Dlaczego Trump nic nie wskóra z Putinem

Za zgodą Autora przedruk z S24 notki, która anonsowałam wcześniej, pod notką @Wawela.  Ciekawa jestem Waszego zdania.

Oryginalny tekst:

https://www.salon24.pl/u/akula/881454,dlaczego-trump-nic-nie-wskora-z-putinem

 

Czego chce Trump od Putina i co oferuje w zamian?

Trump chce, aby Rosja wycofała się z Syrii i oferuje w zamian uznanie Krymu za rosyjski, porzucenie Ukrainy jako strefy interesów amerykańskich, a nawet (prawdopodobnie w ostateczności), likwidację baz rakietowych w Polsce i Rumunii – posunięć amerykańskich realizowanych jako szachowanie taktyczne Rosji.

Dlaczego Trump oferuje, pozornie, tak wiele ?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba sięgnąć głęboko do historii po to, aby zrozumieć rosyjskie postrzeganie mechanizmów rządzących polityką światową, a konkretnie amerykańską. I nie jest tu istotne, czy ktoś uzna to postrzeganie za słuszne (prawdziwe, trafne), czy za głupie. Rosyjska elita (KGB) po prostu uważa tak, a nie inaczej, a wyraz tych poglądów znajduje swe odbicie w oficjalne historiografii rosyjskiej.

Sedno sprawy polega na tym, że Rosjanie uważają, iż rewolucję bolszewicką, która zrealizowała ludobójstwo milionów Rosjan zaplanowali i sfinansowali żydowscy banksterzy z Wall Street, z niejakim Jakobem Schiffem na czele. W tym poglądzie Rosjanie nie są ani oryginalni, ani odosobnieni, ponieważ istnieje nie tylko obszerna literatura historyczna (naukowa) na ten temat na Zachodzie, ale przede wszystkim dokumentacja dowodowa (głównie poza Rosją). W każdą rocznicę rewolucji, telewizja rosyjska nadaje programy, w których te dowody są pokazywane.

Co więcej, historiografia rosyjska uważa, że II WŚ rozpętała również Wall Street, hodując Hitlera, finansując go i dostarczając Niemcom strategiczne materiały niezbędne do przygotowania i prowadzenia wojny. Rosjanie uważają przy tym, że Anglosasi doprowadzili dyplomatycznie do II WŚ przede wszystkim poprzez Układ Monachijski, który wg historiografii rosyjskiej,  był otwarciem drogi Hitlerowi na wschód, poprzez demontaż antyniemieckiego trójsojuszu francusko – czechosłowacko – sowieckiego.

Taka wizja przyczyn wydarzeń, które w historii Rosji były najtragiczniejszymi od czasu niewoli tatarskiej i przyniosły ze sobą dziesiątki milionów ofiar, likwidację inteligencji rosyjskiej, wyniszczenie kraju etc, powoduje, że rosyjska elita (czyli KGB i jej zaplecze) widzi zasadnicze zagrożenie bezpieczeństwa, a nawet istnienia Rosji, nie tyle w działaniu takich, czy innych państw, które mogą mieć interesy sprzeczne z rosyjskimi w danym czasie, ale przede wszystkim, w działaniach elity żydowskiej z Wall Street, która rządzi Stanami Zjednoczonymi (i poprzez City, również W. Brytanią), i która używa potęgi USA do realizacji swych celów. Toteż nikt, mając nawet mizerne pojęcie o USA, nie jest w stanie przeoczyć faktu, takiego mianowicie, że supermocarstwo jest podporządkowane interesom Izraela, i każdy prezydent amerykański musi otrzymać inwestyturę z Tel Avivu, a jeśli się będzie stawiał, to zostanie odstrzelony, jak kiedyś Kennedy.

Obecnie, gdy władza banksterów z Wall Street nad światem, sprawowana poprzez kreowanie światowago pieniądza jakim był dolar, została zakwestionowana przez Chiny, celem banksterskiej elity jest zrealizowanie wojny z Chinami, aby w ten sposób rozwiązać wszystkie problemy, a przede wszystkim chińską nieuchronną dominację nad światem, bankructwo dolara i schyłek potęgi USA.

Należy tutaj podkreślić, że gospodarcza potęga Chin została wyhodowana przez amerykańskie korporacje, które od czasu obowiązywania doktryny Kissingera rozwijały gigantyczny handel z komunistycznymi Chinami, realizując przy tym kontrolowany przekaz technologii. Było to zresztą powiedziane w doktrynie otwarcie, że konflikt pomiędzy Chinami a ZSRR leży w najżywotniejszym interesie USA.

Trudno sobie wyobrazić, że takie sformułowanie celów amerykańskiej elity umknęło uwadze Rosji, a nawet, że rosyjska elita (KGB) jest na tyle głupia, iż nie dostrzega ciągłości takiej polityki (jej dosłownej analogi), z tą realizowaną wobec Niemiec Hitlera przed wybuchem II WŚ.

Jeśli dodać do doktryny Kissingera jej uzupełnienie w postaci doktryny Brzezińskiego (Piłsudskiego – Giedroycia), wg której USA powinny dążyć do osłabienia Rosji poprzez podsycanie antyrosyjskich nacjonalizmów w byłych sowieckich republikach i wokół Rosji po to,  aby uczynić Rosję przedmiotem rozgrywki z Chinami – słabym krajem potrzebującym amerykańskiej pomocy przeciw Chinom, ale na warunkach dyktatu amerykańskiego, to obraz wroga jakiego ma rosyjska elita (KGB) przed oczami, staje się pełniejszy.

Rosja nie może mieć złudzeń co do tego, że czeka ją konflikt z Chinami, i że USA (ich banksterska elita – deep state), zrobi wszystko, aby do tego konfliktu doszło i aby tym konfliktem sterować.

W śmiertelnej rozgrywce w trójkącie USA – Chiny – Rosja, jednym z głównych aspektów jest fakt taki, że Rosja nie może zagrozić USA bezpośrednio, i vice versa: USA też nie mogą zagrozić Rosji bezpośrednio, ponieważ w obu wypadkach konflikt musiałby doprowadzić do wymiany ciosów śmiertelnych dla obu stron.

Doktryna Kissingera- Brzezińskiego jest wyjściem banksterskiej elity (deep state) z sytuacji pata, w trakcie którego traci ona władzę nad światem z powodu złamania pozycji dolara jako waluty światowej. Dzięki możliwości konfliktu chińsko – rosyjskiego możliwe jest wyeliminowanie z gry obu poważnych konkurentów.

Jednym z kroków, który drastycznie może przyspieszyć konflikt chińsko – rosyjski, jest załamanie dostaw irańskiej ropy do Chin, która stanowi główny udział w zaopatrzeniu chińskiej gospodarki. Oszacowania amerykańskich analityków twierdzą, że obniżenie dynamiki chińskiego PKB poniżej 5procent powinno doprowadzić do wybuchu niezadowolenia w chińskim społeczeństwie, a wówczas kierownictwo CHPK może zostać zmuszone do odnalezienia „starego wroga zza miedzy”, tzn. Rosji wobec której Chiny mają zamrożone roszczenia terytorialne.

Tym należy tłumaczyć ciągłą wojenną retorykę izraelską – i towarzyszącą jej wiernie amerykańską – wobec Iranu, który rzekomo nastaje (dodajmy: samobójczo) na życie Izraela. Jednakże nie można zaatakować bezkarnie Iranu, nie narażając się na odwet z terytorium Syrii, gdzie militarnie obecna jest Rosja i znajdują się siły irańskie i stowarzyszone z Iranem antyizraelskie organizacje.

I w ten sposób doszliśmy do sedna rozgrywającego się obecnie konfliktu światowego, którego jedną z odsłon (dodajmy: mało ważną), będzie jutrzejsze spotkanie Trump – Putin.

Gdy poprzednio, Obama zaoferował Putinowi porzucenie Iranu w zamian za rezygnację z amerykańskiego planu tarczy antyrakietowej (antyrosyjskiej) w Polsce, pozornie deal został przyklepany. Amerykanie zrezygnowali z tarczy w Polsce, a Rosja nie dostarczyła Iranowi nowoczesnych systemów obrony powietrznej. Jednak tylko pozornie deal został przyklepany, bowiem Rosja nie wycofała się z Syrii, ani nie zgodziła się na wyrzucenie od władzy irańskiego sojusznika – prezydenta Assada, który dysponował rakietami mogącymi zamienić Izrael w pustynię biologiczną na sto lat. Przeciwnie, Rosja zaangażowała się w pełni w obronę Assada, mimo wszelkich kosztów. Robiła co prawda ustępstwa doprowadzając do eliminacji syryjskich rakiet z głowicami chemicznymi, ale nie zmienia to faktu takiego, że trzyma Izrael w szachu, mogąc z terytorium Syrii zrealizować atak na Izrael rękami antyizraelskich organizacji wspomaganych przez Iran (albo przez samych Irańczyków tam obecnych), a w końcu – samodzielnie – używając do tego celu swej rakiety samosterującej.

Dlatego też reset Obamy z Rosją został anulowany, tarcza w Polsce zainstalowana, a Ukraina zmajdanowana po to, aby zaszachować Rosję w najczulszym punkcie: europejskim podbrzuszu, z jednoczesnym widokiem na odcięcie od Rosji bazy floty czarnomorskiej w Sewastopolu dzierżawionej za grube miliardy dolarów od Ukrainy – bazy – która ma zasadnicze znaczenie dla operacyjności rosyjskiej w Syrii. Putin zareagował błyskawicznie, zajmując Krym i nasilił opór w Syrii, a w rzeczy samej osiągnął tam przewagę nad koalicją Izraela, USA i PI.

Stało się rzeczą jasną dla wielu (jeszcze nie wszystkich), że w rosyjskiej doktrynie bezpieczeństwa obecność militarna Rosji w Syrii jest sprawą zasadniczą, z której Rosja nigdy nie zrezygnuje za żadną cenę: ani za porzucenie baz rakietowych w Polsce i w Rumunii, które są dla Rosji niewątpliwie solą w oku, ani za uznanie Krymu za rosyjski (Putin ma to w pupie; już Europa zresztą uznała Krym za rosyjski, a nawet gdyby nie, to W.W. też ma to w pupie), ani za cokolwiek na świecie, ponieważ szachowanie Izraela ciosem nie do odparcia, jest jedyną realistyczną odpowiedzią na politykę banksterów z Wall Street sformułowaną w doktrynie Kissingera-Brzezińskiego, czyli wojny z Rosją i Chinami jednocześnie, pozornie nie będąc stroną konfliktu, ale go kontrolując.

Ruscy nie są ślepi, ani sentymentalni, ani głupi. Skoro uważają, że banksterzy chcą ich zniszczyć, a w każdym razie zmusić do wojny z Chinami, a jedynym kontr-szachem na to, jest zagłada Izraela, to byliby frajerami, gdyby z Syrii się wycofali, za co Trump chce właśnie zapłacić każdą cenę.

Ale gdyby na to poszli, to otworzyliby drogę do ataku na Iran, a tym samym załamania chińskiego PKB i – tym samym – otwarcia drogi do konfliktu Chiny – Rosja.

Ale prócz tego niekorzystnego dla Rosji rozwoju wypadków, politykę rosyjską wobec USA w kontekście Syrii należy, moim zdaniem, zdiagnozować następująco:

„Cokolwiek by się nie działo, gangstera (bankstera), który chce cię wykończyć możesz zatrzymać trzymając palec na cynglu pistoletu przyłożonego do jego głowy, bądź serca. Gangster będzie próbował cię przekonać, abyś zdjął palec z cyngla, oferując w zamian różne rzeczy, ale gdy to zrobisz, to popełnisz samobójstwo.”

Taka jest moje rekonstrukcja rosyjskiej doktryny politycznej, i dlatego twierdzę, że Trump wyjedzie z Helsinek z niczym.

Aby nie przedłużać wywodu pominąłem rolę graczy drugiego kalibru (Niemcy) i rolę pionków, do których zalicza się Polska, a w tym znaczenie konfliktu polsko – izraelskiego w tej najkrócej naszkicowanej teorii konfliktu globalnego, z rosyjskiego punktu widzenia.

Ale o roli Polski jako pionka do bicia, może przy innej okazji.”

You may also like...

42 komentarze

  1. E.B napisał(a):

    Pozwoliłam sobie przenieść ten tekst do nas, za zgodą Autora, bo uważam go za interesujący. Analiza w przeddzień spotkania Putin-Trump i my na tle wielkiej polityki.
    Trochę rozmawialiśmy pod oryginalną notką na S24, ale bardzo jestem ciekawa Waszego zdania.

  2. Tadeusz_K napisał(a):

    @E.B
    Skoro wszyscy milczą pod Twoim zapytaniem to powiem tak:

    -rozmowy są OK, ale ich efekt może być zerowy-płaszczyzna porozumienia trudna.
    Efektów dla Polski nie widzę.

    Najlepszym efektem dla Polski byłby efekt zero.
    -Taki przewiduję.
    -Zobaczymy.
    One (rozhowory) są ponad naszymi głowami, tak jak ponad naszymi głowami wypito szampana nad Polską Niemcy:Rosja.
    Ale czy one (te rozmowy) są tak ważne w kontekście tego, że w Polsce dzisiaj guliają’ gersdorfy, sądy uwalniają przestępców, gajowi szczykunowicze z valensami organizują zbrojne targowice przeciwko Polsce, kodziarze terroryzują społeczeństwo.
    Dyrektywa neomarksistów działa: sądy mają być uprzedzone wobec ofiar przestępstw.
    -Jak widać działa wspaniale !.

  3. E.B napisał(a):

    @Tadeusz

    To są nasze wewnętrzne sprawy, które jakoś tam się toczą. Sądy często działają wbrew społeczeństwu. W sobotę były RN na ten temat. To co ludzie opowiadali, to było przerażające.
    Ale są też sprawy, które dzieją się nad naszymi głowami i mają wpływ na nasze bezpieczeństwo w każdym aspekcie. Takimi są rozmowy Putin-Trump.

    Ja sądzę, że nas USA nie przehandlują, nie tym razem, bo mają tu swoje interesy.
    Ale dobrze wiedzieć, co się dzieje i jakie jest tło geopolityki, dlatego ten artykuł tu przeniosłam.

  4. Tadeusz_K napisał(a):

    @E.B
    #Ale dobrze wiedzieć, co się dzieje i jakie jest tło geopolityki,…[…]#
    -Jasne, że dobrze.
    Ale trudno uganiać się za motylem skoro hałda (mało: przepastna góra) kłód leży pod nogami.
    Vide wpis stan35. …?

    http://naszsalon24.org/2018/07/13/kompromitacja-sedziego-sn-s-zablockiego-w-programie-kropka-nad-i/

    Jeszcze raz Ewo Zgoda (próbuję zrozumieć).

    Ale… …..
    najbardziej mnie, jako mnie, interesuje jak umeblować mam swój pokój i otrzymać wreszcie spokój.
    Bo to co się dzieje w moim salonie w wykonaniu hr. szczyna_deski vel komoruski nijakiego gajowego trzeciej rype, chorego cysorza valensy od intryg, niedokształconego histeryka’ szetino, kierowcy siemoniuka, geja lumpanałer, likorza’ kamyczka to jakosik coraz mniej echa na tenże temat, n/t ich uprawnień do meblowania… .Polski.
    W świetle powyższego to co Trump z Putinem to dla mnie fantas magoria jest.

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    @E.B
    Nie dziw się, że irytują mnie dywagacje (przypuszczenia, oczekiwania i takie tam inne dyrdymały-sorki) o geopolityce w sytuacji, gdy państwo polskie bezradne jest wobec działań prymitywnych gajowych, kodzi_ synów, hartwigów, rezydentów, mafiozów reprywatyzacyjnych, oszustów, złodziei, korupcjonistów i innego pomniejszego złodziejskiego motłochu-szczególnie warsiawskiego.
    Jest bezradne jak powiedziałem: w myśl prawa pawiana timmermansa sądy mają bronić przestępców, a nie poszkodowanych.
    Podkreślam: jest to dyrektywa neomarksistów, a nazwisko spinneliego (sukcesora tegoż) widnieje na odrzwiach (portos) babilonu/wieży babel zwanej junią pod przewodnictwem Chyżego_Ruja i chwiejącego się junckera.

    -Żałosne to i najbliższe to.
    Spotkanie Trump_Putin przeminie, a szczynukowicz z cysorzem valensom pozostanom’ w spadku- niestety.

  6. Tadeusz_K napisał(a):

    *
    -najlepszym lekarstwem dla poprawienia swojego dobrego samopoczucia popatrzeć na klęski swojego sąsiada.
    Albo zobaczyć belkę w jego oku.
    To działa, niestety.
    🙂
    Tak myślę…

  7. Tadeusz_K napisał(a):

    @E.B
    Sorki Ewo.
    Staram się jak mogę na Twoje wezwanie.

    Pozdrawiam.
    Wyżaliłem się.

  8. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K

    Witaj , żalisz się zapytowując czemu tak jest jak jest , to karma treściwa by nie szukać wypełniaczy.

    Trochę w tym temacie : http://naszeblogi.pl/50965-popis-na-koniec-polski
    poczytaj może zmiana optyki coś poradzi .

  9. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    #poczytaj może zmiana optyki coś poradzi #
    /
    Czytam:
    1).#wiele osób oszukuje siebie oraz swoje ideały popierając ten rząd.#
    2).# NAPRAWDĘ wciąż ufacie J. Kaczyńskiemu,#
    3).# Nie wiem czym ten rząd różni się do rządu PO.#

    OK.- koniec wyliczanki.

    No i dobra, i co?
    Jaka jest Twoja @nagor propozycja?
    Pytam Ciebie od roku, a Ty nadal ani , ani….
    Każesz mi jeno czytać wyliczanki j/w… 🙂
    pzdrw.

  10. nagor napisał(a):

    @EB
    Zdanie :
    Pogadają bo mają o czym używając argumentów , pewnie komuś wypadnie tygodniówka wygranej w totolotka .
    My się na nią złożymy świadomie lub nie , ale jakie to ma znaczenie , jak argumentów brakuje bo Black Hawki jeszcze lecą .

  11. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Widzisz , kiedyś wyliczanka była podstawą dobrej zabawy w grupie rówieśników . Dzisiaj królują smartfony dające gotowca na kolejne życie .
    Tym różnią się czasy , kiedyś miałeś coś od ciebie zależne , dzisiaj akceptujesz to co dają w możliwościach do wyboru .
    Jak to coś się nazywa staje się wtórne kiedy nie zmienia treści i w to samo miejsce prowadzi .
    Taka stała optyka , zielone ,czy czerwone , liczy się fatmorgana .

  12. E.B napisał(a):

    @Tadeusz, @Nagor

    Wiem, że koszula bliższa ciału, ale……

    Geopolityka ma swoje konsekwencje dla nas też. Dlatego dobrze wiedzieć, choć nie ma się na to wpływu.
    My wychodzimy ze strasznego bagna, na które złożyła się wojna i całe powojnie do 2015 roku.
    Ogromna praca przed wszystkimi, przed każdym z nas, na wszystkich polach. Rząd robi co może, raz lepiej, raz gorzej. Elity też mamy powojenne. Wyszli z komuny, która zostawiła swoje ślady.
    Ale wszyscy powinniśmy starać się rozumieć rzeczywistość. Wtedy łatwiej podejmować dobre decyzje i łatwiej prawidłowo oceniać różne działania.
    Nie jest mi obojętne co uradzą w Helsinkach. To ma przełożenie na naszą sytuację.

  13. nagor napisał(a):

    @EB
    Strasznie kluczysz , jak nie ma się wpływu a ma to przełożenie . Czyli co można zrozumieć , małe my . a decyzje nasze maja być dobre i wielkie ? Mam swoje lata i tkwię w tym bagnie już wystarczająco długo aby zdawać sobie sprawę czy z niego aby wychodzimy .
    Pracą zawsze dopingowali naiwnych , dalej jest to samo i tak samo , bo efekt tej pracy jest dla niektórych wcześniej pomazanych .
    Piszesz , że Rząd robi co może .Wygląda , że nic nie może co jest w naszym interesie , to tylko sanacja tego co nazwałaś bagnem .
    Poznajmy wreszcie nasze znaczenie globalne i lokalne ,nie marzenia o rzeczywistości .

  14. E.B napisał(a):

    @Nagor

    Trochę marudzisz. Takie polskie narzekanie. Źle było, źle będzie ….:)). Porównaj dzień dzisiejszy i te przed wyborami. Nie widzisz różnicy?
    Ja też się przyglądam, mam ograniczone zaufanie, ale jest lepiej. Jeszcze trzeba wiele zmienić, żeby każdy z nas to odczuł materialnie, to prawda.
    Nie wszyscy skorzystali z dobrodziejstw oferowanych przez DZ. Mam nadzieję, że powoli to nastąpi. Pewnie nie da się wszystkiego zrobić naraz.

    Mówiąc o pracy nie miałam na myśli pracy w potocznym tego sensie, ale takie działanie, które zmienia powoli świat wokół nas. I tak jak pisał Piko, trzeba zacząć od siebie, swoich bliskich, swojego otoczenia.

    Pisanie o różnych sprawach w blogosferze to też jest takie działanie. Wymieniamy się tym co wiemy, naszymi przemyśleniami, ktoś to może przeczyta.

    Tak buduje się świadomość narodowa. A ludźmi świadomymi trudniej manipulować i naginać do swoich celów. Na tym polu jest bardzo wiele do zrobienia dla każdego.Agendy państwowe nie wystarczą i nie do końca sobie z tym poradzą. A mrówki budują kopiec :).

    Są wartości, które próbuje się nam wydrzeć, zastąpić czymś co człowieka ogłupia i zniewala. Brońmy się. Naród świadomy siebie, swojej wartości, swojej prawdziwej historii jest nie do pokonania.

    Niech rząd robi swoje, a my go kontrolujmy, opiniujmy, niech czują oddech ludzi świadomych swego, a nie jakichś głuptaków.

    No i sprowokowałeś mnie do wyłożenia mojej doktryny dla nas :)).

    Każdy z nas i wszyscy razem mamy swoje Westerplatte, jak mówił JP II. Za mało Go w naszym życiu.

  15. Trzmielka napisał(a):

    @E.B

    ” Naród świadomy siebie, swojej wartości, swojej prawdziwej historii jest nie do pokonania. Niech rząd robi swoje, a my go kontrolujmy, opiniujmy, niech czują oddech ludzi świadomych swego, a nie jakichś głuptaków”.

    Bardzo to dobrze określiłaś, Ewo! Powinniśmy doceniać to, co już dobrego powstało za obecnego rządu, ale też widzieć ogrom spraw niezałatwionych. Sprawa numer jeden to, według mnie, obniżenie podatków! To wywołałby powrót polskich emigrantów i zahamowanie napływu gastarbeiterów z Ukrainy. Oraz przyspieszyło ogromnie rozwój, co jest nam koniecznie potrzebne, żeby zyskać siłę przebicia w europejskich i globalnych grach.

    Narzekanie to koszmarna narodowa wada, która sprawia, ze zamiast wykorzystywać możliwości, psujemy to, co mamy…

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  16. nagor napisał(a):

    @EB
    Powiadasz , że marudzę po polsku . Tak to odbierasz , a mnie się wydaje , że jestem od tego daleki bo porównuję tylko zapowiedzi z ich realizacją . W takim aspekcie zmienia się niewiele i jest to coś co ciągle się nie zmienia , mimo politycznych zmian . Mam na myśli większość społeczeństwa zdaną na poczynania tych co rządzą i na codzień muszą żyć z dala od warszawki .
    Raz na cztery lata wypada ich omamić i ta reguła bliska jest wszystkim politykom , świadomym , że między wyborami można wykręcić się trudnościami . Wyborcze listy partyjne i ustalanie miejsca to wyręczanie wyborców z aktu wyborczego , taka rzeczywistość .
    Akceptujesz taki system to masz ciągle to samo .

  17. E.B napisał(a):

    @Nagor

    A jaki system Ty byś zaakceptował ?

  18. E.B napisał(a):

    @Trzmielka

    Dzięki Ci za wsparcie :). Bardzo nie lubię tej naszej maniery wiecznego niezadowolenia z wszystkiego. Mało, że dołujące to często niesprawiedliwe. Jesteśmy bardzo roszczeniowym społeczeństwem. A w Ameryce mówią: nie patrz co Ameryka może zrobić dla Ciebie, ale co Ty możesz zrobić dla niej. Czy jakoś tak.
    I to jest prawidłowe podejście. To nie oznacza braku krytycznej oceny i patrzenia na ręce rządzącym.

    Mówisz, podatki. I ja się zgadzam. W każdym kraju, gdy obniżano podatki to rosła siła nabywcza społeczeństwa i rozkręcało się koło zamachowe gospodarki.
    PiS jest socjalistyczny w pewnym sensie i być może obawia się tej wolnorynkowej rewolucji. Ale bez tego się nie obejdzie. Bez tego społeczeństwo się nie wzbogaci.
    Dodałabym jeszcze poluzowanie wielu przepisów administracyjnych, które są zbytecznym balastem.
    A więc uwolnienie przedsiębiorczości ludzi i ich finansów.
    Ja wciąż czuję jakby dusiła mnie niewidzialna siła państwa, którą odczuwa się, jak przychodzi coś załatwiać.

    A więc uwolnić Polaków z gorsetu biurokracji, na tyle, na ile łaskawie Unia pozwoli zanim nie zmądrzeje. I uwolnić finanse Polaków ze zbędnych obciążeń. Postawić na to, żeby pojedynczy Polak stawał się zamożny, na ile kto może w zależności od swoich zdolności, wysiłku, innych możliwości.

    Pomóc emerytom, bo często żyją na skraju ubóstwa. A przecież to oni odbudowywali kraj ze zniszczeń wojennych. Dzisiejsi młodzi i trochę starsi jakby w ogóle o tym nie myślą. A jednak wiele zawdzięczają pokoleniu powojennemu. Rząd też o tym nie pamięta.
    No wiele jest takich spraw. Dlatego pisałam o wielkiej pracy wszystkich, na każdym polu.
    Podobno jesteśmy wielkim narodem, ale bardzo kiepskim społeczeństwem. Trzeba nam stać się społeczeństwem.
    A z rządem rozmawiać. Teraz jest okazja, bo idą wybory. Oni jednak nas słuchają.

    Pozdrowienia 🙂

  19. E.B napisał(a):

    Nasze relacje nie były nigdy tak złe… ale to się zmieniło cztery godziny temu – mówił na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Rosji Władimirem Putinem Donald Trump.

    https://dorzeczy.pl/swiat/70716/Trump-i-Putin-podsumowali-spotkanie-Nasze-relacje-nie-byly-nigdy-tak-zle-ale-to-sie-teraz-zmienilo.html

  20. cisza1 napisał(a):

    @ Dot. tematu notki:
    @
    o czym rozmawiali Trump i Putin i co uzgodnili?
    „Trump, przyznał, że relacje między oboma krajami „nigdy nie były gorsze”, ale zaraz dodał, że to „zmieniło się około cztery godziny temu”.

    W przyszłości się okaże jakimi „fantami” się wymienili by „to zmieniło się około cztery godziny temu”.
    Wiemy tylko to, co oni zechcieli powiedzieć dziennikarzom czyli prawie nic.

  21. piko napisał(a):

    Co z tego wynika dla nas? Z poprzednich resetów między „cesarstwami” różnie sprawy wynikały, nie koniecznie dobre dla nas.
    Ostatni reset to dojście do władzy PiS. Jak widać służby mogą dużo. Wydaje się, że tak jak wystrugały nowoczesną Petru tak mogą przed przyszłymi wyborami wystrugać cokolwiek innego, jak im się PiS już zużyje.

    Jedno jest pewne – wszystko będzie robione żeby narodowcy i wolnościowcy się nie dogadali i nie stworzyli bloku, który miałby realny wpływ na polskie interesy.

  22. piko napisał(a):

    Może mi ktoś wyjaśni dlaczego Polska ma płacić za ewentualne bazy US na jej terenie?
    Przecież to US powinna nam płacić za udostępnienie terenu i nasze zaangażowanie w ich globalne rozgrywki.

  23. nagor napisał(a):

    @EB 22:27

    == A jaki system Ty byś zaakceptował ? ==

    Przez ostatnie 70 lat nikomu nie wchodził w paradę system egzekucji prawa , kiedy przewodniczący sądu wyznaczał sedziego do konkretnej sprawy . Interes prawny w takim postepowaniu zawsze stał na straży interesu mocodawcy aby nie narobić systemowej szkody .
    Wprowadzenie tzw losowego przydziału składu zakłada zmniejszenie ryzyka manipulacji sentencją orzeczenia . Teoretycznie , prawda praktycznie czas pokaże czy system nie powróci do starego wygodnego i przewidywalnego .

    Podobnie tkwimy w systemie wyborczym kiedy szef partii ustala listy i miejsca dla swoich kandydatów .W systemie demokracji przedstawicielskiej – posłowie mają być reprezentantem narodu i przed nim odpowiadać za swoje decyzje i działanie .
    Realnie praktyka dzisiejsza to uzyskanie zaufania szefa partii decyduje o umieszczeniu w określonej kolejności na liście nie ma żadnego związku z poparciem wyborczym w regionie danego kandydata .Taka praktyka zwalnia te osoby ze starania się o relacje osobiste z wyborcami w rejonie poprzez budowanie własnego poparcia .
    Taka praktyka od lat przypomina zmowę sitwy i jej mafijne wewnetrzne podległości jako cel nadrzedny jej trwania .
    Gdyby tak PKW wytypowanych kandydatów na listach partii umieszczała w kolejności w systemie losowym ? Tak jak losowo przydziela numer komitetu wyborczego .
    Niewielka to zmiana formalna , ale jak inny i doniosły byłby akt wyborczy dla wewnętrznych zależności wybranego przedstawiciela .
    Myślę , że wystarczająco jasno wskazałem to istotne , bo czas na zmianę jakościową bez której powielamy zło niby w naszym interesie .

  24. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    16 lipca 2018 o 17:12

    Chciałem elegancko, ale nie wyszło…

    Konsekwentnie unikasz odpowiedzi na moje pytania (od roku- powtarzam).
    Ale w zamian robisz ze mnie idiotę proponując analizę artykułu niejakiego nicka Śmiecia, któren to zebrał wszystkie myśli polskojęzycznej sekty -zwanej peło -od zarania swego poronienia…..zarania, kiedy to stali ramię w ramię na deskach: tuks, olechowski i Płażyński w słońcu zachodzącego słońca.

    Pragnę Ci przypomnieć jak to za dawnych dobrych czasów przyjeżdżał sekretarz instancji partyjnej i nakazywał:
    wielowiekowe zanieniedbania towarzysze i towarówki, należy usunąć do przyszłego wtorku.”
    Czy to jest ta Twoja recepta na Polskę. …?
    I proszę usilnie : nie każ mi czytać mundrości’ peowaiaków.

  25. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Znajome kolory widzę. Mi się to oczywiście podoba. Niemniej- do przyczepienia się być może .

  26. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Witaj , widzisz , stare powiedzenia znasz dobrze , tylko teraz jest inna optyka , a wielowiekowe zaniedbania pozostały w tym samym miejscu .
    Cóż z tego , ze próbujemy je nazwać inaczej , one dalej dotyczą tego samego co wcześniej nazywane było inaczej . Tekst Śmiecia zebrał to wszystko razem i jest bardzo podobne systemowo , rąsia , goździk , buzi buzi . Nie mam żadnego sentymentu do przez Ciebie wymienionych , ale ci obecni usilnie pracują bym ich potraktował podobnie .Jak ktoś obiecywał bambosze a funduje kamizelkę z rękawami do wiązania od tyłu , to ,to jeszcze rozróżniam i jest mi obojętne czy on z PO czy PIS .
    Niektórym nie sprawia to różnicy , byle była od swoich , tak jak sekretarzowi POP nawijać po linii .
    Tadeusz , jest granica śmieszności w każdym ugrupowaniu i potrzebni są tacy co potrafią ją przekraczać ,ideowo ,tylko skutek zawsze będzie podobny – margines .
    Rozważ podteksty Śmiecia – to jednak jedna moneta ma awers i rewers. Albo jest obiegowa , albo fałszywka , to już uczynisz sam .

  27. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    a propos wielowiekowych zaniedbań;

    -czy wiesz dlaczego 1kg czarnych pożeczek możesz sprzedać za ok. 15gr? (a aniołki zrywają nocą-gdy rolnik spi- bez szypułek do kobiałki),
    -myślę, że jablka także za niewiele więcej? mogą aniołki niebawem sprzedać.
    A dlaczego? tak ci to jest?

    A czy przypominasz sobie @nagor jak to gremialnie za lewandowskiego, a później peło i przydupasda psela, sprzedawano infrakstrukturę służacą do stabilizacji cen produktów rolnych?
    -Nie?
    np. chłodnie, elewatory i inne specjalistyczne i specjalizowane magazyny.
    Wiesz, czy nie wiesz? i co wiesz?
    Tak więc dzisiaj jeśli nie sprzedaż porzeczki w ciagu 2 dni po zbiorze to dupa zbita, @nagor.
    Z jabłkami toże samo.
    Co jeszcze @nagor mamy usunąć do przyszłego wtorku -o czym pisze nijaki Śmieć?- i aby żyło się nam dostatnio.
    (no bo jak dotychczas dostatnio zyje się przestępcom, a sądy są po ich stronie- zgodnie z dyrektywą neomarksistów i to jeszcze z lat 30-tych. Amen).).

  28. Tadeusz_K napisał(a):

    A!
    Zapomniałbym:
    vivat paryfianowicz i niemiecka sekta!
    Niech żyje!
    ps.
    jak tacy idioci/imbecyle/karykatury bez honoru rządzili przez tyle, tyle lat Polską?

  29. Tadeusz_K napisał(a):

    @Wera Nila (@Lula322)
    17 lipca 2018 o 14:59
    Znajome kolory widzę.#
    /
    A to chyba jeno zastrzeżony atrybut poetów jest.
    Mmnie jakosik dopadły ostatnio samusieńkie szarości.
    Piją strzygi niemiłosiernie- nie tylko krew, ale i szpik kostny..
    Pozdrawiam Lula.

  30. E.B napisał(a):

    Ja wracam do tematu. To co napisał Autor jest bardzo sensowne. Gra toczy się o to kto będzie rozdawał karty w przyszłym świecie. Trump ze swoim „First America” oczywiście dba o interesy USA, dla których największym zagrożeniem są Chiny. To na tym głównym polu rozgrywa się batalia. Wszystkie pomniejsze bitwy i bitewki są podporządkowane temu celowi.

    I tak jak pisał Autor, Rosja nie zrezygnuje ze swojego wsparcia dla Iranu i obecności w Syrii na BW, bo ukręciłaby bicz na własną skórę.
    I tu Trump nic nie zyskał, mimo, że naraził się swoim służbom i obu partiom za uwiarygadnianie Putina w sprawie jego nieingerencji w amerykańskie wybory.

    Ale gra toczy się dalej. Czy zwycięży robienie dobrych interesów dla wszystkich, czy też uparta walka o hegemonię, pokaże czas. Trump jest biznesmenem, więc może postawi na scenariusz, który nie jest mu obcy.

    My na pokoju zawsze wygramy, a na dobre interesy też się trochę załapiemy.
    A więc pierwszy krok w dobrą stronę został zrobiony. Jakie będą tego konsekwencje, pokażą najbliższe lata.

  31. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Pytasz , pytasz , jak byś nie znał odpowiedzi .To nasi dobroczyńcy od Cimoszewicza i Kalinowskiego poczynając w okresie przed akcesyjnym przygotowali gospodarkę do unicestwienia .Ich nastepcy tylko przyśpieszali aby wyciąć każdy pomysł na niezależność .
    Wielu tych dobroczyńców , wielu z kazdej strony co zostali komisarzami unijnymi za zasługi .Zważ tylko jedno , to nie byli samozwańcy a nasi protegowani w ” wolnych wyborach ” sitwy za sitwę .Kumasz gdzie jest tego sedno ? Czy ktoś zamierza to zmienić , kontynuując metodę rządzenia tym krajem takim starym systemem ?
    Ostatnia elektromobilność i zbycie Solarisa pachnie tak samo jak chłodni ,elewatorów , przemysłu terenowego i zaplecza technicznej obsługi rolnictwa . Po czynach ich poznacie . Poznajemy , poznajemy i wybierzemy ,wybierzemy z dostepnych opcji .Wybierani też są tego świadomi . Najgorzej z wyborcami i obecny system przedstawicielski to załatwia ,aby się wyborca nie wysilał na jakieś myslenie , chyba , że ma plantację porzeczki czarnej lub podobną i zmieści się w błedzie statystycznym .
    Piszemy Tadeusz o sobie jako wyborcy i nic nas nie uchroniło z tego wolnego aktu dla naiwnych .
    Uczmy się na błędach większości zmanipulowanej przez mniejszość .
    Popieramy jednak kupno kota w worku .

  32. nagor napisał(a):

    @EB
    Optymistka ,
    Przez moment miałem wrazenie , że czas się cofnął i Wałęsa rozmawiając z Jaruzelskim domaga się zaprzeczenia uwikłania Bolka . Takie skojarzenia potwierdzenia braku działania Putina w amerykańskie wybory . Jedna kalka .
    Szanse na równość stron dyskutujących to marzenia , mniejszy słoń to niezależny od nikogo a ten wiekszy ma jednak pejsika między uszami i stąpa jak pejsik zawieje .
    Tyle może i nic więcej . Co nam z tego , kiedy u nas tez tak samo zawiewa , czy strona jest dobra czas pokaże .

  33. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    Poznajemy , poznajemy i wybierzemy ,wybierzemy z dostepnych opcji #

    -a jakich, bo nie widzę.
    Muszem, ale nie kcem iść do okulisty-jak mawiał nobelysta.

    #Piszemy Tadeusz o sobie jako wyborcy#
    -No właśnie!
    Więc zacznijmy wybierać!

    A tak przy okazji, czy mógłbyś mi podpowiedzieć kogo wybierać? I jakie te opcje są?
    Ujawnij się wreszcie.

    PrzedOstatnio jak byłem na wyborach sąsiadka skreślała jak leci każdom stronę książeczki (tak instruowano w TV pełowskiej pod auspicjami hermenegildy)-patrzyłem na ten jej wysiłek.
    -Mówię jej, że to błąd.
    -A łona pyta-dlaczego?

    #Popieramy jednak kupno kota w worku .#
    Więc podpowiedz w którym worku jest prawdziwy kot.

  34. cisza1 napisał(a):

    @Tadeusz_K

    Czytam i widzę, że Twoje problemy z wyborami przylgnęły do Ciebie na dobre:))
    Wtrącę się do rozmowy z @nagorem.

    „A tak przy okazji, czy mógłbyś mi podpowiedzieć kogo wybierać? I jakie te opcje są?”
    Przypomnę Tobie moje rady ( tu nie da się linkować, niestety ) Pisałam do Ciebie 5 lipca 2018 o 19:06. Za długie, by tu wklejać.

    W skrócie: Ja wybieram LUDZI a nie opcje t.j. z list patriotycznych, często z dalszych miejsc.
    Dobrze jest ich poznać i rozpoznać…dobrze popytać np. żonę o opinię:))) Kobiety mają intuicję.

    Mam do Ciebie takie pytanie: kto jest posłem PIS, Prawicy lub Kukiza z Twego okręgu, okolicy?
    Dasz radę odpowiedzieć bez zaglądania do sieci?

    Pozdrawiam

  35. nagor napisał(a):

    @cisza1
    Witam , czytałem w orginale , to mniejsze zło od zafiksowania na opcję . Zdajesz sobie jednak sprawę jak nieliczne są osoby Tobie podobne , większość posiada głos równoważny z innym motywem wyboru .
    Prawda , że wybór człowieka jest tym najlepszym , ale umieszczenie go na liście wyborczej opcji wymaga wcześniejszej akceptacji szeryfa .
    Ratujemy się , więc każda metoda jest lepsza od bezczynności , liczyliśmy na zmianę ale to przerasta ich możliwości i wrócą do sprawdzonej metody trwania .

  36. Trzmielka napisał(a):

    @E.B

    Na temat Trumpa i Putina jest także na początku bardzo ciekawego Przeglądu Tygodnia Stanisława Janeckiego w Klubie Ronina:

    https://youtu.be/PMoeymPdrLQ

    A na koniec rewelacyjne wiadomości na temat ustawy 447.

  37. E.B napisał(a):

    @Trzmielka

    Dzięki, posłucham. Lubię Janeckiego.

    A tu też ciekawe spojrzenie zza oceanu prof. Chodakiewicza :

    .

  38. E.B napisał(a):

    A tu Janecki:

    .

  39. Tadeusz_K napisał(a):

    @cisza1
    Twoje propozycje są dobre, ale nie przy aktualnej ordynacji wyborczej,… niestety.

  40. Tadeusz_K napisał(a):

    E.B
    18 lipca 2018 o 00:17

    Lubię Janeckiego.#
    /
    -Ja też, jego logikę.

    🙂

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi