Refleksje listopadowe……..

 

Jak co roku stajemy nad grobami, przywołujemy pamięć, która i tak w nas tkwi, bo choć Ich nie ma fizycznie, to wciąż są, bo wytyczyli i nadal wytyczają naszą drogę. Ale stajemy też w tym dniu, jak w żadnym innym, przed pytaniem o sens i cel naszego tu przebywania.  Kto żyje tak na prawdę, Oni tam, w wieczności, czy my tu, przez chwilę. I co tak na prawdę jest ważne, a czego może nie warto robić.

Pytanie egzystencjalne, na które od wieków ludzie szukali odpowiedzi, a którą to gotową odpowiedź daje chrześcijaństwo, jest pytaniem, przed którym staje nieuchronnie każdy dojrzały człowiek.

I warto w tym dniu takiej odpowiedzi sobie udzielić. Dzień Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny, to pomost, który łączy nas z rzeczywistością nieznaną nam jeszcze, którą poznali już nasi Bliscy. I Oni i my jesteśmy całością, przez chwilę rozłączoną. Pamiętamy o Nich, ale wierzę, że i Oni nas wspierają.

Tadeusz przywołał dzisiejszą Ewangelię, która jest odpowiedzią na pytanie, jak żyć.

Nasz Kapitan parę dni temu pisał o drodze do Nieba

To są nasze refleksje listopadowe i dobrze, że jest taki dzień w roku, kiedy przychodzi nam się pochylić i nad grobami i nad  naszym życiem.

 

You may also like...

13 komentarzy

  1. Tadeusz_K napisał(a):

    @E.B
    Witam pięknie.
    *
    #Kto żyje tak na prawdę, Oni tam, w wieczności, czy my tu, przez chwilę. #

    Nasze życie podobne jest do odczuć kierowcy poruszającego się rankiem w jesiennej mgle przez 250 km.
    I nagle wjeżdża w obszar, gdzie po mgle ani śladu, a nad horyzontem wisi błyszczące słońce uwydatniające jesienne kolory.
    (zdarzyło mi sie to dwa razy-piękne odczucie i refleksja).
    *
    Nasze życie to atrapa/erzac Życia.
    Czym możemy się pochwalić:
    -że rozróżniamy 5 smaków?
    -że widzimy b. wąski zakres światła?
    -że odbieramy bardzo, a bardzo wąski zakres fal i dźwięków?
    -czyli odbieramy fragmencik rzeczywistości, aby nie ulec zmęczeniu i umysłowej fiksacji.
    – a czy cokolwiek wiemy jak energia przekształca się w widoczną materię?
    Stanowimy tylko skorupę dla tej energii, wiezimy ją.
    No i po co tak fikać jak ta stara kobyła Więcka?
    *
    #dobrze, że jest taki dzień w roku#
    -Bardzo dobrze.
    Ale chyłkiem i w gumofilcach wkrada się halloween.
    (podobnie jak homoseksualizacja dzieci od lat 5-6ciu – wymarzony model zdegenerowanego neomarksistowskiego a.maslova to najlepiej od lat dwóch.W tych nowinkach homoseksualnych dziwnie prym wiodą potomkowie Chama i Onana).

  2. E.B napisał(a):

    @Tadeusz

    Dobre to Twoje podsumowanie. Rzeczywiście odbieramy tylko fragment rzeczywistości. Nasz mózg pracuje w bardzo małym obszarze i wykorzystuje tylko parę procent swoich możliwości. To znaczy, że więcej nie unieślibyśmy. Zabawy energią kończą się jak w eksperymencie filadelfijskim i jak w Hiroszimie.

    Są ludzie obdarzeni większymi, ponad normalnymi możliwościami, choćby Ojciec Pio, ale to rzadkość. I oni często uważani są za szarlatanów lub wariatów.
    Tak bardzo jesteśmy zadufani we własny rozum, we własne siły, nie widząc własnych ograniczeń.
    Pycha to czy głupota?

  3. E.B napisał(a):

    Czasem mgła się odsłania i odnajdujemy pokój.

  4. Tadeusz_K napisał(a):

    @E.B
    #Pycha to czy głupota?#
    -Jedno i drugie wzajemnie się przeplata..
    W czasie obecnym występuje szczególnie to drugie i ma charakter zaplanowany, i programowy
    *
    #Nasz mózg pracuje w bardzo małym obszarze#
    -Specjaliści twierdzą, że tylko w ok. 19tu procentach swoich możliwości, a w tych procentach przeważa regulacja procesów fizjologicznych..
    Tak więc na kształtowanie świadomości (czyli naszkicowanego obrazu podobieństwa przez Boga) pozostaje niewielki jego fragment.
    Na topie jest raczej prymitywna animalizacja człowieka.

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    A jednak:
    „Najpiękniejsze refleksyje’ listopadowe” mniema w polsacie newmann od rodzin przestępczych:

    *

    „Tak, nosiliście namiot Molocha i gwiazdę bożka Romfana, bałwany, które uczyniliście, aby im bić pokłony; Przeto przesiedlę was poza Babilon.”

  6. Ciele napisał(a):

    E.B.: „Nasz mózg pracuje w bardzo małym obszarze i wykorzystuje tylko parę procent swoich możliwości. ”

    Te parę procent to bzdura wymyślona przez Hubbarda i rozpropagowana przez scjentologów. Po to, żeby móc powiedzieć „a my cię nauczymy korzystania z całego mózgu, chodź do nas”.
    Neurobiologicznie wygląda to tak, że nasz mózg pracuje ciągle na pełnych obrotach. Pracuje nawet podczas snu. Komórki, które nie pracują, obumierają. Co nie znaczy, że rezerw nie posiadamy. Niekoniecznie trzeba ich szukać w mózgu.

  7. E.B napisał(a):

    @Ciele

    To gdzie ich szukać?

  8. Tadeusz_K napisał(a):

    @ciele
    Nim jeszcze powstał twór scjentologii to uczono mnie o tym jak wspomniałem.
    Po drugie ja powiedziałem o świadomym wykorzystaniu potencjału mózgu.
    A po trzecie nie ma tak znowu wielu chętnych aby świadomie używac mózgu.
    Ale pańska teza (Komórki, które nie pracują, obumierają. ) może będzie przestrogą i zachęci niektórych do korzystania z tego narzędzia.

    *
    *

    #Niekoniecznie trzeba ich szukać w mózgu.#
    -No.
    Dynamiczną Eksplorację w tym zakresie prowadzą np. feministki i wszelakiej maśći szperacze od L do Q.

  9. Ciele napisał(a):

    @ E.B.

    Jeśli w mózgu, to w większej spójności myślenia. Jeśli poza, to mniej więcej tam, gdzie Ojciec Pio.
    O tej drugiej drodze niełatwo mówić.

  10. E.B napisał(a):

    @Ciele

    Myślę, więc jestem. Im bardziej myślę, tym bardziej jestem, z tego wynika :).
    A co z tymi, którzy instynktownie wyczuwają prawdę?

  11. Ciele napisał(a):

    @ E.B.

    Nazywają to instynktem, gdy nie widzą skąd i którędy płynie prawda.

  12. E.B napisał(a):

    @Ciele

    Zawsze mnie zastanawiało, że im bardziej ktoś jest „uczony”, tym bardziej zadufany we własny rozum. Prości, zwykli ludzie są często życiowo mądrzejsi od tych wielce wykształconych.
    Pokorę i to „wiem, że nic nie wiem” zachowali ci, którzy rzeczywiście posiedli dużą wiedzę.

  13. Ciele napisał(a):

    @ E.B.

    To co napisałem, to był opis techniczny. Owszem, nie ma tam pokory, ale też nie ma braku pokory. Jak w przepisie na żurek z ziemniakami.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi