Polacy, Nebraska i te zegary atomowe — boson

Nie wiem nawet dlaczego, ale zaintrygowała mnie postać Ryszarda E. Keatinga (stoi na tym zdjęciu) – tego od latających zegarów atomowych. Jego notka w wiki jest wprawdzie nader skąpa, no ale od czego są przepastne trzewia internetu… Ryszard urodził się w maju 1941 w Farwell w Nebrasce – owo Farwell nazywało się początkowo Posen (czyli Poznań!) […]

via Polacy, Nebraska i te zegary atomowe — boson

You may also like...

3 komentarze

  1. boson napisał(a):

    skoro Keating (człowiek od zegarów) był wojskowym, a w dodatku mamy tę zbieżność dat 1972-1973, to ten jego eksperyment był najprawdopodobniej ostatnim etapem przygotowań do wprowadzenia GPSu:

    http://boson.szkolanawigatorow.pl/blizniaki-stodoa-i-lot-dookoa-swiata#85156

    https://physicstoday.scitation.org/doi/10.1063/1.1485583

  2. nagor napisał(a):

    Nie daje mi spokoju jak mówimy o zegarach w konteksie poprzednich wpisów dręczy mnie taka myśl

    Gdyby taki zegar skalibrowany z drugim umieścić w karuzeli/wirówce (jak dla pilotów) i wprowadzić go w ruch po okręgu (tego nie wiem czy wypełnia warunki STW ) i po jakimś czasie równocześnie zatrzymać pomiary na tych zegarach i wyszła róznica wskazań urządzeń to:
    czas trwania eksperymentu jest określony i dotyczy tego samego okresu ,
    więc jest problem wyjasnienia powodu różnicy wskazań między urządzeniami .(zegar mierzy czas i autosugestia to sprawa czasu)

    Dam przykład balona napełnionego gazem , który w jednych warunkach zachowiuje swoją wielkość , a w innych ją zwiększa lub zmiejsza . Dla obserwującego , który zna jakie zachodzą zmiany jest oczywiste , że to temperatura w mniejszym a ciśnienie zewnetrzne w znaczym stopniu decydują o jego wymiarach .Czyli nie balon a ciśnienie jest powodem/przyczyną .
    Wracając do poprzedniego akapitu , kiedy uzyskalibyśmy zakładany efekt to czas eksperymentu został/był identyczny a różnica wskazań urządzeń spowodowana jest jakimś innym czynnikiem/zjawiskiem (zakładam , nie tkwiącym w konstrukcji urządzenia) , którego nie potrafimy właściwie zidentyfikować ,ale jest pewnym , że to nie czas się zmienił/zmieniał a jego zapis . Czy nie jesteśmy w miejscu , tak trochę jak puchnący lub kurczacy się balon dla obserwatora , co ma tylko dane obserwacyjne .

    Pozdrawiam

  3. boson napisał(a):

    co do tej wirówki – tak, będzie tam ta różnica czasu, wszak to inna wersja efektu bliźniaków, czy tego lotu wokół Ziemii

    oczywiście trzeba sprawdzać czy nie było tam innych „efektow”, ale nie na „siłę” skoro równania Maxwella to już zawierają…

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi