Ja w sprawie zmian ustawy o IPN

You may also like...

19 komentarzy

  1. nagor napisał(a):

    @Stary Wrocek
    Rozdzielając , temat od procesu jego konsumpcji , to jak w jednym masz rację , to w drugim nie .
    Korporacja biznesu H nie pozwoli na krytykę albo nawet na myślowe wątpliwości , tak jak cytowany dyrektor. Bo jej nic nie zagrozi odwołaniem , jeszcze .
    Jaki jak jaki , ale Anders jak nie Anders .Polska to Państwo ? ćiut za duzo jak na terytorium powiernicze a myśli o samostanowieniu .
    Na coś należy się zdecydować i jasno ogłosić . Biznes to domena jednych i tych samych.

  2. piko napisał(a):

    Nie bardzo rozumiem istotę Twojego wpisu. Mówisz że załamany jesteś p. Jakim. Ja jestem dla odmiany załamany tym, że proste stwierdzenie faktu historycznego pociąga za sobą atak środowisk żydowskich na Polskę.

    Mówisz, że nie zadziałano racjonalnie bo nie oszacowano ryzyka. Nie oszacowano ryzyka powiedzenia oczywistej oczywistości?!

    Najracjonalniej to jest się położyć na plecach z łapkami do góry i przyznać się do polskich obozów, uczestnictwa w holokauście żydów i np. Ukraińców a następnie dać się wydymać. Żadnego ryzyka i wszyscy będą nas chwalić i lubić.

  3. piko napisał(a):

    Zaistniała sytuacja ma swoje pozytywne strony. Bez specjalnej straty czasu mamy listę płac szumowin uchodzących za jelity:

    Anne Applebaum, Timothy Garton Ash, Anna Barańczak, Maria Barcikowska, Witold Bereś, Bogdan Białek, Anna Bikont, Yael Birenbaum, Halina Birenbaum, Jacek Bocheński, Teresa Bogucka, Krzysztof Burnetko, Anna Dodziuk, Barbara Engelking, Zofia Floriańczyk, Andrzej Friedman, Beata Fudalej, Jolanta Gałązka-Friedman, Konstanty Gebert, Agnieszka Glińska, Jan Tomasz Gross, Irena Grudzińska-Gross, Mikołaj Grynberg, Jan Hartman, Jan Hertrich-Woleński, Agnieszka Holland, Krystyna Janda, Maria Janion, Zofia Jankiewicz, Jacek Kleyff, Sergiusz Kowalski, Stanisław Krajewski, Maria Kruczkowska, Krystyna Krynicka, Ryszard Krynicki, Ireneusz Krzemiński, Joanna Kurczewska, Jacek Kurczewski, Jarosław Kurski, Aleksander Kwaśniewski, Andrzej Leder, Wojciech Lemański, Paweł Liberski, Barbara Mechowska-Kleyff, Edward Mitukiewicz, Krzysztof Niedałtowski, Przemysław Nowacki, Stanisław Obirek, Janusz Onyszkiewicz, Piotr Pacewicz, Monika Płatek, Masza Potocka, Stanisław Radwan, Shoshana Ronen, Jacek Różycki, Andrzej Rzepliński, Paula Sawicka, Dorota Segda, Radek Sikorski, Marek Siwiec, Jarosław Sławek, Aleksander Smolar, Kazimierz Sobolewski, Piotr Sommer, Krystyna Starczewska, Andrzej Stasiuk, Dariusz Stola, Joanna Szczęsna, Kazimiera Szczuka, Monika Sznajderman, Piotr Szwajcer, Paweł Śpiewak, Frank Telling-Saphar, Róża Thun, Olga Tokarczuk, Joanna Tokarska-Bakir, Aleksandra Trzaska, Mikołaj Trzaska, Magdalena Tulli, Grzegorz Turnau, Marian Turski, Piotr Wiślicki, Krystyna Zachwatowicz-Wajda, Maja Zagajewska, Adam Zagajewski, Katarzyna Zimmerer, Jacek Żakowski.

  4. Tadeusz_K napisał(a):

    Senator Anna Maria Anders
    Piękna Kobieta, ale…
    Czy byłoby to przed, czy po tem, czy w innej nadprzestrzeni reakcja byłaby taka sama, a może jeszcze gorsza.
    Tak to wynika z Miszny.

  5. Tadeusz_K napisał(a):

    @piko
    1 lutego 2018 o 19:25
    -Popieram.
    Nie jesteśmy psami, aby pokazywać jądra na znak uległości jak to czyni mój pies Max.
    Chociaż mnie ten przymiotnik artystyczny niepochlebnie irytuje.

  6. anoX napisał(a):

    @piko

    2 x bingo

    ps. a skad ta lista?

  7. Anonim napisał(a):

    @nagor

    Ja zawsze stoję na stanowisku, że można wszystko (w granicach prawa i przyzwoitości) ale też trzeba wiedzieć jak.
    Zaufanie, że IL nie będzie protestował było złudne – świadczy to o zlekceważeniu problemu. I co z tego, że mamy rację jeżeli nie potrafimy jej przekazać tak, by nie było wątpliwości.

    SW

  8. Anonim napisał(a):

    @piko
    Dzięki za komentarz

    „Ja jestem dla odmiany załamany tym, że proste stwierdzenie faktu historycznego pociąga za sobą atak środowisk żydowskich na Polskę.”

    Ja nie jestem załamany, bo należało się tego spodziewać! Zawsze, kiedy cokolwiek pojawiało się w polityce polskiej a było związane z Żydami powodowało nadaktywność IL. Tego należało się spodziewać i należało się przygotować.

    To nie jest nawet kwestia „oszacowania ryzyka”. To jest kwestia „rozpoznania ryzyka”. Bo że należało oszacować je jako wysokie nie mam wątpliwości. Analiza powinna ujawnić potencjalne formy materializacji tego ryzyka – kto, kiedy i jak może wszcząć awanturę. Czy i jak można zapobiec? Co robić (i kto!) jeżeli jednak wybuchnie.
    Typowa analiza ryzyka – bez szacowania prawdopodobieństwa, bo nie było to konieczne. Zamieszanie było bardzo prawdopodobne.

    Położenie się z łapkami do góry to jeszcze większe ryzyko

    pozdrawiam

    SW

  9. Anonim napisał(a):

    @Tadeusz_K

    „Czy byłoby to przed, czy po tem, czy w innej nadprzestrzeni reakcja byłaby taka sama, a może jeszcze gorsza”

    To tak jak napisał @PIKO: położyliśmy się z łapkami do góry i czekaliśmy: pierdyknie czy nie pierdyknie?

    Oczywiście że pierdyknęło bo musiało. A my w kalesonach ….

    SW

  10. piko napisał(a):

    SW
    Źle mnie zrozumiałeś!
    Stwierdziłem (z ironią może zbyt cienką), że nie byłoby żadnego ryzyka w postaci „awantury” gdyby rząd milcząc przyznał (położył się na pleckach) że obozy były polskie i mieliśmy swój udział w holokauście.

    Panie specjalisto od ryzyka proszę powiedzieć, jak ładnie powiedzieć żeby się się żydzi odpier… li od nas i swoje roszczenia wsadzili sobie w buty. Ile można się obcierać z plwocin twierdząc że to deszczyk?

    Uważasz że jakieś kolejne zaklęcia dyplomatyczne, figury retoryczne i erystyczne, negocjacje będą skuteczne i załatwią sprawę? Według mnie to bzdura. Jedna strona brutalnie dąży do swojego celu i jakieś hokus pokus ze strony słabszej jest tylko kolejnym oszukiwaniem społeczeństwa.

    Piszesz … my w kalesonach. Rozumiem, że wolisz byśmy byli obsrani ale w spodniach.

  11. Anonim napisał(a):

    @piko

    Trzeba było zaprosić na sutą kolację, dobrze zadbać o klimat i z uśmiechem powiedzieć „żeby się odpier…li od nas” bo mamy wspólną przeszłość i wspólne interesy. Bo mamy.
    I tak powtarzać co jakiś czas.

    Poza tym, w IL zbliżają się wybory – wiadomo było, że przyczepią się do czegokolwiek! Dyplomacja może i powinna być stanowcza ale przed.

    Efekt mamy taki, że wszyscy na nas „s…ą”.

    SW

  12. piko napisał(a):

    SW

    A może wiesz dlaczego to robią?

    I o czym świadczy taka synchronizacja?

  13. piko napisał(a):

    sw
    „Wg doniesień izraelskiej prasy, aż 61 deputowanych w 120-osobowym izraelskim parlamencie popiera projekt ustawy, na mocy której Polska zostałaby oskarżona o negowanie Holokaustu, jeśli przyjmie nową ustawę o IPN. Wg „Jerusalem Post”, projekt popierają posłowie rządzącej koalicji i część opozycji.”

    Czy dalej uważasz, że z żydami da się normalnie rozmawiać? Przecież to jest inna cywilizacja. Twoje zdolności negocjacyjne chyba są za małe. A może się mylę.

  14. nagor napisał(a):

    @Stary Wrocek
    Grasz po ich stronie ? Świadomie czy tylko tak wychodzi. Masz uwagi do dyplomacji-rządu , a on postępuje tak jak namawiasz(błędnie) .
    To nie jest partner do takiej/w tym stylu dyskusji , bo z ich strony to zagrywka i jak nie p…….sz między oczy to strata czasu .

  15. Anonim napisał(a):

    @piko @nagor

    Szanowni Panowie

    Stanowczość nie jest złą rzeczą. Jest potrzebna. Ale w połączeniu z naiwnością nigdy nie da dobrych rezultatów.
    Na marginesie, wczorajszy program „Warto rozmawiać” i opinie, które zostały wypowiedziane (m.in. prof. Nowak) niestety potwierdziły moją.

    Kłaniam się Panom

  16. piko napisał(a):

    Wrocku

    Nie gniewaj się za ton moich wypowiedzi. Sprawa jest emocjonująca. Poniżej masz link do tekstu który chyba trafnie pokazuje skąd taki jazgot w Izraelu i USA

    http://3obieg.pl/polskie-obozy-koncentracyjne-a-jednak-deal

    Można sobie negocjować a kasa jest kasa.

  17. nagor napisał(a):

    @Stary Wrocek
    Rozważ , kiedy mamy fakt niezaprzeczalny (fizycznie i historycznie) to ubieranie dyskusji i ocen we frak dyplomacji , kalkulacji ryzyka używanej formy itp , nie zmieni tego faktu (ani prawdy z niego wynikającej) .
    Inaczej rozmawiamy w przypadku , kiedy w tym fakcie mamy jakieś sprawstwo i frakiem dyplomacji itp staramy się dobre strony zachowań powiększyć , a złe pomiejszyć aby obraz końcowy był lepszy od faktycznego (prawdziwego).
    To przez używanie technik w tym przypadku jest samodzielne wmontowanie się w oczerniającą narrację, przyznawania się do czegoś co nas nie dotyczy, lub domyślnie , mamy z tytułu takich zachowań nieczyste sumienie .

  18. Anonim napisał(a):

    @nagor @piko

    Panowie, ja się rzecz jasna nie gniewam. Dysputa ciekawa.
    Do ostatnich Panów komentarzy odniosę się w odrębnej notce.
    Dzisiaj albo jutro 🙂

    Pozdrawiam Panów 🙂

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi