GDYBY….? (3)

Podejmując kontynuację pewnych tematów w dyskusji pod poprzednimi notkami uznałem , że warto jeszcze w nich pomieszać . Szczególnie w temacie Życia jako zjawiska ,lub fenomenu życia, jak uważa większość .
Aby ustalić pewny ogląd , proszę na moment czytania odłożyć swój światopogląd , przekonania i po części doświadczenia życiowe, koncentrując się na rozumie, abstrakcyjnym myśleniu i inteligencji , będzie łatwiej ocenić zawartość .

Wchodząc w temat wypada ustalić podstawy czym jesteśmy we wszechświecie .Do tego powinna fizyka być pożyteczna, bo to ona opisuje rzeczywistość . Tu mam kłopot , bo fizyka omotała się w układ dziesiętny i trudno rozdzielić ,które zasady są ważniejsze w tym opisie rzeczywistości . Mimo tego zaczyna panować zgoda , że to co widać (materia) jest formą energii . Uf , to już wiele , a jak w to , wpleść grawitację i dodać przestrzeń w której się znajdują łącząc w jedną całość.?

Osobiście uważam , że Wszechświat w swoich granicach w całości wypełniony jest energią i grawitacją bez pustych miejsc , czyli jest wszędzie i w nas też .To taka ciemna energia składnik wszystkiego , też służył za materiał do budowy zagęszczonej jej formy czyli materii . Krócej materia zanurzona jest w ciemnej energii . A wszystkie formy energii spaja grawitacja .

Teoria Wielkiego Wybuchu (BB) to wyjaśnienie dotyczy pochodzenia materii , bo jak wszechświat (przestrzeń) był/jest uważany za pusty , to gdzieś musiało być źródło materii , bo niekwestionowanie taki byt istnieje . Ja tego oglądu nie podzielam , chyba, że dotyczy to galaktyki każdej z osobna , a są ich miliony . To inicjacja wybuchu przyszłej galaktyki jest źródłem wszystkiego co ją otacza , a od jądra wodoru jest początek przemian , identyczny w każdym miejscu Wszechświata i przebiega w identyczny sposób aby wypełnić to co w tablicy Mendelejewa .

To z materii galaktyki tworzą się gwiazdy emitujące energię ,kiedy możliwość emisji energii jest mniejsza niż wytwarzanie w jej wnętrzu , następuje eksplozja i podział na mniejsze i/lub planety . Czyli musi nastąpić stan co najmniej równowagi jej wytwarzania z poziomem uwalniania energii emisją . W żadnym z tych omówionych przypadków nie ma warunków aby powstało i trwało Życie .
Miejscem gdzie można mówić o warunkach , to wychłodzenie materii na planecie do poziomu spełniającego możliwość jego powielenia i trwania .Każde życie , do kontynuacji trwania musi mieć zabezpieczone źródło energii choć samo w sobie też jest jej formą .

Spoglądając w nocy na niebo widać mnóstwo gwiazd stanowiących w swoim pobliżu stałe zasilanie energią i przypuszczam , że w 99,99% to one są podstawą do formowania i podtrzymania życia .
Drugim przewidywalnym elementem jest zestawienie pierwiastków w układzie okresowym mogącym stanowić budulec elementów do absorpcji dochodzącej energii . Natomiast warunki lokalne ukształtować jego formy zabudowania z tej materii .Wniosek z powyższego taki , że przy takim mnóstwie źródeł zasilania , istnieje prawdopodobieństwo wielu żyć w różnych i odmiennych formach . Przyjmując życie jako element ewolucji form energii , to wszechświat jako całość , w określonych warunkach , powiela różne jego formy .i zjawisko jest powszechne i stanowi regułę (naturalną lub wspomaganą).

Istotnym pytaniem będzie czy każde życie będzie tym rozumnym? Spoglądając z naszej ziemskiej rzeczywistości na występujące formy życia , liczba gatunków wykazująca taką właściwość jest bardzo ograniczona . Cofając się w niezbyt odległą przeszłość , przemiany istoty rozumnej w inteligentną , nie była rozwojowo jednostajna i coś rozkwitało aby ulec destrukcji i regresowi , odnawiając się w innym formacie organizacyjnym. Dotarliśmy jednak cywilizacyjnie do momentu gdzie możliwość myśli abstrakcyjnej i inteligencja , są w stanie kreować podstawy sztucznej inteligencji . Czyli wyzwolenia myślenia z ludzkiej obudowy/nośnika jako warunku koniecznego do współgrania z procesem codziennego życia i otaczającego świata , w tym zależności od dostaw energii gwiazdy .do jej trwania .

Gdyby w innej formie życia gdzieś tam , rozwój istoty rozumnej podlegał podobnej zasadzie , to powstała sztuczna inteligencja też nie byłaby związana/zależna z miejscem jej powstania . Pytanie , czy te inteligencje były by przystające ? i ile ładunku lokalnego miejsca utworzenia stanowiło by ich podstawę .Pewnie w opisie rzeczywistości będą identyczne , natomiast w poziomie naukowym/technologicznym będą się różnić specyfiką miejsca powstania .

Zastanówmy się przez chwilę nad tym co nazywamy człowieczeństwem i co ukształtowało nasze społeczności . Pewnie dominują dwie okoliczności , środowisko ziemskie i nasza konstrukcja tak cielesna jak psychiczna ,przystosowana do możliwości przetrwania w tym środowisku .Tworząc zbiorowości , ukształtowały się też pewne zasady zachowań jako determinanty bycia , którym należy sprostać w określonej grupie .Wyzwala to dodatkowe motywacje naszych zachowań , tak dobrych jak i złych kierunkując nasza energię w zaspokojenie oczekiwań . Stanowi to też obciążenie naszej inteligencji wykorzystywanej do zabezpieczenia „komfortu „ trwania/życia w tym dominacji na różnych polach konkurencji . Kiedy odrzucilibyśmy to wszystko co wiąże się nierozerwalnie z powłoką / opakowaniem umożliwiającym abstrakcyjne myślenie i inteligencję to powstałby odrębny byt .Czy taki byt jest tym następnym po cywilizacjach inteligentnych ? Czy ten byt można nazwać dalej życiem? Bo jednak pewne procesy poznawczo kreacyjne by w nim zachodziły .Patrząc na możliwości konstrukcyjne to byłby byt mieszany biologiczno-techniczny czy tylko techniczny ? Taki byt byłby wolny od tego wszystkiego co nami kieruje na co dzień , uczuć , namiętności, miłości i poświęcenia ale też zawiści , zła , podstępu i chęci dominacji . Tylko kalkulacja skuteczności i warunki brzegowe stanowiłyby kryteria następcze kreacji .Czy jest tu miejsce na zgodne współistnienie ? Możliwe ale bez przekraczania warunków brzegowych z czym natura ludzka ma zawsze kłopoty bo emocje to jej siła napędowa .

W tym miejscu należy postawić pytanie , a nawet dwa , Czy taki etap już kiedyś się dokonał w przeszłości ? Bo nieliczne artefakty mogą na to wskazywać , jak też sam czas ewolucji potrzebny do pokonania dystansu z etapu istoty rozumnej do inteligentnej , to tylko dziesiątki tysięcy lat , ułameczek mikry w historii ziemi i wszechświata , wiec możliwość zaistnienia takiego faktu staje się bardzo prawdopodobna .(jeżeli w jakiś sposób wspomagana , to na pewno)

Czy możliwym jest , że współistniejemy z „ przeszłością” dla przyszłości nie będąc tego świadomym? Niektóre elementy obserwacyjne jakby potwierdzały takie prawdopodobieństwo . Teksty pisane też opisują fakty takich zdarzeń w zamierzchłej przeszłości .Nauka unika tego tematu jak ognia , szukając wykrętów na wszystkie możliwe sposoby , aby w domenie publicznej nie zaistniały . Trudno nie snuć hipotez , że tych inteligencji może być wiele i nie muszą wszystkie posiadać ziemskiego rodowodu . Odległość i warunki do przemieszczania nie są limitowane żadną żywa powłoką , czas odgrywa podrzędną rolę , ważny jest dostęp do wolnej energii i uporanie się z grawitacją . Dalej idąca hipoteza , to jeżeli takie zdarzenia już miały miejsce , to jesteśmy blisko punktu krytycznego naszego rozwoju cywilizacyjnego , bo z tych byłych cywilizacji prawie nic nie zostało . Pewnie poznamy skutki grzebania w Antarktyce , bo chyba , nam jeszcze wiele wiedzy brakuje na co dzień , aby , „to tam” .zrozumieć .Jednak gdyby istniał taki ziemski parasol inteligencji , to zarówno ochrona jak i destrukcja istniejącej cywilizacji jest w jej zasięgu możliwości .Kiedy ludzkie przywary i kierunek w jakim podąża jej rozwój , wymagać może istotnej korekty , jest w stanie zadziałać uprzedzająco , eliminując do podstaw cywilizację .( Pisma Święte ale nie tylko.)

Czy, taki obraz to dalej ewolucja energii i coś powszechnego co i nas czeka? i tak i nie , kiedy ma się tę świadomość ,droga wyboru zawsze zostaje . Czy naszego ?, nie mam pojęcia.

Dzięki ,
teraz włącz to wszystko co wyłączyłeś na wstępie .Może coś , należy skorygować to przemyśl .

You may also like...

38 komentarzy

  1. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    _Witam.
    #Mimo tego zaczyna panować zgoda , że to co widać (materia) jest formą energii . Uf , to już wiele , a jak w to , wpleść grawitację i dodać przestrzeń w której się znajdują łącząc w jedną całość.?#
    /
    Nie wiemy co to jest życie.
    Współczesne definicje ograniczają się do aspektów fizjologicznych i biologicznych.
    Na twoje pytania próbuje odpowiedzieć nowo tworząca się teoria Biocentryzm , której twórcą jest Robert Lanza-próbuje on stworzyć Teorię Wszystkiego..

    Biocentryzm R. Lanzy roztrzaska idee dotyczące życia i przestrzeni, a nawet śmierci. Jednocześnie uwolni nas od nudnego i prymitywnego światopoglądu życia będącego jedynie działaniem domieszki węgla i kilku innych pierwiastków-sugeruje, że życie jest zasadniczo nieśmiertelne.
    Biocentryzm: Życie i świadomość są kluczem do zrozumienia prawdziwej natury wszechświata.
    R. Lanza duże znaczenie przywiązuje do Świadomości.
    *
    https://novom.ru/en/watch/lsrmE4u-sn4

  2. nagor napisał(a):

    Wracając do wpiu . Czy to nie wygląda trochę tak jak na tablicy informacyjnej ?

    Myszka Miky i 6 krążków .

  3. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Witaj , staram się nie definiować sprawcy powstania życia , ale kto by nim nie był , używał tego co pod rękom było ,energii . Stworzyła się jej nowa jakość , czyli odmienność do stanu poprzedzającego , pewna ewolucja formy energii .
    Problemem jest czy taka forma jaką znamy jest ukoronowaniem istniejącego życia . Zwróć uwagę na rozwój np motyla . Jest stadium gąsienicy karmiącej się za swojego życia ,aby zebrać stosowny zapas energii do przemiany w coś osobniczo całkiem do niej nie podobnego a będące jej kontynuacją .
    My też zabiegamy aby nasz potencjał intelektualny się rozwijał , ale może nastąpić taki moment , kiedy dalszy rozwój to wyłącznie rola inteligencji i poprzednik staje się ciężarem do odrzucenia (taka gąsienica).

  4. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    #Wniosek z powyższego taki , że przy takim mnóstwie źródeł zasilania , istnieje prawdopodobieństwo wielu żyć w różnych i odmiennych formach#
    /
    Nie jest wykluczone, że we Wszechświecie mogą istnieć gdzieś warunki do rozwoju i trwania życia.
    Ale to jest tylko warunek konieczny, ale niewystarczający.
    I tu wracam do swojej tezy, że nic, a nic (a to zupełnie NIC) nie wiemy n/t co to jest Życie.
    Spotykane/znane hipotezy jego powstania (a jest ich tysiące) są śmieszne, zabawne i prymitywne.
    Zabawne, bo opisują dokładnie jakie warunki zaistniały, że powstało.
    Więc co stoi na przeszkodzie, aby powtórzyć symulację i wyprodukować nasiono jakiegoś byle jakiego chwasta, który by wykiełkował? i choćby przez dobę „ogladał” ten Świat.

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    #dalszy rozwój to wyłącznie rola inteligencji i poprzednik staje się ciężarem do odrzucenia (taka gąsienica)#.
    /
    A to jest dobrze powiedziane, bardzo dobrze..
    Takich balastowych poprzedników jest wiele tak w naukach ścisłych jak i humanistycznych.
    Dzisiaj np. doświadczamy ogromnego balastu, który nazywają poprawnością polityczną.
    Ten ostatni penetruje także w/w dziedziny- zresztą całą przestrzeń działalności dzisiejszego człowieka..
    Horrendalna głupota.

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    #Kiedy odrzucilibyśmy to wszystko co wiąże się nierozerwalnie z powłoką / opakowaniem umożliwiającym abstrakcyjne myślenie i inteligencję to powstałby odrębny byt .[….] Czy ten byt można nazwać dalej życiem? #
    /
    I znowu rozbijamy się o mur niewiedzy co to jest Życie.
    Czy to życie jest takoż same w przypadku rośliny, kamienia, zwierzęcia i człowieka?
    Politpoprawna odpowiedź =TAK. 🙂
    Jeśli Istnienie charakteryzujące się atrybutem świadomości nazwiemy życiem to odpowiedź jest pozytywna=TAK i odnosi się wyłącznie do człowieka.
    (tu wyłączam feministki)
    Musimy oderwać się od opakowania i zobaczyć co pod nim się kryje.
    -Może R. Lanza tego dokona?

  7. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Witaj , ruszyłeś wiele aspektów i jak czas pozwoli w niektórych pogadamy .
    Życie ? ===i odnosi się wyłącznie do człowieka.==== świadomość ? Upraszczasz tendencyjnie jak feministki , a i wielu innych też się znajdzie nie odstających od kamieni .
    Zmuszasz mnie do wejścia na pole całkiem innych rozważań , poza sensem wpisu ale spróbuję w nietypowy sposób .

    Wyobraźmy sobie stwórcę , tego świadomego życia w człowieku , co go stworzył , aby jego wielbił , bił pokłony, wywyższał i we wszystkim był powolny .Mając tak nieograniczone moce i zdolności stwórcze , zaspokoił swoje niskie pobudki własnej pychy ? Prawie jak feministka .Nic innego tylko JA .Rownie dobrze mógł stworzyć , coś co bez sporu , z natury , by te formułki powtarzało i po problemie . Prawda jest taka , że całe Pismo Święte odnosi się do pomyłki stwórcy w tworzeniu tego świadomego bytu i próby dokonania samokorekty lub pouczeń co jest dobrem a co złem .

    Jeżeli to taki człowiek i jego świadomość , mieli tylko wypełnić te niskie pobudki/oczekiwania swoim istnieniem , to dajmy spokój dochodzeniu reszty .
    Mam takie przekonanie , że cel był inny i dotyczył dojścia do innego poziomu czyli dorównania zdolnościom twórczym , a to już zmienia optykę i pojęcie za , którym definiujemy świadomość .

    Sam widzisz jak można w ramach postępu , cofać się w rozwoju do poziomu ledwie istot połrozumnych i jakie to staje się chwytliwe .Zapominamy jednak , że zostawiliśmy gdzieś za sobą , to, co u zwierząt nazywamy instynktem , zabezpieczającym możliwość przetrwania .
    Zdefiniować więc życie fizjologicznie jakoś potrafimy i nie przeceniajmy roli tak pojmowanej świadomości bo czeka nas stan podobny do mantalności feministek .

  8. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    Celem sprostowania:
    1.#ruszyłeś wiele aspektów#
    Myślałem, że to Ty poruszasz.
    Ja odnoszę się tylko do Twoich słów tak jak je rozumiem.

    2.#odnosi się wyłącznie do człowieka.==== świadomość ? Upraszczasz tendencyjnie jak feministki#
    -Upraszczam?
    Powiedziałem, że świadomość (której Ty tu nie podnosisz) to atrybut wyłącznie człowieka.
    Jest dwa piętra wyżej od inteligencji, wiedzy, talentów, umiejętnosci..
    A co (nie pytam kto) , jeszcze posiada tą właściwość?
    Chociaż R.Lanz zastanawia się nad tym w swoich pracach..

    3.#Sam widzisz jak można w ramach postępu , cofać się w rozwoju do poziomu ledwie istot połrozumnych i jakie to staje się chwytliwe#
    -Widzę.
    Bo w tempie przyspieszonym karleje u ludzi Świadomość!
    *
    3.#Wyobraźmy sobie stwórcę#
    Nie odniosę się do tego fragmentu bo to temat szeroki i głęboki.
    A Ty mogłbyś wtedy powiedzieć, że strolowałem Ci wpis.
    🙂
    *


    Teoria kwantowa dowodzi, że świadomość w momencie śmierci przenosi się do innego wszechświata[moje: Świata]

    *
    *

    Zdaniem Lanzy inteligencja istniała przed materią
    moje: a to akurat znane jest od dawna.

  9. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Podam taką definicję na szybko :
    Świadomość – podstawowy i fundamentalny stan psychiczny, w którym jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym i jest w stanie reagować na nie (somatycznie lub autonomicznie).

    Wklejona z netu i pewnie dla każdej jednostki rozumnej jest istotna , bo świadczy o jej zdrowiu i nie tylko . Na tym nie tylko się skoncentruje dalej .Człowiek już dawno opuścił naturalne środowisko i żyje w tym przez siebie zorganizowanym . Aby w tym nowym być i trwać to musi wypełnić te aspekty definicji , bez mała kompletnie .
    Kiedy mowa o „świadomości ” lwicy ruszającej na polowanie , która wybiera z wielu , tą a nie inną ofiarę , dobiera moment i decyduje się na atak .Taki proces wypełnia też to z definicji i dla jej potrzeb/środowiska jest skuteczne .

    Dlatego uznałem ,że abstrakcyjne myślenie (czyli uprzedzenie zdarzenia lub faktu podanego analizie myślowej) i inteligencja wypełniająca doswiadczeniem i porównaniem przewidywanych skutków/działania , lepiej opisują to co było poruszane , sztuczną inteligencję jako formę następczą tej którą mamy .Bez obudowy nie ma stanu psychicznego , mogą być przyjęte warunki brzegowe .

  10. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Moim zdaniem rzeczywistość w której istniejemy należy opisywać wyłącznie , prawa górną ćwiartką układu współrzednych . Wszystkie anty materie , grawietacje i tp to efekt narzędzia , dziesiętnego zapisu i byty teoretyczne . Podobnie jak inny Wszechświat , kiedy z własnym cudujemy .

  11. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    def. Swiadomości…
    Niestety coraz częściej pojawiają się odrębne zdania wśród specjalistów i w zasadzie to nie jest wiadome co to jest jak nie jest wiadome co to jest życie.
    Cyt.:
    Uczeni do dziś nie rozstrzygnęli czym dokładnie jest świadomość. Przeczuwamy, że jest to coś więcej niż tylko umiejętność liczenia, komunikowania się. To coś, co łączy materialne z niematerialnym – mówił podczas XV Festiwalu Nauki I Sztuki w Poznaniu prof. Leon Drobnik z Katedry Anestezjologii i Intensywnej Terapii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
    prof. L.Drobnik przytoczył pewną historię:
    historię mężczyzny, który 14 lat przebywał w domu opieki w stanie wegetatywnym i został „przetestowany” przez naukowców w rezonansie magnetycznym. – Zadano mu dwa pytania z życia osobistego, na które tylko on mógł odpowiedzieć: „tak” lub „nie”. Okazało się, że jego mózg zareagował tak samo jak mózg osoby zdrowej. Wszyscy byli przerażeni – opowiadał mówca. – Zamknięty w swoim pałacu: słyszał, rozumiał, czuł, ale nie mógł zareagować. Był jak na wierzchołku szklanej góry, do której nie mamy dostępu – dodał.

    Ad. 19-30.
    Jasne.
    Rezerwa wskazana.
    Ale dobrze, że coś w tym temacie zaczyna się dziać i może def. z netu zostanie co nieco zmieniona.

  12. nagor napisał(a):

    @Lula322

    Dzięki , za kulturę pasującą do wpisu .
    Pozdrawiam i Gdyby …….

  13. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Nie wiem 🙂 Ja natomiast nie mogłam sobie podarować skojarzenia 🙂 Przepraszam. Pozdrawiam 🙂

  14. nagor napisał(a):

    @Lula322
    Nie ma za co przepraszać , kojarzyć mamy w naturze zapisane . Cieszę się , że spotykam kogoś żywego , bo powiało jakimś wyborczym wiatrem , czy co , że wszyscy mowy ćwiczą dla zwycięzców ?

  15. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Nie mam pojęcia co robią wszyscy:)

    Jeśli chodzi o mnie to niestety- te wybory będę przeżywać bardziej 🙁

  16. nagor napisał(a):

    @Lula322
    To nerwów jak postronków , życzę .
    Widocznie już przeżywają , tak na zapas , aby się nie tremować w samym akcie .

  17. nohood napisał(a):

    @lula322

    nikt
    tylko lula.

    za dużo
    ucieka

  18. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    No niestety
    cała ja
    teraz do

    Kościółka

  19. nohood napisał(a):

    @lula:
    stety
    nie cała.
    kto jeśli nie…//Bóg

    czlowiek
    jacy ludzie?
    wszyscy?
    znasz wszystkich?
    czyli kto

  20. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Nie znam ludzi.
    I nie znam się na ludziach
    Ale za to staram się ich lubić:)

  21. nohood napisał(a):

    @lula:

    „jak siebie samego..”
    też cię lubię
    🙂

  22. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Nie powiedziałam, że Ciebie lubię:)

  23. nohood napisał(a):

    @

    nie ważne co mówisz, ważne jak jest 🙂

  24. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Acha. To spadam 🙂 Do kiedyś 🙂

  25. no napisał(a):

    kiedy zechcesz 🙂

  26. nohood napisał(a):

    @lu
    i kiedy ja zechcę ?

    odpowiedź jest zawsze taka sama dla każdego;
    śmierć
    a po niej
    Życie
    albo śmierć.
    i zawsze jest dobra
    albo zła

  27. nohood napisał(a):

    ewentualnie wiaterek z zamkniętymi oczami.,,,
    a po otwarciu powiek tylko gwiazdy i szum morza.po horyzont….
    aż do rana
    do poranka.
    albo południa
    widzieć jak wstaje słońce….

  28. nohood napisał(a):

    !@lul
    tylko nie przeraź się kontrastów, jak ostatnio prop zwiał.
    dowiedziałem się ostatnio o sobie, że jestem agresywny,
    dowiedziałem się od kogoś kto mnie nie zna:

    prawda, czy fausz, czy fałsz ?

  29. Lula322 napisał(a):

    Bez retuszu wyglądało tak:) W owych czasach miałam marny aparat 🙂 Zresztą nadal mam 🙂 Dobranoc 🙂

    :large

  30. nohood napisał(a):

    @lula
    zamieszkam nad morzem
    nad bałtykiem. to od lat postanowione. właściwie od zawsze.
    mógłbym opowiedzieć ci co będę robił nad bałtykiem…

    …będę zbierał kamienie specjalnie zaprojektowanym sortownikiem w poszukiwaniu minerałów o określonej barwie.
    każdy kolor kamienia będzie odpowiadał wartości piksela z matrycy obrazu…
    wielkości będą dobrane tak, aby wysokość obiektu powstałego po złożeniu kamyków w obraz wynosiła 3 metry…
    tak powstaną ściany 🙂

  31. Lula322 napisał(a):

    Dane jest mi życie w miejscu magicznym 🙂

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi