Wyobraź sobie, że tak przemawia polski premier lub prezydent. — CISZA

 

Wyobraź sobie święto państwowe, tłumy rodaków, wojsko…. stań dumnie z polską flagą przed Grobem Nieznanego Żołnierza albo usiądź przed telewizorem. Cytuję fragmenty ważnego przemówienia… przeczytaj: Szanowne Panie! Szanowni Panowie! Rodacy! Polacy na całym świecie! Znów przyszedł dzień, który w górę wznosi serce każdego Polaka. To dzień, w którym do wielkiej księgi historii ludzkości po polsku wpisano słowo „Wolność”./…/ Bądź pozdrowiona […]

via Wyobraź sobie, że tak przemawia polski premier lub prezydent. — CISZA

You may also like...

26 komentarzy

  1. nagor pisze:

    @cisza1
    Witam , niby takie oczywiste w słowach , a niemożliwe w wyobraźni .
    Ludzie i ich przywódcy , kontra , widownia i aktorzy .
    Gramy Naród i to konsekwencje , że takie słowa nie padną pod Naszym adresem .

  2. cisza1 pisze:

    @nagor
    Gramy Naród i to konsekwencje…
    Masz rację ale…. każdy śpiący lub odurzony w końcu się obudzi.
    Przypomni sobie takie obrazki:

    Mam na myśli husarię ducha:)

  3. nagor pisze:

    @cisza1
    Husaria ducha – widzisz i masz wyobraźnię .
    Mam kłopot aby dorównać w tej materii , bo niby husarów pełne ulice , tylko koni brakuje .
    Kiedy już masz oko na jakiegoś , to trudno sterowalny w naszym języku .
    Stadniny też niby nasze , ale dla arabów .

  4. cisza1 pisze:

    @nagor
    Racja. Koni brak.
    Wielu ważnych „robi za konie”; osiodłani, pędzą w obcym zaprzęgu …
    Lubię sobie czasem pomarzyć:
    „Koń turek
    chłop Mazurek
    czapka magierka
    szabla węgierka”

  5. nagor pisze:

    @cisza1
    Widocznie obudzić spiącego nie jest celem , a raczej wywołać majaki senne , by w takim stanie dalej trwać .
    Słuchając formy użytych słów przez wegierskiego konia , to nasze konie chyba mówią do kogo innego niż do Polaków .
    Wybudzeni jak zawsze zapłacą najwyższą cenę .

  6. piko pisze:

    Zamieszczę relację (z 15.03.2016) o której piszesz. Już raz u nas wstawiałem.

    Nie widzę nikogo z PiSu kto mógłby wygłosić coś zbliżonego do słów Orbana.

  7. cisza1 pisze:

    @piko
    Dzięki. Tak mówił dwa lata temu. W tym roku podobnie, dobitnie i prosto, bez sciemniania.
    Jako, że tam za chwilę wybory, wybrałam te fragmenty do „polskiego przemówienia”, które pomijały tę kwestię.

    „Nie widzę nikogo z PiSu kto mógłby wygłosić coś zbliżonego do słów Orbana.”
    Ja też nie, niestety.
    Może ktoś widzi?

  8. cisza1 pisze:

    Przemówienie premiera Orbana. Święto Narodowe Węgier 15-03-2018

  9. nagor pisze:

    @cisza1
    Wybacz , ale ja widzę . Mówią do nas po węgiersku , z tą różnicą , że słowa Orbana można przetłumaczyć w słowniku i mają sens , kiedy nasz wegierski nawet dla węgrów jest bez sensu .
    To taki język osobliwości , na użytek spełnienia scenariusza wzajemnej troski (PO, PSL, Pis) aby rozum nie sięgał dalej .

  10. @meszek pisze:

    to choroba
    to groźna choroba
    takie marzenia

  11. cisza1 pisze:

    @nagor
    Jest problem, problem z sensem. Mam pomysł i propozycję dla władzy:
    trzeba powołać kolejny Międzyresortowy Zespół d/s.
    Mamy już takie cuś:

    Międzyresortowy Zespół do Spraw Przeciwdziałania Propagowaniu Faszyzmu i Innych Ustrojów Totalitarnych oraz Przestępstw Inspirowanych Nienawiścią na Tle Różnic Narodowościowych, Etnicznych, Rasowych, Wyznaniowych albo ze względu na Bezwyznaniowość
    W skrócie: MZdSPPFiIUToPINntRNERWazwnB.
    Proponuję:
    Miedzyresortowy Zespół do Spraw Przepraszania oraz Tłumaczenia Przyjaciołom z Izraela, Ameryki, UE itp. Sensu Naszych Ustaw, Uchwał i Zamierzeń.
    W skrócie: MZdSPoTPzIAUSNUUiZ

    Szefem mógłby zostać tuz dyplomacji i mistrz ukłonów prof. Czaputowicz.

  12. Trzmielka pisze:

    cisza1

    Ciszo, dzięki za ten pomysł z podstawieniem polskich realiów do tekstu Orbana. Czytałam już wcześniej to przemówienie – z taką samą refleksją, jak Twoja: dlaczego nikt w Polsce nie mówi tak wprost, bez owijania w bawełnę?

    Węgrzy mają wielkie szczęście, że trafił się im taki prezydent i to ich zasługa, że wybierają go na kolejne kadencje. Dzięki niemu małe Węgry zyskały już dużo większe znaczenie polityczne niż wskazywałaby na to ich pozycja demograficzna i gospodarcza.

    Polska z racji swojej wielkości i położenia jest dla europejskich i światowych rozgrywających o wiele ważniejsza niż Węgry i pewnie z tego powodu potrzebna jest większa ostrożność. Mimo to na pewno warto byłoby powiedzieć narodowi więcej prawdy. Ludzie, którzy rozumieliby, że walka idzie o ich własną przyszłość, a także widzieliby, że szanuje się ich i mówi im prawdę – stanęliby murem za taką władzą. A teraz trzeba starać się o poparcie rożnymi sztuczkami…

  13. Tadeusz_K pisze:

    @Trzmielka
    .

    Prawda dla Polski jest jedna i ta sama bez względu kto i co znajduje się w czerwonym polu.
    Jeśli świat zechce, aby w czerwonym polu był wieprz to Polak musi za niego przeprosić.

  14. cisza1 pisze:

    @Trzmielka
    Podobne refleksje, jak nasze naszły wielu.

    Pomysł nasunął się sam bo zbyt często słyszę okrągłe i ostrożne (poddańcze) przemowy naszych.
    Wkurzają mnie też te elokwentne „inwokacje” zamiast „Polacy! Rodacy itp.”

    Pewnie nie przeszło by im przez usta : „Wciąż na nowo będziemy zwyciężać, gdyż Polska należy do Polaków!”, chyba że następne zdanie brzmiało by: „Wybaczcie drodzy bracia – wypsnęło się”:(
    „…warto byłoby powiedzieć narodowi więcej prawdy”
    Gdyby prawda gościła w ich sercach nie mieli by z tym żadnego problemu.
    Gdyby…
    A tak muszą kombinować.To widać i czuć:(

  15. cisza1 pisze:

    @Tadeusz_K
    Umiesz zilustrować sytuację:)
    Za wieprza przepraszamy UE!
    Filmik z golonkami na zderzakach tirów w Calais był cenzurowany.
    Słyszałam, że golonka obroniona a wędzenie ma aprobatę warunkową; kiełbasa skażona smołą po uzyskaniu certyfikatu od marszałka województwa musi pozostać wśród tubylców:))

  16. boson pisze:

    owszem Orban ma wielki talent, ale też rola Węgier jest inna – to taki harcownik, a Polska to jednak wyższa kategoria wagowa, stąd i ruchy są „wolniejsze”, ostrożniejsze

    abyśmy tylko się konsekwentnie nawzajem wspierali a bedzie dobrze

  17. Tadeusz_K pisze:

    @Cisza1
    #Miedzyresortowy Zespół do Spraw Przepraszania;#

    Poczatkowo miałem zamiar dookreślić zadania dla tego mynysterstwa’.
    Lista jednak wydłużała się coraz to bardziej i zdążała do nieskończonośći.
    Zrezygnowałem więc z pierwotnej -niemozliwej do zrealizowania- koncepcji i proponuję:

    Utworzenie
    Miedzyresortowy Zespół do Spraw Przepraszania

    zadaniem którego będzie okresłić listę stanu za co Polacy nie muszą przepraszać.
    I o dziwo!
    Lista taka (okazuje się) także nie jest możliwa do określenia -stanowi zbiór pusty.
    Nazwijmy to *kleszcze polskiego paradoksu**.

  18. cisza1 pisze:

    @boson
    Witaj Bosonie.
    Wspieranie trwa już od średniowiecznej koalicji przeciwko Świętemu Cesarstwu Rzymskiemu Narodu Niemieckiego, poprzez Elżbietę Łokietkównę, Króla Ludwika itd. itd. aż po dar krwi i leków w 1956 roku.
    Ufam, że będzie dobrze.

    Ps piszesz wspaniałe notki, czytam ale „boję się” komentować; wiem, żem słaba:)

  19. Tadeusz_K pisze:

    Cisza1
    #To przykre… nasi oficjele lubią przemawiać, szczególnie prezydent „jako prezydent”. Mówią długo #

    Ostatnio prezydentowi zaczyna brakować powierza podczas tych przemówień.
    Łapie powietrze jak ryba na brzeg wyrzucona.

  20. cisza1 pisze:

    @Tadeusz_K
    Zadyszka? Normalne…
    Bł. ks. Jerzy Popiełuszko:

    „Tyl­ko słów kłam­stwa mu­si być dużo, bo kłam­stwo jest de­taliczne i skle­pikar­skie, zmienia się jak to­war na półkach, mu­si być ciągle no­we, mu­si mieć wiele sług, którzy wed­le prog­ra­mu nauczą się go na dziś, na jut­ro, na miesiąc.”

    To męczy, coraz bardziej im dłużej trwa.

  21. AnnaM pisze:

    Ciszo, Trzmielko, strasznie jesteśmy wszyscy zmęczeni tym nagłym odkryciem kart przez naszych ulubionych „naszysztów”. Ja myślę, że jedyne co możemy w tej sytuacji robić, to skupiać się na tym jak chcielibyśmy, żeby było. I w modlitwie dziękować za to, ta, k jakby to juz było. To mi sie wydaje wazne, żeby skupiac wszystkie siły ducha na tym co dobre. I nie narzekac ani ciut ciut – nie tracąc z oczu tego, co się kretyńsko dzieje. (No sorry, że ja tu nie proponuję kroków na poziomie realu ale wdaje mi sie, że nie na tym poziomie dzis sie wygrywa.)

  22. cisza1 pisze:

    @AnnaM
    Witaj!
    Masz rację. Skupmy się dla dobra Polski.
    Przy okazji: w poniedziałek 19. marca wszyscy połączmy się w modlitwie: świeccy nie śpią:)

    http://www.wyszperane.info/2018/02/27/trzeba-bowiem-azeby-krolowal/
    Pozdrawiam serdecznie
    Viva Cristo Rey!

  23. Anonim pisze:

    @AnnaM

    Jak miło Cię zobaczyć!

    W sam punkt określiłaś to, o co mi także chodzi: zauważać, co jest źle, nawet napisać o tym, ale bez złości – i myśleć raczej o tym, jak powinno być, i jak może być, gdyby było tak, jak należy. Z tych podpowiedzi rządzący albo skorzystają, albo nie – my tez możemy mieć fragmentaryczną tylko wiedzę o wszystkich okolicznościach.

    Serdeczności 🙂

  24. Trzmielka pisze:

    @AnnaM

    To nie żaden Anonim, tylko ja. Nie zauważyłam, ze znów mnie wylogowało…

  25. cisza1 pisze:

    @Miłe Panie i mili Panowie…

    ta notka stanowi pewien prosty zabieg; taka zamiana ludzi i miejsc.

    Wyjaśnię dlaczego?
    Otóż ja nigdy nie wymagałam niczego od tych, którzy rządzili osiem lat a dziś są w opozycji.
    Nawet nie słuchałam, co który z nich mówi.
    Gdyby to przemówienie Orbana miało miejsce przed 2015 r. nie przyszło by mi do głowy przerobić je w ten sposób.
    Po zmianie rządzących, nadal nie interesują mnie ci ludzie.

    Piszę o tych, którzy rządzą dziś.
    Dlaczego? Uważam, że bardzo się zmienili.
    Podobała mi się jednoznaczność pani premier.
    Wydaje mi się, że ona mogłaby (z drobnymi zmianami) wygłosić do nas takie przemówienie. A dzisiaj nikt.

    Piszę to bez złości ale prawem do krytyki, jaką daje mi osobista wolność.
    W naszej historii połowa (albo większość) publicystyki dotyczy władz i ma na uwadze zwracanie uwagi na błędy – czytam Kitowicza.
    Oczywiście „znam proporcje” 🙂
    A wiedzę mamy i będziemy mieć zawsze tylko częściową; i Bogu dzięki, że nie przecieka, bo każde państwo powinno chronić informacje tajne.

  26. E.B pisze:

    @Cisza1

    Pani prof. Krystyna Pawłowicz powiedziała kiedyś, że jeżeli PiS otworzy jeszcze więcej frontów, to padnie. Widocznie robią co mogą. Nie wystarczy mówić.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi