Komentarz tygodnia Witolda Gadowskiego – 31.01.2018

 

O wystąpieniu Anny Azari, reakcji polskiego rządu na jej słowa i relacjach polsko – izraelskich, a także o wyprawie Tomasz Mackiewicza i o próbach zakłamywania historii.

You may also like...

4 komentarze

  1. nagor pisze:

    Słusznie walić w gębę , nie pomijając rządowych fircyków .
    Tak trzymać WG.

  2. E.B pisze:

    Referat wygłoszony na sympozjum w WSKSIM w Toruniu:

    .

  3. nagor pisze:

    Jak doprowadzimy procedurę o IPN i ustawę reprywatyzacyjną do końca to w świat pójdzie przesłanie , że jednak można dokonać swego wbrew protestom Izraela i żydowskiemu lobby . Takie , wykazane jak dotychczas zadęcie w hucpie z ich strony (wojna o nic innego jak o dominację psychiczną w uprawianiu polityki) zacznie działać w odwrotnym niż zamierzono skutkiem. Nas to dotknęło w aspekcie honorowym nie docenianym przez grupy , które zdolności honorowych nie posiadają i nie rozumieją motywacji do takiej postawy .Stąd zamieszanie i zaskoczenie po obydwu stronach brakiem skuteczności przytaczanej argumentacji .
    Na scenie międzynarodowej odbierane jest to , jako złamanie pewnego utartego konwenansu , że diasporę należy obchodzić łukiem . Po okresie szoku , w wielu miejscach zyskamy sympatię i służyć będziemy za przykład , że jednak można mając swoje uzasadnione racje , traktować naciski ze strony diaspory/panstwa wyłącznie jako dyplomatyczną grę i postąpić wbrew życzeniom/oczekiwaniom .
    To dotrze stopniowo do świadomości tych społeczeństw , tak jak i do naszego chyba dociera , że coś w tych układach było nie tak i byle jakiemu uzasadnieniu już tak szybko nie zaufa .
    Rządzącym będzie teraz wiele trudniej zasłaniać się/przekonywać do celowości ustępstw na rzecz diaspory, która wspiera deklaracjami postawy kłamliwe dla narodu polskiego . Takie elementy wyłonią się w postawie USA , bo to gra uprawiana pod nich i na ich podwórku .

  4. Przy najbliższej okazji podaruję panu Witoldowi filiżankę.
    Co do meritum – mam nadzieję, że mimo braku pożądanej stanowczości w sprawie „osoby niepożądanej” ostatecznie uda się dać hucpie odpór.
    Jedno zastrzeżenie: uwagi ad personam uważam za niepotrzebne; przedmiotem oceny powinny być zawsze działania, nie osoby. Grzech, a nie grzesznik -, inaczej brniemy w niedobre emocje i zapasy w błocie.
    Uwagi o zagrożeniach dla systemu finansowego nie lekceważyłabym. Na razie – właśnie przeczytałam o narastającym załamaniu „krypowalut” – niby nie powinno się ich traktować poważnie, i chyba nikt rozsądny w nie inie inwestuje, a jednak koś tę zabawę wymyślił – i o, taka cegiełka w murze globalnej gospodarki – oby nie przysłowiowy amazoński motylek….

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi