Niepewność

Cztery wymiary rzeczy
W nieskończonych przestworzach
Stworzyłeś Panie

Przestrzeń się pokłoniła
Przed Twym obliczem
Czas ruszył i światła zabłysły

I potoczył się świat turkocząc
Po gwiezdnych drogach
Zmyślnymi prawami rządzony

I jestem tu – dziecko gwiazd
Taplam się na brzegu oceanu
Bezkresu – zbierając muszelki

Lecz czasami patrząc w gwiazdy
Jestem bezradny, słaby i mały
I zadaję sobie pytanie – czy stamtąd
Tylko przyszedłem i czy tam powrócę cały?

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przejdź do paska narzędzi