W oparach absurdu

zajmij się nią rzuciła na odchłodnym

faktycznie było na co popatrzeć

 

urok jej odejścia powaliłby nie jednego

wstążką kiru leciuteńką jak obłok i

jeszcze westchnienie do chmur i

ponownie wspominam swoją konfabulację

o niej gdy była gdzieś obok

nie daleko pierzastych fantomów a jednak

urok tego zejścia chociaż mógł nie wywołał

prywatnego tsunami

 

nie wybierałem konwencji post mortem

zapisałem kilka strof pod imieniem

Adam to w zasadzie wszystko

nie wszystko co z duszy to

z serca

You may also like...

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi