i w drodze)

    Tadeuszu

    „Jak nie idziesz do przodu to się cofasz”

    Trochę rozumiem Twój bunt.

    Nikt nie kwestionuje jak wielki wkład włożyłeś by PT funkcjonowało i dzięki Ci za to.

    Zgadza się -gros z nas to leniwce co się rzucają na gotowe i to gotowe ma funkcjonować 🙁

    no a nic nie spada z powietrza.

    I tak zadziwiające jak długo PT przetrwało ( co nie znaczy, że wieszczę jego koniec )

    „pełza” zaś było bez złych intencji.

    Moc serdeczności

    Lulek

  14. Tadeusz_K pisze:

    @Lula322
    #Trochę rozumiem Twój bunt.#
    -Lulcia….
    To nie mó bunt tylko program Aksimet.
    Dwa lata PT był chroniony prostym zabiegiem polegajacym na blokadzie określonej, zidentyfikowanej domeny zalewjącej nas tysiącami reklam na dobę.
    I ten onże doszedł do wniosku, że może multiplikować te swoje reklamy równocześnie (programowo) z multiplikacją domen.
    Jedynym rozwiązaniem pozostało zastosowanie Aksimeta.
    Tym samym zostały obcięte/zaślepione tradycyjne połączenia z blogów prywatnych w tym z TT i fb.
    Jesli ktoś nie wierzy moim słowom to wył ącze Aksimeta na kilka dni , ale uwierzcie mi , że nie odnajdziecie się na PT.
    Trol Was zasypie równo z gruntem w prawej kolumnie..
    *
    #Zgadza się -gros z nas to leniwce co się rzucają na gotowe i to gotowe ma funkcjonować ”
    -no, i tak trzymać!
    🙂

  15. Tadeusz_K pisze:

    @E.B
    sorki za nieprogramowe wtręty.
    Zostałem wywołany.
    Ale może to się przyda?

  16. Tadeusz_K pisze:

    @Lula322
    Jeszcze jedna srawa:
    #Rzecz w tym, że ja się loguję na PT jak jestem w domu.#
    /
    Włączona jest opcja mobilna.
    Nie powinno być problemów z gadżetami.
    Nie używam takowych świecidełek, ale spróbuję sprawdzić u sąsiada.
    Czyli reasumując:
    -twierdzisz, że nie można logować się ze świecidełka.
    -a czy można czytać i komentować bez logowania?

    Wg mojego rozeznania widzę, że komentują tu niektórzy korzystając z telefonii mobilnej bez problemów..

    Może macie źle ustawione opcje w tych waszych świecidełkach.
    Jeden może, a drugi nie może?
    -Dziwne- różnica w operatorach?
    -Ciekawe?

    Sorki za świecidełka.

  17. Tadeusz_K pisze:

    @E.B
    #o przesłuchaniu Donalda Tuska przed komisją śledczą#
    tfusk sprzedałał siwkę na ubój.
    Pozostał mu jeszcze osiełek.

  18. E.B pisze:

    @Tadeusz

    Wszystko ma swój koniec i Tusk też.

    A co do PT. Ja nie mam żadnych problemów. Co prawda nie korzystam mobilnie i nie wklejam obrazków, ale filmy z YT bezproblemowo.

    Ten troll nam utrudnił życie, nie wiem dlaczego tak się na nas uparł. Ale problem jest bardziej w tym, żeby ludziom chciało się tu pisać.
    Dzięki za Twoją pracę.

  19. E.B pisze:

    @Tadeusz

    I jeszcze jedno. Dlaczego Polel trafiał do spamu?

  20. Amero pisze:

    Tadeusz_K 24 czerwca 2019 o 15:52

    „Amero to mój przyjaciel-dlaczego nie zechciał kontaktu?”
    Tadeusz, ja nie unikam kontaktu, ani jakies tam zdjęcia mnie nie zniechęcają do odwiedzania PT.
    Trzeba poszukać prawdziwych powodów, dlaczego tak mało ludzi tutaj zagląda. Ja mam swoje podejrzenia, ale nie chcę publicznie o tym dyskutować.
    Poza tym jeśli o mnie chodzi, to nie mam zbyt wiele czasu ani możliwości, aby pisać tak często jak inni.
    Pozdrawiam

    Jerzy

  21. Tadeusz_K pisze:

    @E.B
    24 czerwca 2019 o 20:01

    Na tę chwilę nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie-brak danych.
    O ile pamiętam nastapiło to automatycznie-tak zakwalifikował system.
    (Wyciągałaś go Ty i ja ze spamu.)
    Jakiś dziwny był identyfikator operatora tel. mobilnej.
    Nim zdążyłem bliżej się temu przyjrzeć i rozpoznać bo tymczasem nadawca zniknął.
    -Dziwne.
    Pzdrw.

  22. Tadeusz_K pisze:

    @Amero
    Witam Jerzy,
    witam serdecznie i z szacunkiem.
    #Ja mam swoje podejrzenia, ale nie chcę publicznie o tym dyskutować.#
    /
    Przyznaję Jerzy, jestem winny.
    Mam niewyparzoną gębę- a powinienem w mojej sytuacji, zgoda..
    Ale ja także chcę równości w wypowiedzi oprócz tego, że konserwuję (raczej konserwowałem) PT.
    Nie muszę się zgadzać z każdą tezą, takie moje prawo.
    Ktoś potraktował/traktuje mnie nierównoprawnie.
    No, ale jednak w sumie wyszło na moje w kwestii ostatniego spięcia.
    Winę ponoszę i uchylam kapelusza.
    Nic ponadto uczynić nie moge.

    Ale…
    Jak wspomniałem wyżej założyłem (z ciekawości) ponownie konto na s24-stamtąd tu przyszedłem i przez ostatnie lata ignorowałem ten portal.
    Wszedłem tam na powrót, aby zbadać tą aplikację i jej nowe możliwości.
    Okrojone w stosunku do starej w sposób barbarzyński, barbarzyński!-barbarzyński!
    Pozostał jeno kikut ze starego s24 jak kikut świerka w puszczy białostockiej/białowiejskiej i innej..

    Ale co ważne z czym chcę się podzielić z Tobą:

    jeśli tam popełnisz wpis zawierający choćby jedno lub dwa zdania (im głupsze tym lepiej! 🙂 ) to z marszu masz setki komentów, lajków i odwiedzin.
    -To jest metoda. Jeteś gościu. 🙂

    Ale…..aby nie było nieporozumień….
    absolutnie! stwierdzam i potwierdzam, że s24 zawierało i zawiera bardzo dużo mądrych autorów i bardzo dużo mądrych komentatorów.
    Jesteśmy niszą w niszy. 🙁
    Pozdrawiam-bądź w pokoju ducha i zdrowiu Jerzy.
    T_K

  23. Amero pisze:

    Tadeusz_K 25 czerwca 2019 o 14:02

    Witaj Tadeusz,
    Co do przyczyn to nie tylko Ty. Bardzo ładnie moim zdaniem się zachowałeś przepraszając pięknie z bukietem kwiatów, ale z kobietami to już tak jest, są bardzo wrażliwe. Co innego między nami, my możemy nawet sobie naubliżać a potem idziemy na jednego i wszystko wraca do normy.

    Zdaje się, że Salon opuszczaliśmy razem i od tamtej pory tam nie piszę. Nie jest on taki jak przed tym. Wielu znakomitych blogerów i komentatorów wtedy odeszło z tamtąd. Zaglądam czasem ale tylko z ciekowości i szybko opuszczam to miejsce bo często czuje się jak bym trafił do miejskiej pralni.
    Najdłużej jestem na Niepoprawnych, ale też miałem dość długie przerwy, z powodu choroby ale i z powodu szamba jakie tam od czasu do czasu wylewa.
    Tutaj na PT wydawało się z początku, że wreszcie mamy portal prawie taki o jakim marzyliśmy, ale rzeczywistość jest niestety inna.
    Po trochu jest to winą nas wszystkich, zbyt rzadko piszemy i komentujemy. Nie widać życia i kto tu zechce przyjść w takiej sytuacji?

    Pozdrawiam Cię serdecznie Tadeusz
    Trzym się.

    Jerzy

  24. E.B pisze:

    @Tadeusz, @Amero

    Wtrącę się do Waszej dyskusji i dodam swoje trzy grosze : ).

    Na PT życie wrzało na samym początku, kiedy trzeba było logować się na S24 przez FB. Ludzie się zbuntowali i odeszli stamtąd. Wtedy PT było jedynym miejscem, gdzie blogerzy mogli sobie popisać i pogadać. Te początki były rewelacyjne.
    Na S24 zorientowali się, że przegięli i przywrócili normalne logowanie. I wtedy pomału ludzie zaczęli tam wracać. Siła przyzwyczajenia i duża liczba blogerów, z którymi można było porozmawiać, zrobiło swoje.

    Dodatkowo na PT zaczęło dochodzić do kłótni i jedni drugich poobrażali. No i skład zaczął się zmniejszać.
    Ostatnio okazało się, że i politycznie nie gramy do jednej bramki. I następny przyczynek do obrażania się.
    Jednym słowem, my nie umiemy ze sobą rozmawiać, nie umiemy pięknie się różnić. Jest w nas mało życzliwości dla innych.
    Ja wiem, że blogi to nie klasztor, gdzie wszyscy się kochają, że musi dochodzić do sporów i spięć, czasem nawet ostrych, ale myślałam, że tu stworzymy miejsce gdzie da się normalnie rozmawiać, z jakąś kulturą i bez fochów.
    Ale widocznie chcę zbyt wiele.

    Pozdrawiam Was i Lulę : )

  25. Amero pisze:

    Witaj Ewa,

    Z tym początkiem masz rację. Kiedy Janke przywrócił normalne logowanie, wtedy zabrakło tutaj zachęty, aby pozostać, czegoś zabrakło. Strona graficzna PT bardzo ładna, możliwości techniczne o wiele przewyższały i przewyższają nadal Salon,Tadeusz jest świetnym informatykiem a jednak czegoś zabrakło. Jak myślę Twoja zabawa z Polelem też nie przysporzyła zwolenników temu portalowi. Dobrym posunięciem było przeniesienie tej dyskusji na blog Fatamorgana, ale już mleko się rozlało.Nie każdy lubi na poważnym portalu bawić się w słowne łamigłówki.

    Wracając do początków, szkoda że nie udało się namówić wtedy ś.p. Eski do pisania tutaj, napewno za nią przyszło by tu wielu jej zwolenników. Eski już nie ma. Innych chętnych też nie widać. Dziwi mnie trochę postawa założycieli PT, ich też nie widać od dawna. Sam Tadeusz nie poradzi, gdyby nie wiem jak chciał.
    Nawet wygląda na to, że on też już stracił cierpliwość. Obym się mylił.

    Pozdrawiam bardzo serdecznie krajankę.

    Jerzy

  26. nagor pisze:

    Witam Wszystkich co wspominają .
    Po czasach bibuły i drugiego obiegu forum do blogowania w tym s24 , oferował miejsce i formę wymiany myśli i doświadczeń jako żywe medium .
    Zaglądam tu i tam , i dochodzę do wniosku , że tylko aktywni w tamtych czasach stanowią dalej sensowne zasady przedstawiania problemów i prowadzenia dysput .Obecni z obowiązku , stanowią taką mętną wodę co przytłacza sens wolnej dyskusji .
    Jeszcze jedno chyba najważniejsze , wyczerpał się limit wiekowy osób aktywnych , a młodych następców nie widać i żadna tęsknota do formy aktywnych dyskusji na blogach tego nie przywróci .
    Obracamy się w wiekszości jak u cioci na imieninach , w gronie znajomych , dobrze znajacych swoje utarte stanowiska tylko nasze ciocie już nie żyją a imprezy raczej upodobniają się do stypy .

    To smutne wnioski ale wiekowe , blogi to ekskluzywna nisza a ich moc sprawcza maleje z naturalnego wyludnienia blogerów .
    Pozdrawiam Wszystkich .

  27. Lula322 pisze:

    ” blogi to ekskluzywna nisza a ich moc sprawcza maleje z naturalnego wyludnienia blogerów .”


    którzy się przenoszą , na fejsa czy TT

    poza tym racja 🙂

    Pozdrawiam:)

  28. E.B pisze:

    @Amero

    U podłoża pewnych konfliktów leżał Smoleńsk. Eska też dlatego tu nie przyszła. Tu była silna grupa „maskirowczyków”, a dodatkowo Polel z Fatamorganem ze swoją wersją. Polel dlatego był sekowany, nie dlatego,że pisał w taki swoisty sposób.
    Różne wolne rozmowy były prowadzone i nikomu to nie przeszkadzało. Portal nie musi być tylko poważny.

  29. Amero pisze:

    E.B 26 czerwca 2019 o 00:23

    „Różne wolne rozmowy były prowadzone i nikomu to nie przeszkadzało. Portal nie musi być tylko poważny.”

    Przeszkadzało, przeszkadzało, dochodziło nawet do ostrych polemik z tego powodu. Nie o to teraz zresztą chodzi, albo zastanowimy się jak rozruszać teraz ten portal, albo w niedługim czasie ktoś ostatni zgasi światło.

    nagor 25 czerwca 2019 o 21:57

    Trudno mi się zgodzić z poglądem iż „moc sprawcza maleje”. Wystarczy przejrzeć kilka rozsądnych wpisów na Niepoprawnych i widać jak agentura obezwładnia autora i komentatorów, kierując dyskusję na manowce. Gdyby znaczenie merytorycznych wpisów malało, to przeciwnicy nasi by nie zwalczali z taką zaciekłością.

    Pozdrawiam

    Jerzy

  30. Tadeusz_K pisze:

    Aktualna statystyka PT:

    Powiększ kikając obrazek.

  31. nagor pisze:

    @Lula322

    Witam , chyba masz rację , że to fejs ,TT i reszta jest polem „dobrym na każde dobro i zło” . Głównie do zaświadczenia , że Jestem , a kim jestem , to mniej istotne na tym polu . Na blogowisku taka formuła długo nie może być anonimowa w przekazie .

    Też w tamtych miejscach upatruję konkurencji walki o stado wyznawców , bo to pozornie dzikie stado i marchewka daje jeszcze efekty .

    Nie jestem użytkownikiem tego pola ale ciekawi mnie opinia użytkownika i jego doświadczenia .
    Pozdrawiam .

  32. nagor pisze:

    @Amero
    Witam polemicznie .
    Moc sprawcza maleje – jak by nie zaklinać moc to argumenty i ich zasięg . Nie kwestionuję argumentów bo to indywidualna ocena racji ale grono do których to dociera , stało się elitarne , nie wspomnę o aktywności w dyskusjach tematycznych .

    Panie Jerzy ORMO dalej czuwa stare i nowe . Kiedyś byli nawet w autobusach , bo tam byli ludzie i dzisiaj takie miejsca siedzące mają portale .Stada należy pilnować aby się nie rozlazło .
    Pozdrawiam

  33. Tadeusz_K pisze:

    Chyba znalazłem odpowiedź na swoje pytanie.


    Trociniarka czerwica.
    Wstrętna.

    Osobnik dorosły

  34. Amero pisze:

    Jeśli już to wolę tego dorosłego. Ja dopiero będe uczył się rozpoznawać te paskudztwa, kiedy w przyszłym roku na wiosnę przeprowadzę się już na stałe do Polski Mam tam działkę prawie hektar powierzchni, więc będzie w czym grzebać

    Pzdr.

    Jerzy

  35. Tadeusz_K pisze:

    Wygrzebuję to co jakiś czas i musiałem toto zidentyfikować.
    Ten dorosły to olbrzym -prawie jak mały ptak.
    Drugim takim ćma_ptakiem jest fruczak-można się tego przestraszyć, gdy przeleci obok ciebie.

  36. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo!

    Właśnie zajrzałem na Polskim Tekstem co zdarza mi się jeszcze sporadycznie.
    Tak od czasu do czasu – bardzo nieregularnie.
    Coraz rzadziej tak naprawdę, bo nie ciągnie mnie już po prostu do odwiedzania tego miejsca w internecie. Dlaczego zatem czasem zerkam tutaj? Sam nie-wiem.
    I to jest chyba najbliższa prawdy odpowiedz z możliwych.

    No cóż, jak widać (a widać!) niewielu blogerów i komentatorów już tutaj pozostało.
    NIeunikniona konsekwencja procesu stagnacji zapoczątkowanego w 2018 roku i niezbyt dobrego klimatu i atmosfery tego miejsca, oraz……
    Dalsze przyczyny pominę, bo raczej nikt (może poza Panią) z grona osób jeszcze na PT piszących, tak naprawdę – nie chciałby usłyszeć w tym temacie zbyt wiele (często bardzo gorzkiej) prawdy.

    Co jednak zrobię, to napisze 1 zdanie w odpowiedzi na 2 tematy poruszone powyżej, czyli tematu Smoleńska i Polela.

    Tak samo jak Polacy w znakomitej większości nie dorośli do Smoleńska, tak samo „tutejsza” większość (nie wszyscy – nie całość) nie dorosła Polelowi nawet i do kolan.

  37. E.B pisze:

    @Fatamorgan

    No, rzeczywiście, Towarzystwo się rozpierzchło z różnych powodów. Czegoś zabrakło. Ale może przyjdą nowi. Żal mi tego miejsca w sieci.

    Polel jest specyficzny i trzeba Go trochę poznać. Tak jak pisałam Panu, cofnęłam się trochę w czasie i poczytałam moje rozmowy z Polelem na PW w 2015 i 2016 roku. To była bardzo ciekawa wycieczka w przeszłość. Dlatego z całą pewnością mogę napisać, że za sekowaniem Polela stał Smoleńsk.

    Nie chcę już do tego wszystkiego wracać. Smoleńsk został odsunięty na bok. Każdy ma swój osąd tego co tam się stało. Z jakichś powodów Polel uchylił kurtynę a kto chciał to sobie sam odpowiedział, na ile to jest prawdziwe. Ja należę do nielicznych osób, które biorą opowieść Polela poważnie. Widocznie tak ma być.
    Dzisiaj patrząc na tamte wydarzenia dziwię się, że na Polela został przypuszczony aż taki atak. No, ale to jest właśnie Smoleńsk.

  38. Fatamorgan pisze:

    Tak Pani Ewo,
    Smoleńsk został odstawiony na boczny tor. Nie znaczy to jednak. że już nigdy stamtąd nie ruszy w podroż ku końcowej prawdzie. Dyspozytorzy ruchu i zwrotnicowi się kiedyś przecież zmienia prędzej czy później. Oby wcześniej. Dla dobra Polski oby stało się to jak najwcześniej.

    Polel w tym wszystkim.
    No cóż, Polel robił co mógł, jak mógł i na co mu pozwolono.
    Bo nie wierzy Pani chyba w to, że Polel ujawniając to, co jednak ujawnił, działał bez żadnego przyzwolenia.

    Nie tyle rozkazu, co właśnie cichego przyzwolenia, które nazwał kiedyś metaforycznie „zielonym światłem”. Oczywiście, światełko zaświeciło „off the record” i jedynie punktowo. Będąc wysłane od kogoś będącego znacznie wyżej od Polela w wojskowej hierarchii.

    Pamiętam, jak Pani kiedyś słusznie zauważyła, że rząd i polityka USA to nie jest monolit.
    Tak wlasnie jest = nie, nie jest to monolit.
    I ta sama obserwacja i wniosek, dotyczy ramienia zbrojnego USA i wszystkich innych agencji i służb amerykańskiego hegemona.

    Zakończyła Pani pisząc:

    ‚(…)Dzisiaj patrząc na tamte wydarzenia dziwię się, że na Polela został przypuszczony aż taki atak. No, ale to jest właśnie Smoleńsk.”

    Pozwolę sobie dopisać i moją uwagę do powyższego.

    Nic nie dzieje się bez przyczyny. Siła i natężenie tego zmasowanego ataku na Polela nie były przypadkowe. Wynikały i odpowiadały stopniowi zagrożenia.

  39. E.B pisze:

    @Fatamorgan

    Po Smoleńsku działy się dziwne rzeczy. Ludzie ginęli, umierali w niejasnych okolicznościach. Z blogerami też bywało różnie. Niektórzy milkli z dnia na dzień, a nawet na zawsze, inni zachowywali się dziwnie.
    Wszystko to miało na celu jedno, nie dotarcie do prawdy. Dzisiaj też droga do prawdy jest zamknięta, ale zapewne z trochę innych powodów.
    Polel był w tym wszystkim niebezpieczny. Bardzo bał się o bezpieczeństwo Pana i wyrzucał sobie, że Pana w to wciągnął. Potem również zaczął bać się i o mnie.
    Ale na Jego rewelacje odzewu nie było, wiec zostawiono sprawę w spokoju.
    Ja tylko wciąż mam wątpliwości, czy Jego „wypadek” nie miał podłoża smoleńskiego. Na tamtym terenie o to nie było wcale trudno.

    Obawiam się, że Smoleńsk, tak jak Gibraltar, na długie lata pozostanie w archiwach.

  40. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo!

    Zaskoczyła mnie Pani tym co napisała. I to bardzo. Tak, wiedziałem od dawna, że Polel darzy Panią wielką sympatią, ale nie przypuszczałem, aby Polel dzielił się z Panią tego typu informacjami/szczegółami (był z Panią tak blisko) Dlatego, nie odpowiem, bo chciałbym wpierw na spokojnie przemyśleć to – co Pani pisała.

  41. anonimus pisze:

    „Kombinacja operacyjna 447”

    kolejna odsłona ..

    „447 już działa? Mamy dowód. Dr Ewa Kurek o pismach kierowanych do muzeów”

    ps.:wspomnę niedawnym ruchu Naczelnika Żoliborskiego i wymyku marszałka (podobno) Sejmu Kuchcińskiego tu:

    https://wolnemedia.net/pis-blokuje-w-sejmie-blokade-zydowskich-roszczen/

    „PiS blokuje w Sejmie blokadę żydowskich roszczeń!”

    W dniu 13.05.2019 r. na sejmowej liście wniesionych projektów ustaw, którym jeszcze nie został nadany nr druku, znajdował się się Poselski projekt ustawy o ochronie własności Rzeczypospolitej Polskiej przed roszczeniami dotyczącymi mienia bezdziedzicznego.

    Został wniesiony 7 maja przez grupę posłów Kukiz ’15 (sygn. MK-020-1311/19). Przedstawicielem wnioskodawców jest poseł Tomasz Rzymkowski.

    Projekt dotyczy ochrony własności Rzeczypospolitej Polskiej przed roszczeniami wysuwanymi m.in. w związku z amerykańską ustawą 447 pt. Sprawiedliwość dla pozostałych przy życiu ocalonych w dzisiejszych czasach.

    8 maja projekt skierowano do opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Sejmu oraz do opinii Biura Analiz Sejmowych pod kątem zgodności z prawem UE.

    Ustawa określa sposób postępowania organów władzy publicznej w przypadku zwrócenia się do Rzeczypospolitej Polskiej z roszczeniami dotyczącymi mienia bezdziedzicznego.

    Appendix z 14.05.2019 r. Projektowi ustawy nadano numer (druk Nr 3448). 15.05. przewidziano w porządku obrad pierwsze czytanie w Sejmie.

    Appendix2 z 15.05.2019 r. Poseł Rzymkowski podaje, że PiS zdjął z porządku obrad procedowanie ustawy.

    Poseł Robert Winnicki domagał się w Sejmie wyjaśnień, dlaczego nieoczekiwanie zdjęto projekt ustawy anty-447 autorstwa Kukiz ’15 z porządku obrad. Prowadzący obrady Marszałek Marek Kuchciński odebrał mu głos i usunął z mównicy.

    Autorstwo: Rebeliantka

  42. fatamorgan pisze:

    @ Autor

    Witam Pani Ewo!

    Jak widać (a widać) ponownie – ponowiła Pani próbę podjęcia polemiki z p.Krzysiem na 24. Porażka, bo i nie ma już praktycznie z kim rozmawiać.

    Smutna prawda.
    Czyż nie prawda?

    Te moje uwagi to tak już tylko —-> w zamian: … a czy od dawna Pani tego właśnie nie mówiłem……;)

    Jeden z komentatorów pod jedną z notek p. Krzysia zamieścił komentarz (oraz ten oto link: https://www.youtube.com/watch?v=Dw65iHVBBuo) który uznałem za komentarz roku.
    Nie bez powodu. Nic tak bowiem nie obrazuje naszego „Kolegi Blogera z Krakowa” – jak ten właśnie wiersz Marii Jasnorzewskiej Pawlikowskiej:

    Ptaszek idiota,

    głupszy, niż się zdaje,

    strojny barwną krajką,

    z głową jak makówka,

    nieprzyjaciel kota,

    ojciec pięciu jajek,

    z których każde jajko

    pełne jest półgłówka,

    przyparty do drzewa

    pierzem rudosinem,

    toczy głośne swary

    z innym znów kretynem,

    po czym śpiewa, śpiewa

    głupstwa nie do wiary.

  43. Fatamorgan pisze:

    @Autor

    Wiem, wiem Pani Ewo – „Off Topic”
    Przepraszam.

    Po prostu nie mogłem się powstrzymać.
    🙂

    Chciałem napisać o tym na S24 – jednakże- „Ptaszek” ponownie pospiesznie mnie zablokował – nie bez powodu, używając tej formy cenury,
    Na moim zaś tam blogu, ostatnio znikają nie tylko moje komentarze, ale nawet i całe notki.

    Tak się jednak po latach do tamtejszych praktyk przyzwyczaiłem, że nie robi to już na mnie praktycznie żadnego wrażenia.

  44. Fatamorgan pisze:

    @ Autor

    Pani Ewo.
    teraz nie co odnośnie tematów (temat główny – Polel) o których rozmawialiśmy wcześniej (powyżej). Do pani ostatniego komentarza, ustosunkuje się (odpowiem) wkrótce.
    Jednak zrobię to już raczej na moim blogu WordPress.
    Przepraszam za tak długą zwlokę.

    Jestem po prostu zbytnio zajęty – wręcz zasypany nawałem pracy w moim studio.
    Nowych zamówień na dokonywanie analiz multum, a tu wcześniejsze prace mamy jeszcze niedokończone. Istne urwanie głowy.
    Biznesowo (tak to nazwę dla uproszczenia) stoję od pewnego już czasu przed wielkim dylematem i przed ostatecznym wyborem (drogi) – który to wybór, jak na razie, jedynie odkładam w czasie.
    Mamy bowiem do wyboru, albo zatrudniać znacznie większą ilość pracowników etatowych (bezsprzecznie, utracę wtedy jednak kontrole nad jakością dokonywanych w naszym studio analiz) lub pozostać przy obecnej formie prowadzenia studio (co daje znacznie większe szanse utrzymania kontroli poziomu i jakości naszych usług).
    Jedna i druga droga ma swoje plusy i minusy.
    Decyzja, jest ostateczne podjęcie, jest dlatego niesłychanie trudne.
    Tym bardziej trudne, że niezależnie od drogi jaką na przyszłość obierzemy, nie będzie się to w dramatycznie znaczący sposób odbijać na i wiązać z kwestiami finansowymi (dochodami = końcowym zyskiem z prowadzenia tego typu działalności).
    Tak to w skrócie u mnie ostatnio wygląda = stąd wynika ustawiczny i chroniczny brak tzw, „wolnego czasu” na czynniejszą działalność blogerską.

  45. E.B pisze:

    Witam, Fatamorganie

    Jeśli chodzi o pana Krzysia, to ręce opadają. To jest syzyfowa praca, ale czasem nie mogę się powstrzymać : ).
    Zbanował Pana? A to dopiero : )). Widocznie miał dość Pana dobrych rad :)).

    Praca potrafi człowieka zdominować, ale chyba nie warto poświęcać jakość dla ilości.

    Będę zaglądać na Pana blog. Proszę napisać w wolnej chwili.

    Pozdrawiam

  46. Fatamorgan pisze:

    O tak Pani Ewo,

    zablokował i to po raz drugi w przeciągu zaledwie kilku dni zablokował.
    I co ja teraz zrobię, bo tym razem, to już raczej zablokował na amen.
    Jeśli i nie na zawsze
    🙂

    Ośmieliłem się bowiem kilka słów o domniemanym „zamordowaniu/zamęczeniu” przez UB p. Pasierbiewicza tatusia napisać. Nasz echo dosłownie eksplodował potokiem obelg skierowanych w moim kierunku.

    No cóż, trudno się dziwić takiej a nie innej reakcji kłamcy – praktycznie złapanemu na kłamstwie. Temat ten jest z uwagi na konfabulacje naszego kolegi blogera – bardzo, bardzo niewygodnie śliski.

    Pozdrawiam

  47. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo
    Dla ukazania kontekstu:

    fatamorgan
    9 lipca 2019, 15:22

    @echo24

    „(…)W roku 1952 mojego Ojca Akowca wykończyła ubecja. Tata był wtedy dyrektorem technicznym w krakowskim Przedsiębiorstwie Budów Elektrycznych.(…)”

    Dyrektor techniczny w krakowskim Przedsiębiorstwie Budów Elektrycznych!
    Jest rok 1952 = b/wczesne lata powojenne! -a tu nagle dyrektor techniczny jest
    „wykańczany” przez UB-ecje.

    Czy Pan aby zdaje sobie sprawę z tego, z
    jakiego głównego powodu = dlaczego (uwarunkowania
    polityczno/historyczne!) opisywane przez Pana zajścia i sytuacje były
    niemożliwe do faktycznego zaistnienia?

    fatamorgan
    9 lipca 2019, 15:42

    @echo24

    Jeszcze jedno, zanim obrzuci mnie Pan błotem, alternatywnie zaś
    pospiesznie ponownie zablokuje.

    Swego czasu (nie bez powodu) zadałem
    Panu w trakcie rozmowy dotyczącej domniemanego „zamęczenia/wykończenia”
    Pana ojca przez UB = ówczesny komunistyczny aparat terroru i przymusu –
    b/proste, lecz absolutnie zasadnicze dla odkrycia prawdy pytanie:

    Czy
    Pana ojciec był w trakcie opisywanych prez Pana „przesłuchań” –
    kiedykolwiek przez pracowników/funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa
    bity i torturowany?

    Pana odpowiedz: nie, nie był nigdy bity – była (przynajmniej dla
    mnie) sytuacje z Pana ojcem (sytuacje – sensu stricte!) w kontekście
    prawdy historycznej o tym okresie – całkowicie objaśniającą i
    wystarczającą!

    echo24
    9 lipca 2019, 16:52

    @fatamorgan „Czy Pan aby zdaje sobie sprawę z tego, z jakiego głównego powodu = dlaczego (uwarunkowania polityczno/historyczne!) opisywane przez Pana zajścia i sytuacje były niemożliwe do faktycznego zaistnienia?…” ——— Mój Tata od roku 1937 do oku 1948 był dyrektorem elektrowni w Sierszy. W roku 1948 przeniesiono go do Krakowa, gdzie został dyrektorem technicznym w Przedsiębiorstwie Budów Elektrycznych PBE mieszczącym się przy ulicy Wadowickiej 36 – obecnie ELBUD – vide: . Wszystko jest do sprawdzenia. Posiadam odpowiednie dokumenty. A teraz słowo prawdy do Pana. Poddając w wątpliwość życiorys mojego Ojca okazał się takim samym parszywym sukinsynem jak niejaki @Kemir. Więc mówię Panu: Won! Z mojego blogu bydlaku!

    echo24
    9 lipca 2019, 17:05

    @fatamorgan — „Swego czasu (nie bez powodu) zadałem Panu w trakcie rozmowy dotyczącej domniemanego „zamęczenia/wykończenia” Pana ojca przez UB = ówczesny komunistyczny aparat terroru i przymusu – b/proste, lecz absolutnie zasadnicze dla odkrycia prawdy pytanie: Czy Pana ojciec był w trakcie opisywanych prez Pana „przesłuchań” – kiedykolwiek przez pracowników/funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa bity i torturowany? Pana odpowiedz: nie, nie był nigdy bity – była (przynajmniej dla
    mnie) sytuacje z Pana ojcem (sytuacje – sensu stricte!) w kontekście prawdy historycznej o tym okresie – całkowicie objaśniającą i
    wystarczającą!…” ————- Powiedziałem ci prawdę bydlaku! Ojca nie bito ale przesłuchiwano go po 36 godzin non stop, gdzie co dwie godziny zmieniał się oficer śledczy. Tata zmarł na zawał po jednym z takich przesłuchań. I już ostatnie słowo do ciebie szujo. Nie jiesteś wart żeby ci w pysk napluć.

  48. Fatamorgan pisze:

    Sama Pani teraz widzi……

    Nie wiem jak Pani, ale ja zaczynam mieć już całkowicie dość „zachowania” naszego kolegi blogera z Krakowa.
    Szczególnie zaś, mam już dość nawału zwykłych kłamstw, bardziej złożonych konfabulacji, oraz, coraz częstego pospolitego chamstwa i wylewu prostackich obelg spod pióra p. Pasierbiewicza.
    Co za dużo bowiem to i jest niezdrowo – a p. Krzysio posuwa się coraz, coraz to dalej.

    Należy mu się dlatego dać wirtualnego klapsa dla opamiętania – i to klapsa nie-jednego!

    Ten stary rozbrykany łobuz na wspomniane klapsy zasłużył sobie na S24 – jak być może i nikt inny!

  49. Daani pisze:

    Wpadlam,zobaczyc, co sie dzieje,a tu znowu o Echo24. Alez on ma reklame…Zasluzyl? Ostatnio pisze stale: nastepny prosze. To juz nudzi. Cos sie dzieje,ze wszyscy jakby przezywali, przechodzili na swoj sposob sezon ogorkowy. Zamiast o Ojczyznie, przyszlosci narodu, to szarpanie sie z Echo24. Ludzie! Schodzimy do poziomu brukowcow, ulegajac ich urokowi i stylowi. Ciewszy mnie,ze ALEK tu stale pisze i juz porzucil dzieki mojej radzie ten swoj dziwny nick ; Ciele:) Pozdrawiam Alka i komentatorow
    Ja na salonie walcze:
    https://www.salon24.pl/u/daani/968808,jedwabne-kiedy-ipn-wznowi-sledztwo

  50. Fatamorgan pisze:

    @ Daani

    Wpadłem na sekundę, jedynie aby zerknąć, czy Pani Ewa nie odpisała – a tu Pani wpis.
    WOW!
    Co za energia. No i ta Pani nieostająca walka.
    Zapewne zawsze w awangardzie.
    Proszę zatem walczyć.

    Byle tylko z brukowcami, nie zaś brukowcami, bo poważnie zacząłem się bać – aby od Pani jakimś kamieniem nie oberwać.

    A może, ja Pani dla odmiany zasugeruję temat.
    Walki oczywiście.

    Proszę powalczyć również o wolność słowa i wypowiedzi.
    Aby tacy jak ja, mogli spokojnie wybierać i pisać na wybrane przez siebie tematy = na takie, na które chcą.

    🙂

  51. Fatamorgan pisze:

    @E.B

    Pani Ewo!

    Ubawiłem się i to nieźle. Jak bowiem widać, (a widać!) znowu komuś tam z kolei nie pasuje o czym z sobą piszemy. Innymi słowy, znowu zrobiło się swojsko.
    🙂
    A może jednak….. – jest jakiś inny powód powyższej niespodziewanej „ingerencji/interwencji” (tak to z przekory nazwę).
    Och ta moja pamięć, o której pisała Pani w specyficzny sposób swego czasu: „(…)nic nie uchodzi Pana uwadze(…)” – i te moje nawyki zawodowe analityka.
    No tak, no tak…
    Czas na mini analize:
    Jeśli mnie wspomniana pamięć nie myli i nie zawodzi, to nasza urocza koleżanka, blogerka @Daani jest bliską znajomą, naszego drogiego kolegi blogera @echo24.
    Jak bliską?
    Na tyle bliską, że wielokrotnie pisząc odpowiedzi kierowane do @Daani – p. Krzysiu zdrobniale pisywał —–> Danusiu.

    No właśnie.
    🙂

  52. E.B pisze:

    @Fatamorgan

    Najpierw o naszej @Daani.
    Dawno temu, we wczesnej „Kawiarence pana Krzysztofa” Danka żartowała sobie w najlepsze z panem Krzysztofem i stąd ta zażyłość blogerska. Ale od tamtej pory wiele się zmieniło i teraz ze strony @Daani jest bardzo dużo krytyki, bo pan Krzysztof zmienił front i zabawa się skończyła.
    A z Danką nie ma żartów :)).

    Jeśli chodzi o przypadek, który Pan opisał, to ja nie mogę w tym przypadku wziąć Pana strony. Ojciec dla pana Krzysztofa jest ikoną i należało to uszanować.
    Po wojnie w różny sposób szykanowano Polaków, nie tylko bito i torturowano. Można prześladować bardziej „subtelnie” ale z tym samym skutkiem.

    Ojciec Antoniego Macierewicza, akowiec, w 1949 roku, 11 listopada, popełnił samobójstwo, w pracowni chemicznej na UW. Był chemikiem, więc pewnie się otruł. To też był skutek tej „subtelności”.

    To co pan Krzysztof obecnie wypisuje, to jest odrębna sprawa. Ale nie mieszałabym tych dwóch rzeczy.

  53. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo!

    Myli się Pani i to bardzo.
    W latach 1945-1951 osoby szykanowane przez UB nie mogłyby nawet i marzyc o stanowiskach kierowniczych – a co dopiero o stanowiskach dyrektorskich.
    Najprostsza znajomość historii tego krwawego okresu represji się tu kłania.
    Nie pomyślała Pani o tym.
    Prawda?

    Pozdrawiam

  54. E.B pisze:

    Fatamorganie

    Pracowali, bo nie było kadry. Tak było w Warszawie i pewnie w całym kraju. Ale dobierali się do nich i z czasem w różny sposób wykańczali.

  55. Fatamorgan pisze:

    „Pracowali, bo nie było kadry. (…)”

    tak pracowali, ale nie na stanowiskach dyrektorskich pracowali!

    Czy aby na pewno może Pani podać jakieś konkretne przykłady?

    Twarde założenie: członkostwo i walka w AK znane UB nagrodzone dyrektorskim stołkiem w PRL
    i to już w latach największych represji czyli 1945-1951.

  56. E.B pisze:

    @Fatamorganie

    Mogli nie wiedzieć, że był w AK. Dowiedzieli się później. Były różne sytuacje.

  57. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo,

    nie kto inny, jak sam @echo24 pisał i to wielokrotnie, że jego ojciec, był prześladowany przez UB – właśnie, za bardzo czynną działalność w okresie okupacji w szeregach Armii Krajowej.
    Pani wytłumaczenie dlatego zupełnie w tym przypadku odpada.

  58. E.B pisze:

    @Fatamorganie

    No bo był prześladowany, ale tak mogło być nie od razu. Być może w okresie trochę późniejszym, nie zaraz po wojnie.

    Nie znamy szczegółów, a więc ja nie będę się tak arbitralnie wypowiadać na ten temat.
    Sprawa jest delikatna i zachowałabym tu wstrzemięźliwość.

  59. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo!

    Odebrano mi możliwość wypowiedzi na portalu salon24.pl. Zaczęło się od kłopotów z zalogowaniem przy użyciu telefonu i dodawaniem komentarzy. Teraz zaś, nie mogę się tam logować nawet z komputera.
    Przypomina to, i to bardzo przypomina – sytuacje z Polelem.
    Ja jednak tego nie popuszczę, tak – jak swego czasu odpuścił im Polel. .

    Tak się złożyło, że Kathrene jest właśnie w Polsce z dziećmi. To dobrze, bo ułatwi to sprawę.
    Jeśli bowiem sytuacja się nie zmieni, i nadal – nie będę się mógł na S24 zalogować, to poproszę aby natychmiast zatrudniła adwokata w celu reprezentacji prawnej w tej sprawie.
    Nie będę opisywać, jak bardzo jestem oburzony takim i tego typu traktowaniem blogerów.

    Jeśli zaistnieje taka potrzeba, to nauczę tych państwa, że nie są ponad prawem, które i w Polsce przecież jakieś chyba jednak istnieje. Pieniądze nie grają tu roli, bo stać mnie na to, aby dochodzić swoich praw.

    Zobaczymy jednak, ile będą ci państwo chcieli wydać, na poddarcie swoich praktyk, czymś więcej jak lekceważeniem blogerów, lekceważeniem wszelkich zasad i norm, butą i bezczelnością.

    Pozdrawiam Panią serdecznie

  60. E.B pisze:

    Fatamorganie

    Ja też wczoraj nocą nie mogłam się zalogować, więc to tylko chyba sprawy techniczne. Dzisiaj już mogę, proszę spróbować.
    Jeśli będzie Pan miewał kłopoty, bo ja miewam, to proszę zmienić przeglądarkę na Google Chrom. Jakość gorsza ale problemów nie ma.

    A tak w ogóle, to skończcie Panowie z tą nagonką na pana Krzysztofa. Niech sobie pisze. Pisać każdy może.

    Pozdrawiam

  61. E.B pisze:

    Fatmorganie

    Dobrze, że jednak PT istnieje, nieprawdaż?

    A co z odpowiedzią na mój komentarz? Obiecał Pan : ).

  62. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo!

    To nie jest kwestia i problem przeglądarki.
    Nie ma takiej możliwości!

    Programem operacyjny mojego „Smart Phone” jest najnowszą wersją Android – z przeglądarką daleko bardziej zaawansowaną i lepszą od darmowego Google Chrome.
    Zaś mój domowy komputer, jest na tyle nowy (właściwie to „najnowszy”) i zaawansowany, że ma dodatkowe oprogramowanie, które w razie jakichkolwiek problemów w „przeglądaniu internatu” automatycznie dobiera właściwą przeglądarkę.
    Google Chrome jest na moim domowym komputerze w użyciu i jest jedną z zainstalowanych przeglądarek.

    Właśnie sprawdziłem i nadal nie mogę się zalogować na portal Salon24.

    Dlatego, mam do Pani prośbę o wyświadczenie drobnej przysługi.

    Bardzo proszę o dodanie pod moim ostatnim postem na Salon24 informacji o tym, że nie mogę się zalogować.

    Nie chciałbym bowiem, aby blogerzy/komentarzy z którymi zacząłem rozmowę, pomyśleli sobie, że ich ot tak, po prostu zignorowałem.
    Być może dobrze i byłoby, jeśliby Pani wkleiła mój poprzedni wpis.
    Pozostawiam Pani uznaniu i decyzji.

    Jeśli obawiałaby się Pani, że mogą i Panią za to spotkać na S24 jakieś przykrości/szykany ze strony tamtejszej Administracji, to ja to rozumiem i nie będę nalegał.

    Z góry dziękuję, niezależnie od tego jakkolwiek Pani zrobi.

    Jeśli zaś chodzi o sytuacje z p. Pasierbiewiczem, to zapewniam Panią, że nie ma mowy o żadnej zorganizowanej „nagonce” – a ja nie jestem w żadnej zmowie z żadnymi „Panami”.

    Piszę jedynie od siebie – to co czuję.

    Po zatem, mnie absolutnie nie rozchodzi się o to, że p. Pasierbiewicz sobie „pisze” (a niech sobie pisze, nic mnie do tego) lecz o to, jak to robi = używając jakiego języka odnosi się do adwersarzy (w tym i do mnie).

    Myślę, że bardzo szybko zmieniłaby Pani zdanie i opinie w tej kwestii, i to bardzo szybko – jesli nie w jednej chwili, jeśliby bezpośrednio do Pani, p. Pasierbiewicz napisałby:

    „Zwal konia, to Ci trochę odpuści”

    Albo:

    „okazała się pani takim samym parszywym sukinsynem jak niejaki @Kemir. Więc mówię Pani: Won! Z mojego blogu bydlaczko(…)”
    (…)ostatnie słowo do ciebie szujo. Nie jiesteś warta żeby ci w pysk napluć.(…)”

    itp. wulgarne epitety = wytwory „szarmanckości” tego pana.

    Czy nie prawda pani Ewo?

    Pozdrawiam Panią (bardzo licząc na wyświadczenie wspomnianej powyżej przysługi)

  63. Fatamorgan pisze:

    teraz dopiero zobaczyłem Pani ostatni wpis.

    Prawdaż, prawdaż Pani Ewo!

    Ależ mnie Pani przycisnęła do muru, jeśli i nie postawiła przed murem – drugim zdaniem.

    Dobrze, że jest taka a nie inna kolejność naszych komentarzy, bo pomyślanym, że będzie to jak umowa/transakcja „powiązana”.

    Żartuję oczywiscie
    . 🙂

  64. Fatamorgan pisze:

    No dobrze Pani Ewo!

    Prawdą jest, obiecałem – zatem odpowiem Pani i to nawet zaraz i tutaj,

    Domyślam się, że upomina się Pani o moja odpowiedz, na Pani uwagi dotyczące sprawy Polela, czyli sytuacji, kiedy to Polel został poważnie ranny i bardzo pokiereszowany.

    Jeśli mnie pamięć nie myli i nie zawodzi, to Pani wyrażała b/podobne obecnym przeczucia, wątpliwości i obawy – już wcześniej. Praktycznie, od samego początku,czyli zaraz po ewakuowaniu Polela z miejsca zdarzenia (walki) i natychmiastowym jego transportowaniu, helikopterem, potem zaś drogą morską, następnie ponownie helikopterem – do specjalistycznego ośrodka medycznego (szpitala/kliniki) zlokalizowanego już na terytorium USA.

    Czy jest możliwym w mojej opinii, aby obrażenia (los który spotkał Polela) doznane na polu walki, były w jakiś sposób powiązane (były konsekwencją/wynikiem) Polela zaangażowania w odrywanie prawdy o Smoleńsku.

    Pani Ewo!
    —–> w mojej opinii, zaznaczam tu – zarówno opinii prywatnej, jak i w opinii wyrażanej przez zawodowego analityka, nie ma żadnych podstaw i jakichkolwiek przesłanek, aby tak przypuszczać.

    Nie znaczy to jednak, że czysto „teoretycznie”, było to, byłoby to, calkowicie niemożliwe (praktycznie niewiele zdarzeń, można uznać —> za absolutnie niemożliwymi do zaistnienia) do zaistnienia.

    Jednak.
    Prawdopodobieństwo zaistnienia takiego „powiązania zdarzeń” na podstawie dostępnych dla mnie informacji, oceniam na bliskie zerowemu.
    Zbytnio to byłoby skomplikowane, dosłowniej zaś mówiąc nadmiernie nadbudowane i naciągnięte w założeniach celu – aby mogło być prawdziwe innymi słowy.

    Wytłumaczę Pani dlaczego uważam tak a nie inaczej w najprostszy sposób.

    Polela działania, tam i wtedy – właściwie to powinienem użyć tu innego określenia, podjęte przez Polela „działania” tego dnia, były absolutnie dla nikogo wcześniej nie do przewidzenia.

    Polel znalazł się w „wielkich kłopotach” w znaczeniu:
    Polel podjął walkę jeden na kilkunastu, w wyniku tego, że w pewnym momencie (dosłownie w jednej chwili) podjął iście desperacko/heroiczną decyzje ratowania swoich „Braci” – którzy znaleźli się w „kłopotach” na skutek błędnego, złego rozpoznania terenu operacji przez wywiad.

    Polel podjąć akcje ich ratowania w realnym czasie, oceniając/widząc, jak bardzo jest z nimi „źle”.
    Nie widząc innego wyjścia, poza – natychmiastowym dolotem —>wlotem helikopterem na teren i w sam środek akcji (pola walki).

    Tego zaś, takiego obrotu sytuacji nikt nie był w stanie wcześniej przypuszczać (przewidzieć).

    Co zaś było dalej, potem, czyli dalszy przebieg zdarzeń – nie ma już w dokonaniu powyższej mojej oceny (analizy) większego znaczenia.

    Z tego co wiem, to znaczy —-> z tego – co ja i p. Bargos z rozmów Polela z odwiedzającymi jego „Braćmi” podsłuchaliśmy i domyśliliśmy się (rozmowy w klinice gdzie Polela leczono, potem zaś już w domu p. Bargos w trakcie Polela rekonwalescencji) wynikało, że Polel po tym, jak zabrakło mu już amunicji, mieczem samura z którym się nigdy będąc w akcji nie rozstaje, reszcie wrogów, jeszcze zanim z powodu upływu krwi sam utracił przytomność —–> zdążył na szczęście „poucinać łby”.

    Tak to w skrócie, wtedy – tam – najprawdopodobniej wyglądało.
    To jest pani Ewo wszystko, co mogę powiedzieć na ten temat.

  65. E.B pisze:

    Fatamorganie

    Dzięki za odpowiedź. Z tego co wiem, Polelowi zanim doszło do tej akcji coś nie pasowało, nie podobało się. Przecież Pan to też wie. Mogła więc być stworzona jakaś sytuacja, której rozwinięcie mogło być różne. Ja mam po prostu uraz na tle Smoleńska.
    Za dużo się działo.

    Napiszę pod Pana notką, ale bardziej pokojowo. Zobaczymy czy będzie reakcja.

    Pozdrawiam

  66. Fatamorgan pisze:

    Pisze Pani:

    ….Z tego co wiem, Polelowi zanim doszło do tej akcji coś nie pasowało, nie podobało się. Przecież Pan to też wie. Mogła więc być stworzona jakaś sytuacja, której rozwinięcie mogło być różne……..

    NIe bardzo „wiem” o co Pani konkretnie chodzi, ale mniejsza z tym w tej chwili…..

    Do wojny Pani nie namawiam 🙂

  67. Fatamorgan pisze:

    pani Ewo

    Dziękuje Pani bardzo za zamieszczenie wpisu na Salonie.

    Jednakże, jeśli jest to możliwe, to proszę, bardzo proszę – o dokonanie bardzo drobnej zmiany/korekty.

    Proszę o usunięcie tych słów: „w imieniu @Fatamorgana”

    Wybaczy Pani, ale jeśli do tego dojdzie, to w moim imieniu z tymi „państwem” wystąpią i porozmawiają sobie prawnicy.

    To jest bowiem jedyny sposób rozmowy i język jaki do tego typu ludzi „dociera”.
    Jedyny!

    Proszę o wybaczenie mojej nachalności i zrozumie mojej sytuacji.
    Ja płaszczyć się przed tymi ludźmi absolutnie nie zamierzam.

  68. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo

    Dodam coś jeszcze. Będzie to pewna sugestia.
    Myśl, ktora przyszła mi właśnie do głowy.

    Jest to rozwiązanie optymalne, czyli coś – co w języku angielskim nazywany:

    Win win sytuation (sytuacja —-> wszyscy wygrani)

    Wystarczy Pani napisać na powiedzmy:

    Oto link http://naszsalon24.org/2019/06/20/komentarz-tygodnia-witolda-gadowskiego-19-06-2019/

    dla osób chcących dowiedzieć się więcej w temacie.

    Wilk pozostanie syty, owca będzie cała, Pani się Adminom S24 nie narazi – i jednoczenie zareklamuje Pani ten portal (co PT na pewno przecież nie zaszkodzi!)

    Czyli, same plusy – i to bez żadnych strat.

  69. Fatamorgan pisze:

    Na prośbę @Fatamorgana zamieszczam tu informację o niemożności zalogowania się przezeń na s24. @Fatamorgan przeprasza swoich Komentatorów za brak odpowiedzi, ale sytuacja jest niezależna od Niego.
    Oto link http://naszsalon24.org/2019/06/20/komentarz-tygodnia-witolda-gadowskiego-19-06-2019/
    – dla osób chcących dowiedzieć się więcej.

  70. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo

    Za zamieszczenie powyższej propozycji wpisu na S24 – będę Pani bardzo wdzięczny i zobowiązany. Przepraszam za kłopot

    Obiecuje Pani, że nie będę już Pani moimi kłopotami głowy dłużej zawracał.

    Pozdrawiam i szybko teraz uciekam (bo inaczej spóźnię się na na msze o 1pm w naszym parafialnym Kościele)

  71. E.B pisze:

    Fatamorganie

    Zamieściłam jak Pan sobie życzył : ).

  72. Fatamorgan pisze:

    Bardzo dziękuję Pani Ewo

  73. Fatamorgan pisze:

    Witam w nowym dniu i w nowym tygodniu Pani Ewo!

    Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie, jak mówi stare Polskie porzekadło.
    Raz jeszcze dziękuję za pomoc.

    Wracając do spraw „salonu” i mojej ostatniej notki. Jak Pani zapewne zauważyła, wspomniana notka umarła. niejako internetową śmiercią naturalną, typową dla portali blogerskich. Przyznam, że trochę jest szkoda, bo były tam zaczątki do rozwinięcia b/ciekawej dyskusji. Odsłon już jednak tam praktycznie nie przybywa, tak więc, trudno byłoby liczyć i na dalsze komentarze.

    Jedynie p. Krzysio, jak właśnie zauważyłem, nieoczekiwanie i nagle (po odczytaniu Pani wpisu?) – „komentuje”- coraz to bardziej obnażając tendencje do zachowań już całkowicie psychopatycznych.

    Komentuje bowiem wiedząc przecież doskonale, że ja odpowiedzieć nie mogę, a i zapewne nikt inny już najprawdopodobniej nie odpowie.

    Mniejsza z tym jednak, ważniejsze, że Kathy już w akcji = w kontakcie z jedną z polskich kancelarii prawnych. O czym to, i to juz z samego rana mojego czasu, spiesznie nie omieszkała mnie poinformować. Jest w swoim żywiole i będzie współwystępowała jak sie okazuje w „mojej sprawie” – jako mój pełnomocnik prawny w Polsce. Okazuje się również, że najtrudniejszym, może się okazać (i zapewne będzie) utrzymanie mojej anonimowości (zdecydowanie jest to preferowana przez nas forma) w polskich warunkach.

    U nas, mam tu na myśli USA, nie stanowiło by to większego problemu.
    Sytuacje, gdzie i kiedy – jedna z stron z różnych powodów nie chce i wybiera nie ujawniać swojej tożsamości do wglądu publicznego (poza sądem i osobami związanymi z procesem, które oczywiście znają personalia stron) nie są codziennością wprawdzie, ale u nas, nie stanowiło by to większego problemu. Jednakże w Polsce jest inaczej!
    Jak się bowiem okazuje i to już na wstępie, nawet zachowanie częściowej „anonimowości” będzie trudniejsze. Znacznie trudniejsze.

    To jest Polska kochanie – dlatego, wprawdzie i tu nie jest niemożliwym, aby Fatamorgan pozostał Fatamorganem, lecz bądź przygotowany na to, że będzie to znacznie, znacznie trudniejsze = będzie to min 2 X droższe – ze śmiechem poinformowała mnie moja „adwokatka”
    A musi tu Pani wiedzieć, że moja kochana żona, zupełnie bez dania ku temu z mojej strony powodów (w mojej opinii, absolutnie bez!) – zarzuca mi czasami nie tylko „zbytni umiar” (ja wolę to określenie) w wydawaniu pieniędzy, ale i nawet skąpstwo.

    Tak, tak Pani Ewo – bycie po prostu i jedynie „ostrożnym” z —> i przy wydawaniu pieniędzy, kobiety potrafią mylić z skąpstwem = czymś, zupełnie i diametralnie innym.

    Tak nawiasem mówiąc, to dlaczego kobiety są znacznie bardziej chętne i bezsprzecznie „szybsze” w wydawaniu pieniędzy, pozostanie dla mnie na zawsze tajemnicą. Tym akcentem zakończę ten komentarz.

    Pozdrawiam

  74. Tadeusz_K pisze:

    @Fatamorgan
    Podziwiam Twoją siłę witalną.
    Niesamowity jesteś.
    Ja też kiedyś taki byłem.
    -Gratulacje.

    Ale…

    S24 jest podobny do fb, a szczególnie od strony tzw. autorów, którym dano narzędzie władzy (tu n s24 dano) w postaci małpiego banana do polizania.
    No i taka małpa (jak np. @Starosta Melsztyński, czy inny waść) się cieszy i liże atrybut władzy i nie potrzeba takiemu niebieskiej tabletki..
    U nas na PT hodowli małp nie ma.
    Miałeś pretensje (i wielu innych) , ale u ich podłoża tkwiła Twoja/ich przyczyna.
    Szkoda czasu, pieniędzy i nerwów @Fatamorgan .z konfliktem z S24..
    Przysłuchuję się Twoim słusznym irytacjom, ale z drugiej strony jestem pewien, że admin s24 nie ma z tym nic wspólnego.
    Przegrasz z Adminem S24.
    Mówię to tylko na podstawie tego co mówisz tutaj i proponuję zaoszczędzić Ci nerwów oraz na podstawie ‚jako takie’j znajomości bebechów takowych portali jak S24..
    Chyba, że są jakieś inne twarde okoliczności przeciwko S24, ale tu takowych nie widzę.
    Jednym słowem:myślę, że wdepnąłeś @Fatamorganie w małpi gaj i małpy cieszą się.
    Pozdrawiam, z szacunkiem..
    ps.
    W sumie to tak trochę z uwagi na sentyment.
    Zrobisz co chcesz.

  75. Tadeusz_K pisze:

    @Fatamorgan
    Nie znam dokładnie aplikacji S24, ale można zapytać Admina S24 co jest przyczyną tych trudności.
    Ty miałeś również problemy z zalogowaniem sie tu na PT (jak pamiętam).
    Tu wchodzi w rachubę wiele parametrów zależnie od danej aplikacji.
    Tete wszelakie idy i androidy mogą być przyczyną..
    Wg mnie są to programy inwigilujące, a portale badź co bądź (mniej, czy więcej) próbują chronić jakoś swoich użytkowników.
    Sprawddź i jeszce raz rozważ decyzje.

  76. Fatamorgan pisze:

    @Tadesz_K

    „(…)Szkoda czasu, pieniędzy i nerwów @Fatamorgan .z konfliktem z S24..
    Przysłuchuję się Twoim słusznym irytacjom, ale z drugiej strony jestem pewien, że admin s24 nie ma z tym nic wspólnego.
    Przegrasz z Adminem S24.(…)”

    Doprawdy?
    🙂

    Czyli, uważa Pan, że oczywiste i niezaprzeczalne przecież fakty nic nie znaczą?

    Zacznijmy, od najprostrzej kwestii 3 moich notek bez „dodanego” tematu.
    O czym przecież tamtejszą administracje każdorazowo informowałem (ważne!)

    Bardzo stanowczo protestując – przeciwko tej formie cenzury i jednocześnie jawnej dyskryminacji – informując i zapowiadając, że notkę będę konsekwentnie publikował – do czasu nadania notce tematu. (jeszcze ważniejsze!)

    Po tym i czym wszytkim – w wyniku powyższego, mamy do czynienia z podjęciem działań represyjnych w stosunku do mojej osoby (najważniejsze!)

    Czyli mojej niemożliwości zalogowania sie na konto i do profilu, co jest jednoznaczne z „zamknięciem mi ust”. A to = tego typu działanie, to jest już —-> przysłowiowy gwoźdź do trumny!

    I co teraz Pan powie?

    Pan naprawdę nadal uważa, że (nawet i…) dla polskiego sądu/sędziego, tak oczywiste „dowody” nie będą mieć żadnego znaczenia?

  77. Daani pisze:

    @Wszyscy
    Witek Gadowski cos o Echu24 wspominal? To tak a” propos dyskusji plomiennych na temat.I dziwicie sie ,ze ktos tu „zagladnawszy”, odsuwa sie , bo o jakims Echu i tatusiu jego dyskusja.Ktos moglby trzymac to w ryzach.Temat-dyskusja, nawet dygresje, ale nie zupelnie nie o tym, co na szczycie mowi Gadowski, chocby nie wiadomo ,jak sie staral.Mozna otworzyc temat: ” Uroki portali”, czy cooos podobnego, ale nie zamulajcie, drodzy Panstwo Gadowskiego!
    ps.Fatamorgan.To jednak ma Pan taki styl pisania- hm…szeroki i gleboki ,czy to o d…Maryny ,czy o powaznych sprawach.A ja kiefys pomyslalam, ze chce mnie Pan niecnie zrobic w balona, podrzucajac mi jakies materialy o smogu w Polsce na poczte salonowa.Pamieta Pan w moim temacie o walce ze smogiem? Teraz widze ze ma Pan taki styl.Dziwne bylo, ze sam nie chcial Pan o tym napisac, tylko podrzuvic mi.Dlatego dosc zdecydowanie podziekowalam za te plany pomocy blogerskiej, bo tam cos moglo byc „nie teges”.Ja mam swoja historie ze szpiclami na necie i naprawde Panskie problemiki to maly pikus
    Dalam rade, ale zdrowie siadlo.Tak to jest, kiedy sfera netu zaglada Ci w okna.
    Trzeba napisac do admimistracji salonu, na dole str gl otworzyc kontakt i wpisac swoje pretensje w formie zwiezlej, bo malo tam miejsca. Bylam pewna, ze po ostatnich zmianach i ulepszeniach na s24nie zablokowali.Oni, ze nic z tych rzeczy, zebym ciasteczka usunela itp.Nic to nie dalo, w koncu zrobili powazna narade z informatykami o Daani zablokowanej i poradzili wykasowac wyszukiwarke i zainstalowac ja znowu lub w ogole uzywac innej.Druga opcja zadzialala i fajnie bylo.Teraz znowu musialam cos pokombinowac, bo dzialo sie…
    Nigdy nie zwracalam sie do Echa per Krzysiu, tylko po przejsciu z nim na” ty” na blogu / nie znam K.P. w realu., nawet telefonicznie tez nie rozmawialismy nigdy/, nazywalam go Krzysztofem, a on mnie Danusia- ladna forma, bo pelnej nie lubie.Na sile moglby byc moim ojcem.Pare lat temu byl to ciekawy oryginal z polotem i poczuciem humoru, taki ponadczasowy typ.Niestety, zmiany zaszly i coraz gorzej znosic zaczal wszelka krytyke lub zlosliwostki.Kiedy porownal mnie do jamnika swojej sasiadki, czy tam pudelka,ze ho tez gryzie za nogawki,to juz bylo o krok za daleko.Odpowiedzialam mu tak, ze z automatu moj friend mnie zbanowal z hukiem. Po roku odbanowal, ale juz nie widac szans na porozumienie.Te jego Wiosny i Biedronie …Rece opadaja.Odsyla mnie do szydelkowania 😉 Co do jego ojca, to zawsze ojciec, ktorego mu zawszebrakowalo.Na studiach zmarla mama i pewne cechy daly o sobie znac..Tak to bywa..Kilka zon, bogate zycie…poszukiwanie bliskosci na slepo…
    Fatamorganie, Krzysztofa trzeba zostawic z jego sprawami rodzinnymi i.po co dochodzic, co, kiedy , jak bylo, bo to juz minelo i nie ma sensu kogos ranic.

  78. Fatamorgan pisze:

    „Witek Gadowski cos o Echu24 wspominal? To tak a” propos dyskusji plomiennych na temat.I dziwicie sie ,ze ktos tu „zagladnawszy”, odsuwa sie , bo o jakims Echu i tatusiu jego dyskusja.Ktos moglby trzymac to w ryzach.Temat-dyskusja, nawet dygresje, ale nie zupelnie nie o tym, co na szczycie mowi Gadowski(…)”

    🙂

    Zabawne!

    Bo widzi Pani, ja Komentarz p. Gadowskiego odsłuchałem, ale nie przypominam sobie, aby cokolwiek wspominał o:

    o stylu pisania fatamorgana,

    o d…. Maryny

    o zawartości Poczty Wewnętrznej

    o domniemanym robieniu w Pani balona

    o Pani „zadziwieniach”

    o Pani problemach z szpicLami w necie

    o radach dla Pani

    o tym jak p. Krzysiu zwraca się do Pani

    o tym jak Pani nazywa p. Krzysia

    o jamniku sąsiadki p. Krzysia

    o porównywaniu Pani do tegoż jamnika

    o tym jak p. Krzysiu znosi zlosliwosci i krytykę

    o pudelkach

    o gryzieniu (chyba miało,o być łapaniu jeśli juz) za nogawki

    o Wiosnie Biedronia

    o szydlkowaniu

    o tym czy i jakie problemy miał p. Krzysio po stracie ojca

    o studiach p. Krzysia i śmierci jego mamy

    itd. itp………

    ani tez w komentarzu p. Gadowskiego nie bylo nic o kilku zonach i bogatym życiu p. Krzysia,
    czy – o poszukiwaniu bliskości na ślepo

    Reasumując:

    Jeśli uważa Pani, że:

    „(…) Krzysztofa trzeba zostawic z jego sprawami rodzinnymi i.po co dochodzic, co, kiedy , jak bylo, bo to juz minelo i nie ma sensu kogoś ranić.”

    to po prostu proszę tak właśnie zrobić!

    Pozdrawiam

    Postscriptum: Pani bieganie po salonach jak kot z pęcherzem i wklejanie gdzie nie popadnie, niezależnie od tematu notek – linków do swoich tekstów……..
    to ja pozostawię w relacji do treści Pani komentarza, już bez komentarza!
    🙂

  79. Fatamorgan pisze:

    @ALL

    Po krótkiej ponownej refleksji, nad – ponad-czasową mądrością i nauką płynącą z ——> „zbędności dostrzegania drzazgi w oku bliźniego – a błędzie, polegającym na – nie widzeniu kłody w własnym oku” – raz jeszcze z komentarza @Daani uśmiałem się —-> i to bardzo.
    🙂

  80. E.B pisze:

    Fatamorganie

    No, rzeczywiście temat Pana problemów i Pan Krzysztof zdominował dyskusję pod tą notką. Ale tak wyszło, bo sytuacja tego wymagała. Często zdarza się, że dyskusja odbiega od głównego tematu.

    A w sprawie zasadniczej. Danka ma rację, że najpierw należało skontaktować się z Administracją portalu i wyjaśnić sytuację. Mogą to być problemy techniczne, a jeśli nie, to ma Pan argument, że Pan próbował sprawę jakoś rozwiązać.

    Proszę również zajrzeć do regulaminu S24, czy tam nie ma jakichś przesłanek, na których w przypadku rzeczywistej blokady Pana, portal mógłby się oprzeć.
    Szkoda pieniędzy i czasu na zabawę w sądy.

    Tagi dodają sami, kiedy chcą i jak chcą. I to jest właśnie chyba zawarte w regulaminie.

    A wojenka z panem Krzysztofem jest niepotrzebna. Danka to też wyjaśniła. Jestem podobnego zdania.

    Proszę sobie to jeszcze raz przemyśleć. Pozdrawiam

  81. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo!

    „No, rzeczywiście temat Pana problemów i Pan Krzysztof zdominował dyskusję pod tą notką. Ale tak wyszło, bo sytuacja tego wymagała. Często zdarza się, że dyskusja odbiega od głównego tematu.(…)”

    No i co z tego?
    W czym jest problem?
    Kogo problem?
    Dlaczego?

    Kim jest – a właściwie to, należałoby zapytać, za kogo uważa się @Daani i dlaczego?

    Na jakiej zasadzie?

    Kim zatem jest – aby przyjść na kogoś blog —> w tym przypadku Pani blog, o czym sama Pani, „skrzyczana/skarcona” jak dziecko zapominać i pretensjonalnie NARZUCAĆ innym, czyli gościom Pani blogu i Pani samej temat i formę prowadzonej dyskusji czy po prostu rozmowy?

    Powyższe = absurdalne, wręcz kuriozalne pretensje @Daani i Pani co najmniej dziwna na takowe reakcja = całkowicie defensywne do tego zjawiska „podejście” ——–>przeszło w mojej opinii granice normalności zachowań.

    Ilekroć spotykam się z takim właśnie i podobnymi zachowaniami, swoiście typowo polsko/swojskim zjawiskiem przedziwnych ROSZCZEŃ to ja dosłownie dębieje – nie mogąc uwierzyć, że dzieje się tak naprawdę.

    Proszę sobie to Pani Ewo na początek dobrze przemyśleć!

    Po tym zaś, jak już Pani to dobrze przemyśli, to sugeruję raz jeszcze odczytać wszystkie zamieszczone pod Pani notką komentarze, zaczynając od pierwszego, czyli od tego tego oto:

    „R 21 czerwca 2019 o 17:06
    Cześć EB.
    Pozdrów Lu, jak tu się jeszcze pojawi i oczywiście sama się czuj pozdrowiona 🙂
    Jeśli zaglądają tu także Erek, lub Adamek Kondratek – także przekaż wyrazy uszanowania.
    Potraktuj powyższe jako moje blogowe epitafium.
    Wydoroślałem, choć s24 bardzo mi w tym pomógł. 🙂
    Obyś żyła wiecznie!”

    Następnie, mocno sugeruję Pani raz jeszcze zobaczyć dodane w formie komentarzy fotografie i bardzo mocno zastanowić się nad jednym.

    Dlaczego, przed MOIM pojawieniem się na Pani blogu!

    ——-> jakoś NIKOMU – nic a nic – nie przeszkadzało BO I NIE POWINNO ! ——> o czym i w jakiej formie, prowadzone były, te jakże luźne rozmowy.

  82. Fatamorgan pisze:

    @ E.B

    A z Administracją tego portalu, to ja starałem się kontaktować i to wielokrotnie wczesniej i obecnie.

    NIGDY!
    – nie otrzymując żadnej odpowiedzi.

    Podana forma kontaktu nie istnieje – pozostaje BEZ ŻADNEGO ODZEWU!

    Regulamin zaś, to najprawdopodobniej można sobie jedynie wydrukować.
    Po czym – jeśliby ktoś nie obawiałby się swojej „pupki” pobrudzić —-> „pupusie” sobie podcierać.

    Wspomniana „pupka”, jest bowiem miejsce, gdzie tamtejsza „Administracja” (Syc!) ma blogerów i wszelkie zgłoszenia, uwagi czy prośby o jakiekolwiek działania (interwencje)

  83. Fatamorgan pisze:

    @ E.B

    „(…)A wojenka z panem Krzysztofem jest niepotrzebna.”

    Wojenka?

    To nie jest wojenka Pani Ewo, lecz jak najbardziej racjonalne i NORMALNE reakcje znakomitej większość NORMALNYCH blogerów!

    na całkowicie NIENORMALNE zachowania NIENORMALNEGO blogera!

    To również warto będzie Pani przemyśleć,
    Dobrze przemyśleć!

  84. Fatamorgan pisze:

    Pani Ewo!

    Na koniec pozwolę sobie juz tylko na jedną, końcową uwagę w relacji do szeroko widzianej sytuacji z blogerem @echo24 na Salonie24.pl.

    To co się obecnie dzieje i odbywa na Salonie24 – to nie jest żadna „wojenka”.

    Tu właśnie myli się Pani i to myli zasadniczo i diametralnie.

    Celowo użyję teraz pewnej analogi.

    Nasilone reakcje NORMALNYCH blogerów Salonu24.pl – są w przypadku coraz to dalej idących NIENORMALNOŚCI w zachowaniu i blogerskiej działalności @echo24 – podobne do zachowania zdrowego organizmu na zaistnienie w organizmie stanu infekcji.

    Salon24.pl, jego zdrowa cześć w osobach i postaciach czołowych blogerów nie tyle atakuje @echo24 – co się jedynie broni.
    Mocno broni,przed coraz to dalej postępującą infekcją i wywoływaną przez echo24 groźną w skutkach chorobą blogosfery.

    Broni!

  85. Tadeusz_K pisze:

    @Fatamorgan
    15 lipca 2019 o 19:53

    I co teraz Pan powie?”

    Jeśli konto zostało zablokowane przez admina to system powinien każdorazowo wygenerować komunikat typu : „Konto zostało zablokowane”.
    Tak powinno być w porządnym systemie, a za takowy uważam S24.
    Jeśli taki komunikat nie ukazuje się to mogły zaistnieć jakieś inne przyczyny.
    Ale istotnie dziwne, że admin nie reaguje na komunikaty z pańskiej strony.

  86. Fatamorgan pisze:

    „Jeśli konto zostało zablokowane przez admina to system powinien każdorazowo wygenerować komunikat typu : „Konto zostało zablokowane”.
    Tak powinno być w porządnym systemie, a za takowy uważam S24.(…)”

    <<>>>

    Doprawdy?

    Dobre!
    🙂
    A od kiedy to Pan tak (a inaczej) uważa?

    Bo to jest bardzo, bardzo ciekawe.
    Ta i taka niespodziewana zmiana opinii o S24
    i to z Pana strony
    🙂

    „(…)Jeśli taki komunikat nie ukazuje się to mogły zaistnieć jakieś inne przyczyny.(…)”

    Inne przyczyny….
    O tak, bezprzecznie tak, bo i takowe zaistniały:

    Kwestia 3 moich notek bez „dodanego” tematu i mola stanowacza postawa = i zapowiedz, że notkę będę konsekwentnie publikował – do czasu nadania notce tematu.

    „(…)”Ale istotnie dziwne, że admin nie reaguje na komunikaty z pańskiej strony”

    Dziwne?
    Czy aby faktycznie dziwne?

    A dlaczego to powstala ta strona?

    Pan jakby teraz zapomina, te wszystkie, tak oczywiste nie tak dawno jeszcze przyczyny!

    🙂

  87. Tadeusz_K pisze:

    @Fatamorgan
    „Ta i taka niespodziewana zmiana opinii o S24
    i to z Pana strony”.
    *
    Witam.
    Moja ocena @Fatamorgan dotyczy tylko -i li tylko- kwestii technicznych/programistycznych aplikacji S24.
    Portal dobry programistycznie, ale PT jest jeszcze lepszy, o wieeele lepszy 🙂
    Dziwolągów tam na S24 nie brakuje (a nawet jest tam ich nadmiar) co zaanonsowałem w 15 lipca 2019 o 18:12 (próbuję rozpoznać jego nowe otwarcie 🙂 ).
    Więcej na przedmiotowy temat nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć.
    Potrzebne jest dojście do pulpitu sterowania.
    Podzieliłem się jeno technicznymi uwagami-jak zaznaczyłem z uwagi na wdzięczność.
    A Pan Fatamorganie Uczyni to co uważa za słuszne.
    Będę kibicował i trzymał kciuki!
    Zapewne posiada Pan stosowne dane, które mnie nie są znane, ani dostępne..
    *
    -Dziwne to dla mnie bo….
    Tu na PT nikt nie został potraktowany ‚per noga’- na każdy problem była reakcja w miarę możliwości.
    Kto zechciał dostosować się do wymogów systemu (a to obiektywne jest) to nie ma problemu-efekty tego widać.
    Przykro tylko bo to powoli kończy się..
    S24 to komercja.
    Gdyby PT wykupił licencję to wtedy „muszka nie siada”.
    Pozdrawiam.

  88. Daani pisze:

    @ Fatamorgan 15 lipca 23:52
    „Zlosc pieknosci szkodzi”. Warto nie zalowac usmiechu i radosnego spojrzenia na swiat.Byle nie:” Smiac sie jak…do sera”.To istota i sedno smiechu.PS.Analizy Pan robi niecelne, belki w swoim oku Pan juz nie dostrzega, bo widzi na jedno oko chyba ze zdzblem do tego.Przeciez ja podsumowalam te panskie obszerne gorzkie zale dlatego, ze kompletnie nie maja nic wspolnego z rozwazaniami o Polsce i zagrozeniach dla narodu. Odnioslam sie do panskich analiz dot.sp.ojca Krzysztofa 75-letniego blogera z s24.pl, ze moglby Pan je zakonczyc.
    Moje teksty, do ktorych wkleilam kilka linkow, dotycza nie moich spraw, a spraw Ojczyzny i odkrywania tego, co musi byc odkryte i bedzie.Prosze sie opamietac i przestudiowac metodologie swych analiz wg najnowszych osiagniec logiki.

  89. Tadeusz_K pisze:

    @Daani
    Sorki @Daani..
    Tym razem ja upraszam o max obiektywizmu dla/do Adresata.
    Mea culpa….mea culpa….
    Twoje żądanie spełniłem…:) 🙂 .
    Pozdrawiam.

  90. Daani pisze:

    @ Tadeusz@ Fatamorgan
    Ja o cos prosilam Tadeusza? Skad to bicie sie w swoje piersi? Chronisz Adresata Fatamorgana? Nie zartuj, jam nie blondynka, ale niewiasta jedynie.Moj miecz to slowo.Szlachetnie z Twej strony, ale nie za bardzo dla mnie jasne, w czym teraz rzecz.Pozdrowienia;)
    @ Fatamorgan
    Dla osob, ktore nie znaja blogerskiej tworczosci Echo24, czyli Krzysztofa z Krakowa r.1944, konieczna dodatkowa uwaga.Krzysztof bardzo lubi analizowanie jego zycia prywatnego, bo rozliczne jego notki tego dotyczyly, zwlaszcza okresu jego mlodosci i licznych podbojow kobiet .Zostawil nam powiesc w odcinkach pt”MAGIA NAMIETNOSCI”, gdzie opisuje historie swojej wielkiej milosci do modelki poznanej na m/s Batory.Ksiazka ta zawiera liczne pikantne szczegoly tego romansu.Podobno napisal jeszcze inna ksiazke o swej mlodosci jurnej , ze mozna usiasc z wrazenia, ale nie natknelam sie na nia w jego pisarstwie na s24. Tak ,ze nie porownuj swoich prob insynuacji ,ze jegobsp.ojciec mogl byc tym czy tamtymw stalinizmie, bo on ma dokumenty z IPN i inne, jak go wykanczali. Dlatego nie polecam dalszego atakowania Echo24 w sprawie przesluchan jego ojca i kim byl.Po wojnie nawet Bierut bral udzial w uriczystosciach koscielnych, bo potrzebowali Kosciola, a dyrektorow waskich specjalizacji tez poczatkowo nie ruszali.Do czasu.

  91. Tadeusz_K pisze:

    @Daani
    Nie interesuje mnie leśne echo , ani plotki @Daani.
    Możecie sobie pisać co chcecie i kiedy chcecie.
    Ja mogę jedynie odnieść sie do swoich słów.
    W co gracie to mnie absolutnie nie interesuje- to dla mnie jeno szum, redundacja.
    Tutaj Skupiam się na względach technicznych.
    *
    Ale skoro zahaczasz o moje słowa:
    „Ja o cos prosilam Tadeusza? Skad to bicie sie w swoje piersi?”
    Może nie prosiłaś- raczej pouczałaś na s24:
    https://www.salon24.pl/u/realkonkret/970108,program-wyborczy-platformy-o-czyli-nowe-wydanie-emerytury-pod-palmami
    16 lipca 2019, 08:41
    I odpowiedziałem.
    To wszystko.
    pzdrw.

  92. Fatamorgan pisze:

    @Daani

    „(…)Byle nie:” Smiac sie jak…do sera”.(…)”

    Tylko jak tu się nie śmiać – kiedy góra sera rośnie 🙂

    🙂

  93. Fatamorgan pisze:

    @Tadeusz_K

    Pisze Pan do @Daani:

    „Tym razem ja upraszam o max obiektywizmu dla/do Adresata.”

    Pan prosi o obiektywizm, ja zaś, jak tak dalej pójdzie, to wkrótce p. Daani nie tyle prosić będę – co błagać o okazanie dla mnie odrobinę litości.

    Pani pisząca jako @Daani druzgoce mnie.

    Napisała bowiem tak krytycznie – oceniając moje umiejętności w wykonywaniu mojego zawodu:

    „Analizy Pan robi niecelne”

    że ja naprawdę nie wiem – co ja teraz zrobię.

    Zamówień masa na analizy czeka na realizacje, a tu okazuje się, że ja być może jestem analityk/patałach bez umiejętności.

    Desperacja!

  94. Daani pisze:

    @ Tadeusz Pozniej tam wlece ,bo jestem w locie zajeta tzn .Odpowiem, oczywiscie.Pozdrw.

  95. Daani pisze:

    @ Fatamorgan.Mam nadzieje, ze panskie Studio nie jest oblegane przez pacjentow.
    Zawsze warto miec te nadzieje i empatie.Taki Pan wrazliwy na swoim punkcie, a w Echo Pan wali az dudni.Tak sie nie godzi. Poza tym luzik- warto go miec, lepiej niz wrzody lub atak serca.Zycie to brutal….
    https://m.youtube.com/watch?v=0NdTM0KQkK8

  96. Fatamorgan pisze:

    @Daani @ Tadeusz_K

    Za około +/- 2 maksymalnie za
    +/- 2.5 godziny – jak wynika z mojego harmonogramu na dzień dzisiejszy, powinienem dysponować wystarczającym przedziałem czasu – aby móc bardziej szczegółowo (pełniej) odpowiedzieć na zamieszczone powyżej państwa uwagi.

  97. Fatamorgan pisze:

    @daani @Tadeusz_K

    Bardzo przepraszam, jednakże, pomimo moich najszczerszych chęci, jednocześnie wbrew mojej wcześniejszej zapowiedzi (powyżej) nie mając ku temu „na tyle czasu” co byłoby potrzeba (w kilku zdaniach, niemożliwym byłoby napisać (zawrzeć) co napisać chciałbym…) nadal nie mogę właściwie odnieść się do państwa uwag.

    Spróbuję zatem zrobić to nie-co później, kiedy tylko czas na to bardziej pozwoli.

  98. E.B pisze:

    @Daani

    Najbardziej lubię to wykonanie:

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi