Szczególna teoria czyli nieistniejący paradoks — boson

Nie wiem skąd to się bierze, ale faktem jest, że szczególna teoria względności (STW) ma szczególny dar przyciągania obalaczy. Część z nich przyciąga osoba Alberta Einsteina, czy raczej jego sława, a właściwie chęć jej zburzenia. Argumentują, że to wcale nie on jest odkrywcą, ale zupełnie kto inny i powołują się przy tym także na inne […]

via Szczególna teoria czyli nieistniejący paradoks — boson

You may also like...

6 komentarzy

  1. nagor napisał(a):

    Witam , pewnie czegoś ważnego nie kumam , ale gdyby założyć , że
    ziemia to punkt stały i nieruchmy O i pokonujemy rozpędzając się do 0,75c i hamując do zera w pukcie Z wykonując taką samą sekwencję powrotną do punktu O , to skąd różnica czasu mierzonego w punkcie O , od czasu łącznego niezbędnego na pokonanie dystansu ?.

  2. nagor napisał(a):

    Dzięki , wynika z tego , że fizyczne rozumienie czasu z pozycji światła nie istnieje .Czyli swiatło jest zarazem czasem czy dylatacją ?
    Piękna jednostka , rok świetlny to dwa wymiary w jednym i bardzo praktyczna w skali makro .

  3. boson napisał(a):

    All these fifty years of conscious brooding have brought me no nearer to the answer to the question, ‚What are light quanta?’ Nowadays every Tom, Dick and Harry thinks he knows it, but he is mistaken. (Albert Einstein, 1954)

  4. Tadeusz_K napisał(a):

    Problem w tym wszystkim taki, że czas jest wymysłem- a może lepiej implikacją kosmicznych zdarzeń..
    Poza naszym (stosunkowo maleńkim obszarem i w niewielkim stopniu poznanym) pojęcie czasu jest nieznane i nie może być znane…./bo nie istnieje..
    Proszę spojrzeć na eksperymenty, gdzie zminimalizowano pojęcie czasu,odcisk czasu.
    My ludki obserwujemy b. wąski wycinek przestrzeni, gdzie zauważamy wyjątkową/szczególną właściwość ruchu.
    I to sugeruje, że istnieje coś takiego jak CZAS.
    I w tym to zasadzają się nieporozumienia ponieważ wystepują na róznych niezależnych płaszczyznach (jeden bliźniak na Płaszcyźnie A, a drugi na płaszczyźnie B) pojmowania całości.

    @nagor
    #że fizyczne rozumienie czasu z pozycji światła nie istnieje .#
    Brawo @nagor.
    Jestem pod wrażeniem, jesteś Wielki! @nagor.
    Fizycy próbują usilnie znormalizować zagadnienie stojąc okrakiem na dwóch niezależnych płaszcyznach realnego świata.
    A nasz Świat to jeno fragmencik Świata rzeczywistego.
    Tak więc nic dziwnego, że fizycy posługuą się urojonymi narzędziami (poddobnie jak peło z przydupasem pselem)..
    Jeszcze raz @nagor gratuluję!-super!
    Jestem zaskoczony Twoją tezą!-autentycznie!

  5. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Witaj , niczego mi nie przypisuj , to geniusz AE skonstruował bombę a Lorenc ją odpałił i poszło się …….
    Masz rację , że czas to narzędzie poznawczo opisowe ruchu rzeczywistości a czasoprzestrzeń ,zamianą z wymiaru 2D do 3D obrazu rzeczywistosci obserwowanego jednocześnie , malowanego nośnikiem swiatła , pozwalającego rozmieścić elementy w przestrzeni i wstępnie datować .
    Ani jedno ani drugie nie jest bytem fizycznym o mocy sprawczej a tylko przedstawia możliwość poznania czegoś co się już dokonało. Pozwala jedynie lepiej zrozumieć rzeczywistość i stawiać/ tworzyć hipotezy co do zachowań w przyszłości .
    Ale geniusze mają swoje widzenie haggady .

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi