Konopielka & Szolc z warszawki-T_K

#Kto w tej wojnie kultur jest agresorem, a kto ofiarą?#

Najwyższa pora, aby w dyskusjach nt. gender pojawiły się wreszcie elementy tła politycznego tego ruchu. Należy ujawniać twarze ideologów (tajne i nie tajne organizacje) ich doktryny, zamierzenia i cele jakie oni wiążą z tym ruchem. Naiwnym jest mniemanie, że ruch ten bierze w obronę kobiety albo pochyla się nad losem marginalnych ilościowo homoseksualistów i innych dewiantów – to jest tylko dymna zasłona. Należy wreszcie poszukiwać i ujawniać prawdziwe źródła tego agresywnego ruchu, twarze prawdziwych ideologów – rozszyfrowywać tą sieć pajęczą. Dyskusja nt. absurdalności gender jest OK., ale to za mało – to jest łapanie wiatru w sito. Zadanie nie jest łatwe, ale możliwe. Czy my znamy np. ludzi w UE i ONZ, ich biografię, życiorysy, którzy w zaciszu swoich gabinetów nakręcają tą niebezpieczna spiralę?

You may also like...

7 komentarzy

  1. Tadeusz_K pisze:

    Willi Münzenberg (lata 30te) zaproponował rozwiązanie :
    zorganizować intelektualistów i wykorzystać ich w taki sposób, by z zachodniej cywilizacji zrobili odrażający smród. Tylko wtedy, kiedy już zepsują wszystkie jej wartości i uczynią życie niemożliwym, będziemy mogli narzucić dyktaturę proletariatu.

    Dzisiaj proletariat ma inne znaczenie-zastępują go hordy/watahy dewiantów (różnej proweniencji) i femenów.


    /
    Z warszawki- po tych paru miesiącach rządów trzaskowskiego- już rozchodzi się odrażający smród/odór po całej Polsce.
    Münzenberg i Lukacs byliby niezmiernie zadowoleni z poczynań tego nijakiego trzaskowskiego.
    W ich to imieniu peany pisze także nijaki elgiebetek bodnar.
    A co będzie za rok?, za dwa?, za pięć? w Warszawie?!
    Represje wąskiej grupy dewiantów narastają dynamicznie, wręcz hiperbolicznie.

  2. Tadeusz_K pisze:

    Ach, ja pamiętam czasy, kiedy do Ojczyzny
    Pierwszy raz zawitała moda francuszczyzny! (czyt. genderowszczyzny)
    Gdy raptem paniczyki młode z cudzych krajów
    Wtargnęli do nas hordą gorszą od Nogajów,
    Prześladując w Ojczyźnie Boga, przodków wiarę,
    Prawa, obyczaje, nawet suknie stare.
    Żałośnie było widzieć wyżółkłych młokosów,
    Gadających przez nosy, a często bez nosów,
    Opatrzonych w broszurki i w różne gazety,
    Głoszących nowe wiary, prawa, toalety.
    Miała nad umysłami wielką moc ta tłuszcza,
    Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród przepuszcza,
    Odbiera naprzód rozum od obywateli.
    I tak mędrsi fircykom oprzeć się nie śmieli,
    I zląkł ich się jak dżumy jakiej cały naród,
    No już sam wewnątrz czuł choroby zaród;
    Krzyczano na modnisiów, a brano z nich wzory;
    Zmieniano wiarę, mowę, prawa i ubiory.
    Była to maszkarada, zapustna swawola,
    Po której miał przyjść wkrótce wielki post – niewola!
    …………………..
    Adama Mickiewicz – „Pan Tadeusz”

  3. Tadeusz_K pisze:

    Jednak (jak wyraźnie widać) zaistnieje w/w temacie ten mój „determinizm z konieczności”:

    1.Determinizmem możemy nazwać koncepcję filozoficzną, w której każde zdarzenie i stan jest zdeterminowane przez swoje uprzednio istniejące przyczyny (również zdarzenia i stany).

    2.Konieczność – sybiektywny przymus wyboru wynikający z warunków otoczenia, a nie woli, czy wiedzy człowieka.
    ___________________
    Jeśli połączymy ad.1 i ad.2 otrzymujemy „determinizm z konieczności” i to powinno wyjaśniać mechanizm sprawdzania się przepowiedni.
    I tu (w przepowiedniach) także widać, że działa prawo większości, czyli demokracji.
    Tak więc nie zwalajmy winy na Pana Boga- szukajmy jej pośród siebie!
    !!!

  4. Tadeusz_K pisze:

    Résumé:
    Moje te trzy powyższe komentarze stanowią uzupełnienie wpisu.
    Starałem się poruszyć kwestie filozoficzne, socjologiczne i metafizyczne na tle wszędobylskiej prymitywnej polityki uprawianej przez niejakich (i nic znaczących osobników ) trzaskowskich,rabiejów, biedroniów, szolców, misiłów, lubnałaerów etc. .
    Ja jestem mechanikiem i posługuję się każdego dnia (ot taki przypadek z konieczności) prawami fizyki, a ta z kolei tłumaczy zjawiska językiem matematyki.
    Język ten sprawdza się (w miarę przyzwoicie) w kosmosie, ogrodzie, lesie, wśród zwierząt, a tu nagle?…. profesury’ PANu WHO, ONZ,UE twierdzą, że nie dotyczy człowieka.

  5. Da pisze:

    Ostro I ciekawie brzmia Twe slowa.byla juz przeciez taka sama mowa
    Nasz Ada’s cudownie to opisal
    Co widzial, czego Sie bal, co slyszal.
    A tego proroka z Konopielki Pieczke
    Zabrales ode mnie ostatecznie?
    Cielaczkowi go wkleilam, bo cielaka
    yam zobaczylam
    Prorok dziad wedrowny prorokowal to
    co nastapilo, ale jeszcze sie do konca nice ziscilo. W Bogu nadzieja I w rozumie
    Damy rade, ale w solidarnym tlumie!

  6. Tadeusz_K pisze:

    @Da
    -dobry nick, bo krótki. 🙂

    #Zabrales ode mnie ostatecznie?#
    -I tak, i nie.
    Tak w sensie impulsu; nie w sensie jak niżej.
    Fragmet ten cytowałem wcześniej tu na PT w jakimś moim komentarzu-ale to nie istotne i nie istotne perypetie autora powieści Redlińskiego ..
    Jstotne jest to, że ludzie zapominają szybko o tym co było wczoraj.
    Stąd lubię się powtarzać.
    Bo przecież…
    Wczoraj zaczęło się bardzo, bardzo niewinnie (SLD prowadziło się za rąsie z dewiantami) , a dzisiaj nijaki śmiszek wsadzać będzie do więzienia za nazwanie geja po prostu i normalnie (jak od wieków było): pederastą, pedziem, dewiantem jak od wieków przynależy.
    Przecież choroba jakąs nazwę mieć musi (tu fizyka) bez owijania w polityczne sreberko.
    /
    #bo cielaka yam zobaczylam#
    -cielaka politycznie zrodzonego przez kobyłę… 🙂

  7. Da pisze:

    Zartuje z tym Pieczka.To super tekscior z 1981 chyba roku! Sprzed 38 lat! Co do zlosci na tych panow…gejow.Niech sobie robia, co chca,ich sprawa,ale niech nie wchodza z butami w przestrzen innych ludzi , chcac I’m demolowac zycie, tradycje, zwyczaje, kulture, no w Polsce to sie I’m nie uda.Wywolaja tylko fame pogardy I zlych emocji. Ktos I’m pod kolderki zaglada?
    Kiedysjechalam riwerem pare lat temu I niemoglam przejechac, no szla parada tych homoseks .Tysiace ze trzy, cztery….Wszyscy parami, objeci lub za raczke, czesc sie calowala publicznie.Bylam wkurzona, no Sir spueszylam I chcialam cos kupic do picia.A tu jeden z nich z wozkiem rozdawal public’s butelki z woda mineralna.O ,to juz lepiej. Ludzie przyjaznie I’m machali, on I I one wysylaly caluski I w rytmach poteznie glosnej muzyki szli I szli bez konca.Jeden mniezaciekawil obrazek, gej niosl Mary’s.na kartonie dezyderat, zeby usunac fragment Biblii-Ezehiela smieci. Tak bylo napisane z podaniem szczegolow.Krotkie to jest I potepiajace rozwiazlosc.

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi