Kto rządzi w Kancelarii Prezydenta – na podstawie pytań referendalnych.

Jak wcześniej pisałem (i nie tylko ja) pytania referendalne są idiotyczne, niepoważne, nie na temat. W związku z tym zaciekawiło mnie, czy prezydent był autorem (współautorem) tych pytań lub, czy publikacja pytań mogła się odbyć bez zgody prezydenta?

Po chwili zastanowienia odpowiedź na te pytania stała się zbędna. Dlaczego? Dlatego, że dwa z 15 pytań właściwie  wyjaśniają co jest grane. Mowa o pytaniach:

  1. Czy jest Pan/Pani za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa RP w UE?
    i
  2. Czy jest Pan/Pani za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa RP w NATO?

Widać tu rękę osobników, którzy nie mogą żyć bez zapisania się do jakiegoś związku radzieckiego, nie ważne czy jego stolicą jest Moskwa, czy Bruksela. Jak pamiętamy lub wiemy z relacji historycznych w 1976 do konstytucji PRL wprowadzono zapis o sojuszu z ZSRR. Zapis wzbudził wówczas spore sprzeciwy, ponieważ gdyby Polska już nie chciała  przyjaźnić się z ZSRR, to zrezygnowanie z takiego sojuszu oznaczałoby, że musiałaby złamać (lub zmienić) konstytucję.

Analogia do tamtych zmian jest jednoznaczna a to oznacza, że w Kancelarii Prezydent rządzą starzy funkcjonariusze, co bez jakiegoś protektora nie mogą żyć, bo chyba nie jest to pomysł Prezydenta. Co prawda czasy się lekko zmieniły i pewnie te filutki liczą, że ludzie otumanieni demokracją, sami sobie taki zapis ufundują.

Więc w sumie dobrze, że Kancelaria Prezydenta wydzieliła z siebie „zestaw pytań referendalnych”, bo dzięki nim mamy jasność, co w Kancelarii Prezydenta „piszczy”.  Piszczy stara ubecja, czy inne wsioki.

You may also like...

29 komentarzy

  1. Amero napisał(a):

    Witaj Piko,

    Nie jest ważne moim zdaniem kto rządzi w Kancelarii Prezydenta, ważne jest to, że Prezydent zezwala takim ludziom rządzić u siebie. To czyni z niego jednego z nich.

    Pozdrawiam.

  2. piko napisał(a):

    Witaj, jest jak piszesz.
    Można by postawić kolejne pytanie – dlaczego pozwala? Musi? Chce? Jedno jest pewne że ocena „po owocach ich poznacie” jest najlepsza i w zasadzie dla nas jedyna. Owoce są zgniłe.

  3. 35stan napisał(a):

    @piko
    „…bo dzięki nim mamy jasność, co w Kancelarii Prezydenta „piszczy”. Piszczy stara ubecja, czy inne wsioki.”

    Wielokrotnie pisałem na temat okoliczności w jakich doszło do wskazania przez J.Kaczyńskiego A.Dudy na kandydata PIS na prezydenta w wyborach z 2015 roku.
    Działo się to na początku 2014 roku, kiedy to 27.01.2014 roku odbyło się w Krakowie wyjazdowe posiedzenie izraelskiego Knesetu, które zorganizował przybyły do Polski w 2013 roku Jonny Daniels.
    Na tym posiedzeniu był obecny A.Duda i tam Kneset wskazał na niego jako kandydata PIS w wyborach prezydenckich.
    Do tego by został on oficjalnym kandydatem PIS, potrzeba było zgody Pana J.Kaczyńskiego i taką zgodę wymusiła na nim administracja Obamy, o czym (bez bliższych szczegółów) mówił J.Kaczyński w wywiadzie dla PR Katowice w styczniu 2017 roku(po objęciu urzędu przez D.Trumpa), precyzująć, ze „był ofiarą tych nacisków”.
    Dlaczego decyzje Obamy i Izraela wskazały A.Dudę?
    Dla wyjaśnienia tego trzeba przywołać zachowanie się A.Dudy w dniu 10.04.2010 roku, kiedy to on decydował o przygotowaniu dokumentów pozwalających B.Komorowskiemu na objęcie wbrew zapisom Konstytucji, obowiązków p.o. prezydenta czyli umożliwił zamach stanu, który był w ówczesnym interesie USA i Izraela, współsprawców zbrodni z 10.04.2010 roku.
    Mówiąc wprost, w chwili próby, okazał się lojalnym wobec zamachowców i dlatego Izrael i Obama wskazali i wymusili na J.Kaczyńskim jego kandydaturę.
    Obama komplementował B.Komorowskiego za sprawne przejęcie władzy podczas wizyty B.K. w Białym Domu 8.12.2010 roku a A.Dudę nagrodził prezydenturą.
    WSI wbrew propagandzie A.Macierewicza, S.Cenckiewicza to po 1989 roku w niewielkim stopniu „Długie ramię Moskwy”, co tak naprawdę „Długie ramię CIA i Mossadu”(to brak zgody CIA był powodem braku weryfikacji WSI po 10989 roku, gdyż wg szefa CIA, pracują oni dla „nowego układu”).
    Teraz, na takim tle można zrozumieć, dlaczego w KP i BBN są WSI-oki pracujące dla Mossadu(a Mossad ma dobre relacje nie tylko z CIA ale i z FSB Putina).
    Związki A.Dudy z rodziną żony, to też atut brany pod uwagę w takich operacjach.

  4. piko napisał(a):

    @35stan

    Stanie, ja wszystko rozumiem, wpływy takich czy innych sił na rządy w RP. Tylko czy ci funkcjonariusze muszą być tacy durni i gadać i pisać głupoty?

  5. cisza1 napisał(a):

    @piko

    Przypomnij, proszę: kiedy prezydent po raz pierwszy zaproponował dyskusję o konstytucji? Czy to był maj 2017? /wtedy napisałeś notkę/.
    PIS był w szoku, że PAD nie konsultował tego pomysłu z partią. On sondował czy „jako prezydent” ma siłę, by zarządzać Polską.

    Dalej pokazał swoją władzę wetując ustawy o SN i KRS /lipiec2017?/
    Potem kolejne weta.
    Wymusił zmiany w rządzie na rzecz dawnych kolegów z PO.
    Prezydent testował i nadal testuje „swoją siłę”, wie, że mimo niszczenia projektów zmian w kraju, mimo wzrastającej niechęci Polaków to on będzie prezydentem na drugą kadencję!
    Może wie /Aneks WSI/, że wycofany PIS nie wystawi przeciw niemu nikogo a w starciu z Tuskiem on wygra.
    Ma poparcie zewnętrzne / notka @35stan/ oraz milczenie ogłupionego przez „przyjaciół” z USA filosemickiego PIS, który już „nie dostrzega” własnej niemocy.
    Powrócił do tematu konstytucji na swój sposób czyli trenowanej w przemówieniach „biegunki słownej”a tuzy z PIS tylko nieśmiało komentują.

  6. 35stan napisał(a):

    piko 18 czerwca 2018 o 20:56

    „Tylko czy ci funkcjonariusze muszą być tacy durni i gadać i pisać głupoty?”

    Stare przysłowie powiada: „Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one”

    Weszliśmy, więc „klasa polityczna” upodabnia się do unijnej demoliberalnej klasy typu Timmermans,Guy Verhofstadt i wielu innych.
    U nas Trzaskowski czy Schetyna nie odbiegają w głupocie od tych z UE a może nawet mają jeszcze coś do zrobienia by tamtym dorównać.

  7. piko napisał(a):

    @cisza1
    Temat konstytucji pojawił się na początku maja 2017. Przez rok nic się nie działo a teraz te pytania … . Widać, że ośrodki władzy (prezydencki, rządowy) mają rację stanu tam gdzie słońce nie dochodzi. Podejrzewam, że oni nawet nie wiedzą co to jest ta racja stanu.

    Mamy łachmytów i szubrawców w postaci totalniaków spod znaku targowicy, Prezydenta który nie wie co to konstytucja ale wie że aneks nie jest istotny i PiS który się tylko potrafi oblizać jak plują na nas.

    Idę spać.

  8. 35stan napisał(a):

    cisza1 18 czerwca 2018 o 21:42

    Zwrócę uwagę na to, że zarówno w 2007 roku jak i w 2015 roku, wladze w IIIRP meblowały służby USA/Izrael(w 2007 były też słuzby BND/FSB).
    Jarosław Kaczyński już w październiku 2013 roku, w wywiadzie dla „Do Rzeczy” wskazywał komu przeszkadzał Jego Brat:

    (….)- Niezależnie od tego, jak bardzo jest to zakłamywane, za jego czasów (Lecha Kaczyńskiego – red.) liczono się z nim. A co za tym idzie liczono się z Polską – powiedział Jarosław Kaczyński. Mówił, że jego brat „miał opinię w amerykańskich analizach, że jest niesterowalny, że potrafi tworzyć koalicję, czyli że trzeba się z nim liczyć”. – Potrafił to robić – wymuszać na silniejszych korzystne dla nas decyzje – powiedział polityk. Jego zdaniem, Lech Kaczyński pokazał, że „Polska ma wystarczający potencjał”. – Pewnie za to zapłacił życiem, ale to pokazał – dodał Jarosław Kaczyński.(…)

  9. E.B napisał(a):

    Zauważcie, że JK jest stanowczo przeciwny systemowi prezydenckiemu i stawia na system parlamentarno-gabinetowy.
    Z jednej strony system prezydencki byłby czytelniejszy, ale z drugiej jest dla nas niebezpieczny, bo w jednym ręku jest cała władza w Polsce.
    A ta ręka może być różna.

    Andrzej Duda dąży do systemu prezydenckiego i po to jest ta cała heca z referendum.

  10. Tadeusz_K napisał(a):

    @@@@
    /
    @E.B pisze: „….[..] cała heca z referendum.”
    -Heca.
    W sumie to zasadność przedmiotu (pytania opracowane przez samorząd jakiegoś liceum warszawskiego) referendum została omówiona TUTAJ.
    -Nic dodać, nic ująć.
    Lepiej, szybciej i taniej byłoby przeprowadzić sondę na ulicach miast i wsi (nie zapominać-jak zwykle- o tych ostatnich)- jak już wspomniał @piko.
    *

    1.Czy jest Pan/Pani za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa RP w UE?
    i
    2.Czy jest Pan/Pani za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa RP w NATO?

    /
    Upadają cesarstwa, upadaja unie i traktaty.
    Co może konstytucja tutaj zagwarantować? – no może tylko varchoł_Ze_stada z timmermansem dadzą gwarancje.
    Żywotność junii już jest policzona (czy też innych traktatów) i co?- za lat dziesięć zmieniać będziemy konstytucję?
    Tylko Bóg i Jego prawa są niezmienne, ale jakoś nie jest to dostatecznie dostrzeżone w przedmiocie referendum.
    /
    Zasadne jest natomiast referendum n/t projektu konstytucji, ale wpierw takowy trzeba mieć (!).
    Przed poddaniem go „obróbce referendalnej” winien przejść wszystkie możliwe szczeble instytucjonalne do Sejmu włącznie.
    Na tak przygotowany dokument można wtedy wydać te 200mln zł.
    /
    A ponadto pragnę zauważyć, że panuje dzisiaj wtórny analfabetyzm.
    Ludzie nie umieją czytać, a jeśli już to nie rozumieją co czytają.
    Polegają na tym co tefaeny podają.

  11. 35stan napisał(a):

    Tadeusz_K 19 czerwca 2018 o 08:49

    „…a jeśli już to nie rozumieją co czytają.”

    Według badań(początki lat 2000-nych) międzynarodowych organizacji PISA (Międzynarodowego Programu Oceny Umiejętności Uczniów) i OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) blisko 40% Polaków nie rozumie tego, co czyta, a kolejne 30% rodaków rozumie, ale w niewielkim stopniu.
    Problem wtórnego analfabetyzmu od tamtych czasów poczynił dalsze postępy, więc procent wtórnych analfabetów jest zapewne dużo wyższy.

  12. Anonim napisał(a):

    piko: „.. i PiS który się tylko potrafi oblizać jak plują na nas.”

    Gdyby tylko, to byłoby nieźle. Ale PiS sprowadził do Polski POTAJEMNIE duże ilości ciapatych.
    To działanie wyjątkowo wobec Polaków perfidne.
    Są wszędzie, na każdym osiedlu.

    Po opluciu PiS oblizuje się mlaskając z zadowoleniem.
    Niestety podejmuje także działania na szkodę narodu polskiego.

  13. deleted napisał(a):

    anonim to ja @meszk. 🙂

  14. piko napisał(a):

    @tadeusz_k @35stan

    Obecnie mało kto stara się odpowiedzieć na pytanie „dlaczego coś się dzieje tak a nie inaczej”.

    Z reguły pada „jest jak jest”, „bo tak”, „nie mam czasu”, „a o co ci chodzi?”, itd.

    Przestano widzieć związek przyczynowo skutkowy pomiędzy zjawiskami i zdarzeniami. Widać takie czasy.

  15. piko napisał(a):

    @deleted

    czyli dawny @meszek to teraz @deleted ?

    @wawel pisał o tym zjawisku (emigrantach)

  16. 35stan napisał(a):

    piko 19 czerwca 2018 o 12:05

    „czyli dawny @meszek to teraz @deleted ?”

    Zapewne @meszek chciał skasować podpis „anonim” i poinformować, ze komentarz dodał @deleted d. @meszek.

  17. piko napisał(a):

    @kormoran321

    Dzięki za link. Byłem tam przez Dakowski.pl

  18. Tadeusz_K napisał(a):

    @35stan
    10-47
    Dzięki za potwierdzenie moich spostrzeżeń bez tam żadnych kosztownych (ale modnych) badań.
    Czynię to za darmo omijając tzw. kule śniegowe pan_u.
    A jeśli już jestem przy głosie to powiem tak:
    Teraz bez kalkulatora (matemamatycznego i każdego innego) niewielu jest w stanie zdecydować, czy 2+2=4.
    Takie czasy.
    🙂
    Pozdrawiam.

  19. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    #Obecnie mało kto stara się odpowiedzieć na pytanie „dlaczego coś się dzieje tak a nie inaczej”.#
    Odpowiedż/diagnoza : niewolnicy obcych, a szczególnie siebie samego, nie mają czasu na myślenie.
    Ich układ „pokarmowy” (nie śmiem powiedzieć myślowy, poznawczy) trawi jeno stokrotnie przeżutą papkę!-tzw. pulpę.
    Ale czy mozna dziwić się?
    Skoro kancelaryja prezydenta z bebeenami i prawnikami takie gnioty wydala.
    Należy to czym prędzej zgłosić brukselce, że występuje zanieczyszczenie środowiska.

    #„dlaczego coś się dzieje tak a nie inaczej”#
    Mam prośbę:
    Mamy @bosona/historyka.
    Pisze dobrze o „starożytnych” czasach.
    Fakt- jest tam wiele analogii do czasów współczesnych.
    Ale..
    Czy nie mógłby on zaaplikować serię faktów historycznych począwszy od pierwszej dekady XXI wieku.
    Tam jest zawarte bliższe wyjaśnienie tego co nas dzisiaj dotyka.
    Złóz do niego zlecenie-może Ciebie posłucha?

  20. piko napisał(a):

    Tadeusz

    Po jakimś ścięciu na blogu @bosona zostałem grzecznie poproszony aby tam nie bywać, więc pomysł abym składał jakieś zlecenia nie jest najlepszy.

    Żeby było śmieszniej to już nie pamiętam o co poszło.

  21. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    19 czerwca 2018 o 15:13
    -przepraszam za to fo_pa.

  22. Trzmielka napisał(a):

    @piko

    Poziom umysłowy Prezydenta z całą pewnością jest sporo wyższy niż ten, który stoi za referendalnymi pytaniami – zagadką więc jest wciąż, czemu Prezydent toleruje takie towarzystwo, które te pytania wysmażyło? I czy możliwe jest, żeby pytania zostały opublikowane bez jego wiedzy i zgody?

    Takie, narzucające się od razu pytania zadałeś i przy pomocy komentatorów (a szczególnie @stana35) padły już odpowiedzi. W sumie stawiają one diagnozę, że Prezydent jest ubezwłasnowolniony. Bo to właśnie oznacza zarówno wariant, że pytania zostały opublikowane za jego zgodą, jak ten, że bez tej zgody.

    Może wobec tego wypadałoby ogłosić to narodowi?

    Chyba że jest to jednak jakaś skomplikowana rozgrywka wewnętrzna w obozie rządzącym – co również nie wygląda ciekawie.

  23. piko napisał(a):

    @trzmielka

    Wnioski wyciągamy logiczne. Czy jest potrzeba aby coś w tej sprawie ogłaszać? Ubezwłasnowolnienie polega również na tym, że mają być zachowane pozory suwerenności. Ci co się domyślają co i jak są w mniejszości a po co resztę stresować i jakieś niepokoje wzbudzać.

    The show must go on.

  24. piko napisał(a):

    @Tadeusz2017

    Żadna fopa. 🙂

  25. Trzmielka napisał(a):

    @piko

    Może wypuszczenie tych pytań z KP miało być właśnie takim czytelnym sygnałem: „patrzcie, z kim ja muszę pracować”? A może jednak cała ta zabawa w konstytucję to żer dla tych narzuconych współpracowników, żeby mieli czym się zająć i nie wsadzali nosa w naprawdę ważne sprawy?

    Tak sobie spekuluję, bo to, co dostaliśmy, przekracza wszelkie wyobrażenia o głupocie rządzących.

  26. piko napisał(a):

    Może tak być jak piszesz. Tylko co z tą żabą zrobić? Jedyne co ma sens to odpuścić konsultacje w oparciu o te pytania.

  27. E.B napisał(a):

    Ja na takie referendum nie wybiorę się. I tak zrobi wielu. Nawet @Eska, wierna fanka AD, jest zniesmaczona.
    Może to da komuś do myślenia, że Polacy nie gęsi i swój rozum mają.

  28. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    #Tylko co z tą żabą zrobić?#
    *
    Mam nadzieję, że pytania zostaną przekonstruowane tak, aby spełniały wymóg pytań referendalnych, czyli nie pozostawiały pola do domysłów i domniemań.
    Aktualna ich konstrukcja jest taka, że trudno odpowiedzieć na nie TAK oraz trudno odpowiedzieć na nie NIE.
    -Może o to chodziło?
    A może w lokalach wyborczych zostanie zorganizowane jakieś studium n/t ukrytego sensu tych pytań?

    *
    #Tylko co z tą żabą zrobić?#
    No, zastanawiam się jak tę żabę będę jadł (bo chyba pójdę do tej restauracji-szkoda 200mln zl).
    Poczytam jeszcze jak należy konsumować żabę- co się do tego płaza używa (widelec, łyżkę, nóż-czy też palcyma’).

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi