03 – Kamery na pokładach tutek

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kamery były zamontowane w obu naszych tutkach. Co najmniej po jednej – z przodu, centralnie tuż przy środkowej przedniej szybce wewnątrz kabiny, oczywiście. To widać na zdjęciach. Że kamerki nagrywają cały lot, to oczywiste – skoro tysiące kierowców w autach nagrywa nawet swoje codzienne jazdy do pracy. Ale: zwykły Kowalski nie jest vip-em, i nie musi obrazu z kamerki retransmitować do Centrum Operacyjnego. A tutka wozi vipów i obraz a nawet i dźwięk – najprawdopodobniej retransmituje do Centrum Operacyjnego, żeby tam:

1/ obraz (całej trasy przelotu – być może w jakości HD) i dźwięk (tego wszystkiego co słychać w kabinie) oglądało i słuchało na żywo, w czasie rzeczywistym wiele par oczu i uszu – na monitorach i głośnikach, oraz żeby obserwowali (np. każdy swój sektor) – czy jakiś terrorysta szybowcem, dwupłatowcem, rakietą czy jakimś dronem – nie chce staranować samolotu z vipem. Lub jakieś stado ptaków, czy inna cholera się nie zbliża od prawej strony. Wtedy są „dodatkowymi oczami” pilotów i ogólnie bezpieczeństwo lotu w tym aspekcie niepomiernie wzrasta. Czyż nie? Prawdopodobnie jest też tak w przypadku limuzyn vipów. Też raczej mają kamery z retransmisją obrazu do jakiegoś Centrum Operacyjnego. I tam również kilka dodatkowych par oczu i uszu on-line, w czasie rzeczywistym obserwuje otoczenie auta w ruchu i w razie czego zawiadamia kierowcę i ochronę o zagrożeniu. Gdyby człowiek o złych intencjach chciał nagle zza skrzyżowania wyjechać/wybiec i próbować staranować auto vipa.

2/ Nagrania z całych tras przelotów (dla tutek), czy przejazdów (dla limuzyn) – są w najnowocześniejszy dla danej epoki sposób nagrywane. Ale jest pytanie – gdzie są nagrywane?
Są nagrywane (być może) – w samolocie. Ale, co ważniejsze, zakładam, że:

SĄ NAGRYWANE PRZEDE WSZYSTKIM W NAZIEMNYM CENTRUM OPERACYJNYM ŚLEDZĄCYM, WIDZĄCYM I SŁYSZĄCYM W CZASIE RZECZYWISTYM KAŻDY PRZELECIANY CENTYMETR TRASY SAMOLOTU VIP-A. I to było możliwe technicznie i stosowane w odniesieniu do VIP-ów – przypuszczam – już pół wieku temu do tyłu. Tylko w bardziej topornej, adekwatnej do ówczesnego poziomu technologii. Obecnie obraz ale i dźwięk z kamery jest nagrywany na dyskach HDD lub SSD, oczywiście. A w telewizji wciąż mówią „taśmy” – to działa na wyobraźnię… (słowo „taśmy” – jest jak zwykle dla idiotów – ale to tak, na marginesie). W Koziej Wólce już od 30 lat nie używa się nawet taśm. Obraz i dźwięk jest nagrywany cyfrowo, na dyskach, w najwyższej jakości (dla vipów – z przyczyn procesowych i operacyjnych – HD) i co ważne – nagranie jest prawdopodobnie od razu multiplikowane (zwielokrotnione). Czyli jest „na wszelkij słuczaj” równolegle nagrywane w kilku kopiach. Gdyby cokolwiek w czasie przelotu/przejazdu zdarzyło się nagłego/ zagrażającego choćby w niewielkim stopniu vipowi – wtedy nagranie jest w dogodnym i dowolnym czasie przeglądane/przesłuchiwane, dowolnie powtarzane, cofane, zwalniane, powiększane, wyostrzane, i ogólnie poddawane obróbce cyfrowej. Aby np. wydobyć z niego facjatę terrorysty, lub numery rejestracyjne samolociku, który chciał staranować w locie tutkę vipa. Zakładam, że to standardowa praktyka wszystkich służb na świecie ochraniających samoloty/samochody przewożące vipów.

Czyli: nagrania z tutki lub jakiegokolwiek innego/innych samolotów wiozących 10.04.2010 naszą Delegację Katyńską od startu (jeżeli wogóle był) – do zaniku zasilania – po prostu jest.
I to nie ma, że: „A, bo rosjanie…, A, bo Tusek…” itp. To 7 lat słyszane jak mantra żałosne (z punktu widzenia powagi Państwa) mazgajenie i nieznośne dla choć trochę myślących logicznie obywateli – do zarejestrowanego w Naziemnym Centrum Operacyjnym nagrania z całości przelotu – wogóle nie ma (na szczęście) zastosowania.
To nagranie – z całego przelotu – ono jest u nas, bo musi być – takie czasy. I to na wielu dyskach, skopiowane dowolną ilość razy na dowolnej ilości nośników. Może być nawet uploadowane na nieznanej ilości serwerów, albo i w „chmurze”. Takie czasy…

Zakładam, że:
a/ – kamera jest w odpowiedni sposób zintegrowana z systemem informatycznym samolotu
b/ – kamera jest połączona z elektroniką systemu łączności nadawczo-odbiorczej samolotu.
c/ – obraz z kamery nagrywany w Naziemnym Centrum Operacyjnym posiada wszystkie niezbędne znaczniki. Są one potrzebne na potrzeby ewentualne przyszłe – procesowe,
albo na potrzeby bieżące (operacyjne) to jest np:
data, godz, min…itd. aż być może do milisekund (na potrzeby ewentualnych przyszłych obliczeń i analiz procesów b. szybkich)
znaczniki położenia w przestrzeni ( te moga być „umieszczone” w sofcie kamery a więc i w nagraniu – przez system informatyczny samolotu, z jego danych położenia).
To są wymienione tylko te podstawowe. Niewykluczone, że tych informacji jest dużo więcej. One mogą być wykorzystywane zarówno w czasie lotu, na bieżąco przez obsługę Centrum Operacyjnego, jak również – gdy nastąpi zdarzenie nadzwyczajne, czy zagrażające niebezpieczeństwem w czasie lotu – wykorzystane w przyszłości w dowolnym czasie do odpowiednich obliczeń/analiz na przykład procesowych.

Mocną przesłanką za koniecznością nagrywania nowoczesnymi kamerami w jakości najwyższej dostepnej w danym czasie (np. HD lub więcej) – całych przelotów i co najmniej niektórych (a może nawet wszystkich) przejazdów VIP-ów jest to, że:

Jeżeli coś by się stało w czasie przelotu/przejazdu VIP-a na trasie i wskutek tego zdarzenia samolot/samochód ulega destrukcji – to konieczność posiadania w Centrum Operacyjnym nagrania z tego właśnie przelotu/przejazdu – jest oczywista. Na przykład – do ustalenia przyczyn i przebiegu zdarzenia, ustalenia ewentualnego sprawcy/sprawców. W końcu – do wyciągnięcia stosownych wniosków na potrzeby przyszłej skuteczniejszej ochrony najważniejszych osób w Państwie. I wydaje mi się, że służby chroniące VIP-ów – nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie – tak właśnie podchodzą do tej sprawy. I to nie od dziś czy wczoraj – a od kilku dziesięcioleci – stosownie do osiągalnej technologii. Czyż nie?

19.12.2017, 22:47

jaskiniowiec

You may also like...

8 komentarzy

  1. Tadeusz_K napisał(a):

    @jaskiniowiec
    -Witam, witam..
    -No właśnie.
    Z tą tylko uwagą, że o ile mi wiadomo, to na jakąś tam chwilę (w okolicach czasu rozczlonkowania TU_154 w powietrzu ) zanikł sygnał elektromagnetyczny nad Polską- no i prezesa zwolniono, czy coś koło tego mu zrobiono.
    Może za dużo kumał?
    Przez kilkanaście sekund było podobno ciemnia telekomunikacyjna..
    -Czy się mylę?

  2. nagor napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Witaj , z tym sygnałem i zwolnieniami dwóch prezesów telefoni komórkowej pisała prasa raz w pierwszy dzień po katastrofie ……. i do dzisaj nic.

  3. Tadeusz_K napisał(a):

    @nagor
    Czyli przewidziano, że w tutkch są kamerki @jaskiniowca działające online.
    Majstersztyk zbrodni!

  4. jaskiniowiec napisał(a):

    @Tadeusz_K
    Łączność cywilna jednej z sieci telefonii komórkowych – z różnych przyczyn technicznych (jedną z nich są różne częstotliwości), oraz pozatechnicznych – nie może mieć wpływu na łączność samolotu wojskowego z Centrum Operacyjnym. A dlatego napisałem „jednej z sieci” – bo zatrzymano jakiegoś ważnego osobnika właśnie „jednej z sieci telefonii komórkowej” – tuż po 10.04. – tak donosiła prasa. Przez 7 lat żaden z dziennikarzy Targowicy, ani tych „do bólu patriotycznych” – nie zapytał nikogo, kto mógłby mieć wiedzę o przyczynach tego zatrzymania – jaki był powód zatrzymania.
    W efekcie końcowym nagrania wysokiej jakości wszystkich lotów naszych samolotów rządowych są przez 7 lat po 10.04. dostępne w Polsce.
    Proszę również wziąć pod uwagę, że po 10.04. była zmasowana kanonada dezinformacji i mnóstwo podawanych informacji było tak surrealistycznych i absurdalnych, że wyciąganie z nich jakichś wniosków (pozytywnych – typu – „jak, lub co mogło być” – jest ryzykowne. Przykład – o ćwierć godziny podawana przez kilka tygodni
    późniejsza godzina „katastrofy” – gdy nagranie w jakości HD całego lotu ze znacznikami czasu (z dokładnością do milisekund) – są w Polsce od 10.04. do dziś.
    Nie tylko tego lotu, lecz wszystkich lotów rządowych samolotów do (przypuszczam) lat 90-tych, (ew.wczesnych 2000) wstecz. Odkąd technika to umożliwiała.
    Pozdr.

  5. nagor napisał(a):

    @jaskiniowiec
    Mnie niezmiernie dziwi , kiedy materiały co powinny być w polsce , a związane z przygotowaniem i wylotem w dniach 10.04 nie są przedstawiane wiążąco przez oficjalne czynniki/komisje .Albo stwierdzenie/komunikat , że takowych nie ma , mimo że być powinny bo zaginęły . Bez jasnego określenia tej wiedzy reszta jest iluzją .
    Odnoszę takie wrażenie jakby ubito palik w Smoleńskich krzakach i przywiązano wszystkich na sznurku aby poza jego długość nie oddalali się z tego miejsca. Cała energia ma się skupić na tym miejscu i papierach MAK/Miller .Tak postepuje też większość polemistów społecznych jak też komisja AM .
    Takie zadanie składania na fałszywm miejscu z fałszywych materiałów możliwych wersji teorii/hipotez czegoś , czego tam nie było .
    Raczej przypomina to działania osłonowe i celową dezinformację , tak kiedyś jak i dzisiaj , jak najdalej od Warszawy .

  6. jaskiniowiec napisał(a):

    @nagor

    Ależ oczywiście. Dozwolony jest tylko chocholi taniec wokół polanki z rozsypanym ruskim złomem. Nic ponadto, gdyż takie są odgórne rozkazy.
    A obraz z kamer w samolotach jest nagrywany w Centrum Operacyjnym od momentu zapuszczenia silników albo i wcześniej – bo tego wymagają właśnie względy bezpieczeństwa. Czyli nagrane jest wszystko, nawet kołowanie na pasie, cały ewentualny przelot, aż do wyłączenia lub zaniku napięcia w samolocie. A nagranie zawiera oczywiście skalibrowane, precyzyjne znaczniki czasu. I te nagrania z kamer z wszystkich przelotów vipowskich z okresu (przypuszczam – od początku lat 2000 albo i wcześniej – do chwili obecnej) – są w posiadaniu odpowiednich służb odpowiedzialnych za przeloty Vip-ów. Więc cała ta operetkowa szermieka na kłamstwa obustronnych badaczy „końcóweczki” jest tylko medialnym biciem piany i podgrzewaniem elektoratu tego, czy tamtego.
    Pozdr.

  7. jaskiniowiec napisał(a):

    P.S.
    Zdjęcia dobrej rozdzielczości są na wordpressie na moim blogu.
    Tu – (z przyczyny na razie mi nieznanej – są w niskiej rozdzielczości)

  8. jaskiniowiec napisał(a):

    Pozwolę sobie zamieścić poniżej komentarze do tej samej notki z mojego bloga na wordpressie:

    35stan pisze:
    Grudzień 20, 2017 o 6:14 pm

    To, że kamery na pokładzie Tutek były, to rzecz pewna. W saloniku prezydenckim jest monitor na którym VIP-y mogły oglądać świat wokół samolotu (zapewne podczas startu i lądowania, bo na pułapie FL330 niewiele się dzieje).
    Były dostępne kiedyś na YT filmiki ze startu i lądowania TU154M nr 101 ale obecnie linki do nich są nieaktywne:

    jaskiniowiec pisze:
    Grudzień 20, 2017 o 8:49 pm

    Czołem @35stan,
    Dzięki, że zechciałeś tu zajrzeć do mojej jaskini.
    Te 3 notki, które napisałem – są może niezbyt dobrze udokumentowane zdjęciami, gdyż dopiero zaczynam trochę pisać o 10.04.
    Tak w zarysie, moje notki:
    „2. Zdjęcia Tu-154” – właśnie główną sprawą jest wykazanie „czarno na białym” z analizy porównawczej zdjęć tupolewów 101, 102 z różnych okresów, że właśnie „narzędziem” i „mieczem ostatecznym” do tego żeby dojść, czy była wogóle podmianka 101 /102 – ma być stałość i niezmienność pewnych widocznych elementów poszycia dla danej jednostki. Np. układ nitów, kształty i wzajemna konfiguracja pewnych blach poszycia i być może kilka innych szczegółów.
    Czy „siła” tego argumentu – nawet przy 100% wykazaniu przez kogoś, że ” w okresie od… do…” np. 102 „robiła” za 101 – jest duża? Jako dowodu bezpośredniego, oczywiście – nie. Chyba, że podmiana by dotyczyła okresu zawierającego w sobie dokładnie 10.04. rano – wtedy absolutnie – TAK. I wtedy to byłby dowód najcięższej wagi. Ale gdyby podmianka została udowodniona jedynie w innym okresie czasu – wtedy byłaby to jedynie poszlaka i przesłanka, że ogólnie coś kombinowali, że była podgatowka do akcji. Niestety – nie wziąłem na siebie (na dzień dzisiejszy) dokładnej analizy materiału i udowodnieniu podmiany.
    „3. Kamery na pokładach tutek” – Z faktu, że kamery były, oraz że obraz był transmitowany i w C.O. nagrywany (uzasadniłem dlaczego) – wynika, że 100% zapis lotu jest u nas, w Polsce.
    „4. Oblot techniczny tu-154” – wykazana jest niespójność i sprzeczności wersji oficjalnej zdarzeń 05.04 do 10. 04., w tym sprzeczności logiczne tej wersji z oblotem Tu-154.

Dodaj komentarz:

Przejdź do paska narzędzi