z dołu do nieba- rozważania nad losem: nohood

zastanawiam się dzisiaj nad Bogiem- naszym Bogiem- Jezusem Chrystusem:

nad Przykazaniami, które są dla nas Jego Prawem.

czymże są, gdybyśmy nie traktowali ich poważnie?

gdyby stały się dla nas pobłażliwością..

gdyby Słowo Boga było dla nas pobłażliwością? pobłażliwością niemożliwą.

zatem uznając i wiedząc, że Przykazania Chrystusa są naszym Prawem- prawem Jego braci w człowieczeństwie i prawem dzieci, poprzez Jego Boskość Wyrosłą Z Boskiej Miłości Między Ojcem-Synem-DuchemŚwiętym; Z Miłości której siła Jednoczy Osoby Boskie W Jedną Moc, Jedno Życie, Jedno Doświadczenie,

którym Pan nasz i Bóg nasz raczy się z nami dzielić w Swym Miłosierdziu.

to dzięki Niemu

poprzez Jego Matkę na ziemii- Maryję wiemy, że Jesteśmy.

przynajmniej wiemy co to znaczy Być

ze względu na przyjęcie Daru Boga jakim Jest bycie chrześcijaninem, niedoskonałym człowiekiem, grzesznikiem… zawsze przeświadczonym z osobistego wyboru

, że Wszystko Jest Bogiem, gdyż tylko Wszystko Jest W Bogu Święte

cała reszta jest pustką i zniszczeniem:

zniszczenie unicestwi pustkę i zatonie w jej nicości…

„Wszystko jest Bogiem”.

Kim Jest Jezus?

Kim Jest Jego Matka Miriam z Nazaretu, dla nas polaków Najwyższa i Najświętsza Matka, Jedyna Królowa. uznana nam przez naszych królów i serca. czczona w swych wizerunkach myśli na ziemi, które adresujemy do Niej w naszych modlitwach….płynących z głębi serca, gdyż płynących w nich od pokoleń ludu zamieszkującego polskę.

od dawnych pokoleń, witających przybyszy jak swoich i respektujących prawa przybyłych, choćby przybyli na pokolenia w gości.

i przybyli, aż w końcu niektórzy z nich zaczęli mordować i zdradzać nasz lud twierdząc, że teraz to my żyjemy na ich ziemi…płacimy ich pieniądzem, którego nawet nie chcemy wiedzieć, kiedy przyjęliśmy za swoją monetę.

jak Chrystus straciliśmy życie i zamiast odzyskać je dla Niego- szukamy wolności w przyziemnych ideach jak ta, że państwo jest po luterańsku święte, a po „żydowsku” kahalne, że państwo ma prawo ustanawiać prawa i

okłamywać dzieci w szkole ucząc: ponieważ-Boga-nie-ma, to musimy-uznawać-kodeks-państwa-do bycia-bożkiem nad nami

z urzędnikami w roli kapłanów,

poruszającymi się mocą właścicieli pustego pieniądza,

pełniących od pokoleń  swoją rolę -pośredników między szatanem a jego ofiarami-

ci sami wyznawcy nicości dla nicości władzy pieniądza i władzy.

 

dla nicości zaniedbujemy nasze życie,

dla nicości mężowie zaniedbują swoje żony a żony zaniedbują swoich mężów. zaniedbujemy nasze dzieci do tego stopnia, że oddajemy ich los w ręce psychologów eksperymentalnych i socjo-psychiatrów a ostatnio w łapska zboczeńców szalejących w szkołach.

kto ich tam wpuścił?

kto wpuścił zboczeńców do szkół, żeby infekowali swoimi obsesjami nasze dzieci?

czy je także mamy poświęcić na stole ofiarnym, jak Bóg poświęcił Swojego Syna?

Panie nie dopuść. abrahamowi odpuściłeś, odpuść naszym dzieciom.

daj im siłę, aby ujrzały Prawdę spoza nicości.

niech Bóg umiłuje się nad nimi, jak umiłował się nad izaakiem.

zginęło przecież pokolenie w płomieniach warszawy i okupowanej polski.

teraz mamy patrzeć jak ginie kolejne ?

nie posyłajcie dzieci do szkół, dopóki nie upewnicie się, że pracują w nich normalni nauczyciele.

miało być o przykazaniach Miłości do Boga i miłości do ludzi.

jeśli przyjdzie- przyjdzie innym razem.

You may also like...

5 komentarzy

  1. E.B napisał(a):

    @Nohood

    Muszę to przemyśleć, bo sięgnąłeś do samego sedna rzeczy. Nie myślimy tak na co dzień, zagonieni, przytłoczeni codziennością.
    Ale taka jest prawda o człowieku, której nie bardzo rozumiemy, nawet będąc chrześcijanami.
    Gdybyśmy ją rozumieli, jakże inne byłoby nasze życie.

  2. nohood napisał(a):

    @e.b.

    nasze życie jest drogą.
    upadamy na niej i powstajemy aby iść

    dokąd?

    dokąd mamy siłę wstać i uznać kim jesteśmy i Kim Jest Bóg-
    zawsze jest Nadzieja.

  3. nagor napisał(a):

    @nohood
    Witaj,
    poruszyłeś dylemat „biletu w jedną stronę” i to , że miejscówka na tę podróż , to utaplanie się z nicością , ale cel przez jej posiadanie się nie zmieni .

    Można być świadomym tej podróży i zostawać dalej człowiekiem , nawet bez ubiegania się o miejscówkę , ale jest chyba , jakaś granica tolerancji w miłości do innych wyznających wyłącznie bycie w nicości .

  4. nohood napisał(a):

    @nagor: nicością nazywam to, co zostanie oddzielone w czasach ostatecznych jednym aktem sprawiedliwości.
    zmaganie z nicością jest nieodłącznym elementem losu człowieka.
    bilet w jedną stronę każdy z nas dostaje w pakiecie swojego powołania do życia.
    świadomość podróży oznacza przyjęcie jej celu z radością w pokoju ducha.

  5. cisza1 napisał(a):

    @nohood

    Króluj nam Chryste! Zawsze i wszędzie!

    Właśnie wróciłam i co widzę ….zalali mi moje mieszkanie, rura pękła.
    Kto pamięta film „Grek Zorba”?
    Gdy „pierdolnęło” tańczył!

    Patrzę i nie tańczę ale śmiech mnie ogarnął :)))
    Pozdrawiam świątecznie.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi