Apel organizacji żydowskich, czyli trudny sąsiad w bloku

„Nie czujemy się w Polsce bezpiecznie” – napisały polskie organizacje żydowskie. No cóż…. To tak samo jak każdy człowiek na kuli ziemskiej z chwilą opuszczenia matczynego łona. Tęsknota za bezpiecznymi wodami płodowymi – nie męska to rzecz, Drodzy polscy Żydzi. Życie to niepewność, ryzyko i multum niebezpieczeństw czyhających na każdym kroku. Od windy, która może przecież się urwać, do samochodów pędzących na czerwonym świetle. Nic tu Panowie nie wskóracie. Rozumiem, że marzą się wam eskorty, orszaki, lektyki. Ale to nie te czasy. Teraz demokracja. Piszecie o pogróżkach i obelgach. Cóż… Politycy z PIS, ROP spotykali się od lat z pogróżkami i obelgami. Ktoś nawet zginął. To demokracja, Europa, XXI w. – taki klimat. Jacyś cieplarniani jesteście. Biura poselskie PIS-u są atakowane i dewastowane od lat. O ile wiem, biur waszych organizacji nikt nie zaatakował – i bardzo dobrze. Znaczy to, iż tak bardzo nie zaleźliście za skórę określonym środowiskom, jak to zrobił PIS. Zresztą nie musicie, to nie wasza rola.

 

Piszecie, że panuje tu klimat „nietolerancji, ksenofobii i mowy nienawiści”. Czy ktoś z Was był może w… Izraelu? Jeśli był, to miał okazję zetknąć się z realnością tych zjawisk o które pochopnie obwiniacie Polskę. Te klimaty o których piszecie są podstawą ideową i prawną państwa, które uważacie za swoją matkę. I nikomu z Was to nigdy nie przeszkadzało. Podwójna miarka – świetna rzecz, ale wyklucza człowieka z racjonalnej rozmowy. Jakiś dziwnie agresywny jest ten Wasz „Jewish Dream”. Mrzący o czym? O byciu noszonym na rękach? Nie ma takiej opcji. No way. „American Dream” stworzył Amerykę. Wasz absurdalny, ekskluzywistyczny „Jewish Dream” stwarza faktyczną niechęć do Was, budzi ją z letargu. Ale jesteście dorośli, róbcie co chcecie, przecież owoce sami zbierzecie, nie my.

 

Ponownie, chyba po raz trzeci zwracacie się do władz, do polityków partii rządzącej. Dwa razy już dali się oni nabrać na te żale, skargi i próby ingerencji jednej z mniejszości w polskie życie społeczne. Spotykali się z Wami i wydawali jakieś absurdalne oświadczenia. Dawali się zasugerować, wręcz zahipnotyzować Waszej hiperdrażliwości, by nie powiedzieć dosadniej, że Waszej manii prześladowczej. To wymuszanie spotkań oficjeli z Wami to skandal. Znikoma mniejszość, korzystająca z wielu finansowanych przez polskich podatników obiektów i instytucji (ŻIH, MŻP i wiele in.) oraz z wielu dofinansowywanych przez podatnika organizacji pozarządowych mówiąc obrazowo „pakujących powietrze w pojemniki”, czyli żyjących z monitoringu ksneofobii i innych waszej żądzy dominacji wymysłów – śmie bezustannie żądać jakichś ekstraordynaryjnych posunięć prawnych, by poszerzać w nieskończoność pole swojego, pożądanego, wymarzonego w nierealnych snach komfortu. Ilość obiektów i instytucji, które sprezentował Wam polski podatnik jest nieproporcjonalna do Waszej liczebności – przynajmniej tej, podawanej przez Was w oficjalnych spisach. I wciąż Wam mało. I wciąż polskie społeczeństwo funduje Wam prezenty milionowe, byście mogli nimi żywić wszelakie Wasze nacjonalne ideologie i indoktrynacyjne programy edukacyjne. To nie to miejsce. Pomyliły Wam się współrzędne geograficzne. Macie – niestety – taką skłonność, skłonność do panoszenia się na cudzym. To nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Ale nie mam zamiaru wcale Wam tego tłumaczyć, ani wymagać od Was zmiany. Wielu już próbowało bez skutku. Duszy narodu tak łatwo nie zmienisz, o ile w ogóle. Skończcie więc te niemęskie lamenty. Tu nie ściana płaczu, tu Polska, kraj, który nie rzuca Wam się do stóp – musicie to znieść. Albo… cześć. Kraj tolerancji, antyksenofobii i mowy miłości, czyli… Izrael przyjmie przecież Was z religijną wręcz ekstazą i wojskową orkiestrą. A my? Jesteśmy jacy jesteśmy i nikt nas nie zmieni. Nawet kochający Was, bezinteresownie lub interesownie – nasi przywódcy. Taki klimat.

 

Jarosław Kaczyński powinien zakończyć etap biegania do Was na każde Wasze skinienie z powodu przeróżnych listów, które do niego ślecie od lata zeszłego roku napełniając je żalami na Polaków. To jest sytuacja patologiczna. Grupka przedstawicieli mikroskopijnej mniejszości szantażuje emocjonalnie szefa partii rządzącej, pokazuje mu – kto wie, czy autentyczne – obraźliwe smsy, które dostaje rzekomo od Polaków, opowiada barwne historie o grożących telefonach i wypłakuje się w rękaw, jak Beata Sawicka. A szef partii rządzącej wychodzi potem i poucza miliony Polaków z powodu jakiegoś autozaindukowanego w czyjejś głowie antysemityzmu.  Może to wyglądać jak niepoważne państwo i jak niepoważna partia rządząca. Czyżby zbliżał się czas w którym szef partii rządzącej, premier, ministrowie  marszałkowie będą co tydzień biegać na wezwania jakichś przez siebie finansowanych organizacji reprezentujących przeróżne egzotyczne mniejszości w rodzaju, świadków Jehowy, Gmin Wyznaniowych Żydowskich, sekty Chabad Lubawicz,  Mniejszości Niemieckiej etc.? Będzie to droga do utraty szacunku elektoratu, a szacunek trudno się odbudowuje.  Oprócz utraty szacunku partii wdającej się w przedziwne konszachty i ulegającej irracjonalnym naciskom jakichś lobbies osobliwych, wyalienowanych z polskiego społeczeństwa, wprowadzających w przestrzeń społeczną atmosferę niezrównoważenia emocjonalnego – grozi polityce polskiego państwa chaos i śmieszność, osłabienie autorytetu polskiego państwa. Atmosfera indukowanego irracjonalizmu. Dowody? Proszę bardzo.

 

Od pewnego czasu kręci się koło polskich oficjeli i polskiego premiera pewien osobnik, który opowiada o swoim życiu prywatnym i zawodowym historie analogicznie nielogiczne jak historie opowiadane kilka dni temu przez „dziennikarza” NYT – Bergmana w Monachium. Pewność z jaką porusza się w polskich sferach rządowych p. Jonathan Daniels wskazuje na to, iż oprócz wkupienia się w łaski prezesa partii rządzącej (za pomocą mityngów medialnych podobnych do tych AMWAY-a oraz medali „z buraka” stworzonych i przyznawanych przez jego fundację, mających rzekomo poprawić wizerunek Polski – co oczywiście nie zaistniało i nie zaistnieje, bo nie tak działa MaBeNa) musi on być oficjalnie zatrudniony przez polski rząd.  Status, wynagrodzenie, obowiązki, uprawnienia tego osobnika – wszystko pozostaje niejawne i ukrywane, jak w Bantustanie. Ale nie o to mi teraz chodzi, choć jest to sprawa do pilnego wyjaśnienia przez oficjeli PIS-u o ile chce pozostać poważną partią. W ostatnich dniach PIS oraz polski rząd dają się wciągać w sytuacje będące na granicy… zdrowia psychicznego. Tak, nie bójmy się takich słów. Oto jednego dnia osobnik najprawdopodobniej zatrudniony przez rząd nie odstępuje premiera Rzeczpospolitej, doradza mu, następnego zaś dnia na swoim Facebooku w j.angielskim atakuje… tegoż premiera (jego wypowiedź) zarzutem, za który wg prawa izraelskiego grozi 5 lat więzienia (Holocaust denial, Holocaust revisionism, Holocaust negationism – po polsku nieprecyzyjnie zwany „kłamstwem oświęcimskim”). Zapewne za 2-3 dni p.Jonathan (niedoszły w tym wcieleniu doradca Trumpa) znów pojawi się jak cień obok premiera RP towarzysząc mu podczas jakichś wyjazdów, konferencji etc. To jest, excuse moi, paranoja. Atmosfera psychuszki. I to się pogłębia. Takimi listami mniej więcej, jak ten wyżej omawiany i pielgrzymkami oficjeli polskich do reprezentantów wyjątkowo konfliktowej mniejszości. Pod w/w listem-apelem do rządu i Premiera podpisał się Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, tenże sam, który dzień wcześniej wydał oświadczenie potępiające premiera RP i – podobnie jak wypowiedź Danielsa – implikujące pociągnięcie go do odpowiedzialności za… negowanie holokaustu. Granice zdrowia zostały tu przekroczone. PIS i rząd wchodząc w ten irracjonalizm powoli przekształcają przestrzeń publiczną w przestrzeń psychuszki. W każdej wspólnocie mieszkaniowej są awanturujący się uciążliwi lokatorzy zalewający biura administracji swoimi monitami, apelami, donosami, skargami. Państwo to też wspólnota mieszkaniowa. W ustawie o ochronie praw lokatorów funkcjonuje termin „uciążliwy lokator” i podane są sposoby radzenia sobie z uciążliwym lokatorem . Z tym właśnie mamy tu do czynienia.  Nie idźcie tą drogą politycy PIS-u, dając wiarę – trzymając się porównania lokatorskiego –  jednemu pieniaczowi wbrew całej reszcie lokatorów. Póki obłęd nie pocznie się mulitplikować w losowo wybranym kierunku.

image

image

Obydwa powyższe i obydwa poniższe zdjęcia zrobione w lokalu kontaktowym Jonathana Danielsa

image

Pierwsza pielgrzymka Prezesa do lokalu j.Danielsa

image

Druga pielgrzymka Prezesa do lokalu J.Danielsa. Czy po oskarżeniach Danielsa względem premiera o kłamstwo oświęcimskie i negowanie holokaustu – będzie trzecia?

You may also like...

15 komentarzy

  1. izaluka pisze:

    Powtórzę tutaj swój komentarz pod tą notka na żółtym.

    No to ja Wawelu opowiem bajeczkę znalezioną kilka lat temu w sieci:
    Pewna kobieta znalazła poranionego węża. Ulitowała się nad nim, wzięła go do domu i przez wiele dni pielęgnowała, leczyła i karmiła.
    Pewnego dnia, gdy wąż poczuł się już zupełnie dobrze, nagle ukąsił kobietę.
    – Dlaczego mnie ukąsiłeś, przecież uratowałam ci życie, opiekowałam się tobą tak długo, aż wyzdrowiałeś?– zapytała kobieta.
    Na to odrzekł jej wąż:
    – Przecież wiedziałaś suko, jak mnie brałaś, że jestem wężem.

    Tak to jest niestety, gdy bierze się do bloku biedne, poranione węże. Obecnie litujemy się nad milionami „poranionych przez ruskich” banderowców. Ciekawe nad kim jeszcze się ulitujemy i kto nas w podzięce ukąsi, lub, pozostając w twoich klimatach, będzie nam zalewał mieszkanie, kuł ściany po nocach, urządzał głośne balangi, a potem każe sobie zapłacić za uciążliwości związane z protestami o zakłócaniu spokoju pozostałym lokatorom, a na koniec karze nam wyp… z bloku.

  2. nagor pisze:

    @wawel24
    Słusznie piszesz ale nie ma nic gorszego , jak wrzucić datek w wystawiony kapelusz , a tracić cierpliwość , że znów wystawia go w twoją stronę . Ta gra kapeluszy staje się nachalna i zanosi się na kanibalizm wśród pająków , bo strasznie się podnieciły myślami do swojej większej części pajęczyny .
    Jak widzę naszych wybrańców , to prawie sami bagażowi , tylko co w tym czasie robi recepjonista ?

  3. cisza1 pisze:

    @wawel24

    Skoro jesteśmy w bloku z różnymi lokatorami….

    ten lokator albo zwolniony z czynszu i z zaległości nic sobie nie robi, bo administrator obiecał mu przywileje albo on już NIE jest lokatorem, bo mieszkanko dostał w prezencie albo tanio wykupił.

    Ma jeszcze kilka innych mieszkań, jedno zaś niczym bunkier, okopane i drogie w utrzymaniu.
    Zamiast dziękować za spokój w cichym bloku, głośno narzeka na ciasnotę, czuje się zagrożony. Administrator zaś z troską pochyla się nad uciśnionym i składa mu dalsze obietnice.

    Dobra Zmiana zadba o dobre imię, wezmie pod lupę przejawy „polskiego faszyzmu”.
    A gdy już jesteśmy w konwencji bloku, to administracja będzie teraz wypatrywać i łapać lokatorów, którzy wprawdzie posłusznie płacą ale nie kłaniają się przePISowo.

  4. Tadeusz_K pisze:

    @wawel24
    #Macie – niestety – taką skłonność, skłonność do panoszenia się na cudzym. To nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. #
    **
    Tak było, tak jest i tak będzie do skończenia Świata dopóty, dopóki Talmud=Miszna+Gemara stanowić będzie zasadniczą wykładnię moralności dla przedmiotowego narodu- a Tora piątym, zbędnym kołem u wozu..
    ‚Jeśli wbijesz rydel w ziemię, to ziemia jest twoja.’
    Tak tłumaczy Talmud i Koran.

  5. piko pisze:

    Wygląda, że tzw przywódcy to grupa mądrych inaczej albo jest gorzej – tak muszą się błaźnić. Trzeciego wyjaśnienia nie widzę.

    Cała ta żydowska hucpa zaczyna mnie mocno wnerwiać. Chyba o to chodzi tym popaprańcom.

  6. meszek pisze:

    Tagusz_K: „Tak było, tak jest i tak będzie do skończenia Świata dopóty, dopóki Talmud=Miszna+Gemara stanowić będzie zasadniczą wykładnię moralności dla przedmiotowego narodu- a Tora piątym, zbędnym kołem u wozu.”

    To klucz do zrozumienia mentalności żydowskiej. Współcześni Żydzi wyznają talmudyzm. Moralność talmudyczna jest „sytuacyjna”, także prawda jest pojęciem „sytuacyjnym”.

    Dialog, rozmowa, porozumienie, uzgodnienie …. to strata czasu (patrz pani ambasador z którą min, Jaki „konsultował” zapisy ustawy o IPN).

  7. izaluka pisze:

    meszek
    „Dialog, rozmowa, porozumienie, uzgodnienie …. to strata czasu (patrz pani ambasador z którą min, Jaki „konsultował” zapisy ustawy o IPN).”
    Tak samo sensowny jest ten dialog, jak dialog myszy z kotem. Myszy powinny się skonsolidować i przegonić kota.

  8. Tadeusz_K pisze:

    Apel:

    Co toto qoowa jest?
    Antysemityzm, czy ordynarny antypolonizm i zmartwychwstanie judeopolonii z 1914r?

    Ordynarne plugawienie polskiego godła!

  9. Tadeusz_K pisze:

    @piko
    #Chyba o to chodzi tym popaprańcom.#
    **
    Z drugiej strony to nawet nieźle dzieje się!.
    Już niewielu żywych świadków zostało, którzy znają bezzeceństwa tych niby „wybrańcow” (na przestrzeni 1918-1956), a świadectwa jeszcze krążą w naszych rodzinach tu i ówdzie po chałupach..
    Niebawem zabraknie żywych świadków, a z dokumentacją pisaną można zrobić cokolwiek.
    Np. tak jak na placu w Chinach i tak jak palono ongiś Biblię.
    To ostatni moment godnego wytarcia twarzy z obleśnych plwocin antysemityzmu.
    -OSTATNI.

  10. cisza1 pisze:

    @izaluka

    Witaj.
    „Tak samo sensowny jest ten dialog, jak dialog myszy z kotem” – a kotek spuchł do rozmiarów tygrysa (przekarmiany albo ze strachu). Na spektakularne wygonienie tylko czeka! Na marzec na „okres godowy” chce powtórki?

    Ten PR-owiec kochający Polskę inaczej, jeszcze nie tak dawno piał z zachwytu: „„Polska jest dla Żydów najbezpieczniejszym krajem w Europie. Chodzę po polskich miastach z dumą, jako dumny Żyd. Nie docenia się tego jak wysoki jest w Polsce poziom akceptacji i otwartości wobec Żydów”
    Gościł władze, władze jego…. przekonał się, że Polin gościnna jest.
    Teraz pluje … gościom to chyba nie przeszkadza.
    Przeprasza Brauna nie przepraszając, mimochodem oznajmiając, że G.B. jest Żydem.
    Mistrzostwo przewrotności!!!

    Popatrzcie na tego „eleganta jarmułki”, mówi barwą nastroju.

  11. Tadeusz_K pisze:

    @Cisza1
    Dziwisz się?
    Ot Talmudyczne jestem za, a nawet przeciw
    Znamy toto dokładnie nie tylko na przykładzie Bolka, ale ponad 1000letniej historii.
    W tych kwestiach (jak widać) jest constans bez względu jak mijają wieki! i jak umierają ludzie.

  12. Tadeusz_K pisze:

    @izaluka
    12-06
    Sąd sądem, osąd osądem, fakty faktami, a racja musi być po naszej stronie.
    [בית המשפט שיפוט, שיפוט שיפוט, עובדות עובדה וזכות חייב להיות בצד שלנו.]
    A leśli nie…to biada wszystkim bo to uderza w Holokaust alibo antysemityzm.
    Taki mają zwymyślony cymes, miecz obosieczny
    W takiej sytuacji jakbym się nie odwrócił to d… z tyłu jest.
    Pozdrawiam.

  13. cisza1 pisze:

    @ ALL

    U nas w mediach(TVP….) cisza o filmiku (poniżej), tylko o Adamowiczu.
    Polska Fundacja Narodowa, organ o pięknej nazwie czeka bezczynnie a rząd powołał „Międzyresortowy zespół do spraw „walki z przejawami faszyzmu i innych ideologii totalitarnych”* tymczasem w sieci wrzeszczy paskudny i głupi filmik 1,45 minutowy za 100 $.
    Zobacz:

    A Daniels szybciutko podpowiada:
    „Polacy i Żydzi powinni zjednoczyć się razem przeciwko temu video. To są niedopuszczalne kłamstwa”

    *https://dorzeczy.pl/kraj/56613/Powstal-miedzyresortowy-zespol-ds-walki-z-faszyzmem.html

  14. cisza1 pisze:

    Dodam, że rząd oświadczył, że nie będzie na razie stosował ustawy o IPN (czekają na wyrok TK, co jest niezgodne z prawem) i rakiem się cofa także z ustawy o reprywatyzacji.

    Bierność doskonała?
    Coś tam teraz w TVP będzie, kwilą, że filmik kontrowersyjny(?) …widać, że jest nacisk oburzonych Polaków.
    Szczerze powiem, że mam dość bezczynności władz; nawet krótkiego filmiku nie potrafili zrobić.
    Polak z GB potrafił za własne pieniądze i co ważne – na czas ( pamiętacie Stefana Tompsona ? ).

  15. izaluka pisze:

    cisza1
    Filmik skasowany. Akcja zgłoszenia naruszeń wszelakich powiodła się. Też się przyczyniłam.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi