Przemek i Marcin, czyli zanim AMBER stał się GOLD

Wszyscy znamy „karierę” Marcina Plichty, co do którego nikt nie ma już wątpliwości, iż był Słupem – i za to zapłacił odsiadką, ale żyje, bo milczy; czeka go z pewnością skromna, lecz bez wątpienia świetlana przyszłość. Kto go jednak ku niej popchnął onegdaj – pozostaje tajemnicą, bo przecież to gołodupiec był (jak to słup).
Nie wszystkie jednak słupy tak kończą, czego przykładem jest kariera Przemka.

Przemek był ambitnym młodzieńcem spod Częstochowy (tego „oczka w głowie” wszystkich genseków), który na wezwanie Balcerowicza „wziął sprawy w swoje ręce” – tym bardziej, że miał smykałkę: porzuciwszy jeszcze za późnej komuny fach (technik obsługi ruchu turystycznego), wziął się, piękny dwudziestoletni, za drobny, bo naręczny, handel na kierunku „demoludy”-PRL, co uczyniło go automobilistą: kupił „malucha”. Tym maluchem – już „w nowej Polsce” począł rozkręcać swoje interesy, które doprowadziły go do 40. miejsca na polskiej liście miesięcznika „Sukces”. No oczywiście nie bez pomocy (anonimowych) przyjaciół! – co zaś oni dostrzegli w tym handlarzu złomem tego się nie dowiemy: dość, że po kilku zaledwie latach Przemkowe „Przedsiębiorstwo Obrotu Surowcami Wtórnymi Złomrex” przepoczwarzyło się w potentata na tym rynku i to nie za sprawą jakiegoś cudu (to nie Złomrex przyszedł do Częstochowy, tylko Częstochowa przyszła do niego?), tylko tej „pomocy”, bo oto nasz Przemek stał się nie tylko Panem Przemysławem, jako członek rozmaitych Rad Nadzorczych (a to Ferrostalu, Centrostalu Szczecin czy Centrostalu Opole, a to Złomrexu – he, he – Pruszków, a nawet CKM Włókniarz…), ale nawet Herr Przemysławem (AB Stahl AG, COGNOR Stahlhandel GmbH) – zwłaszcza ta ostatnia spółka, COGNOR, wiele o nim mówi, bo oto najpierw pojawił się u nas Cognor Górnośląski (z panem P. jako oczywiście Członkiem Zarządu), a potem panaprzemkowy Złomrex przekształcił się w… spółkę giełdową (od 2009 r. COGNOR S.A. – obecnie Cognor Holding SA., którego Pan Przemysław jest Prezesem z udziałem 66%).
I dopiero się zaczęło!
Po bardzo agresywnej polityce szybkich przejęć, rozpoczętej w 2006 r. Złomrex był już właścicielem hut, odlewni i walcowni, jednak prawdziwym hitem był zakup od austriackiego koncernu hutniczego Voestalpine Stahlhandel sieci handlowej obejmującej zasięgiem kilka krajów naszego regionu Europy. Z tym pakietem akcji przystąpił do „konsolidacji branży”:
Zakłady Hipolit Cegielski Poznań (HCP) szykują się do prywatyzacji. Inwestor giełdowy Zbigniew Jakubas zapowiedział niedawno chęć przejęcia należącej do grupy Fabryki Pojazdów Szynowych.
Cegielski to jednak przede wszystkim producent silników do statków i urządzeń dla energetyki. I z powodu silnej pozycji na rynku silników okrętowych interesuje się nim inny znany biznesmen — Przemysław Sztuczkowski, właściciel Złomreksu. Założył już spółkę Amber, aby przejąć stocznie z Gdyni i Szczecina.
— Jeśli dojdzie do zakupu stoczni, to w grupie powinien znaleźć się także Cegielski — mówi. [1]

Spółkę Amber! Jak to się nazwa potrafi przyczepić do Przyjaciół tych Panów (Przemka, Marcina I może zobaczymy, do kogo jeszcze?)!

Co prawda ze stoczniami „nie wyszło” i to pomimo… nacisków Komisji Europejskiej:
Gorzej było z poszukiwaniem inwestora, bez którego nie ma mowy o uratowaniu zakładów. Negocjacje z Amberem okazały się ślepą uliczką, co Grad sam przyznaj. Tłumaczy, że Bruksela trzykrotnie nie zgadzała się na otwarcie negocjacji z inną niż Amber firmą, grożąc wydaniem negatywnej decyzji [2] – czy to nie piękny passus? – „Przyjaciele” połapali się, że tu fruktów nie będzie, a „Bruksela” Mateczki Merkel tak liczyła na Pana Przemysława: sługa dwóch panów?
To się wiąże z tym (na szczęście nieudanym) udobruchaniem, jakim miała być „oferta” OLT (o czym pisałem tu: http://naszeblogi.pl/45835-lotnicze-marzenia-amber-gold-faceci-w-czerni-i-smolensk – zanim „temat” stał się modny) – obiecanym przejęciem LOT-u przez Niemców.

Szczerze mówiąc, od tego momentu interesy Pana Przemysława (i jego Przyjaciół) zaczęły jakby podupadać:
Biznes dystrybucyjny się nie spinał i ekipie Sztuczkowskiego nie pozostało nic innego, jak go sprzedać. Krajową sieć wziął ArcelorMittal Poland, a zagraniczną – rosyjski Meczel. Wpływy z transakcji pozwoliły pospłacać długi bankowe, ale pozostał potężny garb w postaci zadłużenia z tytułu obligacji. Całość biznesu Cognora firmuje Sztuczkowski, ale wiadomo, że dużą rolę w formułowaniu i realizacji strategii odgrywa Krzysztof Zoła, dyrektor finansowy – od niedawna w randze wiceprezesa. Szef grupy zawsze odsyła do niego, gdy w grę wchodzą liczby i detale transakcji czy szczegóły restrukturyzacji. Grupa Cognora jest producentem stali specjalistycznych, których używa między innymi nasz przemysł zbrojeniowy. [3] – rosyjski Meczel? zbrojeniówka? Ciepło, coraz cieplej…

W tej sytuacji („strzeżonego Pan Bóg strzeże”) Pan Przemysław zaczął wycofywać „swoje” pieniądze (ze „swojej” jak gdyby firmy) do w 100% własnej kieszeni (PS HOLDCO Sp. z o.o):
COGNOR S.A. (Emitent) informuje, iż w dniu 22 czerwca 2016 roku otrzymał w trybie art. 160 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi od Prezesa Zarządu COGNOR S.A. Pana Przemysława Sztuczkowskiego, zawiadomienie z dnia 21 czerwca 2016 roku o dokonanych transakcjach na papierach wartościowych Emitenta. Zgodnie z przekazanym zawiadomieniem w dniu 21 czerwca 2016 r. spółka zależna od Pana Przemysława Sztuczkowskiego PS HOLDCO Sp. z o.o. nabyła 2 522 951 szt. akcji Emitenta w cenie 0,97 zł jedna akcja [4]
– stało się tak, gdy inne zasoby (z firmy 4Workers będącej już całkiem prywatną, tj. szerzej nieznaną publicznie jego własnością) – firmy jak gdyby bardziej pasującej do jego prawdziwego, nie medialnego życiorysu:
Podstawowy przedmiot działalności:

produkcja odzieży roboczej i handel artykułami BHP
usługi administracyjno-księgowe
zarządzanie i kierowanie w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej
zarządzanie nieruchomościami niemieszkalnymi, w tym usługi dozoru mienia
Właściciel
Przemysław Sztuczkowski

– zaczęły znacząco topnieć!
Bilans
na dzień 31.12.2015 r.
AKTYWA  w PLN (+ dane za rok poprzedni)
A. Aktywa trwałe 31 877 309, (46 31 080 567,18)

– jak by nie było – „wyszło” piętnaście dużych baniek! – a to, co zostało, to:

IV. Inwestycje długoterminowe 30 940 005,07 (30 315 813,39)
1. Nieruchomości – –
2. Wartości niematerialne i prawne – –
3. Długoterminowe aktywa finansowe 30 940 005,07 (30 315 813,39)
[5]
i nie da się ich tak ot, naruszyć bez poręczycieli… swoją drogą niezłe zyski z tych rękawic roboczych i dozoru mienia – jakaś pralnia, czy co?

Mimo tych wszystkich „nieszczęść” Pan Przemysław ma się dobrze – właśnie stanął w obronie Europy w konflikcie o amerykańskie cło na stal (co prawda na blachy samochodowe, nie eksportowane przez Polskę do USA, co podkreślała minister Emilewicz mówiąc, że nam nic nie grozi): kto by pomyślał o takiej karierze i to po Pomaturalnym Studium Obsługi Ruchu Turystycznego – jak to się dawniej mówiło: nie matura, lecz chęć szczera…

 

[1] https://www.pb.pl/dwoch-w-pogoni-za-cegielskim-422459
[2] http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5686462,Jak_tonely_polskie_stocznie.html
[3] http://www.parkiet.com/artykul/1326126.html
[4] https://www.stockwatch.pl/komunikaty-spolek/COGNOR,nabycie-akcji-przez-ps-holdco-sp-z-oo-2016-06-22,ESPI,20160622_150107_0000070783
[5] http://www.krs-online.com.pl/msig-5019-17945-o.html
[6] „Mamy nadzieję, że skoro USA nałożyły cło, Komisja Europejska także rozszerzy obecnie działające środki ochrony rynku oraz wprowadzi nowe, wysokie cła, albo kontyngenty (…)” – podkreśla Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognoru. [za: http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/puls-biznesu-nadciaga-lawina-stalowych-wyrobow,2572829,2156 – 5.06.2018]

You may also like...

5 komentarzy

  1. nagor napisał(a):

    @prop

    Witaj , wyjątkowo celne określenie reguł i pola transformacji jako ligi do prowadzonych rozgrywek .
    Federacja ,dalej jest aktywna , a transformersów nam nie brakuje , kiedy za łby biorą się konkurencyjne federacje .
    Jedno jest stałe – cel się nie zmienia .
    Gratuluję i pozdrawiam .

  2. Tadeusz_K napisał(a):

    @proarian
    Po bardzo agresywnej polityce szybkich przejęć, rozpoczętej w 2006 r. Złomrex był już właścicielem hut, odlewni i walcowni,#
    /
    To były genialne czasy-„pogoda dla geniuszy(?)”.
    Czasy „geniuszy” ekonomicznych.
    Czasy, kiedy za wyprzedaż okalających firmę hoteli, ośr. wypoczynkowych,stanów magazynowych itd. można było kupić tę firmę.
    I ten „genialny paradygmat” cobry_lewandowskiego: po tyle się się sprzedaje, po ile kto daje.
    Problem jeno zasadzał się w tym who_is_who i uzyskanie prolongaty spłaty na czas wyprzedania stanów magazynowych.
    A to ostatnie zależało od jak wyżej: klucza who_is_who

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    W owych czasach felfebli lewandowskiego obowiązywał jeszcze jeden paradygmat:
    na pytania dlaczego wyprzedaje się dobre firmy, a nie te podupadłe lub podupadajace, felfeble odpowiadali:
    „sprzedaje się dobre, aby były jeszcze lepsze”.

  4. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K

    nim przyszła pora na lewandowskiego co pchły łapał , to :
    po 1945 wszystko co pachniało cywilizacja znikało na wschód , później tak było , że żaden wagon bez ładunku tam nie wracał .Jak nie było co to ładowano piaskiem i ocet nam zostawał .
    W wesołych dniach „wolności” , sbek wychwala postawę i namawia do wsparcia Władka kierowcy. (podobna wiedza o reszcie – uciążliwa i dokuczliwa na codzień przez całe lata) a po wojnie już tylko tacy magdalenkują . To ekstra liga , kiedy Lech odnowiciel zaczął bisować i namawiać do federacyjno- naszych spółek w armijnych miejscach kwaterunku , na i pod ziemią .
    Czy obecna federacja Spinelego z Maxem to liga mistrzów z innej od dotychczasowej federacji , śmiem wątpić .Kiedy Goleń uczynił armię nieśmiertelnych z sedziów i prokuratorów jako nietykalnych, reguły ochrony gry , każdej federacji były chronione i ” czym chata bogata tym rada” .
    Kochaliśmy Golenia i dwóch Lechów , mniej Lewandowskiego co tylko sprzątał w lidze okręgowej , kiedy trzecia liga gminno-powiatowa miała też swoje lokalne nie doceniane sukcesy , na miarę swojego Misia . Federacja nad tym czuwała i nadal czuwa , who is who ,aktualne bez większych zmian , co do zasady „równości ” i „wolności”.
    Ale zmiana jest , Dobra Zmiana .

  5. piko napisał(a):

    Bierzemy młodego, ambitnego, ze smykałką do geszeftu. Młody dla wizji pieniędzy i posady nie będzie się zastanawiał kto i dlaczego jest jego dobroczyńcą. Z reguły nie będzie tego czuł i rozumiał. Potem robimy tak żeby młodemu trochę biznes się nie spinał i przejmujemy to co on firmował. Z zewnątrz to wygląda, że polaczek umoczył i ktoś doświadczony zza granicy musi w pocie czoła ten wózek dalej pociągnąć.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi