CZAS (1)-T_K.

WSTĘP

*

„Jestem, Który Jestem”

„Jestem”

 

Tak powiesz synom Izraela.

Ks. Wyjścia-3.

*

Co to jest CZAS?

Każdy z nas zna  odpowiedź na to pytanie dopóty, dopóki nikt GO  o to nie zapyta.

„Schody odpowiedzi” zaczynają się w momencie (t) próby odpowiedzi na to pytanie-czyli, gdy wchodzi się na te schody w chwili „t”…

*

Piękna matematyczna formuła A.Eisteina charakteryzująca naszą rzeczywistość brzmi:

E=f(m, c(t))

Problem jest jednak w tym, że „“c“ jest funkcją „t“ czyli czasu, a E tym samym staje się  funkcją uwikłaną..

Wszechświat został powołany/stworzony do istnienia bez istnienia „t” (bez uwikłania) -czyli przed tym nim zaistniało takie coś jak „t”.

-Czy fizyka znajdzie tę ścieżkę?

Myślę i jestem pewien , że nie  – jest to praktycznie niemożliwe dla naszej cywilizacji..

Ale i tak to (co jest) jest lepsze niźli orać rolę średniowieczną sochą.

Tu ukłon dla fizyków.

*

Np.:

Komputer laptop, czy inny wymyślny/zwymyślny gadżet komunikacyjny (który już jest, a  który jeszcze nastapi).

Czy on istnieje, gdy nie jest podłączony do źródła energii?

-Nie!…jest martwy.

-nie ma „świadomości istnienia”, ponieważ czas dla niego w takim stanie  nie istnieje (tak jak to było na początku)..

Czas dla tego w/w gadżeta zaczyna funkcjonować wtedy i tylko wtedy, gdy procesor (w GHz) zaczyna wybijać rytm i takt- jak w orkiestrze, albo w jakimś głębokim plemieniu w dżungli na tam_tamach..wtedy CZAS zaczyna  żyć.

A więc pojawia się wtedy (i tylko wtedy)  CZAS i Wszechświat (ale) Wirtualny, który  zaczyna „żyć” jak ta łątka jednodniówka..powstająca w ciemności, jak atrapa realu.


*

I wtedy laptop/Pecet ośmielony mówi i  ogłasza triumfalnie  wszem i wobec:

Jestem!

Wyślijćie (idźcie)  mnie do Faraona XXI wieku.

 🙂

 

CDN

 

ps.

wpis powstał (i może rozbuduje się)  dzięki przyjaciołom @nohood i @nagor, którzy pobudzili moje starodawne refleksje.

Na wstępie tylko Wstęp.

You may also like...

11 komentarzy

  1. nohood napisał(a):

    @tadeusz
    zacząłem czytać twój znakomity tekst.
    i nie mogę wprost uwierzyć.
    ta sama myśl o czasia…

    no nieźle.

    czytam dalej

  2. nohood napisał(a):

    czasie… podła klawiatura
    :)\
    kontynuj tadeuszu.
    bardzo trafny wstęp.
    czas ma granice w teorii ze względu na światło einsteina i materialistyczny redukcjonizm anglo-germanski

    kolejnym ciekawym zagadnieniem jest ruch- zmniana w jednostce czasu.

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    @nohood
    Witam Przyjacielu.
    Zmobilizowałeś mnie w dziedzinie, która męczy mnie od paru lat, gdy poznałem Słowa=Jestem, Który Jestem..Ja jestem.
    To jest fantastyczna odpowiedż na pytanie Mojżesza- tego człowiek ówczesny nie był w stanie tego „zwymyślić” i przewidzieć konsekwencje tegoż Oświadczenia..
    Jeno idiota może pominąć wagę tegoż.
    Tu zawiera się definicja tajemnica tego co nazywany CZAS.
    Ale…
    Pozostawiłem to na rzecz polityki (przerwa ok 9 lat).
    *

    Nikt nie wie co to jest CZAS, światło i Światło Rzeczywiste..
    Jesli ktoś wykaże jakieś zainteresowanie to nastąpią dalsze części -do teorii czasu dyskretnego włącznie.
    /*
    „światło einsteina#
    Wedlug mnie to tylko atrapa Światła Rzeczywistego z którego wszystko powstało (zaanonsowałem to niegdyś na NaszSalon24 w formie zajawki).
    Bardzo niewiele, bardzo niewiele wiemy o atrapie tego Światła zwanym światłem wedle AE, tak więc cóż możemy powiedzieć o źródle tej atrapy -czyli Światła Rzeczywistego..
    @nohood
    Ale bez względu na mobilizujacy interesing napiszę cz2 choćby w kontekście dywagacji Nevtona i Leibnitza.
    Skoro ci wielcy tytani mieli wątpliwości co do istnienia czasu (przynajmniej jego formy) , to co ja mogę, no co ja mogę?
    Ja CZAS we Wszechseie spostrzegam tak jak czas w tym laptopie taktowany przez pcesor.
    Problem tkwi w identyfikacji i definicji tegoż procesra (a któren z dnia na dzień oferuje coraz większą ilość GHz).

    Pozdrawiam.
    🙂

  4. piko napisał(a):

    @tadeusz
    „Komputer laptop, czy inny wymyślny/zwymyślny gadżet ….

    Czy on istnieje, gdy nie jest podłączony do źródła energii? – Nie!…jest martwy.

    nie ma „świadomości istnienia”, ponieważ czas dla niego w takim stanie nie istnieje (tak jak to było na początku) … „

    Istnienie przedmiotów jest faktem obiektywnym bez względu na to, czy są podłączone do prądu czy nie, czy przetwarzają energię, czy nie. Krzesło jest/istnieje. Jakby ktoś miał wątpliwość to proszę gołą stopą przykopać w nogę krzesła.
    Krzesło elektryczne podłączone do prądu też jest martwe (nawet podwójnie) jak ww komputer. Czajnik istnieje bez względu czy gotuje wodę czy nie. Czas dla nich płynie. Widzę to po swoim czajniku bo się lekko rozpada.

    W języku który ja używam martwość/życie odnosi się do obiektów biologicznych; świadomość istnienia – tylko do człowieka. Oczywiście możemy sobie na nowo zdefiniować te pojęcia i prowadzić ciekawe rozważania.

    Święty Augustyn (354-430) napisał:

    „Gdzie nie ma rzeczy nie istnieje czas. Tak samo tylko tam gdzie są rzeczy istnieje przestrzeń”

    Przed stworzeniem nie można mówić o CZASIE (jaki teraz rozumiemy).

    Rozumiem że przykład z kompkiem miał pokazać, że przedmiot odpowiednio skonstruowany i zasilany zaczyna funkcjonować (spełnia dla nas odpowiednie funkcje) czyli „żyć”. Czasu do tego bym nie mieszał. W informatyce czas „życia” jest bardzo krótki – parę lat i do młynka.

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    #Istnienie przedmiotów jest faktem obiektywnym#
    Istotnie dopóty i gdy ich nie kopniemy, i nie uszkodzimy sobie nogi wprawiając ich w ruch, który wówczas dla tych przedmiotów zaczyna być czasem.

    #Czy on istnieje, gdy nie jest podłączony do źródła energii? #
    Wedle Twojej definicji istnieje (a jakże- można go kopnąć), ale wedle mojej jest martwym pudełkiem.
    Taka subtelna róznica-dla wielu bez różnicy i znaczenia.

    #„Gdzie nie ma rzeczy nie istnieje czas..[..}#
    No nie wiem, nie wiem.
    A tam, gdzie jest Bóg istnieje czas, czy nie? (cytowałem Ks. Wyjścia-czyżby Augustyn jej nie znał?)
    Co prawda Bóg rzeczą nie jest, jest Osobą.
    No, ale w takiej sytuacji należoby zdefiniować co to jest RZECZ i co, i kto definicji tej podlega..

    -Dzięki za koment.

  6. piko napisał(a):

    „Wedle Twojej definicji istnieje (a jakże- można go kopnąć), ale wedle mojej jest martwym pudełkiem.
    Taka subtelna róznica-dla wielu bez różnicy i znaczenia.”

    Sorki ale nie rozumiem co piszesz.

    Przecież istnienie czegoś nie determinuje, że to coś musi być żywe. Istnieją rzeczy martwe, np. zdechły pies, który istnieje jako zezwłok. W nim zachodzą procesy gnilne czyli nawet w zdechłym psie coś żyje. Kamień istnieje (sam w sobie) i jest martwy.

    Nie porozumiemy się (rozmowa gęsi z prosięciem) dopóki nie uzgodnimy znaczenia używanych pojęć. Tak to się zrobi chaos i bełkot.

    Poza tym wydaje mi się, że wchodzisz na grunt tzw. “zagadnień teoriopoznawczych” które są pseudoproblemem.

    Rozmyślanie nad pytaniem – czy człowiek może w ogóle poznać cokolwiek, czy istnieje świat,
    względnie jakiś przedmiot poznania poza myślą ludzką – jest bezużyteczne, prowadzi do niczego.

  7. nohood napisał(a):

    @tadeusz:\
    leibnitz e.t.c.

    nie znam teorii w szegółach, ale to może być właśnie ta perspektywa zza rozmytej granicy pudełka.
    gdybym miał zacząć mysleć- zacząłbym od budowania teorii na granicach dnych numerycznych w obrębie podstawowych danych jak czas, przestrzeń, jednostka struktury a następnie poszukał kamieni milowych przemian między granicami od zera bezwzględnego, do matematycznych modeli obserwowanych zjawisk fizycznych wysokoenergetycznych i zestawił w jednym obrazku, szukjąc regularności…
    następnie poszukał związków między głównymi parametrami w ich ilościowych pikach i sprawdził zmiany całego modelu ze względu na zmianę skali parametru. sprawdziłbym obszary przejśći fazowych i zestawił ich zakresy w trójbarwnym diagramie łączącym przestrzeń i energię..

  8. E.B napisał(a):

    @Tadeusz i Panowie

    To jest interesujące, o czym rozmawiacie. Kontynuujcie, proszę. 🙂

  9. cisza1 napisał(a):

    @ nie wiem, czy Was rozumiem?

    …gdzie jest Bóg istnieje czas, czy nie?

    Gdzie? Czyli miejsce. To pytanie chyba nieadekwatne w odniesieniu do Pana Boga.

    Bóg jest niezmienny i wieczny a wieczność nie ma ani początku ani końca.
    Czas jako ma jedno i drugie.
    Czas jest miarą zmian, ruchu…. życia wszystkich bytów stworzonych. Bóg stwarzając byty „wystartował” czas.

    Nie upieram się ale tak rozumiem.

    ps. przykład rzeczy: laptopa – wydaje mi się, że mieszacie „istnienie” z życiem.
    W przypadku podłączonego do prądu czas biegnie niejako równolegle a nie „dla niego”.

  10. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Witam ,
    gratuluję odwagi w temacie Czasu ujętego między Księgą Wyjścia a OTW AE . Stawiasz temat w pozycji osobliwości pojęcia , Światła (OTW) i Światła Rzeczywistego , które nie łączy znak równości . Mam obawy , czy poszukując odpowiedzi częściowych pomiędzy takimi krteriami świadomości istnieje możliwość dojścia do stanu akceptacji pojęć/określeń zrównanych takim znakiem równości .
    Dobre to Twoje pytanie o czas , zrozumiałe dla każdego , wyłącznie bez pytania , co przez takie określenie rozumie . Kiedy uwzględnić naszą konstrukcję postrzegania za pomocą zmysłów , to wiodącą rolę poznawczą od zarania zawdzięczamy zmysłowi wzroku , czyli wrażliwości na światło .
    Dzisiaj mimo komputerów , teleskopów , urządzeń czułych na inne fale itp , dalej większość ich przekazów odbieramy za pomocą wzroku i światła . Odbieramy takie przekazy w blizszej odległości jako obrazy równoczesne , czyli w jednym czasie . Jak to jednak się zmienia kiedy spoglądamy na niebo i mamy obraz dużych przestrzeni odnotowanych w tym samym momencie w widzianym obrazie . Czyli obraz składający się z rzeczywistości która już była ,kilka minut , kilkanaście , dni , lat , tysięcy lat itd temu . Oglądamy historię , którą można lepiej zrozumieć określając czas powstania kazdego elementu tego obrazu . Tylko jest w tym obrazie czasu jeden kierunek przeszłość .
    Jest jedna osobliwość , która stawia znak zapytania do tezy , że prędkość c Swiatła jest granicą nieprzekraczalną , rzeczywistość bywa szybsza.
    Może Świtłość Rzeczywista pozwala na poznanie czasu przyszłego , pewnie w świadomości tak się zakłada .

  11. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    Poruszasz trudne tematy.
    Dojdziemy do tych problemów w 3 części – taki przynajmniej mam plan.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi