CZAS (2)-T_K.

Leibntz i Newton-wielkie ścisłe umysły.

Obaj, niezależnie od siebie, zbudowali rachunek różniczkowy. Pierwszy pracę opublikował Leibnitz co spowodowało zarzut Newtona o plagiat. Do końca stanowiło to wielki spór i niezgodę pomiędzy tymi osobistościami.

Obaj również rozważali zagadnienie CZASU.

I. Newton:

Nevton uważał, że czas i przestrzeń wspólnie tworzą niewidzialny „pojemnik”, w którym – zgodnie z odkrytymi przez niego zasadami dynamiki – poruszają się ciała.

Wedle Newtona zarówno przestrzeń, jak i czas są absolutne.

Oznacza to tym samym , że upływ czasu jest czymś koniecznym i na fakt ten nie mogą mieć wpływu żadne czynniki zewnętrzne.

Jest samodzielną wielkością niezależną od innych wielkości biegnącą w takim samym rytmie w całym Wszechświecie. Istnieje tylko jeden CZAS, uniwersalny i wszechobejmujący, płynie on w jednostajnym tempie i nic nie wywiera na niego wpływu.

Powyższą definicję „nadwerężyła” STW Eisteina, gdzie CZAS stanowi czwartą współrzędną czasoprzestrzeni, a jego upływ zależy od obserwatora i jest różny dla różnych obserwatorów.

G.W. Leibnitz:

Zdaniem tego myśliciela czas i przestrzeń mają naturę relacyjną, a nie absolutną.

Wynikiem tego jest to, że CZAS i przestrzeń są tylko relacjami obiektów (ściślej: nazywał je monadami- teoria monad Leibnitz’a).

Wszechświat Newtona bez problemu można wyobrazić sobie jako „pusty”, to jest taki, w którym nie znajdują się żadne obiekty (ciała), a mimo to absolutny czas i przestrzeń egzystują.

Tak więc z punktu widzenia Lebinitz’a stwierdzenie, że świat jest pusty, oznacza automatycznie nieistnienie czasu i przestrzeni.

(Relacja może zachodzić tylko pomiędzy jakimiś rzeczami w przestrzeni..).

 

CDN

You may also like...

7 komentarzy

  1. Anonim napisał(a):

    hej @ tadeusz przed newtonem ludzie nie mierzyli czasu?
    🙂
    ę

  2. nohood napisał(a):

    hej @ tadeusz przed newtonem ludzie nie mierzyli czasu?
    🙂
    wyszukałem:

    dla pitagorejczyka Parona czas jest czymś nieuporządkowanym, gdyż powoduje on utratę pamięci, zapominanie.

    jednak paron nie zauważa także, że w czasie odbywa się też wzrost. zatam odnosił wydarzenia względem początku i końca/; narodzin i ziemskiej śmierci, czyli sens wydarzeń upatrywał w tym jak się kończą. zatem droga była drugorzędna.
    czyli paron był pesymistą- prekursorem materializmu.

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    @nohood
    Witam.
    *
    Mierzyli.
    Spotkałem w starohinduskich zapisach jednostkę czasu tak małą, że nawet dzisiejszym nie jest znana..a przynajmniej do zmierzenia niemozliwa.
    Pytanie tylko jak oni to mierzyli.
    *
    Mierzenie….
    Wnikając jednak w to co powiedział Lebnitz (tu i w swojej teorii monad) to w zasadzie chyba nie wiemy co mierzymy.
    *
    #ciekawe jak na czas patrzył gaus a potem tesla#
    Nie wiem.
    Prawdopodobnie tak jak nakazał I. Newton.

  4. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Zdecydowanie bliżej mi do Leibnitza i relacyjnych właściwości czasu i przestrzeni .Wniosek o okreśeniu „pustego świata” to logiczna konieczność rozważań teoretycznych . „nic” nie posiada żadnych wymiarów fizycznych ani relacji czasu i przestrzeni , bo to tylko stan abstrakcyjny a nie rzeczywisty . Newton zakładając absolut istnienia tych wymiarów w pustce , fizykę potraktował abstrakcyjną osnową matematyczną .Tak układ dziesiątny i jego relacje / możliwości interpretacyjne dominują nad relacjami fizycznymi . Zostało w wyniku tego , że zawieszeni jesteśmy w próżni-pustce , jako prawda podstawowa (odnoszona do wszystkich opisów rzeczywistości jako stan podstawowy/tło ) co z natury fizycznej jest błedne .

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    Witam.
    /
    #Zdecydowanie bliżej mi do Leibnitza i relacyjnych właściwości czasu#
    *
    Coś w tym jest.
    Myśl Leibnitz’a dała asumpt do rozważań dla wielu myślicieli nad pojęciem CZASU.
    Spróbuję przedstawić garść info na ten temat w cz.3.
    *
    #możliwości interpretacyjne dominują nad relacjami fizycznymi#
    ! 🙂
    No, jakoś trzeba dopasować i zdać raport ze swoich wyobrażeń.
    Trzeba znaleźć jakiś łącznik pomiędzy tym co znane i tym co nieznane (a więcej jest nieznanego niźli znanego).
    W ten sposób możliwym się staje przybliżona interpretacja stanu Wszechświata.
    *
    Np. (w STW):
    Równanie kuli (ot prosta geometria):
    x^2+y^2+z^2=R^2

    A stąd równanie kuliście rozchodzącej się fali świetlnej (promień wzrasta z prędkością światła c, czyli R^2=(c t)^2):
    x^2+y^2+z^2=c^2 t^2
    – Także OK.

    A teraz przerzucenie wszystkiego na jedną stronę, i zamiast zera po drugiej stronie, wstawienie ds^2 i nazwanie tego interwałem czasoprzestrzennym w czasoprzestrzeni Minkowskiego -otrzymujemy:
    ds^2 = (dx)2 + (dy)2 + (dz)2 – (c dt)2

    A może trochę ładniej:
    ds^2 = (dx)2 + (dy)2 + (dz)2 +(i c dt)2
    *
    Czy elementarna algebra pozwala na to?
    A czy Przestrzeń/Wszechświat wie, że zawiera w sobie „i”?, a tym samym urojone światło, a szczególnie urojony CZAS?
    *
    A może jednak…?
    A może jednak CZAS (tak jak go pojmujemy) jest iluzją?, urojeniem?- psychologicznym uwarunkowaniem?

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    Czas urojony, czas Lucyfera:

    ____________________________

    *
    Narodu polskiego?????

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi