Nie „Korona Królów”, a pasjonująca, polska „Gra o Tron” (1)

You may also like...

6 komentarzy

  1. boson napisał(a):

    Jasne – Władysław to ten „Łokietek”, a ów Kazimierz to „Wielki” – gratuluję iście szwajcarskiego poczucia humoru.

  2. Anonim napisał(a):

    @boson
    Dla triumfu zła potrzeba tylko żeby dobrzy ludzie nic nie robili.. zaiste powrócę chyba do niebytu..
    Szkoda tylko, że takie samolubne s..ny, jak ty zawsze podcinają skrzydła z zachłanności, by nie daj Boże komuś się nie chciało kontynuować..
    Poza tym wisi mi twoja opinia.

  3. E.B napisał(a):

    Robert

    Z ciekawością przeczytałam Twoją notkę i proszę kontynuuj.
    Nie wiem co się tutaj ostatnio dzieje, ale trzeba jakoś nad tym zapanować, bo się zadziobiemy.

  4. nagor napisał(a):

    w bezkresach ponad czasem
    trzeba zrozumieć stany traumatyczne , który sok wybrać , żółty czy czerwony do saturatora na Marsie?

  5. izaluka napisał(a):

    Robert z Jamajki
    Ja, podobnie, jak E.B. z wielkim zainteresowaniem przeczytałam Twoją opowieść i mam nadzieję na kontynuację. Powszechna wiedza o naszych polskich dziejach jest znikoma, a takie prace, jak Twoja, są na tej pustyni bezcenne. Budzą zainteresowanie i rozświetlają mroki niewiedzy. Dziękuję i proszę o więcej.

  6. robertzjamajki napisał(a):

    Hej,
    spoko wspol blogerzy i -erki (blogerki, nie mylic z Erkiem), jasne ze będzie kontynuacja, a anonimowi tylko nerwy puściły 🙂
    Postaram się bywać częściej i mieć więcej czasu. Dzisiaj krotko, bo real wzywa.

    Pozdrawiam i glosujcie na mnie 🙂

    Bobo

Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi