kolacja u Libana

You may also like...

27 komentarzy

  1. E.B napisał(a):

    @Provocatio

    Przeczytałam. Straszne.
    Może daj to gdzieś po angielsku. Oni nie mają pojęcia co tu Polacy przeżyli.

  2. ProvoCatio napisał(a):

    @ E.B

    obawiam się że mają, dlatego robia wsystko żeby to zakopac po archiwach i żeby to przrmilczeć.

  3. piko napisał(a):

    Dobrze że ojciec spisał wspomnienia.

    Po mojej mamie zostały listy z obozu https://www.salon24.pl/u/piko/660630,listy-44-45 no i opowiadania

  4. ProvoCatio napisał(a):

    @ piko

    Nie przyniosłam Wam wstydu: w 28 rozkazie dostałam Krzyż Walecznych. Jest to moja najmilsza pamiątka na całe życie. Nie dekowałam się. Myślałam sobie zawsze jak Wy, a szczególnie Tatuś ucieszy się i będzie ze mnie dumny. Ach ile ja mam Wam do opowiedzenia! Chyba nie będę mogła przez miesiąc wyczerpać tematu. Te dwa miesiące – to najmilszy okres w moim życiu. Tylko, że znów przerwałam naukę. Kiedy ja skończę tę szkołę? Chyba gdy będę miała ze 30 lat.

    ”””””””””””””””””’

    tylko siąść i płakać. dzięki Piko.

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    @ProvoCatio.
    Straszne piekło.
    A teraz….
    Teraz nadeszły dla Polaków czasy przepraszania katów za ich trudy katowania.
    Przepraszają dookoła wszyscy i proszą o wybaczenie:
    Katów niemieckich.
    Katów Waffen SS,
    Katów NKWD,
    Katów UB.
    Jeno ofiarom katów nie dano przeproszenia i prośby o wybaczenie.
    Pozdrawiam.

  6. cisza1 napisał(a):

    @provo
    Boże Kochany, jak On to wytrzymał… wspaniały i dzielny Człowiek.
    Obrazy, jak żywe.
    Wielki talent pióra.
    Ciężkie łańcuchy na fotce, jak się poruszać i jeszcze pracować? Nie ma takich pieniędzy, by mogli się wypłacić za te zbrodnie.

    Boże Drogi a my śmiemy czasem narzekać…
    Pozdrawiam i dziękuję.

  7. piko napisał(a):

    @provocatio

    To byli ludzie tzw. starej daty. Z zasadami, twardzi i jednocześnie ciepli.

  8. nohood napisał(a):

    @provocatio, @pico
    panowie bardzo wam dziękuję za wasze rodziny i wam za podzielenie się doświadczeniami waszych bliskich.
    w mojej rodzinie bardzo tego brakowało. pozostały jakieś odpryski w postaci mglistych historii opowiadanych z wielkim trudem przy okazji nielicznych spotkań. dzieci mojego dziadka zgodnie twierdzą, że w domu o czasach wojny nie można było rozmawiać a z tego, co pozostało przebija dramat i lęk o dekonspirację.
    co mnie uderza w relacji twojego ojca, to trzeźwe, realistyczne spojrzenie w obliczu grozy czasów.
    to opowieść prawego, silnego człowieka. cząstkę tej siły przekazałeś i mnie.
    czuję się dumny z tego, że mogę dzielić historię z takimi ludźmi.
    pomaga mi wypełnić szczegółami obraz czasów, których moja rodzina zachować nie potrafiła, lub nie chciała.
    zastanawiam się nad stworzeniem strony, na której każdy, kto chce publikowałoby relacje i pamiątki dające świadectwo o czasach, odebranych polsce przez wojnę i komunę.
    raz jeszcze dziękuję.

  9. Trzmielka napisał(a):

    @provocatio

    Wstrząsająca opowieść, napisana z literackim talentem – to znaczy, że pozwala zadziałać wyobraźni. To wydaje się przekraczać wyobraźnię, nie umiem pojąć, jak można było to wszystko przetrzymać i potem jeszcze opisać. Nieprawdopodobnie silnym duchowo człowiekiem musiał być Twój Ojciec…

    IPN powinien zacząć wydawać takie zbiory relacji zwykłych Polaków. Wtedy dopiero wyszedłby na światło dzienne „Polish Holocaust”.

    Dziękuję, @provo, że podzieliłeś się tymi zapiskami swojego Ojca właśnie tutaj z nami,

  10. cisza1 napisał(a):

    @nohood ma dobry pomysł!
    Napiszę o moim Tatusiu.
    Nie miał okazji walczyć z karabinem ale jako wykształcony w Dreźnie drukarz, walczył drukując ausweisy, kartki na żywność, pocztówki etc.
    Po wojnie siedział.
    Potem, jako „prywaciarz” długo milczał ale gdy dorosłam opowiadał i razem chodziliśmy w latach 60-tych na wieżę, do franciszkanów. Tam miał warsztat.

    Pamiętam konspirację Tatusia, byłam „jego córką” i jedyną w rodzinie, której mógł się zwierzyć.

  11. ProvoCatio napisał(a):

    @ Tadeusz_K

    Marzec miesiącem przepraszania, panie Tadku 🙂

    W kwietniu mozemy przeprosić za Stroopa, a w maju za Paryz…itd itp.

    Wzajemnie Tadeuszu.

  12. ProvoCatio napisał(a):

    @ nohood

    dzięki Szefie. los mojego ojca był losem Polaków w tamtych czasach. nie mniej ani nie więcej.

    taka strona to dobry pomysł Szefie 🙂

  13. ProvoCatio napisał(a):

    @ cisza1

    jak Polacy to wszystko wytrzymali. dobre pytanie. wojna była straszna i to co po tamtej wojnie nie mniej straszne. Dobry pomysł z opisaniem przeżyć pani Taty. trzeba to robc żeby dawać świaectwo.
    Pozdrowienia.

  14. ProvoCatio napisał(a):

    @ Trzmielka

    Bardzo dziękuje za komentarz i pozdrawiam. Z tym IPN nie jest zły pomysł.

  15. E.B napisał(a):

    @Nohood, @Provocatio

    „taka strona to dobry pomysł Szefie ”

    Bardzo dobry 🙂

  16. nohood napisał(a):

    @cisza:
    miałaś szczęście.
    otwartość tworzy normalne warunki w relacjach i tożsamości rodzinnej.
    u mnie tak nie było.
    za komuny każdy mógł okazać się szpiclem, więc ci, co nie chcieli narażać rodzin bardzo się pilnowali.
    podejrzliwość zatruła nasze dzieciństwo.
    dopiero niedawno mój ojciec odpuścił sobie trochę i zaczął opowiadać o rodzinie.
    dziadek walczył w ak w okręgu chełmskim na lubelszczyźnie.
    przed wojną rodzice dziadka z rodzeństwem wyemigrowali do paragwaju, więc nie było mu lekko.
    kiedy w 1943-44 r zaczęły się jazdy z ukraińcami moja babcia była w ciąży z pierwszą córką.
    przed planowanym polowaniem na akowców ostrzegła ich pewna ukrainka i dzięki temu się uratowali.
    trochę później ta ukrainka zginęła w jednej z akcji odwetowych oddziału, w którym walczył kuzyn dziadka.
    to jedna z bardzo niewielu historii, jakie pozostały. ciotka urodzona w trakcie wojny ma jeden tekst-
    „co ja ci będę opowiadać? w domu nie wolno było mówić o wojnie…”.
    moja pamięć rodzinna jest bardzo płytka a relacje z dalszą rodziną luźne.
    wiem, że to nie jest tylko mój problem.
    i za ten nasz problem oskarżam niemców i żydo-komunę. za stracony czas, strach i upokorzenia w polskich domach.
    i kiedy widzę jak te sk..syny teraz kombinują aby okraść nas z tego, czego nie zdołali odebrać dwóm poprzednim pokoleniom krew się we mnie burzy.
    i gdy widzę nieudolność tzw. władz polskich, których osobiste doświadczenia zapewne są odmienne od przytaczanych przez was, to zaczynam rozumieć z czego się ‚to bierze.
    oni nie są żadymi polakami.
    to potomkowie sowieckich politruków oraz ich poplecznicy wymalowani na patriotycznym afiszu.
    wystarczy posłuchać tych tanich, powtarzalnych frazesów i zobaczyć opuszczone ręce.
    to nie ich atakują żydzi, lecz nas przy pomocy sterowanej nieudolności tzw. polskich elit.
    „popatrzcie kim jesteście”- zdają się mówić.
    „nawet ludzie, którym powierzyliście władzę są na naszej smyczy.”
    i nawet ten nudny tekst kaczyńskiego o zwycięstwie brzmi jak szyderstwo.

    nie widzę wolnej polski.
    „zwycięstwo jeśli przyjdzie przyjdzie przez Maryję”.
    nie ma innej drogi do odrodzenia.

  17. ProvoCatio napisał(a):

    @ nohood

    „zwycięstwo jeśli przyjdzie przyjdzie przez Maryję”.

    ””””””””””

    mysle, ze masz racje Szefie. Polska zasługuje na cud.

  18. nohood napisał(a):

    @provocatio, @eb, @cisza:

    robimy.
    jutro dzwonię do znajomego, z którym robiliśmy projekt dla muzeum historii polski.
    facet od lat nagrywa relacje i pamiątki mieszkańców lokalnego środowiska w warszawie.
    tyle, że to postkomuch.
    sprawdzę, czy grzegorz braun jest zainteresowany podparciem akcji.
    w tygodniu założymy stonkę inicjacyjną dla koordynacji działań i zastanowimy się nad zasadami takich publikacji…
    potrzebny będzie prawnik i lista organizacji do obdzwonienia. przydałoby się też wsparcie techniczne.
    sprawa jest bardzo ważna i poważna.
    mam nadzieję, że pomysł chwyci.
    a mam już kolejny jak takie materiały można zaprezentować w oryginalny sposób.

  19. ProvoCatio napisał(a):

    @ nohood

    O! I to jest duch w narodzie. Dobrze byłoby tłumaczyć od razu na angielski i tutaj trzeba byłoby sie pokłonic dzieciom emigrantów. One czują język.

  20. Trzmielka napisał(a):

    @nohood

    Wspaniała sprawa, jesteś niesamowity z tempem i skutecznością działania! Będę modlić się za powodzenie tego dzieła. Spróbuję zapisać do publikacji na tej stronie opowieść mojej znajomej o historii pewnej udanej ucieczki z Auschwitz.

  21. E.B napisał(a):

    @Provocatio

    Masz dzieci? Może by się włączyły?

  22. nohood napisał(a):

    @provocatio:

    wybłagane cuda to nasza specjalność.
    nie pierwszy to i nie ostatni.

  23. nohood napisał(a):

    pora na mnie.
    dobrej nocy wszystkim

  24. cisza1 napisał(a):

    @Kochani…
    Póki żyjemy piszmy.
    Dla Nich, dla nas nawzajem i dla młodszych.
    Wiem o czym mówię: póki biegałam…nie myślałam, że to się zmieni.

    @nohood 23:19
    miałaś szczęście…
    Tak ale jakby do połowy:)
    Mama i reszta była trzymana na dystans od spraw konspiracji; zbyt wrażliwi.
    Wspomnienia…
    Dobrej nocki z aniołami.

  25. piko napisał(a):

    ALL

    Pomysł z prezentacją materiałów do przemyślenia. Raczej nie ma co liczyć na wsparcie ze strony państwa. Takie postacie jak tu opisujemy to nie były wyjątki. Chyba jest ostatni moment, żeby młodzi ludzie zobaczyli i zrozumieli na czym polegała NORMALNOŚĆ.

    Miałem w rodzinie wujka o którym co nieco pisałem. Przeszedł z Andersem cały szlak i zakończył w Londynie. Wrócił do Polski bo tam zostawił swoją przyszłą żonę.

    Dokumenty na poniższej stronie odnośnie wujka kpt. Marceliana Czechowskiego (VM, MCC 15463) pochodzą z domowego archiwum.
    Marcin Wojciechowski prowadzi historię 13 Wileński Batalion Strzelców „Rysiów”. Sam dotarł do mnie przez S24.

    http://rysie.montecassino.eu/lista-zolnierzy/93-czechowski-marcelian-ewald

    Niestety byłem za mały srajdek żeby z wujem poważnie pogadać. Przy obiadach rodzinnych tylko słuchałem.

  26. piko napisał(a):

    ALL

    Pomysł z prezentacją materiałów do przemyślenia. Raczej nie ma co liczyć na wsparcie ze strony państwa. Takie postacie jak tu opisujemy to nie były wyjątki. Chyba jest ostatni moment, żeby młodzi ludzie zobaczyli i zrozumieli na czym polegała NORMALNOŚĆ.

    Miałem w rodzinie wujka o którym co nieco pisałem. Przeszedł z Andersem cały szlak i zakończył w Londynie. Wrócił do Polski bo tam zostawił swoją przyszłą żonę.

    Dokumenty na poniższej stronie odnośnie wujka kpt. Marceliana Czechowskiego (VM, MCC 15463) pochodzą z domowego archiwum.
    Marcin Wojciechowski prowadzi historię 13 Wileński Batalion Strzelców „Rysiów”. Sam dotarł do mnie przez S24.

    http://rysie.montecassino.eu/lista-zolnierzy/93-czechowski-marcelian-ewald

    Niestety byłem za mały srajdek żeby z wujem poważnie pogadać. Przy obiadach rodzinnych tylko słuchałem.

  27. nohood napisał(a):

    @all:

    dzwoniłem do muzeum historii polski i do ipn
    2.urzędnicy z mhp gadają wyłącznie o nowo budowanej siedzibie, oraz akcji zbierania pamiątek sprzed 2 lat.
    http://muzhp.pl/pl/c/1684/wielka-zbiorka-pamiatek-dla-muzeum-historii-polski
    dano mi jednoznacznie do zrozumienia, że w najbliższym czasie nie planują innych inicjatyw.
    w ipn. spotkałem się z pewną dozą zrozumienia. po miłej rozmowie skierowano mnie na stronę
    http://archiwumpamieci.pl/app
    z sugestią skontaktowania się z osobami prowadzącymi serwis w celu ustalenia, czy istnieje możliwość poszerzenia jego funkcji o archiwizację zdalną a także, gdyby takiej możliwości nie było dla formuły przez nas proponowanej o wstępne ustalenie standardów niezbędnych do otrzymania rekomendacji ipn dla naszej inicjatywy.

    na razie tyle.

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi