Porzeczki i jeż

Dawno temu przy zakładaniu ogrodu Basieńka zdecydowała, że posadzimy kilka krzaczków owocowych, żeby było w wolnej chwili co skubnąć. Pojawiła się więc jedna porzeczka czerwona, jedna czarna, dwie borówki amerykańskie, dwa agresty szczepione na słupku (nie trzeba się schylać) oraz jedna wiśnia. Lata mijały, krzaczki kiepsko owocowały, jak była powódź to się podtopiły, więc dałem sobie spokój z pielęgnacją – jak chcecie to rośnijcie, jak nie to do widzenia. No i tak wegetowały zostawione same sobie.

A tu tej wiosny zaskoczenie. Wiśnia, która nie owocowała, miała jedną wiśnię (szpak zjadł), na agreście pojawiło się z 20 pysznych owoców a porzeczki „zaszalały”, aż musiałem zrobić im zdjęcie.

 

Nawet borówka amerykańska puszczona na dziko (bez przycinania i zakwaszania) wydała jakieś owoce. Nie będzie zdjęcia bo byłby wstyd.

Jak wiecie z poprzednich relacji mam dwa krzaki winorośli (burgund i malaga). Specjaliści w różnych podręcznikach piszą jak je ciąć, prowadzić. Ja na jesieni tnę tak, żeby się na pergoli zmieściły i proszę jakie efekty

 

Co spowodowało, że chciałem się z Wami podzielić tymi ogrodowymi spostrzeżeniami?

Czasami starasz się, wysilasz a efekt może być przeciwny do zamierzonego. Bywa też tak, że pomimo braku działań sprawy przebiegają swoim torem i czasami kończą się zaskakująco pozytywną puentą. Taka obserwacja niestety dotyczy głównie przyrody.

W naszym życiu z reguły brak aktywności kończy się klapą. Bywa nawet gorzej – nieodpowiednia aktywność może się skończyć jeszcze większą klapą.

Było o tytułowych porzeczkach, teraz będzie o jeżu (kolczastym). Na „drodze” do porzeczek w oko wpadła mi jakaś szara kupka patyków:

 

To jednak nie były patyki tylko jerzyk. Nie wiem czy też szedł na porzeczki, czy zajmował się czymś innym. Po założeniu rękawiczek przeniosłem go na taras żeby zrobić zdjęcie a on zamiast pozować zwinął się w kulkę.

 

Żeby nie stresować zwierzątka poturlałem go pod cyprysik i próbowałem skusić mlekiem i whiskasem żeby się otworzył. Nic z tego. Olał jedzenie i po minucie potuptał w zarośla.

 

You may also like...

9 komentarzy

  1. E.B napisał(a):

    @Piko

    Poza porzeczkami nie widzę innych zdjęć. Czy tylko ja tak mam?

    A notka fajna i z podtekstem :)).
    Rzeczywiście tak jest. Ale czasem niedziałanie też jest działaniem.

  2. Tadeusz_K napisał(a):

    @E.B
    #Czy tylko ja tak mam?#
    /
    Nie tylko Ty-wszyscy.
    Biblioteka mediów rozsypała się.
    W edytorze wpisu nie wklei zdjęcia/obrazu-brak łącza..
    Ale edytor Komentarzy przyjmuje zdjęcia/obrazki..

    Jak to zrobić:
    1. wprowadzić do biblioteki zdjęcie jak dawniej,
    2. bedzię muliło aż ukaże się edycja-więc klik
    3. skopiować adres zdjęcia (górny prawy róg) i wkleić do komenta.

    Można także zdobyć dres zdjęcia wykorzystując Biblioteki na „nasz salon24″(j/w) lub na witrynie „nasze Eksperymenty”.
    I tu prośba do @piko:
    Zrób j/w i wklej te brakujące (niewidoczne) zdjęcia do komentarza.
    Lubimy jeżyki.
    Widzę, że powoli narasta coroczna masakra tych pożytecznych zwierzątek na drogach-zaczynają już swoje coroczne migracje.
    Kurna- ludzie nie mają hamulców w swoich samochodach (moralnych również).

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    @E.B
    @piko
    Info
    Biblioteka Mediów PT przeniosła się (jak widzę) do Biblioteki „nasz salon 24”.

  4. piko napisał(a):

    Zdjęcia zlinkowałem z albumu gogli. Widzicie teraz?

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    jest OK.

  6. piko napisał(a):

    Jeże są sympatyczne choć skryte. Z reguły prowadzą nocny tryb życia. Mam na terenie rodzinkę a to jest chyba mama. Poprzednio napotkałem większą sztukę. Wyjadał resztki z kociej miski.

  7. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    z albumu gogli.#

    Bardzo dobry sposób na uniezależnienie się od Bibl_Med..
    Z utworzonego albumu obrazów na Google edytor Wpisu PT ładnie przyjmuje kody zdjęć.

  8. Tadeusz_K napisał(a):

    Tak powinno byc na drogach:

  9. piko napisał(a):

    Pojawiło się nowe pokolenie ptaków. Widać młode sroki, które są mniej płochliwe od starych. Nie boją się kotów a wręcz je prowokują. Są też młode sójki i drozdy. Może kiedyś się uda nakręcić scenkę „kot i sroka”.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi