Blask

Piątek. Msza o uzdrowienie.Obok mnie Relikwie Ojca Pio. Czerwona droga na białym tle. Słaba, wytarta.Jest ciemnawo.

Świece  z ołtarzyka obdarzają nas migocącym światłem. Słucham księdza i trzęsę się z zimna- z tym także trzeba będzie się  uporać. Kulę się w sobie i naciągam kaptur w rozpaczliwej próbie zachowania ciepła.  Chłód w kościele jest przejmujący-pierwsze takie mrozy w tym roku. Bliska mi Osoba jest bardzo poważnie chora. Drżę o Nią. To dlatego tu jestem. Już tylko

Cud. Opuszczam wzrok- po kamiennej podłodze obok ław przechadza się pomarańczowo-brązowy, przepiękny motyl. Przechadza to złe słowo. Rozpaczliwie próbuje poruszać się. Jest słaby. Czyni wysiłki.Chwilę na niego patrzę. Motyl? Mamy koniec listopada.

Biorę karteczkę z modlitwą, na którą się wspina. Podnoszę i kładę na ołtarzyku Pio

-to dla Ciebie

Nawet jeśli to jego ostatnie chwile, to gdzie będzie mu lepiej? Motyl zwija się i staje ciemnym , kruchym płatkiem.

Niesamowita przemiana. Już zasnąłem .Zycie – brak życia.

Ulatująca ludzka dusza -myślę. Przenika mnie ostry strach- boję się zadzwonić do domu.

Motyl powraca i rozkłada skrzydła. Łapię oddech i z ulgą przesuwam go bliżej świec. Ogrzej się.

Już po mszy dzwonię. Po pierwszych słowach Cioci wiem, że jest dobrze, wiem ze jeszcze jest czas, wiem że jeszcze mam

szansę, by wydarzyło się coś, co nazywam moim prywatnym „Zdążyć przed Panem Bogiem”.

Lula

23.XI 2018

PS

Coś w miarę radosnego? Chciałam wyjść z kościoła. Za rządem ławek stoi kobieta. Zagaduje mnie.

-Wolę tak stać mówi,-nie czuję tak zimna, wychodzi pani?

-Tak,odpowiadam- nie mogę sobie pozwolić na przeziębienie.

Szkoda- odpowiada- to bardzo ważna msza , niech pani zostanie. Spokojnie nie przeziębi się pani.

Nie przeziębiłam się.

You may also like...

20 komentarzy

  1. piko napisał(a):

    Wydaje się, że pewne zdarzenia dzieją się przypadkiem. A tak nie jest.

    Zdrowia tobie i tej potrzebującej osobie. A motyl spełnił swoją rolę i pewnie zaśnie nieskończonym snem.

  2. Lula322 napisał(a):

    Bardzo bardzo dziękuję Piko 🙂

    Oby:) Dopóki jest życie- jest nadzieja.

    Z tym motylem to było dla mnie coś niesamowitego. Poszukuję śladów do budowania nadziei.

    🙂

    Dobrze się tu pisze! 🙂 Serdeczności:)

  3. Lula322 napisał(a):

    PS

    Gratuluję publikacji 🙂

  4. piko napisał(a):

    Chyba wiem o czym piszesz, bo sam miałem podobne chwile. Niestety mój motyl się nie pojawił. Takie życie i trzeba z tym żyć …

    ps.
    Dziękuję za gratulacje. Książka jest czymś mniej ulotnym niż nasze pisanie i nasze znajomości w sieci.

  5. Lula322 napisał(a):

    Niestety 🙁

    i do Ad1 i Ad 2 Twojej wypowiedzi 🙂

  6. piko napisał(a):

    Wiadomo, że za nickami są osoby, ciekawe, nietuzinkowe, różne.

    Mogą nam wyłączyć „prąd” i to będzie jakbyśmy zmarli dla siebie. Dlatego warto się poznać. Tak na wszelki wypadek 🙂

  7. cisza1 napisał(a):

    @Lula322

    Jeżeli zechcesz, jeżeli możesz podaj imię tej Osoby albo choć pierwszą literkę.
    Obiecuję modlitwa moich 🙂
    Pozdrawiam

  8. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Ciszo

    Maria Jolanta w dowodzie, na co dzień zwana Jolą 🙂

    Dziękuję, będę bardzo wdzięczna 🌷🌷🌷

  9. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Piko

    Nawet w realnym realu-jeśli ktoś się zechce odciąć, albo po prostu tak wyszło- to nie ma szans
    🙁

  10. nohood napisał(a):

    o maj o maj
    lula- słońce zawitała
    🙂
    o jak się…niewyrażalnie:)

    idę czytać twoje smakołyki

  11. nohood napisał(a):

    @lula:

    mamy gorąco-zimny listopad- mówi motyl, gdyż motyl to wszystkie motyle.
    i mówi,
    że ponieważ go zobaczyłaś, stał się częścią ciebie a przez twój tekst także częścią wszystkich, którzy cię przeczytali.
    wielkie dzięki za twój ślad w dzisiejszym dniu.

  12. nohood napisał(a):

    @piko
    jestem za spotkanie dookoła waszej książki to znakomity pretekst.
    pojawię się napewno

  13. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Nohood

    „Śniło mi się, że byłem motylem, a po przebudzeniu zastanawiałem się, czy nie jestem motylem śniącym, że jest człowiekiem ”

    Tak to leciało mniej więcej.

    Dawno już nie pisałam i postanowiłam się przełamać 🙂 Dzìeki za odwiedziny.
    :)🌷🌷

  14. Na motylu leciał też neurochirurg Eben Alexander, autor książki „Dowód”, kiedy mu pokazywano, jak wygląda Niebo.

    Tam był pełen życia.

  15. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    @Kadry

    Słyszałam o Gostku Erwinie. Dzięki za ciekawy koment.

  16. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Jak się przesiądę na kompa to napiszę coś więcej. Tyle, że nie wiem czy dziś.

  17. To świetnie, że wróciłaś do pisania.

  18. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    To jeszcze nie jest taki powrót na dobre . Niemniej muszę o to pisanie powalczyć.Masz rację, że pauza może stać się nawykiem.

  19. Jeżeli się jednak nie staje, to miewa na twórczość wpływ bardzo pozytywny.

    Bardzo ładny styl pisania i piękna, prawdziwa, ważna historia.

  20. A czy masz już konkretny pomysł na swoją twórczość?

    Np. pomysł na książkę? 🙂

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi