Warszawscy latarnicy-T_K

Odśwież stronę:

latarnicy-zamiast kagańca oświaty podogonia jak dla konia

„Zdaniem szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów, Jacka Sasina „jak obserwujemy to, co dzieje się w Warszawie pod rządami Rafała Trzaskowskiego, to mamy możliwość patrzenia na to, jak wyglądałaby Polska, gdyby wygrała Koalicja Europejska czy Obywatelska”.

To jest wizytówka Polski w przyszłości, co się zdarzy jeśli wygra opozycja. Czyli rewolucja obyczajowa, wprowadzanie związków partnerskich, promocja LGBT. To jest rzeczywiście coś, co nas czeka, jeśli wygra opozycja. To własnie proponujecie Polakom, uważacie, że to najważniejszy problem – Polsce proponujecie rewolucję obyczajową.”

***

To istotnie przerażająca prawda!

No, ….niby OK! panie ministrze.

Ale…od kiedy to trzaskowski za ministra edukacji robi?

Nie słyszałem,  aby Zalewska z trzaskowskim zamienili się stanowiskami.

Rewolucja kulturowa (inaczej prawidłowo= degeneracja) trwa i dynamizuje się.

Fragmenty neomarksistowskiej dyrektywy z lat 30tych w rozwinięciu:

http://naszsalon24.org/wp-content/uploads/2019/03/who_cytaty.pdf

http://naszsalon24.org/wp-content/uploads/2019/03/WHO_BZgA_Standardy_edukacji_seksualnej.pdf

///////////////////

Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza (Mt 18, 6).

You may also like...

9 komentarzy

  1. Tadeusz_K pisze:


    *
    Klik na obrazek.

  2. piko pisze:

    Ciekawe czy ze strony rządu będą jakieś działania zapobiegające deprawacji i demoralizacji?
    Obstawiam że nie. Oni już chyba nie wiedzą co to jest normalność, wartości, jasność wypowiedzi.

  3. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    -Witam.
    Irytujące jest to milczenie Min.Edukacji w kontekście poczynań trzaskowskiego ingerującego w program edukacji dzieci.
    Ja tego nie rozumiem.
    Nie trzeba być mędrcem, aby nie dostrzec tego, że coraz to większe obszary przestrzeni społecznej (i nie tylko społecznej) zawłaszczają dewianci zgodnie z algorytmem Okna Overtona.
    Raz zdobyty przyczółek przez „żołnierzy homoseksualizacji” jest trudny do odzyskania.
    Zatrważające są sondaże mówiące o tym jak szybko (z roku na rok) zmienia się niekorzystnie mentalność respondentów w tymże temacie.
    —>Alarmujące sondaże

  4. Tadeusz_K pisze:

    Między nami po ulicy,
    pojedynczo i grupkami,
    snują się homoseksualnicy
    ze skryptami.
    I z książkami,
    z papierami, kompleksami.
    *
    *

    *

  5. smyxx pisze:

    Pomysły cymbałów niekiedy lepiej przemilczeć , praca tych latarników sama się skompromituje

  6. Tadeusz_K pisze:

    @smyxx
    4 marca 2019 o 13:12
    „lepiej przemilczeć”
    *
    To wielki błąd, bardzo wielki..
    To czego doświadczamy narodziło się w latach 30tych XXw.
    Z pozoru tylko (i w tym ich przewaga) jest to niewinne, śmieszne, nielogiczne itd….etc.
    Na realizację/wdrożenie tej neomarksistowskiej dyrektywy łożone są ogromne pieniądze.
    A kto wydaje pieniądze na nic znaczące zachcianki 1% grupy społecznej?-no kto?
    To samo świadczy już o wadze zagadnienia, jego celu-demoralizacja, destrukcja, ubezwłasnowolnienie społeczeństwa.
    To wymyślili bądź co bądź wielcy myśliciele-Szkoła Frankfurcka.
    Czyżby od niechcenia?
    Nie mieli co z pieniądzmi i czasem zrobić?
    A więc po co?
    Homoseksualizacja społeczeństwa (jedno z narzędzi neomarksistów) jest jak drewniany kołek dla kamieniarza rozłupującego blok granitu.
    Dynamika rozwoju przedmiotowego narzędzia rozpoczęła się od momentu kiedy WHO dewiacje seksualne uznała za normalność.
    Później do ataku przystapiły tacy osobnicy jak J. Butler nazywając swoje chore wyobrażenia teorią.
    Dzisiaj te chore wizje wykładane są na uniwersytetach przez instruktorów zwanymi nawet profesorami (środa, hartman)- wypuszczają z uczelni hordy seksedukatorów.
    I co?-należy milczeć?
    Na koniec proponuję rozważyć jak przebiegała intensyfikacja rozwoju tego zła u nas w Polsce.
    Zaczęło się od walki o prawo przegonu’ po ulicach polskich miast.
    A teraz?- a teraz zabierają się za degenerację dzieci.
    Proszę również zaznajomić się z „Alarmujące sondaże” z godz. 10-31.


    Judith Butler

    -milczeć?
    https://niezalezna.pl/261387-czy-ktos-powstrzyma-to-szalenstwo-rabiej-proponuje-teczowe-flagi-juz-od-zlobkow

  7. Anonim pisze:

    Chodziło mi tu o milczenie ministerstwa edukacji a nie publicystów czy wszystkich normalnych ludzi

  8. Trzmielka pisze:

    @Tadeusz_K

    Rzecznik Praw Dziecka wypowiedział się, że deklaracja prezydenta miasta nie ma żadnej mocy prawnej, a także, że „latarnicy” nie mają możliwości działania ze względu na RODO. Samorząd nie ma prawa decydować o programie edukacji – może tylko administrować szkołami.

    Wydaje się, ze taktyka rządu jest taka, żeby zignorować tę deklarację i nie robić awantury wokół sprawy. Natomiast przy próbach wprowadzenia jej w życie – zablokować. Zobaczymy – pilnujmy, żeby tak rzeczywiście było. Międlenie tego tematu z wrzaskiem w mediach na pewno nie jest potrzebne.

  9. Tadeusz_K pisze:

    @Trzmielka
    #Samorząd nie ma prawa decydować o programie edukacji #
    To jest oczywiste w myśl obowiazującego prawa oświatowego i konstytucji.
    Natomiast nie już oczywiste brak konsekwencji dla tych, którzy przy tym majstrują.
    Majstrów pojawia się coraz wiecej, a ich działania są coraz bardziej agresywne.
    *

    #zignorować tę deklarację i nie robić awantury wokół sprawy#

    Ignorowanie tego typu działań ośmiela tylko tych animatorów neomarksistowskich do dalszych działań w myśl tzw. tolerancji represywnej Marcuse- czyli nie tolerowanie tolerancji.
    Awantura?
    To nie jest awantura, ani wrzask – to jest obrona.
    „Miedlenie” tematu jest konieczne (to uświadamianie).
    Większość społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy z groźby, która nad nią wisi.
    Bez tego międlenia większość stanie się tłumem (a tłum jest głupszy od najgłupszego w tłumie) , a mniejszość krzykliwą większością (bo jest świadoma celu i zorganizowana).
    To po przecinku jest nielogiczne, ale w praktyce (w aspekcie socjologicznym) prawdziwe.
    Pozdrawiam.

    ps
    Żyjemy w czasach generalnie przenicowanych pojęć stąd te lapsusy logiczne i oxymorony (nie tolerowanie tolerancji ????)..
    Np. junia jest niby strażnikiem wartości-lewacy jmają codziennie pełne gęby tego wyrażenia (wyrażenie bo jako pojęcie nic nie znaczy).
    Problem w tym, że nikt nie wie jaki kształt mają te wartości, a pod te niewiadome każdy podkłada to co chce (jak w równaniu matematycznym) , lub to co mu się wydaje.

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi