10 kwietnia

10.04. obrazy, dźwięki, nagrania

Obejrzałem film Romana Misiewicza zaproponowany przez @anonim, gdzie dziennikarze przeprowadzają wywiady z różnymi osobami po 10.04. I takie pytanie można by postawić – ale dotyczące dziennikarzy u nas, w kraju. Czy dziennikarz w Polsce – korzystając ze swojego statusu zawodowego w aspekcie dostępu do informacji – może zwrócić się do odpowiednich organów/służb Państwa o to, aby mu udostępniono pewne materiały. I czy później może swobodnie, w pełnej wolności, korzystając z dobrodziejstw państwa demokratycznego – pozyskany materiał upublicznić? Jak się tak zdarzy, że może p. Roman zajrzy tu (przypadkiem) do Nas, do zakładki „10.04” – Może znajdzie czas i przeczyta kilka notek wraz z komentarzami. I w związku z kwestiami opisanymi w tych notkach i komentarzach: Może p. Roman (lub inny dziennikarz) – ma jakiś pomysł jak wydobyć na światło dzienne – takie oto „artefakty smoleńskie”:

1/ Nagrania zobrazowań radarowych lotów polskich samolotów rządowych z 10.04. z polskich radarów bliskiego oraz przede wszystkim dalekiego zasięgu. Nagrania dokonane przez odpowiednią do monitorowania takich lotów Kontrolę Ruchu Powietrznego. Dodam również, że ze względu na istotność i rangę takiego przelotu takie nagrania – niezależnie od naszych krajowych – powinny być  również dokonane przez europejskie naziemne stacje radarowe dalekiego zasięgu.  Właśnie ze względu na rangę takich przelotów –  nie ma opcji żeby takie loty nie były monitorowane i te zobrazowania radarowe nie były nagrywane. Takie czasy… Zakładam, że takie nagrania zawierają w sobie wszelkie niezbędne parametry czasowo-przestrzenne o wysokiej dokładności.

2/ Nagrania z kamer i mikrofonów samolotów rządowych z 10.04. Kamery były zamontowane w kabinie pilotów, przy przednich szybach samolotów rządowych. Kamery są skierowane do przodu, w kierunku lotu samolotu. Link do zdjęć: https://jaskiniowiecblog.wordpress.com/2017/12/19/03-kamery-na-pokladach-tutek/ . Obraz z kamery i dźwięk z mikrofonów zamontowanych w kabinie może być transmitowany do Centrum Operacyjnego i tam powinien być nagrywany w  wysokiej technicznie jakości. Bo chyba te kamery i mikrofony nie były w samolotach – rządowych przecież – dla ozdoby?  Te nagrania wysokiej jakości obrazu i dźwięku powinny być zapisane na cyfrowych współczesnych nośnikach informatycznych i przechowywane na ewentualne przyszłe potrzeby dowodowe/śledcze/procesowe, oraz szkoleniowo-instruktażowe. Ponadto praktyka działania w przechowywaniu materiału takiej rangi jest taka, że jest przechowywany (na wypadek, gdyby coś chciało się „zepsuć”, czy „zawieruszyć”) – na więcej niż jednej kopii. I nie ma opcji, żeby było inaczej. Takie czasy… I również w przypadku tych nagrań – powinny one posiadać skalibrowane znaczniki czasowe i przestrzenne o wysokiej dokładności.  Z powyższego wynika, że:

*** kilkutygodniowe obowiązywanie oficjalnej godziny „katastrofy” o ćwierć godziny późniejszej, niż poźniej „poprawiona” (ewenement na skalę światową),

*** „kłótnie” o to, co ktoś w kabinie powiedział/nie powiedział, lub w kabinie był/nie był

*** „kształtowanie się” w ciągu jakiegoś czasu – godziny startu,

*** „kłótnie” o to, czy była/ nie była –  mgła/brzoza/obrót itp,

-było groteskowym „przedstawieniem dla luda” – w świetle tego, że nagrania z tych kamer, mikrofonów oraz z zobrazowań radarowych od 10.04 do dziś – powinny być w kraju, w posiadaniu odpowiednich do tego instytucji, oraz że powinny one posiadać znaczniki czasu o dokładności na przykład milisekund, oraz wszystkie niezbędne koordynaty położenia w przestrzeni.

Więc te nagrania (obraz + dźwięk z kabiny pilotów) doskonałej cyfrowej jakości – wszystkich lotów vipowskich od początku lat 2000-nych (a może nawet wcześniejsze) powinny być ze względu na swoje znaczenie przechowywane w odpowiednich do tego instytucjach. Na cyfrowych nośnikach  – i to nie w jednym egzemplarzu. Uzasadnienie, dlaczego jest taka konieczność – jest w poprzednich notkach i niektórych komentarzach pod nimi, oraz w jednym z moich komentarzy pod obecnym tekstem. Dźwięk z kabiny pilotów może być transmitowany razem z obrazem z kamer pokładowych (skierowanych do przodu, w kierunku lotu) – do Centrum Operacyjnego, gdzie razem mogą być synchronicznie nagrywane.

Natomiast od strony technicznej – zakładam, że ze względu na istotność przeznaczenia – sprzęt do wykonywania nagrań dźwięku w kabinie – jest montowany takiej jakości i w taki sposób, że uwzględnia specyfikę i warunki panujące w kabinie pilotów, aby jakość nagrań była bez zarzutu.

Więc – nie ma tu mowy o jakimś „wyłapywaniu/wyławianiu z szumu silników – pojedyńczych słów załogi”, o „strasznych przydźwiękach sieci” i innych tego typu rzeczach.

Jedno jest pewne. Te wymienione w tekście nagrania powinny być w kraju, ze względu na rangę i istotność przelotów samolotami rządowymi najważniejszych osób w Państwie. Oraz ze względu na konieczność ich dokumentowania radarowego i audio-wizualnego na potrzeby ewntualne dowodowe/śledcze/procesowe. I taka jest logika i praktyka działania organów i służb Państwa. Nie tylko naszego, przecież. Czyż nie?

3/ Nagrania z kamer monitoringu 10.04. rano:

*** Okęcie – brama główna, bramki, płyta, w pomieszczeniach gdzie „oczekiwało wiele osób”. Bajki o jakichś awariach monitoringu na tego typu obiekcie – są jak zwykle – dla idiotów . No, ale właśnie tak jest traktowany potencjalny odbiorca tych informacji –  jak widać.

*** ul. Żwirki i Wigury oraz dojazd do bramy lotniska.

*** Krakowskie Przedmieście, dziedziniec Pałacu Prezydenckiego.

Lecz (wyobraźmy sobie na próbę) – że ktoś odpowiedzialny za istnienie, zabezpieczenie i przechowywanie tych dowodów mógłby ich na przykład i po prostu – „nie mieć”. I wtedy na pisemny oficjalny wniosek np. jakiegoś dziennikarza o ich udostępnienie (już widzę jak się ustawiają w kolejce…) – mógłby odpisać z rozbrajającą szczerością – że ich po prostu „nie ma”.  Abo: „nie mam o nich wiedzy…” (perełka, klasyk…),  lub coś równie zabawnego, np:

Nie ma – bo… „się nie nagrało…”

Nie ma – bo… „załoga miała wolne…”

Nie ma – bo… „była sobota…”

czy coś w tym stylu…

Pomijając groteskowość takich twierdzeń – czy w wieku nowoczesnych technologii informatycznych oraz w kontekście istotności i rangi całej sprawy – takie nagrania mogą wogóle „się popsuć” czy „zaginąć/zagubić się”, a może wogóle nie powstać?

No… – ale jak to mogłyby wogóle „nie powstać”?

Przecież wtedy jakieś nieodpowiedzialne osoby mogłyby sobie pomyśleć, że wogóle nie było przyczyny z powodu której miałyby powstać… A to przecież jest absurd. Bo przecież wersje oficjalne obu zwalczających się stron (antagonistów – przecież) – nie przewidują takiej możliwości.

Jak te rzeczy – które są u nas przecież – zostaną upublicznione, to część prawdy o 10.04 zostanie odsłonięta – i to dopiero będzie tylko „skrawek” naszej krajowej części. Krajowej – w rozumieniu jurysdykcji nad dostępnym materiałem dowodowym/śledczym.

Jeżeli nie zostaną upublicznione – to znaczy że nie mogą być upublicznione. To znaczy również, że nie mogą być podane i nie będą(?) podane przyczyny utajnienia tych rzeczy.

W ostatnich kilku dniach usłyszeliśmy, że „być może do prawdy trzeba będzie dochodzić jeszcze przez lata…”

Czy kolejne 8 lat? Dłużej?

26 thoughts on “10.04. obrazy, dźwięki, nagrania

  1. @piko
    Witaj , o ląowaniu na księżycu też prowadzi się dyskusje bez końca i z jakimś zamysłem.
    Połączyłeś NY ze Smoleńskiem co nawet ma coś wspólnego w celu ,”bliźniacze” w zamiarze w wykonaniu już różnie .
    Odbiegając od informacji jakie zostały zapisane na nośnikach wymienionych przez @jaskiniowiec , sama wiedza o ich istnieniu/nie istnieniu jest równie ważna do oceny teatrzyku komisji badania wypadków lotniczych .
    Nikt do tej pory nie potwierdził , ani nie zaprzeczył istnienia takich zapisów , ani nie potwierdził o obowiązku takiej procedury rejestrowania .
    Czyli , wszystko co się dzieje to ściema ?Tak obecnych jak i poprzedników ? Grają w te same klocki ,bo nic sami nie mogą i decyduje ten silniejszy?
    Czy to as do wyjęcia tylko w wyjątkowych okolicznościach . Taka gwarancja. Jednak dymisje operatorów sieci 11-12.04.2010 to nie robota amatorów .

  2. @piko,
    Amerykański lud niech sam wyrywa po kawałku okruchy prawdy, oby im się udało. Takim przykładem wyrazistym ich operacji psychologicznej w skali społeczeństwa było zdjęcie, które kiedyś zamieściłeś. Jeżeli nie jest to jakiś artefakt obrazu, to wystarcza za 1000 słów. Kobieta wzywająca pomocy(?), stojąca na krawędzi otworu wlotu samolotu w budynek. Samolotu, który przed chwilą się w tą ścianę wbił, eksplodował a (według wersji przyklepanej – nawet zrobili wizualizację) kula ognia i żaru stopiła wewnętrzne elementy konstrukcji. Ona przecież (pomijając żar temperatury, spaliny palącego się paliwa) – nie mogłaby się tam fizycznie dostać (wewnątrz wyjarana ogromna dziura – właśnie w kształcie kuli) i kłębowisko rozżarzonej stali. Takim pasztetem poczęstowali swoich obywateli.
    No, ale my mamy swoje mniejsze „podwórko”. I tu, u nas – w aspekcie 10.04 – dzieją się również rzeczy zadziwiające, jak wspomniałem w poprzedniej notce, czasem jedyne w historii świata.
    Pozdr.

  3. Utajniono głęboko tragedię 10 kwietnia i myślę, że na bardzo długo. Tak długo, aż przestaniemy się bać Rosji. Bo to ona była wykonawcą tej zbrodni.
    Kto jeszcze za tym stał i współdziałał, można się tylko domyślać, ale wykonane zostało rękami rosyjskimi. Być może są na to stuprocentowe dowody, ale Polska nie odważy się drażnić rosyjskiego niedźwiedzia, jeszcze nie teraz. Nie wiem kiedy, ale musimy być silniejsi a Rosja słabsza.

    Pozostaje pamięć, upamiętnienie i czekanie na właściwy moment.
    Blogerzy są też strażnikami tej pamięci i odkrywają to, co państwo powiedzieć nie może.
    Tylko głuptaki wierzą, że tam z winy pilotów doszło do katastrofy.

    Co naprawdę się wydarzyło? Wszystko tylko nie katastrofa. I należy pamiętać, że był to teren wojskowy, z możliwościami jakie daje armia, o których cywilom się nie śniło.
    Świetnie to podsumował jeden ze świadków, który służył w armii. On nie katastrofę widział, ale nie chce mówić o smutnych sprawach.

    Ta ściema polskich władz, po obu stronach, to strach przed Rosją. I oczywiście wiedzą, co się tam stało.
    I zapytam jeszcze, co byście zrobili, gdyby to od Was zależało, gdybyście znali prawdę, prawdę o dwóch samolotach, na które dokonano zamachu? Bo to jest prawda o 10 kwietnia.

  4. @E.B
    Witaj , pytasz to odpowiem z warunkiem ,gdybym znał i miał coś do powiedzenia ,to przywróciłbym karę śmierci za zdradę ojczyzny jako pierwsze.Wyłowił bym tych co mieli świadomy udział w tym spisku , a byli „Polakami „, stawiając przed sądem z tym zagrożeniem karą .
    Reszta co brała pasywny udział ,do sądu po karę odpowiednią do zaniedbań .
    Cała wiedza była by publicznie dostępna wraz nazwiskami tych co naszemu prawu nie podlegają i ekstradycji .
    Innych zachowań nie rozumię mówiąc o Państwie , bo albo jest , albo go nie ma . Tak jak wygląda to obecnie.

  5. @
    Berczyński zanim „zniknął” chwalił się nagraniami od Łotyszy:

    „To nagranie nie jest w żaden sposób zmanipulowane. Słuchałem go jako szef komisji. Mamy w niej akustyków, którzy ocenili, że jest to dobre nagranie, bez zakłóceń, czyste, znacznie lepsze niż to, co mamy z nagrań w kokpicie” – powiedział dziś w TVP Info dr Wacław Berczyński, szef podkomisji smoleńskiej.

    Ekspert miał na myśli zapisy rozmów załogi tupolewa z wieżą w Smoleńsku. Podkomisja smoleńska pozyskała je od Łotyszy. Dr Berczyński zaznaczał, że nagrania są bardzo dobrej jakości. Poza tym nikt nie ingerował w ich zawartość.”

    I co? I nic….tak ma być. A PIS ma wszystko przecież.
    W kwietniu br. postawią pomnik i zakończą dochodzenie czyli chodzenie co miesiąc.

  6. @cisza1
    Optymistka , zakończą dochodzenie !!!! dobre . Zaczną co tydzień dochodzić , czy pomnik jeszcze aby stoi , bo Hanka ma zgage na jego widok. Coś prominenci muszą się wykazać postawą i oddaniu Polsce.

  7. 3 x Grzegorz Braun

    czesc 1:

    czesc 2:

    od 8:39 do 8:51
    sp. LK: ..to byl efekt zemsty. Tak, to miala byc zemsta za rok 1920-y.

    Po tych slowach POLACY: Buzek i Tusk najchetniej zapadli by sie pod ziemie.
    Nie dalo sie i sluchaja przemowienie Prezydenta ze zwieszona glowa .. szubrawcy.

    czesc 3:

    .
    ps. Niestety, Grzegorz Braun nie zrealizowal swojego planu i nastepne czesci „Zamachu smolenskiego” nie powstaly.

  8. w uzupelnieniu nagrania video, o ktorym mowi Gospodarz, ostatnie opracowanie Romana M. (sa przeslanki swiadczace o tym, ze w opracowaniu bral udzial jeszcze jeden bloger) zatytulowane:

    *** Przebieg wydarzen smolenskich** (wynik nieoficjalnego sledztwa)

    http://niepoprawni.pl/blog/romek-m/12-punktowy-przebieg-wydarzen-smolenskich-wyniki-nieoficjalnego-sledztwa
    .
    w innym miejscu:

    12-PUNKTOWY PORZĄDEK WYDARZEŃ SMOLEŃSKICH (wyniki nieoficjalnego śledztwa)
    .
    http://10iv2010.blogspot.co.uk/2017/12/12-punktowy-porzadek-wydarzen.html

    ps: z czasem przedstawimy zdanie odrebne
    L. ..m

  9. Czesc 1 filmu G. Brauna

    od 6:06 do 6:18 – G. Braun:

    (..) „Ustalenia sekwencji zdarzen nie ulatwia fakt zmianu czasu z zimowego na letni, ktora nastapila w Rosji akurat poprzedniej nocy
    .
    Niestety G. Braun nie wyjasnia skad posiadl taka wiedze.
    A moze jest to ewidentna pomylka autora filmu?

    Czy jest ktos w stanie ta informacje zweryfikowac?

  10. piko: „Za ile lat opadnie smoleńska mgła?
    Za tyle ile potrzeba żeby prawda o 9/11 w NY wyszła na jaw.”

    Zgrabna formuła i jak najbardziej uzasadniona. Amerykanie nie puszczą pary z ust na temat 10/04 bo Rosjanie trzymają ich za nabiał sprawą 9/11.

    Ale … ale … czy musimy polegać na kimś z zewnątrz?
    Czy Państwo Polskie nie istnieje?
    Bo przecież np. sprawy poruszone w notce są (były) do rozwiązania tu w Polsce przez polskie władze.
    Co stało na przeszkodzie?
    Co stoi na przeszkodzie od 2 lat, gdy PiS ma pełną władzę?

    Pytania podstawowe, sprawdzające – test na Matrix.

  11. @meszek
    Moje odniesienie do 9/11 było w stylu – „kaktus mi na ręku wyrośnie”.

    Nie wiążę ujawnienia kulis jednego zdarzenia z ujawnieniem drugiego. Oba są podobnej klasy z tym że „nasze” uważam za poważniejsze – nastąpiła dekapitacja państwa a nie zburzenie budynków.

  12. @
    Dobrze, że powstało również kilka filmów na temat 10.04. – czy to p. Grzegorza Brauna, czy p. Romana Misiewicza. Każdy dorzuca swoją cegiełkę do sprawy niepogodzenia się z niewyjaśnieniem 10.04 – tak jak my, tu piszący obecnie. Ale jak również piszący o 10.04. w kilku innych miejscach, oraz ci, co już zamilkli i swoje już wypowiedzieli.
    Słusznie @meszek (witam Cię) – zauważa, że dwa mocarstwa „trzymają się nawzajem za łby” i pary z ust nie puszczą na temat swoich wzajemnych spraw.
    Na temat 10.04. pewne informacje i okoliczności powinny być dostępne nie tylko za granicą, lecz u nas w kraju.
    Oprócz tych trzech wymienionych powyżej w notce, oraz spraw wymienionych w notce o oblocie technicznym 101-ki, pewnie by się znalazło i więcej. Jakie jeszcze?
    Na przestrzeni kilku lat były rozpatrywane wątpliwości na temat niektórych kwestii, np:
    – czy, lub jaka była mgła na Siewiernym
    – czy był to Siewiernyj czy Jużnyj
    – czy kierunek podejścia był od zachodu czy wschodu
    – czy było jedno podejście, czy więcej
    – czy odszedł na zapasowe, czy nie – jeżeli tak, to na jakie
    – czy było podejście 50m czy 100m
    – czy zahaczył o brzozę/ nie zahaczył
    – czy były wybuchy (a więc i słaby lub mocniejszy) wstrząs
    całego samolotu, czy nie było
    – czy był obrót na plecy, czy nie było
    – czy były osoby spoza załogi w kabinie, czy nie były
    – co wypowiedziano lub nie wypowiedziano w kabinie przez
    załogę
    – o której godz/min/sek nastąpiło zderzenie z
    gruntem/zanik napięcia
    To tylko 12 pierwszych z brzegu, są ich dziesiątki albo i więcej.

    Oprócz europejskich nagranych zobrazowań radarowych, gdzie trzeba by o nie prosić „zagranicę” – odpowiedzi na te (powyższe, przykładowe) pytania powinny być u nas w kraju na:

    *** niektóre z nich – na nagranych zobrazowaniach krajowych radarów dalekiego zasięgu – jeżeli nie polskich (bo np. nasze są „za słabe” – czy rzeczywiście są „za słabe”?), to na pewno naziemnych europejskich.
    A tak, nawiasem mówiąc, poza wszystkim – czy np. AWACS tego ranka patrolował np. wschodnie rubieże Europy? A on widzi z góry naprawdę duży obszar. Nawet w naszej telewizji był o tym program. A satelity? – nie, to „zagranica” – trzeba by „prosić” a może i płacić.

    *** na wszystkie z 12-stu powyższych pytań – na nagraniach z kamery i mikrofonów znajdujących się w kabinie pilotów. I te nagrania powinny być w posiadaniu odpowiednich służb u nas w kraju.
    Dlaczego powinny, oraz dlaczego była i jest konieczność ich wykonywania i przechowywania uzasadniłem w poprzednich notkach i niektórych komentarzach. Przytoczę z notki o kamerach dwa istotne powody:

    „Jeżeli coś by się stało w czasie przelotu vipowskiego i wskutek tego zdarzenia samolot by uległ wypadkowi, lub „tylko” byłaby „sytuacja niebezpieczna” – to konieczność posiadania w Centrum Operacyjnym nagrania z tego właśnie przelotu – jest oczywista. Na przykład – do ustalenia:
    przyczyn i przebiegu zdarzenia, czasu i miejsca zdarzenia, zidentyfikowania np. innego statku powietrznego biorącego udział w zdarzeniu, innych okoliczności zdarzenia, na potrzeby ewentualnych przyszłych czynności procesowych.
    W końcu – do wyciągnięcia stosownych wniosków na potrzeby przyszłej skuteczniejszej ochrony najważniejszych osób w Państwie. I wydaje mi się, że służby chroniące VIP-ów – nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie – tak właśnie podchodzą do tej sprawy. I to nie od dziś czy wczoraj – a od kilku dziesięcioleci, stosownie do osiągalnej technologii. ”
    Pozdr.

  13. @jaskiniowiec
    Witaj , ograniczmy rozważanie do treści objętej tytułem , objemującej swoim zakresem kontrolę i nadzór nad lotem VIP (kamery,rejestratory łączności, kontrolę radarową ). Jeżeli taki nadzór był rutynowy/obowiązkowy To zasób dokumentacji był sporządzany , lub celowo (kłopot z ustaleniem charakteru lotu vip /prywatny) nie archiwizowano . Dojście do potwierdzenia ewentualnych przyczyn to wyjaśnienia ludzi pełniących te obowiązki w miejscach i czasie gdzie takie centrum było zlokalizowane . (przewinęła się informacja /opinia w internecie o wyprzedzającym wylot , przejęciu kontroli/zwierzchnictwa nad radarową kontrolą lotów przez nasza którąś służbę)

    kiedy istniał obowiązek i był wykonany a stosownych zapisów nie ma , bo fizycznie ich nie ma tam gdzie powinny być , to mówienie o katastrofie lotniczej jest iluzją gdy wszystkie jej dowody usunięto . Jest jeszcze skrajny przypadek , że mimo obowiązku nie ma takich danych/zapisów ,bo ich nie było (taki lot nie miał miejsca bo się nie odbył) sprawa radioboji .

    2.niezrozumiałym jest czemu poprzednicy określający to zdarzenie katastrofą ,nie powoływali się na posiadanie takiego dowodu z nagrań przypisując równocześnie błąd pilotów w chwilę po ujawnieniu zdarzenia . Obecni zwolennicy wersji zamachu też tego nie czynią i nie usiłują sprecyzować wniosków na podstawie takiej dokumentacji , lub jej braku(mimo obowiązku sporządzania) albo powodów nie wykonania takiej procedury .

    3.Takie zgodne pomijanie sprawy procedur , naszych obowiązków i naszej wiedzy przez obydwie strony może sugerować , że każda narracja wylotu do Smoleńska mija się z prawdą , tak jak ich scenariusze , tworząc pole zastępcze dyskusji .

  14. Jeżeli tekst pisany to obraz więc mieszczę się w temacie głównym objętym tytułem . Dwie nieodległe od siebie w dacie informacje :
    https://wpolityce.pl/smolensk/381641-tylko-u-nas-czy-poznamy-prawde-w-sprawie-1004-ryszard-terlecki-byc-moze-ktoregos-dnia-otworzy-sie-jakas-koperta-czy-szuflada-i-wszystko-stanie-sie-jasne

    Czy komisja badająca tragedię smoleńską i prokuratura zdołają wyjaśnić sprawę tragedii smoleńskiej na tyle jednoznacznie, by przekonać jedną albo drugą stronę?
    Obawiam się, że nie. Możemy mieć tylko nadzieję na poczucie, że przybliżamy się do pełnej wiedzy na ten temat. I nie wiem, co musi się stać, byśmy wiedzieli na pewno. Być może nigdy nie będziemy już wiedzieli na pewno. A być może nagle, któregoś dnia, otworzy się jakaś koperta, teczka, szuflada, i wszystko stanie się jasne.

    https://wpolityce.pl/smolensk/381773-macierewicz-raport-podkomisji-smolenskiej-nie-bedzie-raportem-koncowym-bedzie-zawieral-pierwsze-wyniki-badan-amerykanskiego-zespolu

    Powołana w lutym 2016 r. przez ówczesnego ministra obrony Antoniego Macierewicza podkomisja do ponownego zbadania katastrofy przedstawiła swoje wnioski 10 kwietnia ub.r. Według podkomisji samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą. Zdaniem Macierewicza instytucje państwowe, które wcześniej badały katastrofę smoleńską, nie dopełniły podstawowych obowiązków, a decyzje w tej sprawie miały charakter polityczny.

    Wspomniani wyżej Panowie kpią z siebie i z tematu wypowiedzi dotyczącej 10.04.2010 ? Żaden z nich nie nazywa się Miller czy Lasek jako adwersarz . To niby jedna rodzina myślenia , fakt , pozycje mają różne w tej rodzinie i jak widać podobne podejście w nadzieji na kopertę,teczkę czy szufladę co odwali robotę za nich .
    Dziwne , że w ramach rodziny nikt tego nie dostrzega , nikogo takie stanowiska nie rażą , ze to jawna kpina ze społeczeństwa .

  15. nagor
    16 LUTEGO 2018 O 17:40
    „Dziwne , że w ramach rodziny nikt tego nie dostrzega , nikogo takie stanowiska nie rażą , ze to jawna kpina ze społeczeństwa” .

    Cóż, taki mamy klimat, jak mówiła klasyk(czka)!

    Grupa naukowców z USA z National Institute for Aviation Research (NIAR), skanuje milimetr po milimetrze, za pomocą specjalistycznego sprzętu przywiezionego do Polski, TU154M o numerze bocznym 102 stacjonującym w miń

  16. c.d.
    nagor
    16 LUTEGO 2018 O 17:40
    …..w Mińsku Mazowieckim.
    Zaangażowanie zespołu naukowców z USA, może być początkiem gry, która ma w sposób naukowy zaprzeczyć wersji wydarzeń przedstawionych w oficjalnych raportach MAK i KBWLP.
    Skoro tak, to stanie na porządku dziennym pytanie o to jak było.
    Jestem przekonany, że amerykańskie satelity zarejestrowały to wydarzenie i chcąc zakończyć tę historię, mogą zechcieć upublicznić te nagrania, które pokażą to co tam się stało.
    Nie będzie to nagranie katastrofy TU154M nr 101(bo to jego właśnie skanują ci naukowcy), tylko nagranie inscenizacji katastrofy na żywo z użyciem samolotu dublera, który przyziemił awaryjnie i został pokiereszowany a potem wysadzony ładunkami termobarycznymi(ekspertyza firmy SmallGis).
    Efekt będzie taki, że „wilk będzie syty i owca będzie cała”.
    Wilkiem jest strona polska, która „dowiedzie wybuchów” czyli zamachu a owcą będą sprawcy.
    Rosjanie mogą powiedzieć, że co prawda MAK się pomylił(a kto się nie myli, niech pierwszy…..) ale zaznaczą, że przecież samolot przyleciał z Polski, więc tam szukajcie zamachowców, jak ostatnio powiedział Putin, a prawdziwi sprawcy operacji fałszywej flagi(konsorcjum służb Rosji, USA, Izraela, Niemiec), będą mogli spokojnie patrzeć, jak Polacy będą gryźć się nawzajem oskarżeniami).
    Nieprzypadkowo Niemiec Roth Jurgen zawarł w swej książce sugestię, by zleceniodawcy zamachu szukać w Polsce, wśród wysokich polskich urzędników o nazwisku zaczynającym się na literę „T”.

  17. @35stan
    Witaj ,
    Autor wpisu porusza temat znaczący i nadrzędny , naszych powinności/obowiązków kontroli lotów VIP a zatem i wylotu z Okęcia . To temat uników tak przez brzozowych jak bombowych , wierzących lub każących wierzyć w jeden samolot z pełnym ładunkiem . Jezeli takowy wystartował to gdzieś lądował/ rozbił się z tym ładunkiem i jego lot był namierzany .
    Takich materiałów nikt nie przedstawia bo, jest coś od początku lotu/wylotu trefne na tyle , że potwierdza końcową inscenizację (np dwa samoloty) , lub z czym był kłopot , nie mieści się w czasowych przedziałach możliwej koordynacji zdarzeń .
    Brak takiego jednoznacznego stwierdzenia , że delegacja odleciała , stawia wszystko dalsze w trybie przypuszczającym a nie dokonanym i można snuć równie „prawdziwe” wersje dublerskie i dostarczenie ładunku w określone miejsce itd
    Było kiedyś takie gadanie , chyba ZP i ojca stewardessy , że załoga dzień wcześniej była w Smoleńsku tą maszyną w tym komplecie i lądowała (jak wymieniono taśmy w skrzynkach to był cenny materiał) Tryb przypuszczający pozwala na wiele.

    Roth tak jak Putin , szukajcie u siebie, na T czy na S co Turowskiego wysłał , też pasuje i też powinowaty .

  18. Pytań, odpowiedzi na które unikają jak diabeł święconej wody badacze „końcóweczki”(o makówkach i millerówkach nie wspominajac) jest tak dużo, że na przysłowiowej „wołowej skórze” by nie spisał.

    Na przykład :
    – po co przebudowywano trzeci salonik z 8 na 18 miejsc(powiększając ilość miejsc pasażerskich z 90 do 100), skoro osób zajmujących miejsca pasażerskie było 88 a 8 osób to załoga(4 pilotów i 4 stewardessy, którzy mają osobne miejsca służbowe; piloci w kokpicie a stewardessy w kabinie pasażerskiej zwane z angielska- jump seat czyli siedziska składane, gdy nie są używane).
    Gdyby nawet w 4-ro miejscowym salonie prezydenckim znajdowała się tylko para prezydencka, to dla pozostałych 86 osób towarzyszących była wystarczająca ilość miejsc w 90 -cio miejscowej konfiguracji samolotu TU154M nr 101.

  19. @35stan 22:03
    Jak fizycznie przebudowano, to po pierwsze ?
    moze dopasowano do modelu zmiennika , aby się zgadzał obraz z opisem ?
    jak dla generałów przy głowie państwa , to kryminał za złamanie procedur bezpieczeństwa – zamiar celowy i świadomy, dywersja i przygotowanie do zamachu .
    prokuratorska robota to wyjaśnić , o dziwo sami swoi na siebie trafią w wazelinie ,to też Okęcie .

  20. @jaskiniowiec
    Witaj, masz całkowitą rację mówiąc o wyposażeniu Tutek w urządzenia pozycjonujące i pewnie jakieś centrum rejestrujące te zapisy na bieżąco .
    W roku 2010 pojazdy ciężarowe nie mówiąc o specjanego znaczenia wyposażane były w urządzenia pozycjonujące GPS , danych aktualnej szybkości i załączonych funkcjach z aktualizacją co 5 minut (standart , możliwość zwiększenia częstotliwości zapisu) archiwowanych w karty pracy każdego pojazdu. Istniała możliwość śledzenia na bieżąco tych czynności na mapie z możliwością wymiany komunikatów kierowca – baza -kierowca .
    To był standard kontroli i zarządzania firm transportowych . Pewnie dla ruchu lotniczego poziom informacji dostępnych z pokładu samolotu był o wiele wiekszy i bogatszy w parametry . Jak tym zajmował się jakiś Ośrodek kontroli bezpieczeństwa na bieżąco, to równie dobrze dublerem tych zapisów mogła być , któraś z firm łączności cyfrowej jako archiwista tych komunikatów .Więc zmiany w zarządach przeprowadzone 11.04.2010 mogły być podyktowane dostępem do archiwum tej części zapisów .
    Jakoś takie oczywistości techniczne są przemilczane/pomijane przez wszystkich „specjalistów” od odczytywania znaków dymnych , zagłuszając wszystko głosem tamtamów .Wygląda , że Smoleńsk 10.04 to głównie problem budowy pomników a reszta to pretekst do ich postawienia .

  21. @nagor

    Cyt. Twój: „Jakoś takie oczywistości techniczne są przemilczane/pomijane przez wszystkich „specjalistów” od odczytywania znaków dymnych , zagłuszając wszystko głosem tamtamów”

    Pozdr.

  22. Ostatnio Pan Binienda w pewnym nowym filmiku pokazuje gdzie byly ukryte ladunki wybuchowe i potwierdza, ze nie brzoza byla winna….link do filmu podam jak dam rade, a moze juz go znacie…?

  23. @ Ddalia333

    Ten filmik to chyba jest jakaś wizualizacja, czyli komputerowa animacja. Przy całym szacunku do pracy włożonej w tego typu animacje – ale czy nie prościej jest obejrzeć zapisy lotów vipowskich? Gdyż cyfrowe dokumentalne zapisy video i audio wysokiej jakości z kamer i mikrofonów pokładowych – z WSZYSTKICH lotów vipowskich z lat 2000-nych powinny być dostępne (uzasadniłem w notkach i komentarzach, dlaczego) w odpowiednich do tego instytucjach u nas w kraju. Dodam, że z całych przelotów – od startu – do wyłączenia/zaniku zasilania. W przypadku wybuchu – na nagraniu widoczny powinien być wstrząs obrazu (większy lub mniejszy). A jeżeli wybuch nie odciąłby zasilania kamery i systemów transmisyjnych – to nawet wszystko, co działoby się po wybuchu (brzoza/nie-brzoza, obrót/nie obrót i pozostałe ewentualne zdarzenia) – aż do do zaniku zasilania – zostałoby zarejestrowane oraz nagrane w odpowiednim do tego Centrum Operacyjnym.
    Pozdr.

Dodaj komentarz