Ribentrop-Mołotow 17.09.39-T_K.

17 września 1939 roku, zgodnie z tajnym protokołem Paktu Ribbentrop-Mołotow, Armia Czerwona przekroczyła granice naszego kraju, a ZSRR złamał pakt o nieagresji z Polską.
Brześć 22 września 1939 r. Defilada Wehrmachtu i Armii Czerwonej.

*

nord stream 2: Zmodyfikowany pakt.

 

You may also like...

27 komentarzy

  1. nagor pisze:

    @Tadeusz_K
    Witaj , tak było , i chyba takie ryzyko , kiedy gorszy traktat można zastąpić korzystniejszym występuje ciągle . Problem w tym czym kierować się kiedy Państwo nie posiada określonej strategii i ma takie Boni-M z różą w zębach , jak mamy my .
    Dzisaj jeszcze gdzieś , choć na peryferiach czynności , istnieje takie coś co nazywa się myśleniem .Za 5 – 10 lat jak wejdą w aktywność nowe roczniki wychowane w duchu ACTA2 , to będzie już przewaga umysłowo nawigowanych przez smartfony , tablety, itp , umiejąca wyłącznie powielać zachowania uznane przez moderatorów . Taka smartfonowa cywilizacja , gotowa będzie poprzeć każdy traktat , ble by smarfona nie odebrali ,bo to pełne wykluczenie cywilizacyjne .

  2. piko pisze:

    @NAGOR
    „Smartfonowa cywilizacja” – dobre określenie. Osoby będące dodatkiem do smartfona będą miały zapodane co myśleć. Oczywiście nie będzie to jedna wersja treści „do myślenia”, będzie kilka żeby był wybór i żeby smartfonowcy mogli się między sobą sprzeczać i dyskutować.

  3. E.B pisze:

    Może nie będzie tak źle. „Smartfonowa cywilizacja” to nie jedyna cywilizacja, która nam się szykuje. Jest jeszcze pokolenie, które odwołuje się do etosu „Wyklętych”, PW, AK itd.
    Nie byłabym tak pesymistyczna.

    W przypadku paktu niemiecko-sowieckiego, który zawsze nam grozi, należy jeszcze popatrzeć na naszych niby Aliantów, którzy to właśnie rzucili nas na pożarcie, ratując własną skórę.
    Wiedzieli o tym pakcie a nas nie poinformowali.
    I to jest dla mnie lekcja ważniejsza, od tej, którą niesie pakt. Bo to są wrogowie znani, a zapominamy o fałszywych przyjaciołach.

  4. nagor pisze:

    @piko
    Witaj ,
    aby wpełni zrozumieć genezę tego określenia opiszę fakt który do tego się przyczynił .
    chyba trzy lata temu siedzę na podwórku z kawą na stoliku a tu wyłania się facet prowadzący markowy rower , sam w stosownym stroju w kasku na głowie i nie odrywa oczu od swojego smartfona ,fizycznie nieobecny . Pies na uwięci podosi niesamowity rwetes na widok rowera (skuteczniejszy to tylko motor ). Facet bez reakcji pokonuje z 18 metrów wprost na stolik z kawą . Gdy dzieliło go jakieś trzy metry złapałem kawę w dłoń i mówie do gościa – Panie czego pan szukasz? tu żadnej drogi nie ma -. Zrobił jeszcze dwa kroki zatrzymał się i popatrzył w koło równie zdziwiony ,jak ja jego zachowaniem . Obracając się na pięcie odpowiedział -Pokemona – i odmaszerował zerkając w smartfona tak jak się zjawił .
    Połączenie z własną świadomością to dwa kroki nim zadziałala centrala a to był tylko pokemon w wirtualu .To jest dopiero choroba wpaść w takie uzależnienie .

  5. nagor pisze:

    @E.B
    Witaj ,Ty po swojemu . Ale przykłady dajesz nasze polskie .Dzisiaj od 5 latka tablet i smarfon gada o tęczy we wszystkich możliwych układach i psycho zabawach . Bez względu na narodowość sprowadza się wszystko do jednego mianownika co i jak odbierać , interpretować i wartościować .
    Uwierz nie na przykładach „wyklętych” ani PW czy AK . Dziś na odwyku mamy stare komusze myślenie zapominając czym nasiąka to najmłodsze pokolenie . A ono Europą i Światem w jednym stylu tylko traw i nie myśl , a będzie dobrze .

    I co z tego , że kiedyś nas wykiwali , uczynią to ponownie zawsze jak będziemy słabi i nie gotowi do działania . To oczywistość , dbać o swój interes a nie rozpatrywać bez końca doznane zawody . Dlatego rozbrajamy się kompletnie aby znalał się następny chętny?

  6. E.B pisze:

    @Nagor

    Jak zwykle ścierają się nasze dwa sposoby myślenia. Twój pesymistyczny i mój bardziej optymistyczny.
    A prawda zapewne leży po środku.
    Oczywiście, że ich urabiają. Mamy do czynienia z czymś, o czym w najgorszych snach jeszcze nie dawno nawet nie pomyśleliśmy.
    Od nas trochę też zależy czy pozwolimy na to.
    Nie ma lekko, ale czy kiedykolwiek tu było lekko?
    Jakoś trwamy …….

  7. Tadeusz_K pisze:

    @nagor & @piko & @E.B

    Super tezy, konkluzje i spostrzeżenia.
    Ale myślę (może naiwnie, ale z wiarą), że powoli , powolutku odwrócony zostanie ten trend i ta politpowrana opcja.
    To jest wbrew naturze.
    A skoro tak , to natura to wupluje bo ma jedną jedyną opcję, gdzie Tak=Tak, a Nie=Nie..
    pzdrw.

  8. Tadeusz_K pisze:

    Junujni felfeble chcą nam wszelkimi sposobami zafundować nowe skurwysyństwo (opakowane w nowe sreberko).
    Skurwysyństwo z czasów hitlera i stalina.

  9. nagor pisze:

    @E.B
    W teorii zarządzania ryzkiem obowiązuje zasada , bądź gotowy na najgorsze a wszystko mniejsze zło będzie twoim sukcesem , bo ciebie nie zaskoczy.
    Ty wyznajesz zasadę zagłskiwania rzeczywistości z nadzieją , że się przez to głaskanie sama się zmieni . Trudno nazwać to optymizmem ,bo pachnie tym co sama napisałaś ==jakoś trwamy …….nie ma lekko== ale odpowiedz sobie czy jest normalnie do stabilnego trwania ? Bo w tym zawarty jest optymizm .

    Jak uważasz mnie za pesymistę ………. Twoja ocena .

  10. E.B pisze:

    @Tadeusz

    Mam podobną wiarę :).

  11. E.B pisze:

    @Nagor

    Tak, Twój realizm jest bardzo pesymistyczny. Jak sam napisałeś, przygotowujesz się na najgorsze.
    To przyjmowanie najgorszego rozwiązania jest oczywiście bardzo racjonalne i chroni przed rozczarowaniami. Ale jest strasznie dołujące.

    Do stabilnego trwania to nam potrzeba jeszcze bardzo wiele. Problem tylko polega na tym, czy wszystko co robi nasz rząd ku takiemu trwaniu prowadzi.
    Bo, nawiązując do sytuacji w 1939 roku i przed nim, również rząd sanacyjny popełnił wiele błędów. To nie jest tak, że nie można było lepiej się przygotować i być większym realistą.
    Generał Rozwadowski przewidywał wojnę na dwa fronty i opracował nawet jakieś plany obrony. Ale go nie słuchano, a nawet odsunięto. Czy Rydz Śmigły był najlepszym dowódcą na te czasy? Śmiem wątpić.
    Sanacyjne rządy popełniły błędy i o tym też dzisiaj powinno się mówić, żeby takich błędów uniknąć w przyszłości.

    Mnie się marzy opozycja narodowa w parlamencie, która te wszystkie sprawy będzie podnosić. Potrzebujemy jej jak kania dżdżu :).

  12. Tadeusz_K pisze:

    Napisałem:
    #nord stream 2: Zmodyfikowany pakt.#
    dopowiem: Ribentrop-Mołotow.

    Niczym wiele się nie różnią jeden od drugiego-taka zmodyfikowana nowoczesna forma..
    Gazociąg pod dnem Bałtyku to dwie dżwignie kleszczy:
    jedną dzierży Rosja w zakresie A+B+C+D, a druą dżwignię dzierżą Niemcy w zakresie E+F+G.
    (A do G to bliżej mi nieznane parametry)
    I to są pany każdy w swoim zakresie i tajemnych porozumień-jeden drugiemu potrzebny i niezbędny, tak jak gdy była takowa potrzeba zniszczenia Polski w 39..
    -Dokładnie.
    Inastalacje naziemne i nawodne można zniszczyć, aby ograniczyć działania wroga, a te niestety nie.
    A w takiej sytuacji porozumienia mogą funkcjonawać doskonale i determinować na bieżąco rozwój wypadków..

  13. Tadeusz_K pisze:

    A któż może zagwarantowć, że wśrod tych parametrów porozumienia od A do G nie powstaną na zachód od Wisły tzw. „polskie obozy śmierci bis” , a na wschód droga otwarta na Syberię przez Katyń, Smoleńsk, Kozielsk k. Kaługi , Bachmutowo, Ostaszków , Pieno – Bołogoje, Starobielsk, Griazowiec, Juchnow, Juża, Kozielszczyna, Oranki, Putywl, ?…. i tak można by wymieniać na 300tu stronicową powieść.
    Historia kołem się toczy…

  14. E.B pisze:

    @Tadeusz, Nagor, Piko

    W Bukareszcie rozpoczyna się ekonomiczny szczyt państw Trójmorza, z błogosławieństwem Trumpa. I to jest kierunek dla nas właściwy i zawsze był.

  15. nagor pisze:

    @E.B
    Czegoś nie załapujesz a nazywasz pesymizmem .To nie jest realizowanie pod najgosze rozwiązanie . Realizuje się najlepsze z dostępnie możliwych , mając jednak przewidziane i opracowane procedury , do poradzenia działań w sytuacjach najgorszych .Które wprowadzasz w momencie krytycznym ograniczając niekorzystne skutki tak w rozmiarze jak i w czasie jego trwania . Być może w tych najlepszych rozwiązaniach będą musiały istnieć jakieś racjonalne przyczółki umożliwiające stabilne podstawy do działań kryzysowych ale to wyniknie z zastosowanej procedury .
    Tak buduje się plan optymistyczny z realnymi uwarunkowaniami aby ich nie szukać – rozwiązań , kiedy bieda już jest w domu i działa pod presją czasu .

    Szanowna Pani , co robiła sanacja i generałowie , to dzisiaj już nie ma przełożenia na sytuację obecną , a cała sztuka polega na tym ,aby po czasie nie wytykać współczesnym podobnych błędów , gdzie w podłożu tkwi brak właściwej oceny sytuacji , reakcji , przygotowania lub wyobrażni z ryzyka .
    To praca zespołowa aby minimalizować skutki niepożądane ………i o ten zespół chodzi raz , dwa ?, trzy?…………………………..tak do końca.

    Piękne gadanie na wszystko to kontrrewolucja .

  16. nagor pisze:

    @E.B
    Kiedyś za młodych lat , czyli dawno ,na kąpielisku naturalnym ,cały dzień w niedzielę leciało Baja Bongo , całe lato a może lata i okupant też nic przeciwko nie miał .

  17. E.B pisze:

    @Nagor

    Być może nie zrozumiałam. Teraz lepiej to wytłumaczyłeś. I to jest rozsądne, co mówisz.
    Z przeszłości trzeba brać naukę i dlatego pisałam o błędach Sanacji.
    Dzisiaj jest trochę inna sytuacja. Ale czy tak bardzo inna?

  18. nagor pisze:

    @E.B
    ==Dzisiaj jest trochę inna sytuacja. Ale czy tak bardzo inna?==
    Wybacz , całkiem inna !!!, toć tamto było 75 lat temu .
    Jak przez tyle lat pozostały jakieś problemy jeszcze nie określone , to Pożal się Boże , na nasze elity polityczne minionego okresu .
    Ty oczekujesz czegoś co nie jest możliwe przez zagłaskiwanie rzeczywistości , kiedy niezbędna jest strategia /plan do realizacji . W nim powinny znaleść odpowiedzi na załatwienie/opanowanie problemów , może z tymi samymi co były wcześniej , ale nie takimi samymi w sposobie zaradzenia , tyle czasu minęło .

    wiesz jak dotychczas miałem na kogo głosować w ciemno , tak teraz pozostało tylko ciemno/szaro przed oczami . Na dole bez zmian , w stylu działania struktury (mojej). W sobotę szuka się kogoś do KW bo termin zgłoszenia do wtorku .A co , jakby dwa miesiące temu o to zapytać ? Możliwe , że listy kandydatów nie były by zamknięte i kogoś ominęła by taka fucha w KW ?. Jako opozycji się nie czepiałem , ale partii władzy to wręcz nie przystoi , zamykać oczy ?

    To samo i tak samo , wysoko , średnio i na dole – tylko nie zagłaskuj bo efekt będzie przeciwny .

  19. Sao Paulo pisze:

    @Nagor @EB @Tadeusz

    …”wiesz jak dotychczas miałem na kogo głosować w ciemno , tak teraz pozostało tylko ciemno/szaro przed oczami . Na dole bez zmian , w stylu działania struktury”…

    Mam podobne odczucia i podobne obawy i wcale nie napawa mnie optymizmem to, co dzieje się w Polsce i na świecie. Rząd ekipy dobrej zmiany kłamie na każdym kroku ( a mooocno martwi mnie kłamstwo w sprawie, jak oni to zaczęli ładnie nazywać „emigrantów”, których na ulicach widzimy coraz więcej…)
    Martwi mnie, że jakieś śmondaki ( w rodzaju Danielsa, Fogelmana, Stamblera itd) maja taki wpływ na prezydenta i premiera i kręcą się non stop przy „władzy” , martwi mnie, że jakaś pinda, która szkoliła się u Rotschilda teraz zarządza bankiem Pekao SA, martwi mnie to, co Morawiecki wyprawia w finansach, martwi mnie, że stosują ukrytą eutanazję likwidując różne placówki medyczne (np w Gdańsku zamknięto 5 oddziałów kardiochirurgii ze stołami hemodynamicznymi i do operacji na otwartym sercu w różnych szpitalach zostawiając tylko w jednym szpitalu 2 oddziały, co w konsekwencji doprowadziło do 130 000 zgonów więcej niż 2 lata temu) , martwią mnie te wszystkie ustępstwa na jakie idą Polacy w sprawach dla Polski fundamentalnych,martwi mnie pomysł budowania CPK w okolicy, gdzie mamy zagłębie owocowo warzywne na skalę europejską co jest naszą dumą i przedmiotem pożądanej przez świat zdrowej żywności, martwi mnie…., martwi mnie…..——-> mogła bym tak wymieniać i wymieniać ale najbardziej martwi mnie perspektywa zainstalowania się na stałe wojsk amerykańskich ( i od razu kategorycznie zaprzeczam żebym miała jakiekolwiek zapędy rusofila), plątanie się u nas wojsk izraelskich.
    Mam przekonanie graniczące z pewnością, że zacznie się eksploatacja naszych bogactw naturalnych, metali ziem rzadkich, kopalin. Niech mi ktoś pokaże kraj z którego Amerykanie wyszli dobrowolnie kiedy było co doić.! Zawsze kiedy tambylcy buntowali się, to kończyło się to dla nich tragicznie, wieloletnią wojną, przewrotem itd..
    Ech….Szkoda gadać….

  20. Tadeusz_K pisze:

    @Sao Paulo
    18 września 2018 o 00:08
    *
    Kierujesz do mnie (między innymi) bardzo obszerny komentarz z niezliczoną ilością elementów minorowych (albo inaczej Smerfa Marudy)
    To nie na temat, a jeśli już to proszę zaproponować, która sekta polityczna spełniłaby twoje oczekiwania..

    Mnie raczej tu i teraz interesuje ciagłośc pruskiej polityki wobec naszego umęczonego kraju.
    A fundamenty tej poltyki sięgają daleko do czasów formowania się Państwa Polskiego.
    -I trwają nieprzerwanie, i trwają nieprzerwanie…
    Najbliższe nam to dogowory Prusy_Rosja co wpędziło nas w ok. ponad dustuletnią niewolę (zawsze były w Polsce takie sekty jak PO dzisiaj).
    A tu -przy okazji porozumienia ribentrop-mołotow, które stanowi ciągłość wizji teutona- interesowałyby mnie fundamenty (i ich własciwości) permantnego nieszczęścia Polski.
    Nie widzisz analogii?

    Powtórzę za tobą: „Ech….Szkoda gadać….”

  21. Tadeusz_K pisze:

    @nagor
    #wiesz jak dotychczas miałem na kogo głosować w ciemno , tak teraz pozostało tylko ciemno/szaro przed oczami . #
    A mnie się akurat @nagor rozjaśniło.
    Co nie oznacza, że jest już zupełnie jasno.
    Ciemne zakamarki zawsze funkcjonowały i funkcjonują.
    Powoli będą wstawiane lampy, które rozjaśnią te boczne mroki.
    🙂
    Pzdrw.

  22. E.B pisze:

    @Sao Paulo

    Mam inne zdanie na temat obecności wojsk amerykańskich w Polsce.
    To nie Ameryka nam zagraża, ale nasi odwieczni wrogowie.
    Wojska amerykańskie są elementem odstraszania. Zapewne trzeba za to jakoś zapłacić, ale nie ma nic za darmo.
    Potrzebujemy czasu, a sami jesteśmy za słabi. Nie wierzę ani Putinowi ani Niemcom. A już jak zaczynają się dogadywać, to tym bardziej.

    Amerykanie po I wojnie bardzo nam pomogli. Po II już nie. Wszystko zależy od ludzi, którzy tym krajem kierują.
    Teraz jest sprzyjająca nam koniunktura, bo interesy mamy wspólne. A te interesy to Trójmorze.

    Oczywiście, że PiSowi daleko do ideału i można mieć różne zastrzeżenia.
    Na pewno potrzebuje merytorycznej kontroli i dlatego piszę o opozycji narodowej w sejmie,

    Z samego gadania nic nie wynika. Jest trochę ludzi, którzy mogliby się porozumieć i taki sojusz sił prawicowo-narodowych stworzyć i dostać się do sejmu.
    Niech więc coś się w tym kierunku dzieje.

    PS

    Fajnie, że przyszłaś. Pozdrawiam

  23. nagor pisze:

    @E.B 20:31
    Witaj ,
    ==To nie Ameryka nam zagraża, ale nasi odwieczni wrogowie.==
    Może jest w tym dużo racji i do pewnego stopnia ,taki ofset na uzbrojenie wraz z obsługą ,działa skuteczniej niż własne wysiłki o wzmocnienioe swojej armii , mamy najemników (taka nazwa na takie wojsko była/jest używana). Problem polega na tym na kogo mamy liczyć w przypadku konieczności .Oraz czy najemnicy potraktują naszych wrogów jako swoich wrogów w kazdym przypadku ? Wiele wskazuje , że Ameryka na tym teatrze to nie jeden a dwóch i trudno określić ,którego z nich interes jest wazniejszy .
    Niepokoi mnie brak wzrostu własnego potencjału wojskowego , nie wszystko załatwi się plastrami co uzależniają .

  24. E.B pisze:

    @Nagor

    Jasne. My musimy się sami zbroić na potęgę, bo tylko wtedy będziemy w miarę bezpieczni.
    Bezpieczeństwo w naszym przypadku to racja stanu. Ale to nie zrobi się od razu.

    PS

    Tu mi nie wywala komentarzy, a pod tamtą notką, tak. Dziwne to.

  25. nagor pisze:

    @E.B
    komentarze – mnie nie dziwi , może inaczej , jak jesteś powiernikiem , nie zaskakuje ,skrupulatni mają problem .

    Zbrojenia – pomijając wszystkie ideologiczne motywacje to w okresie dwudziestu lat po przegranej I WŚ niemcy potrafiły w tym czasie ustawić przemysł i zbudować armię , dla likwidacji której , reszta Świata potrzebowała lat pięciu . I był jeszcze w tym czasie wielki kryzys Światowy .
    Jak porównam nasze trzydzieści od transformacji , to można załamać ręce , kiedy pozostałe w spadku po komunie maszyny staną .
    Tak zdolne mamy elity , wszystkie jakby co .Kiedy słucham tego pierdu pierdu o potędze naszej armii to krew się burzy , a zwykły karabin dla ludności rzecz wyklęta .

  26. E.B pisze:

    @Nagor

    To prawda. Ale jeśli chodzi o Niemcy to byli mocno dofinansowywani. Ktoś dawał pieniądze na te zbrojenia. A nas się raczej rozbrajało. Państwo teoretyczne.

    PS

    Myślisz, że mają z tym problem?

  27. nagor pisze:

    @E.B
    ==byli mocno dofinansowywani. Ktoś dawał pieniądze ==
    Przecież nie Imperium Brytyjskie , ani Rosja . Ameryka? ta część na którą , się później zawzięli ? pieniądz w okresie kryzysu swoje znaczenie dewaluował , jak trafiał to na zasadzie gwarancji sukcesu , a ten gwarantowała organizacja i technologia ,lepszych w tym czasie na Świecie w te klocki nie było . To nie pieniądz o tym decydował . My teraz liczymy , że tylko kasa załatwi to za nas .

    PS – tak myśle i to podwójny .

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi