W Polsce fotowoltaika się opłaca — boson

Pierwotnie, to była (w grudniu 2015) bezpośrednia polemika z notką na s24 pod skandalicznym tytułem „W Polsce fotowoltaika się nie opłaca”. Skandal moim zdaniem wziął się stąd, że było to stwierdzone tam definitywnie, a najważniejszy dla czytelników aspekt był skwitowany dwoma ostatnimi zdaniami: „W lepszej sytuacji są ci, którzy budowali takie mikroelektrownie głównie na własne potrzeby, po to, […]

via W Polsce fotowoltaika się opłaca — boson

You may also like...

16 komentarzy

  1. boson napisał(a):

    Mam 10 lat gwarancji na to że wydajność ogniw spadnie z 18% nie bardziej niż do 16%, ale oczekiwany/przeciętny spadek owej wydajności do tych 16% to 25 LAT.

    Czyli po 25 latach moje panele będą dawać 4.4 kW zamiast owych 5 kW na starcie…

  2. boson napisał(a):

    Nb. nasłonecznienie pod Krakowem = temu w Belgii.

    W tzw. praktyce mam około 15%, a ten „ubytek” wydajności to wg mnie przede wszystkim „efekt nieoptymalnej temperatury”, a nie brudu… mimo to, pod Krakowem przyjdzie mi zapewne polewać panele szlauchem raz na miesiąc…

    „There are a few commercially available solar modules that exceed efficiency of 24%” https://en.wikipedia.org/wiki/Solar_panel

    https://sunsol.pl/finansowanie/zysk-z-instalacji-fotowoltaicznej/
    „W przypadku wprowadzenia do sieci 1 kWh energii przy pomocy licznika dwukierunkowego możemy „magazynować” ją w sieci publicznej przez 365 dni i odebrać ją w dowolnym momencie w stosunku 1:0,8 (około 0,52 zł).”

  3. Anonim napisał(a):

    tytułowe pytanie zakłada podanie kosztów instalacji.

  4. Anonim napisał(a):

    po ok.6 latach zwrot kosztów..
    a co powiesz na to ?

  5. Anonim napisał(a):
  6. Tadeusz_K napisał(a):

    @Anonim 4 maja 2018 o 00:57 (Edytuj)

    #a co powiesz na to ?#
    *
    Po pierwsze- nie byłoy kontroli na społeczeństwami.
    Po drugie wielkie miliony ludzi straciłoby środki egzystencji.
    *
    Ponad 90% energii Kosmosu jest do dyspozycji człowieka, gdyby rozwinąć i wdrożyć (zamknięte) pomysły Tesli..
    Ale…
    Gdyby np. mnie przyszło decydować o wdrożeniu takiej technologii darmowej energii, to nie podjąłbym takiej decyzji.

  7. nohood napisał(a):

    @tadeusz:
    ad1. nie byłoby kontroli?
    a po co nam kontrola gangsterów?
    ad2. jak to straciliby środki? a kto powiedział, że nic się nie może zmienić w sposobach funkcjonowania?
    ad3. a ja wręcz przeciwnie. nie podoba mi się pomysł cenzurowania przepływu idei. to rodzi stagnację i fikcję powołaną aby rządzili najbardziej zdemoralizowani.

    pozdrawiam

  8. nohood napisał(a):

    jestem zdania, że goście, którzy zbudowali świat na ropie i chemii udowodnili, że nie ich pomysły są chybione.
    współczesna patologie są efektem licencjonowania. ci debile niczego nie wymyślają. a jedynie zarządzają pomysłami innych ludzi.
    nie zasługują na to aby decydować, co jest dla nas dobre a co złe.
    dodam- przy współczesnej technologii świat nie potrzebuje banków.

  9. nohood napisał(a):

    idea władzy politycznej będącej na usługach korporacji to doga donikąd.
    bardziej podoba mi się wspólnota wiary jako podstawa organizacji społeczeństwa.

  10. nohood napisał(a):

    to się u nas sprawdzało przez setki lat

  11. Tadeusz_K napisał(a):

    @nohood
    4 maja 2018 o 12:59

    Jesteś wielkim marzycielem N.
    A pamiętasz z historii kiedy płacono podatek za każde okno w chałupie?

    do ad.2.- a masz sposób na szybkie przekwalifikowanie setki milionów ludzi? (zatrudnionych w gazie, ropie i węglu).
    Dlatego nie dziwi mnie koncepcja illuminatów redukcji ludności o minus 70%.
    Czytałem, że chwalą się oni posiadaniem technologii Tesli w swoich bunkrach 3 piętra pod ziemią.

    #współczesna patologie są efektem licencjonowania#
    A to akurat absolutna prawda-pożywka dla sepów!

  12. boson napisał(a):

    nie ma czegoś takiego jak „free energy” – w przypadku PV jest to (jądrowa) energia słoneczna, którą eksploatujemy (tak jak rośliny itp., zresztą…)

  13. nohood napisał(a):

    boson słowo free traktujemy umownie.
    energią free jest grawitacja, która napędza inne „energie”
    mam znajomych fizyków, którym pierwsze, co się kładzie do głowy, to paradygmaty fizyki w tym prawo entropii.
    prowda jednak jest taka, że fizycy nie rozumieją praw kosmosu.
    fizyka może prowadzić relatywnie precyzyjny wykaz zjawisk i łudzić się nazywając prawdopodobieństwo postrzeżeń- prawami natury.

  14. boson napisał(a):

    „prowda jednak jest taka, że fizycy nie rozumieją praw kosmosu.”

    prowda? nie rozumieją?

    daj spokój – ewidentnie nic z tego nie czaisz…

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi