Rząd Zdrady Narodowej milcząc poparł interes Izraela.

Zacznę od prostego oświadczenia.

Oświadczam, że mogę z czystym sumieniem napisać, że jako członek Polonii Amerykańskiej, świadom niebezpieczeństwa grożącego mojej pierwszej Ojczyźnie, zrobiłem absolutnie wszystko co było w mojej mocy i leżało w moich możliwościach, aby wraz z niezliczoną rzeszą innych osób polskiego pochodzenia i pospołu z bardzo licznymi organizacjami polonijnymi, czynnie przeciwdziałać uchwaleniu przez „United States House of Representatives” krzywdzącej Polskę i przez to haniebnej ustawy H.R 1226. Ustawy podstępnie przegłosowanej w wersji senackiej ustawy 447.

Stało się – 4 rozbiór Polski, tym razem rozbiór ekonomiczno/finansowy, za sprawą i w wyniku przegłosowania w USA – naruszającej międzynarodowe standardy prawne – jawnie pro-żydowskiej ustawy majątkowo/roszczeniowej 447 – właśnie się rozpoczął. Wejdzie już wkrótce zatem w praktycznie otwartą tą ustawą na oścież (prezydenckie weto Donalda Trump nie jest tu zbyt prawdopodobnym wariantem do zaistnienia) fazę wysuwania i realizacji wielomiliardowych w wymiarze roszczeń.

Ustawa majątkowo-roszczeniowa 447 – jest bowiem niczym innym, jak pro-żydowską zmową w celu odebrania Polsce i Polakom minimum 25% znajdujących się na terytorium Polski nieruchomości. To zaś będzie mieć dla Polski i polskiej gospodarki katastrofalne skutki. Jeśli do tego dojdzie, a wszystko wskazuje na to, że tak właśnie się stanie, to obecne i kolejne pokolenia Polaków, zostaną na wiele dekad (jeśli nie na wieki) zadłużone i całkowicie zrujnowane. Pracując jedynie na płacenie odsetek od długu, który będzie nie do spłacenia. Polska zostanie tak zadłużoną, że być może i na zawsze zrujnowaną. Organizacje żydowskie obliczyły już i podawały bowiem sumy oczekiwanych odszkodowań. Bajońskie to sumy, tak bajońskie, że równo-warte, całemu kilkuletniemu budżetowi Polski.

Należy w tym miejscu zaznaczyć, podkreslic i na zawsze zapamiętać, że pomimo głosów Polonii Amerykańskiej i desperackich nawoływań do działania, pomimo dramatycznych apeli o natychmiastowe zajęcie przez tzw. „polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych” i tzw. „polski rząd” jasnego i twardego stanowiska – to do uchwalenia „447” —-> doszło przy zgodnej i milczącej akceptacji, rządzących Polską wcześniej i obecnie.

Czy ZDRAJCÓW, można i należy się nad tym bardzo zastanowić. Dotyczy to polityków głównie Platformy Obywatelskiej – Prawa i Sprawiedliwości, i innych, mniejszych partii politycznych, spełniających od 1989 roku – role zmieniających jedynie nazwy a nie sposób działania, politycznych Po i PiS-u koalicjantów – faktycznie zaś politycznych przydupasów i popleczników.

Analizując i opisując przyszłe konsekwencje uchwalenia ustawy 447 i wprowadzenie jej w etap realizacji roszczeń – zacząć należy od ocenienia z jak wielkim zagrożeniem mamy tu do czynienia. Tu właśnie dotykamy istoty i sedna problemu, jako ze skala tychże roszczeń, może okazać się niewyobrażenie wielką.

Sprawia to i decyduje o tym, zarówno sam język, jak i sama zachłanność ustawy 447 – dopuszczając do możliwości wysuwania roszczeń bez-spadkowych. To zaś jest całkowitym prawnym novum – i nie posiada swojego odpowiednika i precedensu, zarówno w prawodawstwie poszczególnych krajów, jak i w prawie międzynarodowym.

Aby objaśnić powyższe, posłużę się prostym przykładem. Kiedy w dowolnym kraju umiera człowiek, pozostaje kwestia podziału nabytego przez niego w trakcie życia „majątku” = spadku (pozostawione pieniądze, rzeczy, nieruchomości, udziały, itp.) Pojedynczy lub poszczególni spadkobiercy (najbliższa a czasem i również nie-co dalsza rodzina) posiadają naturalne i zagwarantowane zapisami prawa danego kraju – prawo do przejęcia w posiadanie (przy zachowaniu określonych prawnie warunków) wspomniany powyżej, nabyty i posiadany wcześniej przez zmarłego „majątek”. Jeśli zmarły nie pozostawił po sobie testamentu i nie wskazał w ten sposób spadkobierców, to pozostaje zazwyczaj „droga sądowa” w celu ustalenia podziału spadku – pomiędzy członków pozostałej przy życiu rodziny zmarłego.

Mienie zaś bez-spadkowe, czyli mienie (pozostawione pieniądze, biżuteria, przedmioty, meble, nieruchomości, udziały, itp.) co do którego nie można było ustalić spadkobierców, przechodzi w znakomitej większości krajów i przypadków – po pewnycm czasie na państwo. Stajać się w wyniku tego własnością skarbu danego państwa. Tak zazwyczaj działo się (od praktycznie „zawsze”) czyli taki był w przypadku braku spadkobierców proces, w znakomitej większości cywilizowanych krajów. Tak było, do momentu uchwalenia ustawy 447. Ustawy – w której to bardzo pokrętnych zapisach, dopuszczana jest możliwość wysuwania ruszczeń o mienie – będące wcześniej (w tym przypadku wcześniej = od ponad 70 lat) bezsprzecznie mieniem bez-spadkowym.

Doszło jednym słowem w wyniku uchwalenia tej nieszczęsnej i haniebnej już w założeniu ustawy 447 – że amerykański State Departament został ustawowo zobligowany do egzekwowania roszczeń, dotyczących niezliczonej liczby nieruchomości znajdujących się na terytorium obecnej Polski – przez praktycznie nieograniczoną ilość potencjalnych roszczeniodawców – jedynie na zasadzie:

Jestem Żydem i żądam od Polski zwrotu danej nieruchomości, lub wypłacenia odszkodowania, ponieważ domniemam, że należała kiedyś do moich krewnych (Żydów) którzy zginęli w wyniku Holocaustu.

Oczywiście, w ustawie 447 nigdy nie chodziło i nie chodzi, o prawowitych właścicieli nieruchomości którzy przeżyli wojnę. Dla nich bowiem prawna droga do odzyskania utraconych nieruchomości dawno już istniała i nadal istnieje. Podobnie i tak samo, jak nie chodziło i nie rozchodzi się – o ich prawowitych, mogących udowodnić fakt posiadania danej nieruchomości spadkobierców. Dla których to, prawna droga do odzyskania utraconych, np. przez ich rodziców nieruchomości, również istniała i nadal istnieje – bez ingerowania w polskie prawodawstwo i prawny stan posiadania nieruchomości – przez i poprzez zapisy wręcz jawnie wymuszonej pro-żydowskiej ustawy 447.

Co w takim razie robić? Ta cześć będzie bardzo krótka.

Zło dokonało się. Polscy politycy „pożal się Boże”, ci wszyscy którzy byli i są w Polsce obecnie u władzy, nie chcieli i nie umieli mu sprostać. Alternatywnie zaś świadomie zdradzili polski interes narodowy – zdradzając biernością i milczeniem Polskę i Polaków. Nie od nich zatem należy oczekiwać rozwiązania.

Najbliższe dni i tygodnie, powinny być „Czasem honoru i prawdy” – w którym to czasie, większość polskich polityków, powinna jasno określić swój stosunek do nowej sytuacji w jakiej znalazła się Polska po uchwaleniu ustawy 447. Tych wszystkich, którzy będą milczeć i udawać, że nic się nie stało – przeklnijcie i wykreślcie z waszych serc i umysłów na zawsze. Za tymi politykami, którzy będą mieli odwagę jawnie, głośno i wyraźnie sprzeciwić się temu co się stało, działając ku natychmiastowej, chociaż spóźnionej w czasie „reakcji”, za tymi stańcie murem. Czas najwyższy jest bowiem Polakom, odsunąć na bok narzucane im polityczne podziały, aby wreszcie móc stanąć w prawdzie. Aby ostatecznie pojąc i zrozumieć, że po-Magdalenko-wy mafijny w naturze i działaniu dwubiegunowy, ale i zdradziecko dwulicowy układ polityczny, należy na zawsze odsunąć od władzy.

Czym szybciej – tym lepiej. Inaczej bowiem z Polski pozostanie jedynie kamieni kupa, będąca wraz z Polaków wszelkim dobytkiem i inwentarzem, również już wkrótce w żydowskim posiadaniu.

Postscriptum: Pozwolę sobie jeszcze podzielić się z Państwem prześladującą mnie myślą. Powodowaną bardziej przeczuciem, niźli następującą w wyniku profesjonalnie dokonanej analizy. Mam uczucie/odczucie, że pospieszne obalenie rzadu Premier Beaty Szydło, wiąże się brakiem jakiekolwiek reakcji polskiego rządu i tym iście zdradzieckim milczeniem. Może się mylę, może na nic moje doświadczenia zawodowe i znajomość polityki od jej brudnej strony. Nie widzę jednak Premier Beaty Szydło, Ministra Spraw Zagranicznych Witolda Waszczykowskiego (pomimo wszystkich jego ułomności i wad o których pisałem wielokrotnie) tak samo jak nie widzę zupełnie Antoniego Macierewicza jako Ministra Obrony Narodowej – w roli całkowicie „biernych i milczących” w obliczu tak wielkiej hucpy i krzywdy dla Polski i polskiej racji stanu. Tak właśnie myślę i domyślam się, powodowany i kierowany bardziej „przeczuciem” – niźli zimną kalkulacją, logiką i umysłem (czemu nie zaprzeczam) i nic na to nie poradzę.

You may also like...

20 komentarzy

  1. nohood napisał(a):

    żydzi wyeksploatowali wszystko czym dysponowali i za tą sprowokowaną lekcję przyspieszonego otrzeźwienia należy im podziękować, bo przecież nie mieli ochoty ujawniać tego, co zostało ujawnione.
    wkrótce poniosą odpowiedzialność za całe zło, jakie na nich spoczywa.
    czym jest nazwa ustawy 447?
    cynicznie odwróconym znaczeniem just.
    nadchodzi czas mobilizacji. wróg jasno określił swoje cele. trzeba się organizować.
    jak?
    czas pokaże.

  2. E.B napisał(a):

    @Fatamorganie

    O tym dlaczego polski MSZ nie pomaga Polonii w tej sprawie mówi dzisiaj w komentarzu Witold Gadowski. Proszę posłuchać, bo to jest ważne.
    Nie wiem jak sobie z tym poradzimy, ale na gwałt potrzebna jest ustawa reprywatyzacyjna.

    Czy polski rząd nas sprzedał? Boję się tak nawet myśleć. Można sobie z tym poradzić, ale trzeba szybko działać. Zobaczymy, co jest wart nasz polski rząd i czy ma Pan rację.

    Tak mówi o tym Stanisław Michalkiewicz:

    .

  3. fatamorgan napisał(a):

    Pisze Pan:

    „żydzi wyeksploatowali wszystko czym dysponowali i za tą sprowokowaną lekcję przyspieszonego otrzeźwienia należy im podziękować, bo przecież nie mieli ochoty ujawniać tego, co zostało ujawnione.
    wkrótce poniosą odpowiedzialność za całe zło, jakie na nich spoczywa.(…)”

    „wkrótce poniosą odpowiedzialność”
    Żydzi?

    Odpowiem na to jednym słowem:
    Wątpię!

    Co zaś do tego fragmentu:

    „(…)nadchodzi czas mobilizacji. wróg jasno określił swoje cele. trzeba się organizować.
    jak?
    czas pokaże.”

    No tak. Znowu pisanie o niczym.

    Drogi Panie,
    jakiegoś „objawienia” ukazanego z czasem – to raczej trudno w tym przypadku spokojnie oczekiwać, bo czas nagli!

    Mowiac inaczej,
    Pisze Pan” „nadchodzi czas mobilizacji. wróg jasno określił swoje cele. trzeba się organizować”

    Skoro to czas mobilizacji – to jest czas konkretnego i w miarę szybkiego działania.

    Nie zaś czas oczekiwania: „jak?
    czas pokaże”

    Reasumując:

    Zaprzecza Pan tego typu pisaniem i twierdzeniami niejako sam —–>sobie!

  4. fatamorgan napisał(a):

    Witam Pani Ewo!

    Przyznam, że całkowicie niezrozumianym jest dla mnie ten fragment Pani komentarza:

    „(…)Czy polski rząd nas sprzedał? Boję się tak nawet myśleć. Można sobie z tym poradzić, ale trzeba szybko działać. Zobaczymy, co jest wart nasz polski rząd i czy ma Pan rację.(…)”

    Jeśli Pani zapyta dlaczego napisałem, że jest niezrozumiałym, to chętnie odpowiem.

    Jak można mieć jeszcze dalsze wątpliwości w świetle faktów = tego co zaszło, oraz co do i w kwestii: „Czy polski rząd nas sprzedał? ——-> jest dla niezrozumiałym.

    Logiczny błąd w tym co Pani pisze:

    „Można sobie z tym poradzić, ale trzeba szybko działać.”

    Teraz = już po fakcie, to można nie działać ——> lecz można jedynie przeciwdziałać.
    W celu tego, aby maksymalnie zminimalizować skutki wcześniejszego NIEDZIAŁANIA
    . Jak można tego nie widzieć, jest dla mnie niezrozumiałym.

    To zaś, ten fragment:

    „Zobaczymy, co jest wart nasz polski rząd i czy ma Pan rację.”

    —-> to jest już w 100% jakaś obłędna „rzeczywistość.

    Jest bowiem dla mnie zupełnie niezrozumiałym, jak można było jeszcze
    NIE-zobaczyć ———> „co jest wart nasz polski rząd”

    Pozdrawiam

    Postsriptum: Kwestie tzw. „racji” całkowicie pomijam, bo i mniejsza z tym.

  5. nagor napisał(a):

    @fatamorgan
    Witam Pana ,
    10/10 w tej sprawie , za logikę skutek-przyczyna .

  6. fatamorgan napisał(a):

    @nagor

    Bardzo wysoką jest ocena 10/10 – nie wiem czy aby w pełni zasłużyłem.
    Jeśliby nawet, cóż z tego, skoro logiką, jak przecież widać już po braku odpowiedzi na moje powyższe komentarze (nie wspomnę o treści komentarzy na które odpowiadałem) niewielu chce i wybiera się posługiwać.
    Bo i o ileż łatwiej bić pianę (a ja się po prostu do tego nie nadaje) pisać, lecz jedynie bardziej ogólnikowo, następnie uciekać w złudzenia i chować się urojonej rzeczywistości zastępczej.
    Tam bowiem chowając się Polacy (Polacy w znaczeniu znakomita większość) praktycznie na wszystko znajdują usprawiedliwienia.
    Zadowalając się kłamliwymi i połowicznymi odpowiedziami na pytania, których nawet i nikt publicznie w szerszej skali nie zadaje.

    Ostatni tydzień bardzo wiele mnie nauczył.
    Spoglądam na wiele spraw i kwestii dotyczących Polski i Polaków z innej już teraz perspektywy.
    Po rozwianiu kilku złudzeń, bo i ja w jakiejś mierze, choćby i minimalnej – takowe przecież posiadałem, wiele ostatecznie zrozumiałem.

  7. nohood napisał(a):

    @fatamorgan:
    „wątpię..”
    to piękny merytoryczny argument…jak i pozostałe.
    jest pan egocentrykiem drogi fatamorganie, który nie zazna spokoju, jeśli nie opowie szeroko o własnym ego.
    w gruncie rzeczy mógłbym ocenć pana komentarze w podobny sposób-
    udowadniając, że ich główną treścią jest próba koncentrowanie uwagi na własnych odczuciach-tylko po co?

    powiem tak: sposób w jaki uchwalono ustawę 447 to wstyd dla cywilizowanego świata.
    przekładając na nasze: ameryka stała się funkcją interesu producentów dolara a porządek prawny na poziomie uchwalanego prawa można sobie kupić.
    to znaczy, że polonia żyje w stanach od 200 lat i nawet o tym nie wie, lub udaje, że nie wie, czy może polonię ktoś rozgrywa jak dziecko?
    i proszę się nie tłumaczyć z braku efektywności własnych działań, bo to naprawdę żałosne.

  8. fatamorgan napisał(a):

    @nohood

    Pan bardzo szybko sprowadza dyskusje do ataku @persona skierowanym w stronę mojej skromnej osoby. Jaki to ja wielki egocentryk jestem.

    Powyższego tekstu nie ja jednak przecież jestem tematem i nie pisze w nim praktycznie nic o mnie (osobie = o sobie).

    Co zaś do efektywności działań Polonii Amerykańskiej i mojego bardzo znikomego w tychże działaniach udziału w relacji do gigantycznej w rozmiarach akcji Polonii mającej na celu wstrzymanie uchwalenia ustawy 447.

    Pan nie ma zielonego pojęcia o tym —–>o czym chce się Pan wypowiadać.

    Stanęliśmy przeciwko Żydom którzy „rządzą światem” z pomocą ponadnarodowych sił nacisku i wpływu.

    Ostatnia „akcja” (działania) Polonii Amerykańskiej i Kanadyjskiej – była największą podjętą i wspólnie przeprowadzaną w skoordynowany sposób akcją – od czasu wprowadzenia w Polsce stanu wojennego.

    Nie zamierzam usprawiedliwiać się z braku efektywności własnych działań – bo i nie były to „moje działania”.

    Jeśli już jednak mowa o „działaniach”, to nie zostały one poparte przez nikogo z reprezentantów „was”.

    W zamian poparcia, ponoć to „Polacy” —-> polscy „dyplomaci” i przedstawiciele waszego mafijnego układu z kraju nad Wisłą – wbijali nam jedynie przy każdej praktycznie okazji nóż w plecy!

    Na wszelkie informacje, dotyczące szczegółów i przebiegu tejże akcji, będące w znakomitej większości przypadków w żydowskim posiadaniu, alternatywnie zaś w żydowskim „zarządzaniu” – amerykańskie, polskie a za nimi praktycznie wszystkie tzw. „międzynarodowe i światowe media” – nałożyły totalną blokadę.

    Pan wypowiada się z pozycji zupełnie niepoinformowanego = totalnego ignoranta w temacie.

    Wkleję tu pewien fragment zapożyczony z dawnej notki mojego przyjaciela Polela.
    Być może bowiem, nic lepiej nie jest wstanie zobrazować omawianej sytuacji.

    „(…)Większość z
    was, wie tylko tyle co w TV oglądniecie, a gówno tam najczęściej
    pokazują, czyli taka i wasza wiedza jest(…)”

    „(…)” Najczęściej na tym ‚Salonisku’ piszecie o
    polityce, gówno o niej wiedząc, bo z TV pobieracie wasze wiadomości.
    Czyli ściemą karmieni – ściemę potem tanio odsprzedajecie – innym,
    którzy z tego samego źródła swoją wiedze posiadają. Ku-wa Polski niby
    lepszej chcecie a udajecie, że nie wiecie, że system macie
    pokomunistyczny oparty na dwunastu rodzajach komuno-chłopskich: Chłop
    porodził Gruczoła, Gruczoł porodził Radka, Gomułka porodził Jarosława,
    a Rzygulec porodził Kopacz, Kudmiej porodził Mózgowca, Mózgowiec
    porodził Bronka ‚Warchoła’, Łyp porodził Potyrałę, Potyrała porodził
    Wałęsę, a Kuchta porodził Trzęsiogona, Trzęsiogon porodził Palikota
    Ku-wa ten ‚System’ porodził Warchoła, a Warchoł wami rządzi i robi z
    wami co tylko chce. Kumacie wreszcie ? To jest to samo gówno, tylko w
    innym opakowaniu. Wypierdzielić szajkę okrągłego stołu i zacząć od
    nowa. Tylko to – ma szanse. Inaczej wasze dzieci i wnuki dalej będą na
    tym, czy innym portalu narzekać , narzekać, narzekać i gówno z tego
    będzie. (…)”

  9. nagor napisał(a):

    @fatamorgan
    Chylę czoła przed Polonią Amerykańską za działania w sprawie 447 i zdaję sobie sprawę , że czynili to w samotności bez oficjalnego wsparcia polskich władz .Czy brak tego wsparcia był elementem przesądzajacym o takim finalnym końcu ? Pewnie nie , ale sprawa miałaby całkiem odmienne znaczenie w odbiorze powszechnym .
    Cytuje Pan wypowiedz Polela, która zawiera przesłanie do krajowców , słuszne w swojej ocenie , chyba nie tylko dla Polaków .
    Dwanaście pokoleń , rozumując inaczej ,za wybraną nację , kręci podobnie , a może i mocniej w Stanach , uchwalając takie kuriosum własnego interesu pod szyldem/rękami Amerykańskiej Administracji .Pewnie nas tu czeka podobna zależność w niedalekiej przyszłości przy amerykańskim wsparciu tych pokoleń .
    Jesteśmy wbrew odmiennością w takim samym miejscu mimo , że dzieli nas Atlantyk i kokardka na jaką się pakunek zawiąże , bo cel jest ten sam .

  10. E.B napisał(a):

    @Fatamorgan, Nohood

    Nie ma co się kłócić. Polonia za Atlantykiem wykonała to co się należało i wielkie dzięki za to.
    Pytanie dlaczego polski rząd i prezydent milczą w tej sprawie i nie dali żadnego wsparcia Polonii.

    Jak dla mnie są trzy odpowiedzi.

    Najgorsza. Realizują z pełnym rozmysłem ideę Judeopolonii, bo sami mają powiązania żydowskie i Polska jest dla nich tylko miejscem zamieszkania a nie prawdziwą ojczyzną.
    Są tak trzymani za gardło, że nie mogą inaczej. Polskie finanse zależą od widzimisię żydowskiego finansowego lobby. Nic nie możemy zrobić, bo nas finansowo rozjadą.
    Tak trzymają za gardło USA i jej prezydenta, więc co my maluczcy możemy?
    Stosują zasadę: ciszej jedziesz, dalej zajedziesz.
    Będą kluczyć i tłumaczyć się, bo przecież wiele już oddaliśmy Żydom i gminom żydowskim, a poza tym to nie my rozpętaliśmy wojnę, więc niech kierują swoje pretensje pod właściwy adres.

    Najlepiej, gdyby to była trzecia opcja. Brakuje mi tu jednak krajowej ustawy reprywatyzacyjnej, bo ona bardzo by pomogła.
    Dlaczego jej nie ma jeszcze? To dobre pytanie, jak mawiał niesławny Maleszka.

    To jest „sprawdzam” dla obecnej opcji.

    Jeżeli oddadzą nas w żydowską niewolę, następną po niemieckiej i rosyjskiej, to już będzie po Polsce.

    My zejdziemy do katakumb, a nasze dzieci i wnuki przywykną, bo zaświecą im błyskotkami.

    Czy będzie komu jeszcze bronić Polski? Czy znajdą się jeszcze ludzie honoru?
    Mocno w to wątpię.
    Ktoś kiedyś powie: tu żyli Polacy, ale ich elity doprowadziły do likwidacji państwa i narodu. Polacy rozpłynęli się w innych nacjach.
    Za brak rozumu i przyzwoitości taki jest wyrok historii.

    Fatamorganie, jak Pan widzi, zdaje sobie sprawę, z tego co się dzieje, tylko, że ja nie mam narzędzi, żeby temu przeciwdziałać. I chyba już pora umierać, żeby na to wszystko nie patrzeć.

  11. fatamorgan napisał(a):

    @E.B & @nagor

    Witam Państwa!

    Pani Ewa zwyczajowo (jak zawsze) chciałaby jednak dalej „usprawiedliwiać” (pomimo tego, że sama Pani pisze o świadomości grozy sytuacji) – zaś Pan, postawił nie tylko ciekawe, ale i zasadnicze dla wszelkich dalszych działań pytanie.

    „(…)Czy brak tego wsparcia był elementem przesądzajacym o takim finalnym końcu ?(…)”

    odpowiadając na nie jednocześnie w ten oto sposób:

    „(…)Pewnie nie , ale sprawa miałaby całkiem odmienne znaczenie w odbiorze powszechnym .(…)”

    Ja uważam jednak, że nie jest to odpowiedz w pełni po[prawna

    Wytłumaczę dlaczego.

    Tu należy jednak zacząć od początku, powracając do „zapisu” pewnej rozmowy (jako, że przecież nie byłem jedynym świadkiem tej „rozmowy”, domniemam na tej podstawie, że kiedyś będzie to cytat powszechnie znany) od której zacząłem notkę publikowaną na Salon24.pl.

    Proszę bardzo uważnie odczytać:

    ” – Panie Prezydencie, czy my, Polonia Amerykańska, która pomogła Panu w kampanii wyborczej, możemy liczyć na Pana pomoc w formie złożenia weto dla krzywdzącej dla Polski ustawy 447 przegłosowanej właśnie w Kongresie?

    „- Drodzy Polacy, Amerykanie polskiego pochodzenia. Jestem wam za wspomnianą pomoc i wasze wsparcie dozgonnie wdzięczny. Jednakże, odpowiem wam pytaniem na pytanie.

    Dlaczego to oczekujecie ode mnie więcej, jak wasi rodacy oczekiwali od własnego Prezydenta i polskiego rządu, którzy biernie milcząc – wyrazili przecież zgodę na procedowanie i uchwalenie tej ustawy?”

    Jak Pan widzi, wszystko sprowadza się do polityki, w której to kwestie politycznej reprezentacji i politycznego poparcia – są zasadniczym elementem,
    Będącym, wykładnikiem podejmowanych decyzji i wszelkich działań.

    Mówiąc prościej,
    Polonia nie mając poparcia od władz i reprezentacji RP na amerykańskiej ziemi (polscy dyplomaci) występowała w 2 powyższych kwestiach =

    Politycznej reprezentacji
    Politycznego poparcia

    jedynie w swoim własnym imieniu.

    To zaś nie tylko mogło, ale i w mojej opinii ostatecznie zadecydowało o politycznie postrzeganej i ocenianej w Waszyngtonie – użyję tu analogii do boksu ——-> zbyt „lekkiej wadze” naszego polonijnego protestu.

    Jaki bowiem mógł być inny wynik tej rundy, skoro Polonia Amerykańska (Kanadyjska) bez poparcia z Polski zawodnik z kategorii wagi lekkiej (być może i wagi piórkowej) – stanęła do walki z lobby żydowskim = bezsprzecznie zawodnikiem wagi ciężkiej.

    Pomimo tego co właśnie napisałem, uważam jednak, żel nasz protest był nie tylko zasadnym (choć skazanym przez mafijny po-Magdalenko-wy układ polityczny w Polsce na porażkę) ale i absolutnie, ABSOLUTNIE koniecznym.

    Tak, przegraliśmy rundę i jesteśmy strasznie pobici, ale walka się jeszcze nie zakończyła.

    Bo my = Polonia Amerykańska/Kanadyjska tak łatwo się nie poddamy i będziemy o Polskę walczyć do końca.

    Nawet (w ostatecznym przypadku) jeśli będzie oznaczać to podjecie otwartej walki politycznej z obecnym (pożal się Boże) tzw. „polskim rządem”.

    Polonia, widząc przecież jak daleko posuwają się polskiego interesu i polskiej racji stanu ZDRAJCY zaczyna być zwartą, daleko bardziej, jak być może kiedykolwiek uprzednio.

    Jeśli połączy się z nami w wysiłkach i działaniu Polonia z całego świata – to wiem, że będziemy wtedy wstanie wpłynąć na tzw. „polską scenę polityczną” w sposób nie mający swego precedensu.

    Jeśli bowiem Polacy mieszkający w kraju nad Wisłą, sami nie potrafią rozprawić się ze złogami komunizmu w postaci —-> mafijnego po-Magdalenko-wy układu politycznego, niszczącego i wykończającego Polskę od prawie 3 dekad, to nie widząc innego wyjścia z tej chorej sytuacji – zrobi to POLONIA!

    Pozdrawiam

  12. nagor napisał(a):

    @fatamorgan
    Witam Pana
    Znamienne są te słowa Prezydenta Trumpa skierowane do przedstawicieli Polonii i wyjątkowo polityczne odwrócenie znaczeń tych słów .
    To Senat i Kongres wybrani przedstawiciele/reprezentanci Narodu Amerykańskiego mimo akcji Polonii jednogłośnie lub przez aklamację uchwalają prawo na zamówienie diaspory Żydowskiej , wykraczające terytorialnie poza teren Stanów . Prezydent Trump może tylko zawetować taki akt prawny , jednak ja nie widzę jego interesu w takim postąpieniu , kiedy wszyscy reprezentanci są jednomyślni .
    Mimo negatywnej oceny zachowania naszego Rządu i Prezydenta zakończenie tej kampani miałoby taki sam koniec , jednak przy diametralnej zmianie oceny postaw , oraz jasności intencji Administracji Amerykańskiej w stosunkach między naszymi państwami .

    Wypada , że takie milczenie było korzystne dla dwóch stron i ograni mogą udawać nierozumnych i zaskoczonych .Zgadzam się z Pańską oceną magdalenkowego towarzystwa , grających dla innych w tym pokrewnych tak Wam jak i nam .
    Proponuję Panu przeprowadzenie ponownej analizy przemyśleń w tym temacie , uwzględniając znane Panu fakty i okoliczności ich powstania , bo przyczyny wywołują skutki a nie odwrotnie i punkt odniesienia porównań może być fałszywy/pozorny .

  13. E.B napisał(a):

    Fatamorganie

    Senat amerykański przegłosował tę ustawę podobno przy niepełnej liczbie senatorów, bo głosowanie przeniesiono na dwie godziny wcześniej i nie wszyscy dotarli. Obawiano się więc, że nie będzie pełnej zgody. To też o czymś świadczy.
    Zapewne nie wszyscy są zachwyceni wpływem żydowskim na politykę USA.

    Z polskiego rządu dochodzą pomruki, że ta ustawa nas nie obowiązuje i że nigdy nie będziemy realizować roszczeń bez spadkowych. No, zobaczymy.

    Głos Polonii jest bardzo ważny. W polskim sejmie powinno być miejsce na posłów polonijnych, którzy mogliby oficjalnie zwracać uwagę na różne błędy i niedociągnięcia polskiej administracji rządowej. Z daleka widać lepiej.

    Bardzo trudno jest nam wyjść z dawnych układów. Mafia, z korzeniami w PRLu, umocowana w wojskówce, ma się wciąż dobrze.

    Wybrano drogę żółwia i coś tam powoli się zmienia. Ale mnie też denerwuje ta ślamazarność i niejednoznaczność.
    Szkoda, że nie mamy przebojowości Orbana.

  14. E.B napisał(a):

    Fatamorganie

    Pomyślałam jeszcze, czy obok żydowskich wpływów nie działały tam również inne szatany.
    Silna Polska jest na pewno wbrew interesom naszych sąsiadów i ich nadziei na realizację Eurazji, rosyjsko-niemieckiej Europy od Atlantyku po Pacyfik.
    Może więc uruchomiono również wpływy agentury tych państw, a szczególnie rosyjskich, którzy zawsze się kręcili wokół administracji amerykańskiej.

    Tak przecież było w czasie wojny i nie sądzę, żeby z tego zrezygnowali.
    Sprzedanie Polski Stalinowi nie obyło się bez tych wpływów. Brak zgody amerykańskiej na wybór drogi bałkańskiej a nie włoskiej, to też może być taki wpływ.
    Niedocenianie agentury rosyjskiej jest błędem.

    Piszę o tym, bo sprawa może mieć szerszy kontekst. Ten bój o Polskę, to jest walka o rozkład sił w świecie. Amerykanie to chyba wiedzą?

    Pozdrawiam

  15. nagor napisał(a):

    @EB
    Chyba trochę błądzisz , kiedy uważasz ,że interes Polski jest zmartwieniem/zobowiązaniem jakiejś , nawet amerykańskiej zagranicy .
    Zagranica ma swój jedynie interes na względzie i może obstawiać Naród i Państwo (polskie) do swoich celów jako narzędzie , poligon czy rynek .Spolegliwa władza takiego kraju jak nasz dla „zagranicy” rozwiązuje jej najistotniejsze problemy ze sprawowaniem kontroli realizacji własnych celów (lub zastępczych które firmuje 447) .
    Szanowna , Amerykanie jako obywatele wiedzą o nas tyle co o Cejlonie wiemy my , jak znaczyło to słowo Administracja czyli gracze , to wiedzą dużo więcej niż my o sobie , znając nawet naszą przyszłość , której się nie domyślamy , bo nasi ważni to tacy co ciągają torbę z kijami do golfa za graczem co będzie uderzał sam wybierając kij , kierunek i siłę.

  16. E.B napisał(a):

    Warto przeczytać. O ustawie447, amerykańskiej Polonii i sytuacji Polski:

    https://www.salon24.pl/u/fraszkowanie/863248,czy-juz-wkrotce-polacy-na-madagaskar

  17. E.B napisał(a):

    @Nagor

    Oczywiście, że każdy poważny kraj ma swoje interesy i je realizuje. Ja tylko myślę, że amerykański interes dzisiaj, to mieć dużo do powiedzenia w Europie Środkowo-Wschodniej i Polska jest krajem, który, realizując również własny interes, może w tym bardzo pomóc.

    Ja nie rozumiem zachowania Amerykanów obecnie i jest to dla mnie zagadka dlaczego nas atakują zamiast sprawić, że będziemy im bardzo przychylni.
    Po ostatnich wyczynach ich przedstawicieli Polacy przestaną kochać Amerykę i nasi sąsiedzi będą happy. Czy o to chodzi?

    Kto tam tak naprawdę miesza w amerykańskim kotle?
    Tam jest duża opozycja wobec prezydenta i to mogą być działania wymierzone również w niego.
    Polski rząd wstrzymał oddech, ale może wiedzą więcej niż nam się wydaje i dlatego tak postępują. My mamy prawo się oburzać i protestować, ale trzeba mieć też na względzie, że gra nie jest tak oczywista, jak myślimy.

    Może chodzi o coś więcej niż pieniądze Żydów, a że tak jest prawdopodobnie, świadczą ostatnie wydarzenia w Jersey. Być może walka o przyszłość Ameryki, a więc i świata, odbija się rykoszetem na nas.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi