10.04. obrazy, dźwięki, nagrania

You may also like...

36 komentarzy

  1. piko napisał(a):

    Za ile lat opadnie smoleńska mgła?

    Za tyle ile potrzeba żeby prawda o 9/11 w NY wyszła na jaw.

  2. nagor napisał(a):

    @piko
    Witaj , o ląowaniu na księżycu też prowadzi się dyskusje bez końca i z jakimś zamysłem.
    Połączyłeś NY ze Smoleńskiem co nawet ma coś wspólnego w celu ,”bliźniacze” w zamiarze w wykonaniu już różnie .
    Odbiegając od informacji jakie zostały zapisane na nośnikach wymienionych przez @jaskiniowiec , sama wiedza o ich istnieniu/nie istnieniu jest równie ważna do oceny teatrzyku komisji badania wypadków lotniczych .
    Nikt do tej pory nie potwierdził , ani nie zaprzeczył istnienia takich zapisów , ani nie potwierdził o obowiązku takiej procedury rejestrowania .
    Czyli , wszystko co się dzieje to ściema ?Tak obecnych jak i poprzedników ? Grają w te same klocki ,bo nic sami nie mogą i decyduje ten silniejszy?
    Czy to as do wyjęcia tylko w wyjątkowych okolicznościach . Taka gwarancja. Jednak dymisje operatorów sieci 11-12.04.2010 to nie robota amatorów .

  3. jaskiniowiec napisał(a):

    @piko,
    Amerykański lud niech sam wyrywa po kawałku okruchy prawdy, oby im się udało. Takim przykładem wyrazistym ich operacji psychologicznej w skali społeczeństwa było zdjęcie, które kiedyś zamieściłeś. Jeżeli nie jest to jakiś artefakt obrazu, to wystarcza za 1000 słów. Kobieta wzywająca pomocy(?), stojąca na krawędzi otworu wlotu samolotu w budynek. Samolotu, który przed chwilą się w tą ścianę wbił, eksplodował a (według wersji przyklepanej – nawet zrobili wizualizację) kula ognia i żaru stopiła wewnętrzne elementy konstrukcji. Ona przecież (pomijając żar temperatury, spaliny palącego się paliwa) – nie mogłaby się tam fizycznie dostać (wewnątrz wyjarana ogromna dziura – właśnie w kształcie kuli) i kłębowisko rozżarzonej stali. Takim pasztetem poczęstowali swoich obywateli.
    No, ale my mamy swoje mniejsze „podwórko”. I tu, u nas – w aspekcie 10.04 – dzieją się również rzeczy zadziwiające, jak wspomniałem w poprzedniej notce, czasem jedyne w historii świata.
    Pozdr.

  4. E.B napisał(a):

    Utajniono głęboko tragedię 10 kwietnia i myślę, że na bardzo długo. Tak długo, aż przestaniemy się bać Rosji. Bo to ona była wykonawcą tej zbrodni.
    Kto jeszcze za tym stał i współdziałał, można się tylko domyślać, ale wykonane zostało rękami rosyjskimi. Być może są na to stuprocentowe dowody, ale Polska nie odważy się drażnić rosyjskiego niedźwiedzia, jeszcze nie teraz. Nie wiem kiedy, ale musimy być silniejsi a Rosja słabsza.

    Pozostaje pamięć, upamiętnienie i czekanie na właściwy moment.
    Blogerzy są też strażnikami tej pamięci i odkrywają to, co państwo powiedzieć nie może.
    Tylko głuptaki wierzą, że tam z winy pilotów doszło do katastrofy.

    Co naprawdę się wydarzyło? Wszystko tylko nie katastrofa. I należy pamiętać, że był to teren wojskowy, z możliwościami jakie daje armia, o których cywilom się nie śniło.
    Świetnie to podsumował jeden ze świadków, który służył w armii. On nie katastrofę widział, ale nie chce mówić o smutnych sprawach.

    Ta ściema polskich władz, po obu stronach, to strach przed Rosją. I oczywiście wiedzą, co się tam stało.
    I zapytam jeszcze, co byście zrobili, gdyby to od Was zależało, gdybyście znali prawdę, prawdę o dwóch samolotach, na które dokonano zamachu? Bo to jest prawda o 10 kwietnia.

  5. nagor napisał(a):

    @E.B
    Witaj , pytasz to odpowiem z warunkiem ,gdybym znał i miał coś do powiedzenia ,to przywróciłbym karę śmierci za zdradę ojczyzny jako pierwsze.Wyłowił bym tych co mieli świadomy udział w tym spisku , a byli „Polakami „, stawiając przed sądem z tym zagrożeniem karą .
    Reszta co brała pasywny udział ,do sądu po karę odpowiednią do zaniedbań .
    Cała wiedza była by publicznie dostępna wraz nazwiskami tych co naszemu prawu nie podlegają i ekstradycji .
    Innych zachowań nie rozumię mówiąc o Państwie , bo albo jest , albo go nie ma . Tak jak wygląda to obecnie.

  6. cisza1 napisał(a):

    @
    Berczyński zanim „zniknął” chwalił się nagraniami od Łotyszy:

    „To nagranie nie jest w żaden sposób zmanipulowane. Słuchałem go jako szef komisji. Mamy w niej akustyków, którzy ocenili, że jest to dobre nagranie, bez zakłóceń, czyste, znacznie lepsze niż to, co mamy z nagrań w kokpicie” – powiedział dziś w TVP Info dr Wacław Berczyński, szef podkomisji smoleńskiej.

    Ekspert miał na myśli zapisy rozmów załogi tupolewa z wieżą w Smoleńsku. Podkomisja smoleńska pozyskała je od Łotyszy. Dr Berczyński zaznaczał, że nagrania są bardzo dobrej jakości. Poza tym nikt nie ingerował w ich zawartość.”

    I co? I nic….tak ma być. A PIS ma wszystko przecież.
    W kwietniu br. postawią pomnik i zakończą dochodzenie czyli chodzenie co miesiąc.

  7. nagor napisał(a):

    @cisza1
    Optymistka , zakończą dochodzenie !!!! dobre . Zaczną co tydzień dochodzić , czy pomnik jeszcze aby stoi , bo Hanka ma zgage na jego widok. Coś prominenci muszą się wykazać postawą i oddaniu Polsce.

  8. anoX napisał(a):

    3 x Grzegorz Braun

    czesc 1:

    czesc 2:

    od 8:39 do 8:51
    sp. LK: ..to byl efekt zemsty. Tak, to miala byc zemsta za rok 1920-y.

    Po tych slowach POLACY: Buzek i Tusk najchetniej zapadli by sie pod ziemie.
    Nie dalo sie i sluchaja przemowienie Prezydenta ze zwieszona glowa .. szubrawcy.

    czesc 3:

    .
    ps. Niestety, Grzegorz Braun nie zrealizowal swojego planu i nastepne czesci „Zamachu smolenskiego” nie powstaly.

  9. L. ..m napisał(a):

    w uzupelnieniu nagrania video, o ktorym mowi Gospodarz, ostatnie opracowanie Romana M. (sa przeslanki swiadczace o tym, ze w opracowaniu bral udzial jeszcze jeden bloger) zatytulowane:

    *** Przebieg wydarzen smolenskich** (wynik nieoficjalnego sledztwa)

    http://niepoprawni.pl/blog/romek-m/12-punktowy-przebieg-wydarzen-smolenskich-wyniki-nieoficjalnego-sledztwa
    .
    w innym miejscu:

    12-PUNKTOWY PORZĄDEK WYDARZEŃ SMOLEŃSKICH (wyniki nieoficjalnego śledztwa)
    .
    http://10iv2010.blogspot.co.uk/2017/12/12-punktowy-porzadek-wydarzen.html

    ps: z czasem przedstawimy zdanie odrebne
    L. ..m

  10. anoX napisał(a):

    Czesc 1 filmu G. Brauna

    od 6:06 do 6:18 – G. Braun:

    (..) „Ustalenia sekwencji zdarzen nie ulatwia fakt zmianu czasu z zimowego na letni, ktora nastapila w Rosji akurat poprzedniej nocy
    .
    Niestety G. Braun nie wyjasnia skad posiadl taka wiedze.
    A moze jest to ewidentna pomylka autora filmu?

    Czy jest ktos w stanie ta informacje zweryfikowac?

  11. meszek napisał(a):

    piko: „Za ile lat opadnie smoleńska mgła?
    Za tyle ile potrzeba żeby prawda o 9/11 w NY wyszła na jaw.”

    Zgrabna formuła i jak najbardziej uzasadniona. Amerykanie nie puszczą pary z ust na temat 10/04 bo Rosjanie trzymają ich za nabiał sprawą 9/11.

    Ale … ale … czy musimy polegać na kimś z zewnątrz?
    Czy Państwo Polskie nie istnieje?
    Bo przecież np. sprawy poruszone w notce są (były) do rozwiązania tu w Polsce przez polskie władze.
    Co stało na przeszkodzie?
    Co stoi na przeszkodzie od 2 lat, gdy PiS ma pełną władzę?

    Pytania podstawowe, sprawdzające – test na Matrix.

  12. piko napisał(a):

    @meszek
    Moje odniesienie do 9/11 było w stylu – „kaktus mi na ręku wyrośnie”.

    Nie wiążę ujawnienia kulis jednego zdarzenia z ujawnieniem drugiego. Oba są podobnej klasy z tym że „nasze” uważam za poważniejsze – nastąpiła dekapitacja państwa a nie zburzenie budynków.

  13. jaskiniowiec napisał(a):

    @
    Dobrze, że powstało również kilka filmów na temat 10.04. – czy to p. Grzegorza Brauna, czy p. Romana Misiewicza. Każdy dorzuca swoją cegiełkę do sprawy niepogodzenia się z niewyjaśnieniem 10.04 – tak jak my, tu piszący obecnie. Ale jak również piszący o 10.04. w kilku innych miejscach, oraz ci, co już zamilkli i swoje już wypowiedzieli.
    Słusznie @meszek (witam Cię) – zauważa, że dwa mocarstwa „trzymają się nawzajem za łby” i pary z ust nie puszczą na temat swoich wzajemnych spraw.
    Na temat 10.04. pewne informacje i okoliczności powinny być dostępne nie tylko za granicą, lecz u nas w kraju.
    Oprócz tych trzech wymienionych powyżej w notce, oraz spraw wymienionych w notce o oblocie technicznym 101-ki, pewnie by się znalazło i więcej. Jakie jeszcze?
    Na przestrzeni kilku lat były rozpatrywane wątpliwości na temat niektórych kwestii, np:
    – czy, lub jaka była mgła na Siewiernym
    – czy był to Siewiernyj czy Jużnyj
    – czy kierunek podejścia był od zachodu czy wschodu
    – czy było jedno podejście, czy więcej
    – czy odszedł na zapasowe, czy nie – jeżeli tak, to na jakie
    – czy było podejście 50m czy 100m
    – czy zahaczył o brzozę/ nie zahaczył
    – czy były wybuchy (a więc i słaby lub mocniejszy) wstrząs
    całego samolotu, czy nie było
    – czy był obrót na plecy, czy nie było
    – czy były osoby spoza załogi w kabinie, czy nie były
    – co wypowiedziano lub nie wypowiedziano w kabinie przez
    załogę
    – o której godz/min/sek nastąpiło zderzenie z
    gruntem/zanik napięcia
    To tylko 12 pierwszych z brzegu, są ich dziesiątki albo i więcej.

    Oprócz europejskich nagranych zobrazowań radarowych, gdzie trzeba by o nie prosić „zagranicę” – odpowiedzi na te (powyższe, przykładowe) pytania powinny być u nas w kraju na:

    *** niektóre z nich – na nagranych zobrazowaniach krajowych radarów dalekiego zasięgu – jeżeli nie polskich (bo np. nasze są „za słabe” – czy rzeczywiście są „za słabe”?), to na pewno naziemnych europejskich.
    A tak, nawiasem mówiąc, poza wszystkim – czy np. AWACS tego ranka patrolował np. wschodnie rubieże Europy? A on widzi z góry naprawdę duży obszar. Nawet w naszej telewizji był o tym program. A satelity? – nie, to „zagranica” – trzeba by „prosić” a może i płacić.

    *** na wszystkie z 12-stu powyższych pytań – na nagraniach z kamery i mikrofonów znajdujących się w kabinie pilotów. I te nagrania powinny być w posiadaniu odpowiednich służb u nas w kraju.
    Dlaczego powinny, oraz dlaczego była i jest konieczność ich wykonywania i przechowywania uzasadniłem w poprzednich notkach i niektórych komentarzach. Przytoczę z notki o kamerach dwa istotne powody:

    „Jeżeli coś by się stało w czasie przelotu vipowskiego i wskutek tego zdarzenia samolot by uległ wypadkowi, lub „tylko” byłaby „sytuacja niebezpieczna” – to konieczność posiadania w Centrum Operacyjnym nagrania z tego właśnie przelotu – jest oczywista. Na przykład – do ustalenia:
    przyczyn i przebiegu zdarzenia, czasu i miejsca zdarzenia, zidentyfikowania np. innego statku powietrznego biorącego udział w zdarzeniu, innych okoliczności zdarzenia, na potrzeby ewentualnych przyszłych czynności procesowych.
    W końcu – do wyciągnięcia stosownych wniosków na potrzeby przyszłej skuteczniejszej ochrony najważniejszych osób w Państwie. I wydaje mi się, że służby chroniące VIP-ów – nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie – tak właśnie podchodzą do tej sprawy. I to nie od dziś czy wczoraj – a od kilku dziesięcioleci, stosownie do osiągalnej technologii. ”
    Pozdr.

  14. nagor napisał(a):

    @jaskiniowiec
    Witaj , ograniczmy rozważanie do treści objętej tytułem , objemującej swoim zakresem kontrolę i nadzór nad lotem VIP (kamery,rejestratory łączności, kontrolę radarową ). Jeżeli taki nadzór był rutynowy/obowiązkowy To zasób dokumentacji był sporządzany , lub celowo (kłopot z ustaleniem charakteru lotu vip /prywatny) nie archiwizowano . Dojście do potwierdzenia ewentualnych przyczyn to wyjaśnienia ludzi pełniących te obowiązki w miejscach i czasie gdzie takie centrum było zlokalizowane . (przewinęła się informacja /opinia w internecie o wyprzedzającym wylot , przejęciu kontroli/zwierzchnictwa nad radarową kontrolą lotów przez nasza którąś służbę)

    kiedy istniał obowiązek i był wykonany a stosownych zapisów nie ma , bo fizycznie ich nie ma tam gdzie powinny być , to mówienie o katastrofie lotniczej jest iluzją gdy wszystkie jej dowody usunięto . Jest jeszcze skrajny przypadek , że mimo obowiązku nie ma takich danych/zapisów ,bo ich nie było (taki lot nie miał miejsca bo się nie odbył) sprawa radioboji .

    2.niezrozumiałym jest czemu poprzednicy określający to zdarzenie katastrofą ,nie powoływali się na posiadanie takiego dowodu z nagrań przypisując równocześnie błąd pilotów w chwilę po ujawnieniu zdarzenia . Obecni zwolennicy wersji zamachu też tego nie czynią i nie usiłują sprecyzować wniosków na podstawie takiej dokumentacji , lub jej braku(mimo obowiązku sporządzania) albo powodów nie wykonania takiej procedury .

    3.Takie zgodne pomijanie sprawy procedur , naszych obowiązków i naszej wiedzy przez obydwie strony może sugerować , że każda narracja wylotu do Smoleńska mija się z prawdą , tak jak ich scenariusze , tworząc pole zastępcze dyskusji .

  15. jaskiniowiec napisał(a):

    @nagor

    10/10.
    Dzięki, celne wnioski i ocena sytuacji.
    Pozdr.

  16. nagor napisał(a):

    Jeżeli tekst pisany to obraz więc mieszczę się w temacie głównym objętym tytułem . Dwie nieodległe od siebie w dacie informacje :
    https://wpolityce.pl/smolensk/381641-tylko-u-nas-czy-poznamy-prawde-w-sprawie-1004-ryszard-terlecki-byc-moze-ktoregos-dnia-otworzy-sie-jakas-koperta-czy-szuflada-i-wszystko-stanie-sie-jasne

    Czy komisja badająca tragedię smoleńską i prokuratura zdołają wyjaśnić sprawę tragedii smoleńskiej na tyle jednoznacznie, by przekonać jedną albo drugą stronę?
    Obawiam się, że nie. Możemy mieć tylko nadzieję na poczucie, że przybliżamy się do pełnej wiedzy na ten temat. I nie wiem, co musi się stać, byśmy wiedzieli na pewno. Być może nigdy nie będziemy już wiedzieli na pewno. A być może nagle, któregoś dnia, otworzy się jakaś koperta, teczka, szuflada, i wszystko stanie się jasne.

    https://wpolityce.pl/smolensk/381773-macierewicz-raport-podkomisji-smolenskiej-nie-bedzie-raportem-koncowym-bedzie-zawieral-pierwsze-wyniki-badan-amerykanskiego-zespolu

    Powołana w lutym 2016 r. przez ówczesnego ministra obrony Antoniego Macierewicza podkomisja do ponownego zbadania katastrofy przedstawiła swoje wnioski 10 kwietnia ub.r. Według podkomisji samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą. Zdaniem Macierewicza instytucje państwowe, które wcześniej badały katastrofę smoleńską, nie dopełniły podstawowych obowiązków, a decyzje w tej sprawie miały charakter polityczny.

    Wspomniani wyżej Panowie kpią z siebie i z tematu wypowiedzi dotyczącej 10.04.2010 ? Żaden z nich nie nazywa się Miller czy Lasek jako adwersarz . To niby jedna rodzina myślenia , fakt , pozycje mają różne w tej rodzinie i jak widać podobne podejście w nadzieji na kopertę,teczkę czy szufladę co odwali robotę za nich .
    Dziwne , że w ramach rodziny nikt tego nie dostrzega , nikogo takie stanowiska nie rażą , ze to jawna kpina ze społeczeństwa .

  17. 35stan napisał(a):

    nagor
    16 LUTEGO 2018 O 17:40
    „Dziwne , że w ramach rodziny nikt tego nie dostrzega , nikogo takie stanowiska nie rażą , ze to jawna kpina ze społeczeństwa” .

    Cóż, taki mamy klimat, jak mówiła klasyk(czka)!

    Grupa naukowców z USA z National Institute for Aviation Research (NIAR), skanuje milimetr po milimetrze, za pomocą specjalistycznego sprzętu przywiezionego do Polski, TU154M o numerze bocznym 102 stacjonującym w miń

  18. 35stan napisał(a):

    c.d.
    nagor
    16 LUTEGO 2018 O 17:40
    …..w Mińsku Mazowieckim.
    Zaangażowanie zespołu naukowców z USA, może być początkiem gry, która ma w sposób naukowy zaprzeczyć wersji wydarzeń przedstawionych w oficjalnych raportach MAK i KBWLP.
    Skoro tak, to stanie na porządku dziennym pytanie o to jak było.
    Jestem przekonany, że amerykańskie satelity zarejestrowały to wydarzenie i chcąc zakończyć tę historię, mogą zechcieć upublicznić te nagrania, które pokażą to co tam się stało.
    Nie będzie to nagranie katastrofy TU154M nr 101(bo to jego właśnie skanują ci naukowcy), tylko nagranie inscenizacji katastrofy na żywo z użyciem samolotu dublera, który przyziemił awaryjnie i został pokiereszowany a potem wysadzony ładunkami termobarycznymi(ekspertyza firmy SmallGis).
    Efekt będzie taki, że „wilk będzie syty i owca będzie cała”.
    Wilkiem jest strona polska, która „dowiedzie wybuchów” czyli zamachu a owcą będą sprawcy.
    Rosjanie mogą powiedzieć, że co prawda MAK się pomylił(a kto się nie myli, niech pierwszy…..) ale zaznaczą, że przecież samolot przyleciał z Polski, więc tam szukajcie zamachowców, jak ostatnio powiedział Putin, a prawdziwi sprawcy operacji fałszywej flagi(konsorcjum służb Rosji, USA, Izraela, Niemiec), będą mogli spokojnie patrzeć, jak Polacy będą gryźć się nawzajem oskarżeniami).
    Nieprzypadkowo Niemiec Roth Jurgen zawarł w swej książce sugestię, by zleceniodawcy zamachu szukać w Polsce, wśród wysokich polskich urzędników o nazwisku zaczynającym się na literę „T”.

  19. nagor napisał(a):

    @35stan
    Witaj ,
    Autor wpisu porusza temat znaczący i nadrzędny , naszych powinności/obowiązków kontroli lotów VIP a zatem i wylotu z Okęcia . To temat uników tak przez brzozowych jak bombowych , wierzących lub każących wierzyć w jeden samolot z pełnym ładunkiem . Jezeli takowy wystartował to gdzieś lądował/ rozbił się z tym ładunkiem i jego lot był namierzany .
    Takich materiałów nikt nie przedstawia bo, jest coś od początku lotu/wylotu trefne na tyle , że potwierdza końcową inscenizację (np dwa samoloty) , lub z czym był kłopot , nie mieści się w czasowych przedziałach możliwej koordynacji zdarzeń .
    Brak takiego jednoznacznego stwierdzenia , że delegacja odleciała , stawia wszystko dalsze w trybie przypuszczającym a nie dokonanym i można snuć równie „prawdziwe” wersje dublerskie i dostarczenie ładunku w określone miejsce itd
    Było kiedyś takie gadanie , chyba ZP i ojca stewardessy , że załoga dzień wcześniej była w Smoleńsku tą maszyną w tym komplecie i lądowała (jak wymieniono taśmy w skrzynkach to był cenny materiał) Tryb przypuszczający pozwala na wiele.

    Roth tak jak Putin , szukajcie u siebie, na T czy na S co Turowskiego wysłał , też pasuje i też powinowaty .

  20. 35stan napisał(a):

    Pytań, odpowiedzi na które unikają jak diabeł święconej wody badacze „końcóweczki”(o makówkach i millerówkach nie wspominajac) jest tak dużo, że na przysłowiowej „wołowej skórze” by nie spisał.

    Na przykład :
    – po co przebudowywano trzeci salonik z 8 na 18 miejsc(powiększając ilość miejsc pasażerskich z 90 do 100), skoro osób zajmujących miejsca pasażerskie było 88 a 8 osób to załoga(4 pilotów i 4 stewardessy, którzy mają osobne miejsca służbowe; piloci w kokpicie a stewardessy w kabinie pasażerskiej zwane z angielska- jump seat czyli siedziska składane, gdy nie są używane).
    Gdyby nawet w 4-ro miejscowym salonie prezydenckim znajdowała się tylko para prezydencka, to dla pozostałych 86 osób towarzyszących była wystarczająca ilość miejsc w 90 -cio miejscowej konfiguracji samolotu TU154M nr 101.

  21. nagor napisał(a):

    @35stan 22:03
    Jak fizycznie przebudowano, to po pierwsze ?
    moze dopasowano do modelu zmiennika , aby się zgadzał obraz z opisem ?
    jak dla generałów przy głowie państwa , to kryminał za złamanie procedur bezpieczeństwa – zamiar celowy i świadomy, dywersja i przygotowanie do zamachu .
    prokuratorska robota to wyjaśnić , o dziwo sami swoi na siebie trafią w wazelinie ,to też Okęcie .

  22. jaskiniowiec napisał(a):

    Tu są zdjęcia względnie dobrej rozdzielczości naszych tupolewów z zamontowanymi kamerami:
    https://jaskiniowiecblog.wordpress.com/2017/12/19/03-kamery-na-pokladach-tutek/
    nad tekstem – powiększenia oraz zdjęcia wnętrza kabin naszych tupolewów – z widocznymi zamontowanymi kamerami.
    Pod tekstem – nasze tupolewy od zewnątrz w dalszych oddaleniach, ale na tyle blisko, że zamontowane kamery są również widoczne.
    Pozdr.

  23. nagor napisał(a):

    @jaskiniowiec
    Witaj, masz całkowitą rację mówiąc o wyposażeniu Tutek w urządzenia pozycjonujące i pewnie jakieś centrum rejestrujące te zapisy na bieżąco .
    W roku 2010 pojazdy ciężarowe nie mówiąc o specjanego znaczenia wyposażane były w urządzenia pozycjonujące GPS , danych aktualnej szybkości i załączonych funkcjach z aktualizacją co 5 minut (standart , możliwość zwiększenia częstotliwości zapisu) archiwowanych w karty pracy każdego pojazdu. Istniała możliwość śledzenia na bieżąco tych czynności na mapie z możliwością wymiany komunikatów kierowca – baza -kierowca .
    To był standard kontroli i zarządzania firm transportowych . Pewnie dla ruchu lotniczego poziom informacji dostępnych z pokładu samolotu był o wiele wiekszy i bogatszy w parametry . Jak tym zajmował się jakiś Ośrodek kontroli bezpieczeństwa na bieżąco, to równie dobrze dublerem tych zapisów mogła być , któraś z firm łączności cyfrowej jako archiwista tych komunikatów .Więc zmiany w zarządach przeprowadzone 11.04.2010 mogły być podyktowane dostępem do archiwum tej części zapisów .
    Jakoś takie oczywistości techniczne są przemilczane/pomijane przez wszystkich „specjalistów” od odczytywania znaków dymnych , zagłuszając wszystko głosem tamtamów .Wygląda , że Smoleńsk 10.04 to głównie problem budowy pomników a reszta to pretekst do ich postawienia .

  24. jaskiniowiec napisał(a):

    @nagor

    Cyt. Twój: „Jakoś takie oczywistości techniczne są przemilczane/pomijane przez wszystkich „specjalistów” od odczytywania znaków dymnych , zagłuszając wszystko głosem tamtamów”

    Pozdr.

  25. Ddalia333 napisał(a):

    Ostatnio Pan Binienda w pewnym nowym filmiku pokazuje gdzie byly ukryte ladunki wybuchowe i potwierdza, ze nie brzoza byla winna….link do filmu podam jak dam rade, a moze juz go znacie…?

  26. jaskiniowiec napisał(a):

    @ Ddalia333

    Ten filmik to chyba jest jakaś wizualizacja, czyli komputerowa animacja. Przy całym szacunku do pracy włożonej w tego typu animacje – ale czy nie prościej jest obejrzeć zapisy lotów vipowskich? Gdyż cyfrowe dokumentalne zapisy video i audio wysokiej jakości z kamer i mikrofonów pokładowych – z WSZYSTKICH lotów vipowskich z lat 2000-nych powinny być dostępne (uzasadniłem w notkach i komentarzach, dlaczego) w odpowiednich do tego instytucjach u nas w kraju. Dodam, że z całych przelotów – od startu – do wyłączenia/zaniku zasilania. W przypadku wybuchu – na nagraniu widoczny powinien być wstrząs obrazu (większy lub mniejszy). A jeżeli wybuch nie odciąłby zasilania kamery i systemów transmisyjnych – to nawet wszystko, co działoby się po wybuchu (brzoza/nie-brzoza, obrót/nie obrót i pozostałe ewentualne zdarzenia) – aż do do zaniku zasilania – zostałoby zarejestrowane oraz nagrane w odpowiednim do tego Centrum Operacyjnym.
    Pozdr.

  27. Ddalia333 napisał(a):

    https://youtu.be/pWUSHjUKMAM

    To ten link…. i to jest prawdopodobnie wizualizacja?… niemożliwe…. i brak słów, jeśli istotnie.

  28. jaskiniowiec napisał(a):

    @Ddalia333
    Dzięki za linka, obejrzałem materiał. To jest materiał TVP Info, p. Rachoń przeprowadza mini wywiad z p. Biniendą – pod Tupolewem któremu ruscy namalowali w czasie remontu nr boczny 102.
    Oczywiście, to nie jest żadna wizualizacja, symulacja komputerowa itp. tylko wywiad dziennikarza z p. Biniendą. Chyba, że linki się Tobie pomyliły. Ale pomimo to, są tam pod koniec ciekawe stwierdzenia – takie oto, że:
    Kamery jakiegoś okęckiego monitoringu – jednak działały, co prawda w nocy z 9 na 10. 04, lecz w/g wersji z mediów z ówczesnego okresu (czy oficjalne przyklepane raporty też tak twierdziły?) – rankiem 10.04 już się „zepsuły” (tzn. cały system monitoringu). I te nocne kamery monitoringu nagrały jakiegoś gostka z latarką, który coś grzebał w nocy przy skrzydle naszej 101-ki.
    Czyli po 8 latach znalazły się jakieś nagrania i to dość niecodzienne.
    Pozdr.

  29. Ddalia333 napisał(a):

    … nie nie pomyliły mi się linki,, o tym filmie pisałam, dlatego zdziwiło mnie, napisanie o wizualizacji…;-)… a dzis piszą, że kamery zarejestrowały rano ok 5 godz, ze ktos coś przy tym skrzydle „dluzej” robił…… to dopiero ciekawe, po 8 latach o tym pisza….. link za chwilę..

  30. jaskiniowiec napisał(a):

    @
    Gonienia króliczka ciąg dalszy. Podkomisja zamiast wyciągnąć papiery ze specpułku na których stoi czarno na białym kto miał tej doby/nocy służbę (wojskowi) czy zmianę/pracę (osoby cywilne) – pyta się „doświadczonego mechanika”… Przecież tam są (bo wszędzie są) na poszczególnych „odcinkach” służby/pracy – listy obecności z nazwiskami i podpisami. W specpułku przecież po linii cywilnej oraz wojskowej – są przełożeni różnych mechaników/specjalistów/wartowników itd. którzy mogą się wypowiedzieć (ci przełożeni i ci mechanicy) przed Podkomisją kto co dokładnie robił, jakie miał zadania itd.
    A tu: „ciemno było…”, „…latarki”, „…jacyś osobnicy…”, „…kamerki słabo widziały…” – jeszcze brakuje tylko Don Pedro Carramba – szpiega z krainy deszczowców… A przecież wszystko jest w papierach (oraz oczywiście na dyskach twardych – czasy informatyki) – a tu jakiś teatrzyk kukiełkowy dla ubogich.
    Pozdr.
    P.S.
    Chyba, że ten pozorny widok nielogiczności, niespójności i „gonienia króliczka” – to tylko taka taktyka, chwilowa, tymczasowa… – z jakiejś bardzo ważnej przyczyny. A cała prawda zostanie jednak ujawniona. Może i tak?

  31. E.B napisał(a):

    @Jaskiniowiec

    Nie zostanie ujawniona. Będzie tylko taki cyrk. Ale ten cyrk jest tak widoczny, że powinien dawać do myślenia, bo on jest celowy.

  32. nagor napisał(a):

    @jaskiniowiec
    Tak się zastanawiam , czy ta światowa hucpa i ta krajowa nie mniejsza , nie jest pochodną braku stanowczości (nieporadności?) w rozwiązaniu tego wyjaśnienia . Był pewien czas paraliżu światowej opinni po zmianie władzy co deklarowała w tym temacie zdecydowanie .Kiedy jednak po upływie dwóch lat nowej władzy, temat jest dalej fizycznie zakryty (nie dla świadomych co się stało) , to cała reszta odbiera to jako nieudolność rządzących w Polsce i ocenia , że w takim przypadku może sobie pozwolić na duzo więcej niż wypada .
    Myślę , że płacimy straszną cenę takim postępowaniem jako Państwo , kiedy ludzie władzy zachowują się jak niekumaci w powierzonych funkcjach .

  33. Ddalia333 napisał(a):

    Ciekawe, czy ktoś już obliczył, ile do tej pory kosztowało już badanie 10 kwietnia2010, które w sumie nic nie wyjaśniło, jedynie to tylko, że nie było, jak w TV w pierwszych dniach się mówiło.

  34. jaskiniowiec napisał(a):

    @
    O wydatkach poniesionych na wyjaśnienie(?) sprawy takiej rangi – być może głośno się nie mówi, to fakt. Ale prace badawcze kosztują przecież i ekspertyzy również. Więc należałoby uzbroić się w cierpliwość (czas) i wyrozumiałość (efekty prac badawczych i ekspertyz oraz ich koszty) dla instytucji Państwa badających wydarzenia z 10.04.2010.
    Chciałbym wierzyć, że te środki nie pójdą „na marne”, lecz przyczynią się do wyjaśnienia sprawy.
    Ale: Jak tu myśleć w ten sposób – jak dane (dotyczące procesu wyjaśniania tej sprawy) dochodzące z mediów do człowieka – uniemożliwiają takie podejście i takie nadzieje?

  35. Ddalia333 napisał(a):

    No właśnie, o to mi chodzi, ile z tych środków już poszło na marne, i czy w ogóle wszystkie nie pójdą na marne, skoro nikt, z tych co wiedzą jak było nie ma odwagi tego wyjawić z obawy przed…. wiadomo.

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi