Gdzie jest nasze Betlejem?

Święta Bożego Narodzenia w polskiej tradycji są bardzo rodzinne, pełne urokliwego nastroju, jak to dzisiaj się często słyszy, posiadające swoistą magię.

Ale czy naprawdę została nam z tych świąt tylko ta magia, którą tak bardzo chcą nam „wtłoczyć” do umysłów wszelakie środki masowego przekazu, wszechobecne reklamy?

Czy wiemy chociaż jak zrodziło się to święto w chrześcijańskiej tradycji?

Nie wiemy, którego dnia urodził się Pan Jezus. Takiej informacji nie ma w Ewangeliach ani w zapiskach historycznych z epoki, a chrześcijanie w pierwszych trzech wiekach zupełnie nie interesowali się tą kwestią. Uroczyście obchodzili Wielkanoc, której datę łatwo ustalić na podstawie daty żydowskiego święta Paschy. „Powtórzeniem” Wielkanocy była każda niedziela. Nie świętowali innych wydarzeń z życia Jezusa.

Po raz pierwszy Boże Narodzenie zaczęto obchodzić w Betlejem w 328r, kiedy zakończyła się budowa bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Inicjatorką budowy była św. Helena. Kościół zbudowano nad Grotą Narodzenia – znaną od początków chrześcijaństwa i odwiedzaną przez pielgrzymów. Zachował się opis uroczystości, która odbyła się tam 24 i 25 grudnia. Wierni razem z biskupem zebrali się wieczorem na Polu Pasterzy (Wigilia), a potem przeszli do groty i bazyliki, gdzie czuwali przez całą noc (Pasterka). Rano wyruszyli w procesji do Jerozolimy.

Istnieje pogląd, że święto Bożego Narodzenia ma korzenie pogańskie i zastąpiło pogańską uroczystość Narodzin Niezwyciężonego Słońca, hucznie obchodzoną tego dnia w Rzymie, ale w Palestynie rzymski i egipski kult słońca był nieznany, a teoria, jakoby Boże Narodzenie miało zastąpić święto słońca, pojawiła się dopiero w VI wieku.

Argumentu o pogańskich korzeniach Świąt Bożego Narodzenia używają Świadkowie Jehowy. Walkę z Bożym Narodzeniem rozpoczęli w XVI w. purytanie, a później prezbiterianie. Uważali oni, że należy obchodzić wyłącznie święta biblijne i mylnie uznali, że pamiątkę narodzenia Pana Jezusa trzeba skreślić z tej listy. W Stanach Zjednoczonych aż do 1880 r. świętowanie Bożego Narodzenia było zakazane. W Szkocji – nawet do lat 20-tych  XX w.

Ale autorzy Starego Testamentu, mówiąc o Mesjaszu, używają takich określeń jak „światłość”, „jasność”, „gwiazda”. Z tego właśnie powodu umiejscowiono obchody Bożego Narodzenia w dniu, kiedy w przyrodzie światło wygrywa z mrokiem. Dla ludzi żyjących zgodnie z rytmem dnia i pór roku ta symbolika była na wyciągnięcie ręki.

Z tezą o pogańskich korzeniach tych świąt rozprawia się ks. prof. Józef Naumowicz w książce „Narodziny Bożego Narodzenia”.

Przyjście na świat Zbawiciela zmieniło historię ludzkości. Chrześcijaństwo zbudowało cywilizację, w której wyrośliśmy. Przyniosło wspaniały rozwój we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia, ale często zapominamy o prawdziwym sensie chrześcijańskiego przesłania, a więc i świąt, które od lat tradycyjnie obchodzimy.

Czym dla każdego z nas jest Święto Bożego Narodzenia?

Czy to tylko choinka, prezenty, zasobny stół, magia?

Pięknie o tym pisze Adam Mickiewicz:

„Wierzysz, że Bóg się zrodził w betlejemskim żłobie,

Lecz biada ci, jeżeli nie zrodził się w Tobie”.

Takiego właśnie przeżywania Świąt Bożego Narodzenia, w którym Bóg rodzi się w naszych serca, życzę Wszystkim, Autorom, Komentatorom i Czytelnikom PT.

I nie dajmy sobie zabrać  prawdziwego chrześcijańskiego i polskiego charakteru tych Świąt, nikomu.

Nasza polska tożsamość wyrosła na chrześcijaństwie. Nasze tradycje są mocno zakorzenione w chrześcijaństwie i niech tak zostanie. Polska bez prawdziwego chrześcijaństwa nie będzie już Polską.

Może Ci się również spodoba

15 komentarzy

  1. piko pisze:

    Bardzo ładny i mądry tekst. Można dodać tylko że nasza cywilizacja bez chrześcijaństwa nie byłaby tym czym była – najbardziej sprzyjająca rozwojowi człowieka i społeczeństw. Niestety jest obecnie niszczona nie tylko w wymiarze etyki chrześcijańskiej.

    Wszystkiego dobrego dla Ciebie dla nas i naszych następców.

  2. Tadeusz_K pisze:

    @E.b
    Pięknie @E.B
    Pięknie.
    /
    #Nie wiemy, którego dnia urodził się Pan Jezus#
    Co do dnia to może nie, ale czasokres jest w miarę ścisły..
    Dobrych Świąt.

  3. E.B pisze:

    @Piko

    Dzięki, Piko. Najlepsze Życzenie także dla Ciebie i Twoich Bliskich.

    Rzeczywiście, chrześcijaństwo zmieniło świat. To temat na dłuższe rozważania, dlaczego tak się stało.
    Kim dzisiaj bylibyśmy?
    W historii ludzi wydarzyło się coś niezwykłego. I wydarzyło się na poziomie ubóstwa, nie na królewskich salonach.
    To nas sprowadza do rozumienia sensu naszego tu przebywania, do oddzielenia rzeczy ważnych od tych, które tylko ważnymi się nam wydają.

    Dobrych Świąt, Piko

  4. E.B pisze:

    @Tadeusz

    Co do roku też są różne wątpliwości. Ale te szczegóły nie są tak istotne.
    Istotą jest sama tajemnica wcielenia i późniejszego odkupienia. To jest coś, co nie mieści się nam w głowach. Do tego potrzebna jest nam łaska wiary.

    Radosnych Świat dla Ciebie i Twojej Rodzinki

  5. E.B pisze:

    Witaj, Lordzie

    Dzięki, że się odezwałeś i czuwasz nad PT.

    Radosnych Świąt Bożego Narodzenia dla Ciebie i Rodzinki 🙂

    Pozdr

  6. Tadeusz_K pisze:

    @E.B
    #szczegóły nie są tak istotne.#
    -jasne!
    *
    #Gdzie jest nasze Betlejem?#
    /
    Przemyślaś tytuł.
    Gdyby nie słowo „nasze” to działoby się..

    🙂

  7. nagor pisze:

    Najlepsze Życzenia Wszystkim tkwiącym w tradycji , Zdrowia , Spokoju , Rozsądku w Marzeniach

  8. Tadeusz_K pisze:

    @nagor
    Ze wzajemnością @nagor,
    TK.

  9. fatamorgan pisze:

    Pani Ewo!

    Ileż to razy Polacy zmagali się z pytaniem stawianym na podobieństwo tytułowego pytania. Przeżywając radość i myśląc, że dla Polski nadszedł Betlejemski czas.

    Co do samego dnia (daty) – będącego ścisłe związanego z genezą wiary Chrześcijan (naszej wiary) dnia —->jako zdarzenia, wątpliwości iść mogą znacznie dalej.
    Poza rozważanie, czy aby to właśnie 25 Grudnia był dniem faktycznych, ziemskich narodzin naszego Zbawiciela.
    Liczymy bowiem lata naszej ery od roku narodzin Jezusa Chrystusa.
    Wiedząc jednocześnie doskonale (przynajmniej wiedzieć powinniśmy) o tym, że rok uznany jako rok 1 naszej ery – nie mógł być rokiem pierwszym.
    Umowność, pokryła i zakryła błąd nieuważnego mnicha, który najzwyczajniej omylił w prostym rachunku/obliczeniu.

    Czy aby jednak na pewno, warto się nam zagłębiać aż tak dalece w szczegóły.
    Napisałem w szczegóły, bo nawet, jeślibyśmy odkryli i zmienili właściwy dzień, poprawili miesiąc (co do miesiąca i pory roku, również istnieją przecież b/zasadne wątpliwości) i określili poza wszelką wątpliwość właściwy rok, nie zmieniłoby to dosłownie nic – w relacji do fundamentów i istoty naszej wiary.

    Radujmy się zatem 25 grudnia z narodzin naszego Zbawiciela – śpiewając kolędy Jezuskowi Malutkiemu.
    🙂

    Synowi samego Boga – który z woli Ojca narodził się w Betlejemskim żłobie aby odkupić nasze winy. Stając się za sprawą narodzenia, życia, nauk i śmierci, na przyszłe wieki dla nas Chrześcijan Panem drogą zbawienia = Królem Największym.

    Pozdrawiam Panią jak zawsze serdecznie i jeszcze świątecznie

    Post sriptum; Zostałem w domu samotnie w świąteczny wieczór, nie znajdując w sobie wystarczająco energii, aby jechać w rodzinką (i Polelem) do śródmieścia Chicago. Pojechali oglądać świąteczną choinkę i bogato ustrojony dystrykt handlowy (parki miejskie, pomniki budynki, plus nabrzeże jeziora Michigan) miasto) miasto. Oglądnę wideo, które syn, obdarowany prezentem od Polela zamierza nagrać. Dostał olbrzymiego dron. Chyba metrowej średnicy. Drona mogącego ponoć wznosić się i latać 1/4 kilometra w górze. Wyposażonego j w jakieś ruchome HD kamery, ekstra czułe zyroskopy, mnóstwo światełek, lasery i nie wiadomo co jeszcze….. Dosłownie w nieskończoności słuchałem o tych cudach od syna, w trakcie i w miarę, jak odkrywał od samego rana na internecie, kolejne możliwości tego cudownego drona. Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy 12 letni chłopcy, tak bardzo cieszyli się otrzymaną w prezencie świątecznym nową piłką.
    Alternatywnie zaś, potrafili „bawic się” i zadowolić —–>ołowianymi żołnierzykami…..
    😉

  10. E.B pisze:

    @Nagor

    Wszystkiego Dobrego, jeszcze świątecznie

  11. E.B pisze:

    Witam, Fatamorganie

    Święta już co prawda się skończyły, ale nastrój jeszcze trwa. Rodzinka niedawno sobie poszła, a ja mam trochę czasu dla siebie.

    Rzeczywiście jest tak, jak Pan pisze. Uściślenie daty Narodzin Jezusa ma niewielkie znaczenie. Sens tego jest inny i pięknie Pan o tym napisał.

    Na S24 pod moją notkę zawędrował jakiś komentator próbując zanegować wartość tego święta i w ogóle chrześcijaństwa, patrząc na to ze strony żydowskiej.

    A w ogóle przy tej okazji ujawnili się tam Żydzi, masoni i cykliści :))).

    Nic nowego chociaż świat idzie do przodu.

    Środowisko w jakim żyją dzisiaj dzieci jest zupełnie inne niż nawet parę lat temu. Dla mnie najlepszym prezentem pod choinkę była książka. A o dobrą książkę za komuny nie było łatwo. Była towarem spod lady :), więc bardzo drogocennym.
    A Pana syn został obdarowany dronem :).
    Ja już za tym nie nadążam :)).
    Po staremu uwielbiam usiąść z książką w fotelu, no ale młodzi muszą radzić sobie z tą nowoczesnością. Zastanawiam się kiedy i gdzie się zatrzymamy.

    Pozdrawiam Pana jeszcze świątecznie życząc Wszelkiego Dobra i Pokoju od Dzieciątka Jezus dla Pana, całej Rodzinki i Polela.

  12. Anonim pisze:

    No i tak to jest , jak napisałaś Ewo.
    W Oktawie Bożego Narodzenia życzę Tobie jeszcze dalszych Radosnych Dni w zdrowiu, szczęściu i błogosławieństwie.

  13. Ddalia pisze:

    To ja wyzej ten Anonim

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi