Tajemniczy Henryk i jego londyńska demaskacja — boson

W dzieciństwie, za dość głębokiego PRL-u, Henryk Jabłoński kojarzył mi się z pezetpeerowską „paprotką”, co to zawsze musi gdzieś się pojawić na czarno-białym ekranie w czasie słynnego dziennika. I tyle. Nie przypuszczałem, aż do wczoraj, że ten osobnik może mnie kiedykolwiek zainteresować, i to mocno. Do wczoraj, bo wtedy właśnie przeczytałem jego pracę, o której poniżej, […]

via Tajemniczy Henryk i jego londyńska demaskacja — boson

You may also like...

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi