Zmowa smoleńska

Marek Pyza się dowiedział (https://wpolityce.pl/smolensk/405947-jest-zgoda-rosjan-na-ogledziny-wraku-tu-154m (link is external) ) – a Grzegorz Wierzchołowski skomentował (http://niezalezna.pl/232065-rosyjska-gra-wokol-smolenska-kto-chcial-prokremlowskiego-eksperta-przy-wraku-tu-154 (link is external) ) nagłe pojawienie się informacji…

Czyt. dalej na https://propatrians.wordpress.com/2018/07/31/zmowa-smolenska/

You may also like...

11 komentarzy

  1. amonim napisał(a):

    Relacja Marka Pyzy (10.04.2010; 12:02 – 12:04):
    http://www.youtube.com/watch?v=U5bt0nOl80c
    Przede wszystkim zdjęcia, które państwo przed chwilą widzieli, to pierwsze zdjęcia z tego miejsca zrobione przez jednego z pracowników telewizji polskiej. Wszystko wydażyło się około 200-metrów stąd. Za tymi drzewami – tam runął samolot z Prezydentam Lechem Kaczyńskim na pokładzie.
    Dwieście metrów w druga stronę jest hotel, w którym zakwaterowana jest ekipa telewizji.

    Myśmy jeszcze ten samolot słyszeli, że on podchodzi do lądowania. Słyszeliśmy wielokrotnie szum silników nie mal nad naszymi głowami. Wtedy jeszcze nie budziło niepokoju.

    To co my słyszeliśmy później potwierdzali świadkowie, których spotkaliśmy tutaj. Mówią, że samolot podchodzi do lądowania.

    Tuż nad drzewami przechylił się pod kątem mniej więcej 45 stopni. Lewym skrzydłem zachaczył o wierzchołki drzew. Ściął drzewa, wbił się właśnie lewym skrzydłem w ziemię, wyrył spory rów i tam zapłonął. Na miejscu pojawili się strażacy.
    Dziennikarze natychmiast właściwie wszyscy przejechali z Katynia do Smoleńska. To nie było łatwe, bo miasto w okolicach lotniska w tym momencie stanęło w korkach. Sytuacja na miesjcu, gdy przyjechaliśmy była bardzo dramatyczny, bo zdołaliśmy dotrzeć do miejsca katastrofy, ale bardzo szybko pojawiła się milicja, federalny służba bezpieczeństwa. Po chwili również funkcjonariusze służb specjalnych – OMON-u. Nie pozwalali nam tam wejść.
    Zatrzymali nawet kilka osób pracowników Telewizji Polskiej i od świadków dowiadywaliśmy się, jak to wyglądało.
    Tak jak przed chwilą mówiłem samolot runął i stanął w płomieniach.
    Później nadeszła ta najgorsza wiadomość ..wszyscy zginęli.

    Jest jeszcze jeden czynownik, ktorego wypowiedz warto przy okazji przytoczyc:

    Wiktor Bater:
    *(..) My byliśmy od samego początku na cmentarzu w Katyniu i* pierwsza informację *o tym, że doszło do nieszczęścia otrzmałem telefonicznie od jednego z uczestników oficjalnej polskiej delegacji* o 10:40 czasu lokalnego, *czyli* o 8:40 czasu polskiego, *czyli praktycznie* 4 minuty po katatsrofie.

    Podaną przez niego godzinę katastrofy” później i to wieloktotnie potwierdzają wypowiedzi por. Wosztyla, który mówi, że pierwszy raz zadzwonił do Polski o godzinie 8:38 CEST.
    Biorąc pod uwagę, to co znajdujemy w zeznaniach załogi Jak-40/044, godzina „katastrofy” od strony płyty lotniska Seviernyj (XUBS) miała miejsce w przedziale czasowym 8:33 – 8:35 CEST (= 10:33 – 10:35 MSD).

    Wcześniej ok. godziny 9:41 MSD (= 7:41 CEST) miała miejsce „katastrofa” od strony ulic: Kutuzowa i Gubienki .. po drugim, a tak naprawdę, po trzecim przelocie nad lotniskiem Seviernyj rosyjskiego IŁ-76 FF.

    Własnie o tej „katastrofie” od strony ulic Kutuzowa/Gubienko mówi w swej relacji ze Smoleńska – Marek Pyza.

  2. anonim napisał(a):

    z uwagi na fakt, iz pokazywane w komentarzech na PT nagrania video dotyczace „katastrofy” dostaja nog proponuje wykorzystac ten link do ich archiwizacji ..
    https://yoodownload.com/
    ps. z YT lyka wszystko

  3. 35stan napisał(a):

    anonim 1 sierpnia 2018 o 14:10

    Zamieszczony przez Pana/Panią zapis telewizyjnej relacji M.Pyzy jest niekompletny, gdyż brakuje w nim najistotniejszej informacji.

    Po słowach :
    „Przede wszystkim zdjęcia, które państwo przed chwilą widzieli, to pierwsze zdjęcia z tego miejsca zrobione przez jednego z pracowników telewizji polskiej. Wszystko wydarzyło się około 200-metrów stąd. Za tymi drzewami – tam runął samolot z Prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie.”

    M.Pyza dodaje: …..”około godziny dziesiątej.”.

    Jeśli „zdarzenie” miało miejsce .”około godziny dziesiątej.” czasu moskiewskiego letniego
    (~10-tej UTC/GMT+4), to było ono o godzinie „około godziny ósmej” czasu letniego polskiego (~8=mej UTC/GMT+2) czyli „około godziny szóstej” (~6-tej UCT/GMT) czasu uniwersalnego.

    Oficjalny czas „zdarzenia”/”katastrofy to wg oficjalnego Raportu MAK godzina 10:41 UTC+4(8:41 UTC+2), (6:41 UTC).

    W Raporcie KBWLLP, podano w punkcie::

    1.7.6. Pora dnia, oświetlenie

    Wschód słońca w Smoleńsku w dniu wypadku był o godz. 03:02(czas UTC/GMT-przyp.mój). Wypadek zdarzył się w porze dziennej, około trzech godzin po wschodzie słońca.

    Jak widać autorzy Raportu KBWLLP potwierdzili godzinę „zdarzenia”/”wypadku” podaną przez M.Pyzę, gdyż stwierdzenie : „Wypadek zdarzył się w porze dziennej, około trzech godzin po wschodzie słońca.” oznacza: 3:02 + ~3 = ~6:02 UTC(~8:02 UTC+2) (~10:02 UTC+4) i ma się to nijak do podanej przez MAK w Raporcie :10:41 UTC+4(8:41 UTC+2), (6:41 UTC).

  4. amonim napisał(a):

    @35stan 18:47

    około godziny dziesiątej.”

    Dziekuje za korekte, bo rzeczywiscie jest to bardzo, ale to bardzo istotne.

    Dodam:

    Z blogu:
    http://10iv2010.blogspot.com/2016/12/wywiad-ze-swiadkiem-smolenskim.html

    Roman Misiewicz (RM) rozmawia z Markiem Pyza (MP):

    RM:
    Relacjonując 10 kwietnia po godzinie 12:00 polskiego czasu w Programie 1 TVP wydarzenia ze Smoleńska powiedział Pan w „Wiadomościach”: Wszystko się wydarzyło około dwustu metrów stąd za tymi drzewami. Tam runął samolot z Prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie, około godziny dziesiątej.
    A przecież godzina 10 czasu moskiewskiego to ósma czasu polskiego. Tymczasem tragedia miała mieć przecież miejsce dopiero o 8:41. Skąd wzięła się taka godzina w Pańskiej relacji?

    MP:
    Jedynym wytłumaczeniem tej pomyłki jest zwykłe przejęzyczenie. Byłem niedawno o to pytany na spotkaniu z Czytelnikami – wyczułem nutkę podejrzliwości. A nie ma tu żadnej sensacji. Podobnie jak, nawiązując do wyżej wspomnianego blogera, nie mam daru bilokacji i nie ma powodów, by mi ją przypisywać… W wejściach na żywo takie rzeczy niestety się zdarzają. Nie sądzę, aby ten błąd pojawiał się w kolejnych łączeniach, a na pewno nie w materiale, który tego dnia przygotowywałem do „Wiadomości”.

    Odpowiedz Marka Pyzy na zadane mu pytanie przez RM należy traktować w tej samej kategorii, co późniejszą ucieczkę Wiktora Batera od godziny „8:40”.

    Dobrze kłamać i matyczyć to też sztuka.

    ps.: co do meritum zgadzamy sie. „Katastrofa”, o ktorej mowi M. Pyza miala miejsce ok. godziny 9:41 MSD czyli po ostatnim przelocie IL-a ok. 10-ej.
    Ten fakt zauwazyli takze smolenscy blogerzy piszac pierwsze komentarze tuz po 10-ej ich czasu.

  5. 35stan napisał(a):

    W mail’u ambasadora USA w Warszawie, Pana Lee Feinsteina, skierowanym do Departamentu Stanu w Waszyngtonie, podał on :

    „Krótko przed 10:00 czasu warszawskiego, samolot rządu polskiego Tu-154 przewożący delegację na czele z polskim prezydentem Lechem Kaczyńskim rozbił się w gęstej mgle na lotnisku w Smoleńsku w Rosji.”

    „10:00 czasu warszawskiego” , to 10:00 UTC+2 a przecież w dniu 10.04.2010 roku podawano w mediach czas „8:56” czyli „Krótko przed 9:00 czasu warszawskiego”.
    Okazuje się, ze media nadawały programy w czasie zimowym UTC+1 i wtedy :
    8:56 UTC+1 = 9:56 UTC+2
    i staje się jasne, dlaczego w mail’u ambasadora podano :”Krótko przed 10:00 czasu warszawskiego”, gdyż ambasador użył prawidłowego czasu letniego w Polsce czyli UTC+2.

  6. 35stan napisał(a):

    Niezależna.pl pisze:
    „Nie wiem też, czy to przypadek, że zaraz po zebraniu przez Prokuraturę Krajową grupy międzynarodowych specjalistów – w tym Postola – Rosjanie nagle zgodzili się na wizytę prokuratorów w Smoleńsku.”

    Od lat piszę u siebie na S24 na ten temat i od lat stawiam tezę, że zbrodnia z 10.04.2010 roku to operacja konsorcjum służb państw zaangażowanych w politykę resetu USA-Rosja: Rosja, Niemcy i rząd D.Tuska, Francja z jednej strony oraz USA, Izrael z drugiej strony.
    Do ZP A.Macierewicza i podkomisji MON USA przysłały swoich „ekspertów” a teraz przyszedł czas na podesłanie „ekspertów” do prokuratury- wszystko po to by zbrodniarze mieli kontrolę nad działaniami tych organów.

  7. q napisał(a):

    A ja się zastanawiam, dlaczego w kontekście Smoleńska sprawa szyfranta Zielonki nigdy nie została przebadana pod innym kątem. Skupiono się nad tym, czy to jego zwłoki odnaleziono, albo że pracuje dla Chin, oraz że miał problemy rodzinne, co w większości przypadków sprowadza myślenie na tory „zasłużył na śmierć”, albo „był sobie winny”, albo „pies go trącał nawet jeżeli żyje i pracuje dla Chin”. Dlaczego jednak nikt nie spojrzy na to inaczej? Jeżeli nawet miałby popełnić samobójstwo, to po co była później ta kampania dyfamacyjna? Nawet gdyby miał być zamordowany… tak samo? A może po to, że nie chodziło o niego samego, tylko o stanowisko pracy, które mógł zwolnić tylko poprzez zejście z tego świata? W końcu zginął zanim wydarzył się (cokolwiek się wydarzyło) Smoleńsk i może właśnie na tę okoliczność trzeba było wsadzić „odpowiedniego człowieka”? A może ten człowiek jeszcze nadal siedzi na tym samym stanowisku?
    A może samobójstwo dyrektora kancelarii Tuska w grudniu 2009 też nie tak bardzo miało związek z nim samym, co z szybkim wstawieniem „właściwego” zastępcy?
    Albo po co na grupach dyskusyjnych (można nadal znaleźć na google groups) w grudniu 2009 roku pojawił się człowiek, który nagle zadeklarował kupno trumien w każdej ilości? Do tamtego momentu żadna większa tragedia się nie wydarzyła, która wymagałaby szybkiego zakupu post factum. Więc może jednak chodziło o jakąś przewidywaną tragedię? Może nawet i było to tylko nietrafione posunięcie, choć pytający dosyć dobrze się ukrył, gdyż nigdy wcześniej ani później nie wykazywał działalności w internecie, a i jego lokalizacja była mocno utrudniona dla przeciętnego użytkownika?

    Wyjaśnianie Smoleńska w znacznie mniejszym stopniu możliwe jest przez teoretyczne grzebanie w ruskiej ziemi, a w większym poprzez wytypowanie właściwych żyjących osób do zadania im pytań.

  8. piko napisał(a):

    @q
    Czy wiesz kto zajął miejsce Michniewicza?

  9. q napisał(a):

    @piko Nie orientuję się. Z Zielonką i jego następcą może być problem, że to pewnie jest tajemnica wojskowa…

  10. L.. napisał(a):

    q” – szyfrant Zielonka; dyr. w KPRM Michniewicz ..

    Jeśli potrzebowali obsadzić ich stanowiska swoimi, to nie musieli „popełnić” samobójstwa. Wystarczało ich „awansować”, jak to uczyniono w przypadku np. Zenona Kosiniaka-Kamysza, Jerzego Millera, Krzysztofa Kwiatkowskiego czy Andrzeja Seremeta (wszyscy awansowali), a tym co już byli właściwie obsadzeni wskazać właściwą droge w ich działaniach służbowych (np. Janusz Strużyna, Andrzej Przewożnik czy Andrzej Kremer).

    Skoro jednak zgineli (Zielonka i Michniewicz), to by oznaczało, że weszli w posiadanie jakiejś wiedzy, która była ”samobójcza”. Niestety nie zdążyli się nią podzielić.
    Inaczej było w przypadku biskupa Cieślara (sms od ks. Plicha) i Eugeniusza Wróbla (złom na polace nie pochodzi z naszej 101-ki).

    I jeszcze śp. chorąży Muś.
    Czy mógł dożyć dnia publikacji stenogramów z jak-a (40 044)?

    Wg. śledczego Gmyza (w programie u Gargas w TV-Republika
    https://youtu.be/A1b2pWd-0Ws od 22:20) z wiarygodnych żródeł dowiedział się, że śledztwo po śmierci chorążego było ok. i „tam rzeczywiście była wykonana dobra robota prokuratorska”. Dlaczego było ok. tego już nie powiedział.
    Też badał przypadek biskupa Cieslara i to był bez wątpienie był zwykły wypadek drogowy.

    Ps.: Warto też wysłuchać tego mądego inaczej w okularach od 21:20. I on jest członkiem PS. Bosze! Nie dziwi, że go wciągneli do zespołu.
    .
    .
    Czy byli inni co zle sie poczuli:

    Gdy podano informacje
    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/921584,macierewicz-prokuratura-smolensk-zniszczenie-tajsnych-meldunkow.html, że zniszczono ok. 400 tajnych dokumentów stało się dla jasne, że 10 kwietnia i jeszcze przez kilka następnach dni, ci co opracowali calą operację (kombinacje) i ci co realizowali ich plan, przejeli całkowitą kontrolę na panstwem conajmniej w zakresie wg. nich niezbędnym.

    Dzis można postawić pytanie: czy wszyscy autorzy tych meldunków są wsród żywych?
    Takie pytanie z ust autora „donosu” do prokuratury nie padło.

  11. L.. napisał(a):

    W zestawieniu tych co już byli właściwie obsadzeni zabrakło osoby, której powierzono rolę pierwszoplanową .. Donalda Fraciszka Tuska.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi