Pomnik Katyński – sprawa jest w sądzie

image

Z ostaniej chwili. Za The Washington Post  – sprawa Pomnika Katyńskiego trafiła do sądu. Prawnik,  reprezentujący polską społeczność występującą, w obronie pomnika upamiętającą masakre polskich oficerów w Katyniu, w roku 1940 roku, wniósł w dniu dzisiejszym wniosek o wystawienie tymczasowego nakazu powstrzymującego rozbiórke Pomnika Katyńskiego, znajdującego się na Exchange Place, w Jersey City.

W tym samym artykule – dziennik The Washington Post informuje –  o tym, że burmistrz Jersey City spotkał się ze zdecydowną postawą członków rady miejskiej, sprzeciwiających sie planom burmistrza. Nie zapomniano też dodać o postawie społeczności żydowskiej z Polski zdecydowanie potepiające plany Fulopa. Duże brawa za tę postawe.

Mr. Fulop oświadczył, ze konsultacje ze społecznością Jersey City zostana podjęte i będą determinujecym faktorem przy podjęciu decyzji – gdzie i kiedy zostanie przeniesieony pomnik i czy powróci na swoje stałe miejsce.

Jak do tej pory Mr. Fulop nie szukał kontaktu ze społecznościa polską Jersey City i z Komitetem Katyńskim opiekującym się pomnikiem. Teraz będzie już musiał.

Mayor Fulop ma kłopot we własnym domu. W dniu dzisiejszym trzech miejskich radnych zwołało konferencje prasową podczas której krytykowali pomysł Fulopa usunięcia pomnika z Exchange Place i sposób jego realizacji.

Na dzień dzisiejszy. Pomnik wciąż tam jest. I będzie.

Whttps://www.google.com/amp/s/www.washingtonpost.com/amphtml/national/the-latest-polish-memorial-statue-dispute-goes-to-court/2018/05/08/412b275c-52e2-11e8-a6d4-ca1d035642ce_story.html

You may also like...

10 komentarzy

  1. E.B napisał(a):

    Dzięki, Provo.

    Tą poprzednią też zamieść u nas. Piszesz tam o reakcji Polonii.

    Powtórzę tu komentarz z S24:

    To co się dzieje za oceanem jest bardzo dziwne i ma zapewne
    jakieś drugie dno, którego jeszcze nie dostrzegamy. To nie jest normalne. Ten atak na Polskę po
    obu stronach Atlantyku jest trochę jak waga. Jak ucicha w Europie to wzmaga się
    w Ameryce i na odwrót. Dostaliśmy rykoszetem w walce o przywództwo świata? Zrobili sobie z nas piłeczkę pingpongową?

    A nasi ogrodnicy niech się na chwilę oderwą od pielenia :))
    Róże też mają swój czas :).

  2. E.B napisał(a):

    A Mr Fulop dostał prztyczka w nos. Mam nadzieję, że i szczęka mu opadnie.
    Dziękuję Polonii i wszystkim ludziom dobrej woli. Świat nie zszedł jeszcze całkiem na psy.

  3. E.B napisał(a):

    A pomnik jest niezwykły. Jest jak wyrzut sumienia dla świata. Pewnie dlatego też niewygodny. Nie pozwala się spokojnie bawić….I bardzo dobrze.

    Mnie od razu przychodzi na myśl ten wiersz Lechonia, dedykowany gen. Andersowi:

    Przypowieść:

    Żołnierz, który zostawił ślady swojej stopy

    Na wszystkich niedostępnych drogach Europy,

    Szedł naprzód, gdy nie mogli najbardziej zajadli,

    I wdzierał się na szczyty, z których inni spadli,

    Zdobywszy wolność innym dłońmi skrawionemi,

    Dowiedział się nareszcie, że sam nie ma ziemi.

    I wtedy ktoś rozumny, nie rozumny szałem,

    Powiedział mu: „Od dawna wszystko to wiedziałem,

    Wiedziałem, że nikt twoich ran ci nie odwdzięczy,

    Bo czym krew, co płynie, przy złocie, co brzęczy,

    I nigdy nikt nie liczył leżących w mogile,

    Bo czym jest duch anielski przy szatańskiej sile?

    Jak żal mi, że ci oczy nareszcie otwarto!

    I powiedz sam mi teraz, czy to było warto.”

    A żołnierz milczał chwilę i ujrzał w tej chwili

    Tych wszystkich, którzy legli w cudzoziemskim grobie,

    Co mówili: „Wrócimy”, nie myśląc o sobie.

    I widzi jakichś jeźdźców w tumanach kurzawy,

    I słyszy dźwięk mazurka i tłumu wołanie.

    Dąbrowski z ziemi włoskiej wraca do Warszawy.

    „Czy warto…?” Odpowiedział: „Ach! śmieszne pytanie!”

    Tak było wtedy i tak jest do dzisiaj.

  4. ProvoCatio napisał(a):

    E.B

    przepraszam za brak odpowiedzi, ale nie byo mnie w domu i ciężko mi było odpowiadać z komórkowca. czołem wszystkim !

  5. ProvoCatio napisał(a):

    Czołem Wszyscy!

  6. lordJim napisał(a):

    Czołem Ty! 🙂

  7. piko napisał(a):

    Hey provo

    Wydaje mi się, że rozmowa z tym dupkiem z Jersey nie powinna odbywać się z naszej strony na poziomie ministrów, premierów, posłów, senatorów i prezydentów. Powinni się tym zająć prawnicy, spece od PR i organizacje patriotyczne. To pierwsze primo.

    Drugie primo zastanawiam się czy nie ma racji Michalkiewicz opisując zdarzenie w tym felietonie http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4214 – „Szczur katyński”. Fragment:

    „… puszczenie szczura w postaci pogłoski o przeniesieniu pomnika katyńskiego nadawało się, jak mało co. Po pierwsze – nie wiadomo przecież, czy pogłoska jest prawdziwa, czy też burmistrz Steven Fulop nie działa w porozumieniu z żydowskimi organizacjami przemysłu holokaustu, albo nawet na ich zlecenie – bo bycie Człowiekiem Renesansu w Ameryce wymaga bezwzględnego posłuszeństwa wobec tamtejszego Sanhedrynu – i puścił pogłoskę fałszywą, żeby w ten sposób zwekslować zainteresowanie Polonii Amerykańskiej w stronę dla Żydów całkowicie bezpieczną, a jednocześnie stworzyć żydowskim kolaborantom w Polsce możliwość zaprezentowania się w zaszczytnej roli szermierzy polskości. Jeśli moje przypuszczenia są trafne, to być może Żydzi nie są pewni, czy w razie zawetowania ustawy nr 447 przez prezydenta Trumpa, udałoby się zmobilizować w Senacie większość 2/3, więc na wszelki wypadek puścili tego szczura. Warto bowiem przypomnieć, że wspomniana ustawa w Izbie Reprezentantów została przyjęta na zasadzie „optycznej większości”, a pod listem do pana premiera Morawieckiego podpisało się tylko 59 senatorów, chociaż jestem pewien, że i pozostali byli w tej sprawie nachodzeni i molestowani. „

  8. ProvoCatio napisał(a):

    @lordJim

    Ty! Czołem! 🙂

  9. ProvoCatio napisał(a):

    @ piko

    Czołem Piko. Myśle, że pomnik ze względu na swoja centralną lokalizacje może drażnic pewne kręgi. Tego co dzieje się w Jersey City, osobiście nie wiązałbym ze sprawą S447, choc nie wykluczam, ze nie może byc tak, jak widzi to Michałkiewicz. Dla mnie sprawa Pulpeta, to przyłączenie się do grupki, tych dzielnych siedemdziesiąt lat po wojnie inaczej, bohaterów, próbujących szarpać polską nogawke. Odwaga potaniała, to i odważnych momentalnie przybyło..

  10. Wera Nila (@Lula322) napisał(a):

    Szefu:)

    Miło Cię widzieć Szefu 🙂

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi