Eurokołchoz – dla zmylenia przeciwnika zwany Unią Europejską – po 15 latach

W temacie tzw. Unii Europejskiej można by długo ale ja napiszę krótko.

Nie będę pisał o pierwotnej koncepcji integracji państw europejskich, o tym co z tego wyszło i dlaczego. Na okoliczność 1 maja kilka luźnych refleksji i dwa filmy europosła Dobromira Sośnierza, który w prosty i dowcipny sposób obnażał głupotę jaka panuje w Parlamencie Europejskim pod wezwaniem Altiero Spinellego.

Refleksja nr 1.
Jak wiemy stosowanie jest nagminnie zamiennie określeń Europa i Unia Europejska. Jest to nadużycie, manipulacja stosowana przez propagandzistów. Zabieg jest skuteczny, bo większość młotkowanych tą propagandą już nie rozróżnia tych pojęć.

Europa to określenie szerokie – nazwa geograficzna, określenie cywilizacji, kultury.

Unia Europejska to HGW co. Na pewno jest to szkodliwa struktura polityczna, gospodarcza, społeczna. To socjalistyczny koszmarek biurokratyczny zaprojektowany na wzór jakiegoś współczesnego związku sowieckiego. Ma wszelkie atrybuty państwa (poza armią).
Unia europejska jest zaprzeczeniem wartości europejskich. Dobry Europejczyk gardzi eurokołchozem. Eurokołchoz to narośl, pasożyt, który trawi swojego dawcę – narody i państwa Europy.

Refleksja nr 2.
Co daliśmy unii? Po pierwsze wielki rynek zbytu i miejsce pozyskiwania pracowników, no i staliśmy się częścią tego euroburdelu, który ma zglajszachtować państwa europejskie zgodnie z pomysłami jakiś porąbanych macherów.

Refleksja nr 3.
Dla tych co widzą jedną stronę medalu („dostajemy” kasę – hurra!) takie zestawienie.

Rolnik hoduje świnkę, dba o nią, karmi bo:
1. Bardzo ją lubi?
2. Ma wobec niej jakiś dług wdzięczności?
3. Chce sprzedać i zarobić?

Unia „daje” fundusze bo:
1. Nas kocha?
2. Ma jakieś zobowiązania, poczucie winy względem Polski?
3. ….. (proszę wstawić co kto uważa)?

Proszę sobie odpowiedzieć który punkt w obu przypadkach najlepiej oddaje faktyczne motywacje.

Poza tym dobrobyt nie bierze się z dotacji. Dobrobyt bierze się z pracy, pomysłowości, przebojowości i dobrego zarządzania.

Wspomniane dwa filmiki. Pierwszy o bilansie jaki wyłania się z bycia w EU

Drugi o tym jakie pojęcie ma przysłowiowy kowalski o EU

Powyższy tekst został zamieszczony na s24. Na naszym portalu są „kumaci” ale może trafić się również bezkrytyczny entuzjasta EU i ta notka jest dedykowany jemu.

You may also like...

14 komentarzy

  1. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    #bezkrytyczny entuzjasta EU i ta notka jest dedykowany jemu#
    –no to chyba niewłaściwy adres.
    🙂

  2. piko pisze:

    No chyba tak 🙂 . Ale filmiki warto obejrzeć bo dobrze podsumowują temat

  3. cisza1 pisze:

    @piko

    Co daliśmy unii?
    Uzupełnię.
    Z każdego przekazanego Polakom ojro około 85 ojrocentów wraca do „darczyńców”!
    To ok. 85%.

    Dobra UE:(

    ps. a propos „darowizn” napisałam notkę. Zaraz się ukaże.

  4. Tadeusz_K pisze:

    @piko

    Eurokołchoz nie ma szans bytu.
    To do głębi zdeformowana idea powołania tego tworu, opanowana przez neomarksistów..
    Próby przestawienia jej na właściwe tory spełzną na niczym-oddalą jeno upadek w czasie..
    Niemożliwe jest przekształcenie fasadowego juninego’ parlamentu na demokratyczny.
    Trzeba by wymienić kilkutysięczną rzeszę hien i sępów.
    Spełni się (chociaż nie musi bo zależy od ludzi dobrej woli) to co zawarł św. Jan w Ap 18:

    -fragment…………….

    «Upadł, upadł Babilon – stolica.
    I stała się siedliskiem demonów
    i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego,
    i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt,
    3 bo winem zapalczywości swojego nierządu napoiła wszystkie narody,
    i królowie ziemi dopuścili się z nią nierządu,
    a kupcy ziemi wzbogacili się ogromem jej przepychu».
    ………..
    8 dlatego w jednym dniu nadejdą jej plagi:
    śmierć i smutek, i głód;
    i będzie ogniem spalona,
    bo mocny jest Pan Bóg, który ją osądził.

  5. E.B pisze:

    Pan Sośnierz zapewne dobrze to policzył, ale mimo tego większość Polaków nie wyobraża sobie wyjścia Polski z UE.

    Kiedy wchodziliśmy to jeszcze nie było tak źle. Wchodziliśmy zresztą m.i.in po to , żeby w jakiś sposób zabezpieczyć się przed Rosją. I jest to jeden z argumentów za Unią również dzisiaj.
    I była to dla Polski też jakaś nobilitacja. Zza żelaznej kurtyny wróciliśmy do Europy. To był dla nas zysk, który ma swój koszt.
    Dzisiaj Unia przedstawia sobą nie najlepszy obraz, jest dla nas uciążliwa, w zasadzie bardziej przeszkadza niż pomaga.
    Ale nie wyjdziemy z Unii, bo większość Polaków tego nie chce i dlatego też, że nie możemy być samotni w tej części Europy.
    Będziemy się męczyć i próbować zmieniać Unię, co będzie bardzo trudne, ale na dzisiaj nie ma innego rozwiązania.
    Może być też, że Unia tego jaka jest nie wytrzyma i rozleci się. Z pewnością przed nami ciekawe czasy.

  6. Trzmielka pisze:

    Idea wspólnoty europejskiej powstała jako oparta na wartościach chrześcijańskich. Gdyby to się nie zmieniło, nasz udział byłby jak najbardziej sensowny. Niestety, władzę w Unii przechwyciło pokolenie kontrkultury (czyli antycywilizacji). Czyżbyśmy nie mieli dość siły i determinacji, by ją im odebrać?

    To jedyne sensowne wyjście w obecnej sytuacji. Wyjście z Unii to dla Polski kapitulacja – nie mamy tyle sił, jak Wielka Brytania, by konkurować z całą Unią. Nawet GB ma ciężko…

    Trzeba zawiązywać sojusze wewnątrz Unii i zmieniać ją – to jest możliwe, chociaż bardzo trudne. Grupa Wyszehradzka i projekt Trójmorza daje jednak szanse. Potrzebna tylko wola walki i talent Batorych i Sobieskich…

  7. E.B pisze:

    Witaj @Trzmielko 🙂

    Podobnie to widzę. Jesteśmy w takim miejscu w Europie, że albo Wschód albo Zachód.Na neutralność nie mamy obecnie dość siły. Żal dawnej Rzeczpospolitej, Królestwa Polskiego, ale jest jak jest.
    I z tego trzeba wyciągnąć dla nas co się da.

    Pozdrawiam i dziękuję za Życzenia poświąteczne : ).

  8. piko pisze:

    @trzmielka @e.b

    Uważam że ważne decyzje należy dobrze przemyśleć, to znaczy widzieć ich skutki i wyważyć dobre i złe strony. Według mnie trzeba rozwalać UE od środka. UE nie jest do zreformowania, bo w ten koszmarny masońsko/neokomunistyczny projekt za dużo zainwestowano żeby odpuścić. Nie mamy siły GB, nie ma sensu jednoczyć się z GB to się zawsze źle kończyło. Międzymorza nie ma.

    Grać na czas bo jest szansa że zdrowe odruchy budzące się w narodach europejskich doprowadzą do rozwalenia unii i stworzenia normalnej organizacji państw.

  9. Trzmielka pisze:

    @piko

    Po namyśle stwierdziłam, że masz rację w sprawie Unii – nie ma z kim przywracać jej pierwotnego chrześcijańskiego kształtu. Konserwatywne idee odradzają się, co prawda, w młodym pokoleniu, ale bardziej w Polsce niż w Europie Zachodniej. W Hiszpanii znów zwyciężyli socjaliści… A jak jest w innych państwach projektowanego Trójmorza – nie wiem.

    Uważasz, że Międzymorza (Trójmorza) nie ma. I nie będzie? Czy dlatego, że te kraje w większości orientują się wciąż na Niemcy? Niemcy używają siły Unii do podporządkowania sobie Środkowej i Wschodniej Europy. Logika wskazywałaby, że po rozpadzie Unii powstanie więcej ośrodków siły. Mamy szansę być takim środkiem – ale czy potrafimy ją wykorzystać?

    Powinniśmy teraz razem z Grecją nacisnąć Niemcy i Rosję w sprawie odszkodowań wojennych. Oni za szybko i zbyt małym kosztem zrzucili z siebie ciężar zbrodni. Uważam, że tak jak nie mają wciąż prawa do własnego sztabu wojskowego, tak tez nie powinni mieć prawa do prowadzenia jakiejkolwiek polityki zagranicznej.

  10. piko pisze:

    Trójmorza nie ma a czy będzie? Nie wiem ale jak na razie nie widać by coś miało powstać. Państwa które by weszły do tego związku mają swoją politykę zagraniczną (często sprzeczną) , uprzedzenia (Czechy, Litwa), a Niemcy wszystko zrobią żeby nic takiego (niezależnego) nie powstało.

    Wydawało się że US może być protektorem Trójmorza ale jak widać oni mają swoje globalne interesy i nasze racje mają gdzieś zwłaszcza jak rządy RP ich nie naciskają. Uważam że US podoba się gdy na naszym terenie jest chaos polityczny, mogą łatwo działać metodą „dziel i rządź”. Nie tylko US to się podoba.

    Żeby na kogoś naciskać i coś uzyskać trzeba mieć mocne argumenty. Posiadanie racji to za mało. Prosty przykład – polskie służby wydały zakaz pobytu w strefie Schengen dla Kramka i Kozłowskiej. I co? I nic.

    Na pewno nie można milczeć w sprawie roszczeń żydowskich i reparacji od Niemiec i Rosji (?). Mówię o opinii publicznej, bo obecne tzw. elity polityczne głównego nurtu w tych sprawach nic sensownego nie zrobią.

  11. E.B pisze:

    Tu jest tez ciekawy artykuł na temat UE:

    https://www.salon24.pl/u/owsinski/954130,plusy-dodatnie-a-nawet-ujemne-ue

    Warto przeczytać.

  12. piko pisze:

    @e.b

    Faktycznie ciekawy tekst. Dzięki.

  13. E.B pisze:

    @Piko

    US ma swoje wewnętrzne problemy. Tam też trwa wojna miedzy Trumpem i deep state.
    W interesie US leży, żeby tu jednak powstało Trójmorze. To będzie zależało też od tego, kto wygra następną kadencje w US. To już niedługo, następny rok.

    Następne kadencje w Unii, US i u nas będą przełomowe.

    Podobno Trump naciskał na Izrael, żeby stonowali wypowiedzi w stosunku do Polski, ale chyba bez większego rezultatu. A może jednak trochę?

  14. cisza1 pisze:

    „Podobno Trump naciskał na Izrael, żeby stonowali wypowiedzi w stosunku do Polski”…. tak się póki co dzieje.

    Rząd się zarzeka, że nie wypłaci Żydom z ustawy 447. Za tydzień mają dać projekt.

    Nie wypłaci – może nie wypłaci ( bo nie ma ).
    A w naturze łącznie z naszymi bogactwami naturalnymi?

    Oby posłowie byli czujni. Oby wierzący w pis byli czujni.

    Unii też nie płaciliśmy przy wstępowaniu ale oddaliśmy przemysł.

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi