Ordo Iuris wobec przymusowej edukacji seksualnej dzieci

Ordo Iuris to organizacja pozarządowa skupiająca prawników o
poglądach konserwatywnych. Zajmują się respektowaniem wolności obywatelskich, obroną rodziny, małżeństwa, wspierają ruchy pro-life.
Monitorują proces legislacyjny dotyczący tych zainteresowań
a także proponują własne akty prawne.
Działają też przy Parlamencie Europejskim.

Miałam z nimi kiedyś kontakt i stąd przysyłają mi różne
informacje. Publikuję ten list Ordo Iuris, jaki przyszedł na moją pocztę, może komuś się przyda.

Szanowna Pani,

zapewne również u Pani pojawił się słuszny sprzeciw wobec gorszących treści, które mają być przekazywane dzieciom w ramach edukacji seksualnej opartej o standardy WHO. To właśnie te zalecenia nakazują, by 2-letnie dzieci uczyły się „zabawy w lekarza”, 4-latki miały wiedzę o „masturbacji w dzieciństwie”, 9-latki wiedziały o antykoncepcji, autostymulacji i „dobrowolnym współżyciu” oraz rozwijały zrozumienie dla różnych orientacji seksualnych. W myśl tych założeń 15-latki powinny już wykazywać „krytyczne podejście do norm kulturowych i religijnych dotyczących ciąży, rodzicielstwa itd.”.

Chociaż prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski próbował bagatelizować podnoszone przez nas zarzuty wobec jego „Deklaracji LGBT+”, naszą opinię potwierdziły już oficjalne stanowiska Minister Edukacji Narodowej, Rzecznika Praw Dziecka i biskupów warszawskich. Kolejne miasta łamią konstytucyjne prawa rodziców oraz zagrażają dobru dzieci.

Tym razem mogę z satysfakcją powiedzieć, że jesteśmy przygotowani, by stawić czoła nowej fali ataku na rodziny. Z Pani wsparciem możemy odnieść sukces!

Liczne pozarządowe środowiska od lat atakują naturalną niewinność dzieci. Już pierwsza odsłona naszej akcji „Chrońmy dzieci!” pokazała, że w wielu polskich szkołach działały organizacje demoralizujące uczniów zajęciami z ideologii gender i permisywnej edukacji seksualnej.

Raport z kampanii Ordo Iuris został opublikowany na stronach MEN, a rząd wycofał tzw. „działania antydyskryminacyjne” z programu szkolnego. Wzrost czujności i świadomości rodziców oraz zmiany prawne poprawiły na krótko sytuację w szkołach.

Dzisiaj zagrożenie wraca ze wzmożoną siłą. Z niepokojem obserwuję próby przymusowego wdrożenia tych samych programów w kolejnych miastach. Warszawa, Gdańsk, Łódź, Kraków czy Słupsk chcą w każdej szkole przeprowadzić kompleksowe zajęcia z edukacji seksualnej wedle najgorszych wzorców. Mówi o tym wprost m.in. podpisana przez prezydenta Warszawy „Deklaracja LGBT+”, która „powiernikami i powierniczkami realizacji” tych zamiarów czyni sześć organizacji LGBT. Ogromne środki z budżetów miast popłyną na cele całkowicie sprzeczne z wolą rodziców i dobrem dzieci.


                                 Dzieci na siłę są zmuszane do seksedukacji

Dlatego wielu rodziców poprosiło nas o pomoc w ochronie ich konstytucyjnego prawa do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami.

Mama dzieci uczęszczających do jednej z warszawskich podstawówek napisała: „W szkole moich dzieci siłą maglują tematy tolerancji, mowy nienawiści, LGBTQ itp. Mimo oświadczenia rodzicielskiego, które złożyłam, moje dzieci są zmuszane do uczestniczenia w tym. Zajęcia prowadzą nawet na szkolnej świetlicy.” Tata innego warszawskiego dziecka pytał, co ma zrobić w sytuacji, w której dyrektor szkoły wprost zapowiedział, że nie zamierza respektować woli rodziców w obszarze edukacji seksualnej.

Z kolei małżeństwo gdańszczan powiadomiło nas z o szkolnych warsztatach, w których bez ich zgody uczestniczył ich syn. Nauczycielka opuściła klasę, zostawiając uczniów z prowadzącym zajęcia, który namawiał chłopca do próby wcielenia się w „inną orientację seksualną”.

                                                          Bronimy dzieci

W każdej ze zgłoszonych spraw podjęliśmy natychmiast interwencję. Nasi prawnicy skontaktowali się ze szkołami, zażądali wyjaśnień oraz wyciągną konsekwencje wobec dyrektorów szkół łamiących prawo oświatowe i prawa rodziców.

Wysłaliśmy również do kuratoriów w województwach: mazowieckim, śląskim, małopolskim czy kujawsko-pomorskim formalne skargi na szkoły, w których złamane zostały prawa rodziców. Kopie skarg trafiły bezpośrednio do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Niezależnie od podejmowanych interwencji przygotowaliśmy obszerne analizy „Deklaracji LGBT+” podpisanej przez prezydenta Warszawy oraz podobnych aktów wydanych przez rady miast w Słupsku i Gdańsku. W każdym z tych miast podjęliśmy współpracę z licznymi organizacjami rodziców. Połączenie ich aktywności, naszych ekspertyz i interwencji doprowadziło m.in. do skutecznego zaskarżenia gdańskiego „modelu równego traktowania” oraz wymusiło reakcję MEN na bezprawne działania prezydenta Warszawy.

Przed nami działania w innych miastach. Jesteśmy gotowi wspierać rodziców i ich organizacje wszędzie tam, gdzie zagrożone jest dobro dzieci i rodzin.


                                                       Pojedziemy do szkół

Z tego powodu tym pilniejsze staje się wsparcie merytoryczne i prawne dla rodziców, którzy zdecydowali się przeciwstawić łamaniu prawa. Czasem oznacza to po prostu napisanie pisma, innym razem spotkanie naszego prawnika z dyrekcją szkoły i mediacje pomiędzy rodzicami a szkołą, ale jesteśmy gotowi również do tego, by przed sądem dochodzić praw rodziców.

Chcemy przeprowadzić również szkolenia dla rodziców w zakresie przysługujących im praw, a dla nauczycieli i dyrektorów szkół – w obszarze ich obowiązków. Jesteśmy gotowi odpowiedzieć na każdą prośbę o takie szkolenie w miastach, gdzie samorządy wdrażają szkodliwe wzorce edukacji seksualnej.

Również najbliższy wykład, który na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wygłosi dr Tymoteusz Zych, będzie dotyczył prawnych aspektów ochrony rodziny w szkołach, urzędach i instytucjach kultury”.

Nie spoczniemy, dopóki będzie dochodziło do tego typu nadużyć, których ofiarą padają niewinne dzieci, i prosimy Panią o wsparcie w tych działaniach. Tylko działając razem, możemy zatrzymać machinę deprawacji!

Łączę wyrazy szacunku

P.S. Serdecznie proszę Panią o informowanie nas o wszystkich przypadkach nadużyć w szkołach i rozpowszechnianie wiedzy o rodzicielskim oświadczeniu wychowawczym, które można bezpłatnie pobrać ze strony dlarodzicow.ordoiuris.pl.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jest fundacją i prowadzi działalność tylko dzięki hojności swoich Darczyńców.”

Może Ci się również spodoba

13 komentarzy

  1. Tadeusz_K pisze:

    @E.B
    Trzecie Okno Overtona otwarte przez czaskoskiego’ należy absolutnie zamknąć-ani kroku dalej.
    Ten moment (tu i teraz) jest bardzo, bardzo ważny!
    Jesli się to nie stanie powstaną za rok fatalne skutki – tak to działa! .

    LGBT+Q+I+ coś tam, coś tam….etc.
    Plusa czaskoskiemu zachciało się.


    Okno z uchylonymi żaluzjami tęczowymi

    Przypomnienie:
    http://naszsalon24.org/2017/02/19/prywatne-i-tajne/
    http://naszsalon24.org/2017/02/21/okno-overtona/

  2. Ja Danka pisze:

    A za to prezydent Majchrowski I wiceprezydent Kulig sa otwarci .
    Krakow, teczowy Krakow.

  3. Ja Danka pisze:

    https://www.tvp.info/41772295/wiceprezydent-krakowa-jestesmy-otwarci-na-deklaracje-lgbt
    Coz… szczery , A ja sie ciesze, ze moze zapyzialy” krakowek” wreszcie albo zacznie paradowac, albo sie obudzi.

  4. E.B pisze:

    Danka, Tadeusz

    Nie wiem czy Krakówek się obudzi a z nim inni. Dzisiaj spotkałam się z moją kuzynką, nauczycielką z dłuższym stażem. Ona nie ma nic przeciw tej deklaracji i popiera taką tolerancję dla ludzi LGBT, bo homosie to też ludzie.
    Wychwala Trzaskowskiego i jedzie na PiS.
    A jest to bardzo porządny człowiek, dobry i nie głupi.
    No i co z tym zrobić?
    Pewnie wielu tak ma. Co oni z nami zrobili?

  5. Tadeusz_K pisze:

    @E.B
    Ta z dłuższym stażem niczego nie rozumie- powtarza głupoty jak papuga za żołnierzami tego ruchu..
    Ale istotnie, aby poznać te mechanizmy, strategie i cel ostateczny elgiebeteków (a szczególnie sponsorów tego ruchu) to trzeba przewertować trochę materiału, a nie dawać wiarę takiemu czaskowskiemu, czy też rabiejowi.
    Ciekawostka:
    Słuchałem wypowiedzi wałęsy w tym temacie.
    Mądrze mówił.

    „bo homosie to też ludzie”
    Jasne, że ludzie.
    Znam osobiście, a nawet mam w dalszej rodzinie.
    Inteligentni, wrażliwi, empatyczni.
    Już mówiłem-znam wypowiedzi gejów (tych normanych) i są przestraszeni tym wszystkim elgiebetokowskim działaniom.
    Autentycznie przestraszeni.
    Oni chcą normalnie ciszy.
    Tolerancję społeczną mają od dawna.
    To co oglądamy to są aparatczyki, najemnicy.

  6. E.B pisze:

    Tadeusz

    Nie wytłumaczysz. Jest straszny opór. A teraz będą strajkować do upojenia. Cenzurek nie dadzą dzieciom.
    Inżynieria społeczna zbiera swoje żniwo.

  7. nagor pisze:

    @E.B
    Witaj ,
    pytanie , ===Co oni z nami zrobili?===

    Jakich ” Onych” masz na myśli ? Nie widzisz , że to sami robimy sobie ? Uznając standardy większości jako tło / bazę dla wyjątkowości każdych odmienności , taka dekadencja etyczno – moralna robiąca za postęp cywilizacyjny .

    Liczą się tylko piki oglądalności , piki poparcia ,piki swobód , wolności i tolerancji , reszta ma zostać bezwolnym stadem .

  8. E.B pisze:

    @Nagor

    Witaj

    To samo się nie stało. To jest zaplanowana strategia. Kłamstwo powtórzone wiele razy staje się pomału prawdą.

    To się zaczęło realizować w 1968 roku. U nas trochę później. Gomułka jaki był taki był. Ale ja pamiętam z opowieści rodzinnych, jak w latach 60-tych nie wolno było młodzieży szkolnej spacerować po ulicach po godzinie 20-tej bez opieki dorosłych.
    Chodziły nawet takie trójki, złożone z nauczyciela, księdza i rodzica i wyłapywały takich delikwentów. Starsza młodzież radziła sobie z tym, chowając się po bramach.
    Nie do pomyślenia w naszych czasach.
    Obowiązywały szkolne mundurki i tarcze na rękawach. Ale komuś to wszystko przeszkadzało.
    Dzisiaj do szkoły można ubrać się jak na bal.

    To jest manipulacja umysłami pełną gębą. A ludzie są niezbyt mądrzy i to się wykorzystuje.
    Gdyby byli mądrzy to świat byłby dużo lepszy. A tak to mamy dom wariatów.

  9. nagor pisze:

    @E.B

    Pamiętam tamte czasy , i w większości to rola rodziców , że zaniechano tych praktyk .
    Jednak to nie jest powód braku mundurków i tarcz . Teraz w GB są mundurki w szkołach a rodzice pracują do wczesnego wieczora i tracą kontakt z dziećmi bo zostaje im 3 godziny dziennie . Więc pytanie kto wychowuje dzieci w takim przypadku ? jest odpowiedzią na problem pokoleniowy .

    To jednak my sami do siebie powinniśmy mieć pretensje , u nas szczególnie w kraju katolickim .

  10. Ja Danka pisze:

    20:55 Nagor Bezwolne stado w swojej masie moze leciutenko wziac na rogi .Polacy dlugo sa cierpliwi, czesc jest naiwna I.bierze plewy za ziarno, ale gdy miarka Sie przebierze, jestesmy zdolni zrzucic nie takich toreadorow I zadziwic swiat. Teraz wrogowie tradycji I polskosci przebieraja side w inner szaty, pelzajaca rewolucja zbyt pelzala.Zostala podgoniona I tu ….zdziwienie, ze style roboty na nic.

  11. E.B pisze:

    Danka

    .

    Tylko ktoś naszego byka musi ugryź w d…….

    Swoją drogą mają Hiszpanie rozrywki…..:)

  12. E.B pisze:

    @Nagor

    Uważasz, że to nasza wina….
    Ja tak nie uważam.
    Oczywiście, że mundurki i tarcze to nie wszystko, ale jakoś określają sposób ubierania się do szkoły.

    Oboje rodzice pracują, bo w większości wypadków, przynajmniej w Polsce, nie da się inaczej utrzymać rodziny.
    UE teraz chce skrócić urlop macierzyński dla matek i zastąpić dwa miesiące urlopem dla ojców. Przymusowo. To jest jakieś wariatkowo, kompletnie ani biologicznie ani psychologicznie nieuzasadnione.
    To jest nam narzucane z góry i musimy się jakoś przed tym bronić. My tego nie wymyśliliśmy.

    Praca rodziców to osobna sprawa. Jak mężczyźni będą zarabiać dobrze, to kobiety mogą być dłużej z dziećmi, Zawsze uważałam, że praca na 1/2 etatu dla matki jest najlepszym rozwiązaniem. Tak to stosują w Holandii.
    Nie można kobietom odmówić jakiejś realizacji zawodowej, ale nie kosztem rodziny.
    W Polsce jest instytucja babci i dziadka. Jak ich nie ma, to żłobek i świetlica szkolna.

    Nie widzisz co się dzieje na Zachodzie? Odbierają dzieci rodzicom. Chcą aby wpływ na wychowywanie miało państwo. U nas i tak jakoś sobie radzimy, ale nowoczesność postępuje. I tak do nas uciekają z tego szczęścia na Zachodzie.

    Gdybyśmy nie byli krajem w większości katolickim, to już dawno ubogacono by nas tak jak na Zachodzie. To katolicyzm, lepszy czy gorszy w polskim wydaniu, chroni nas i mam nadzieję, że skutecznie.

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi